Witam.
Sharan 1.9 TDI 97r. klimatronik.
Problem polega na tym że sprężarka i wentylatory skraplacza nie chcą się włączyć odrazu po odpaleniu silnika tylko dopiero po przejechaniu ok. 100 metrów, wtedy ruszy i chłodzi dobrze.
Może ktoś się spotkał z takim obiawem?
Dodam że dzieje się tak po każdorazowym odpaleniu silnika nie ważne czy zimno czy ciepło żeby ruszyła klima trzeba odjechać z miejsca później jak się zatrzymam to chodzi normalnie ale jak zgasze silnik i odpale znowu to już się nie włączy dopiero po przejechaniu tych 100m.
W klimatroniku i silniku nie ma żadnych błędów, klimatyzacja sprawna i szczelna.
Troche to denerwujące bo latem na postoju nie schłodza kabiny przed wejściem do auta.
A może tak powinna chdzić??? może ktoś ma jakiś pomysł?
Sharan 1.9 TDI 97r. klimatronik.
Problem polega na tym że sprężarka i wentylatory skraplacza nie chcą się włączyć odrazu po odpaleniu silnika tylko dopiero po przejechaniu ok. 100 metrów, wtedy ruszy i chłodzi dobrze.
Może ktoś się spotkał z takim obiawem?
Dodam że dzieje się tak po każdorazowym odpaleniu silnika nie ważne czy zimno czy ciepło żeby ruszyła klima trzeba odjechać z miejsca później jak się zatrzymam to chodzi normalnie ale jak zgasze silnik i odpale znowu to już się nie włączy dopiero po przejechaniu tych 100m.
W klimatroniku i silniku nie ma żadnych błędów, klimatyzacja sprawna i szczelna.
Troche to denerwujące bo latem na postoju nie schłodza kabiny przed wejściem do auta.
A może tak powinna chdzić??? może ktoś ma jakiś pomysł?