Jeśli nie ma centralnego zamka to niekoniecznie polecam alarm- bo bedzie to ciągle wyć. Wtedy ludziska najpierw otwierają z klucza no i wyje , a potem wyłączają alarm .
Jeśli alarm, to proponuję założyc od razu zamek centralny.
Alarmy są przeróżne, sam montuje mało znane, ale niezawodne, a są znane i takie sobie co do funkcjonalności. Pożądny warsztat ma w ofercie wiele alarmów z atestami, homologacją itd. Czasem to płacimy tylko za te właśnie w/w atesty, bo alarmy są przeciętne. W tańszych chińczykach też trafiają sie dobre, ale za kilka lat jak przyjdzie do naprawy,wymiany pilota to bedzie problem.
Przyzwoity alarm ze sterownikiem centr.zamka+ siłowniki to koszt 250-350 zł+ conajmniej drugie tyle robocizna, ale to nie alarm jest najważniejszy , tylko jego montaż.
A patenty własne instalatora to przeróżne odcięcia obwodów elektrycznych auta uruchamiane w niekonwencjonalny, znany tylko jemu i właścicielowi .
Ważna uwaga : każde odcięcie MUSI mieć dodatkowe obejście - czyli możliwośc awaryjnego odpalenia auta po załączeniu na stałe tegoż odcięcia.
Dodano po 9 [minuty]:
Jeśli ma być na oryginalnych częściach do skody- siłowniki ,alarm CAN, itd to będzie na pewno 2-3 razy drożej, bo zwykły alarm (a szczególnie zamek), zeby dobrze działał, to wymaga to sporego doświadczenia w tych autach.Ja osobiście nie lubię fabii do montażu alarmu i zamków.