Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Metal Work Pneumatic
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pomiar ilości zalanego parafiną znicza. Waga czy czujnik ?

123qazxsw 01 Gru 2008 17:16 8322 33
  • #1 01 Gru 2008 17:16
    123qazxsw
    Poziom 10  

    Witam!

    Mam ciekawy problem na bazie koncepcji.

    Otóż mam taśmociąg sterowany z falownika oraz rurę z elektrozaworem, która leje gorącą parafinę (wosk) do znicza szklanego. Taśma sobie jedzie (sterowana z falownika) fotokomóreczka zatrzymuje znicz w określonej pozycji po czym powinna nalać się określona ilość parafiny. Zaznaczam iż będą to różne ilości w zależności od rodzaju znicza.
    Chcę zastosować sterownik s7 200 i zrobię sobie jakieś recepturki.


    Problem polega na tym że jakim sposobem odmierzyć np. 100 gr parafiny. Waga na taśmie będzie drogim rozwiązaniem. Ale może czujnik przepływu? z impulsatorem? czy lepiej jakiś inny czujnik?

    0 29
  • Metal Work Pneumatic
  • #2 01 Gru 2008 17:42
    Lutek49
    Poziom 36  

    Może czujnik wysokości nalania parafiny (wosku). Oczywiście trzeba ustalić jaka jest wysokość parafiny dla konkretnego rozmiaru znicza - to wystarczy zrobić tylko raz dla danego typu. Przypuszczam, że napełniasz znicze o określonej wielkości partiami.

    0
  • #3 01 Gru 2008 17:54
    123qazxsw
    Poziom 10  

    Spotkałem się już z czujnikami wysokości przy liniach pakujących cukier do torebek. (czujniki siemensa). Cukier jest odmierzany przez wagi. Po zasypaniu torebek czujnik sprawdza czy jakaś torebka nie została przesypana, torebki z zadużą ilością cukru są wywalane z linii pzez wypychacz. Ale nie wiem jaka jest tolerancja?

    Ale czy czujnik wysokości nie będzie małodokładny? Jesli chodzi o kalibrację to się zgodzę ze napełniane są partiami. Zawsze mogę zrobić kilka podprogramów lub receptur i z tym nie ma problemu. Zastanawiam się też jaki czujnik by się nadał na płynna parafinę......

    Rozumiem ze sterownik powinien w takim wypadku posiadać wejście analogowe? Czujnik pewnie ma wyjście 4-20mA lub 0-10V?

    0
  • #4 01 Gru 2008 19:34
    Lutek49
    Poziom 36  

    Myślałem raczej o czujniku wykonanym we własnym zakresie. Może fotokomórka? Nie wiem tylko w jakim czasie zalana parafina staje się na tyle mętna (nieprzezroczysta) aby nie przepuszczać wiązki światła - być może czas ten jest na tyle długi, że powodowałby zbyt duże przestoje na taśmie. Inny czujnik to zwykły pływak podnoszony do góry przez parafinę powodujący zwieranie (bądź rozwieranie) styków. Czujniki temperaturowe raczej można wykluczyć ze względu na pojemność cieplną, która powodowałaby przekłamania.

    0
  • #5 01 Gru 2008 21:45
    marek_ka
    Poziom 26  

    S7 200, receptury, linia produkcyjna, może HMI a gotowy czujnik za drogi? Czegoś tu nie rozumiem. Najtańsze waga dziesiętna zasłania fotokomórkę. Waga wykonana home made. (to nie żart) Naprawdę taką wagę zrobisz niewielkim kosztem. Precyzyjny pomiar ilości cieczy to czujniki powyżej 1000 PLN.

    0
  • Metal Work Pneumatic
  • #7 02 Gru 2008 02:09
    celugork
    Poziom 12  

    A moze parafine jako cialo stale np. w ksztalcie preta ciac na odcinki 100g i dawac do kazdego znicza i znicz podgrzewac do topienia parafiny ??
    Tani domowy sposob bez sensorow,energia prawie ta sama,ciecie proste za pomoca cieplego druta,formowanie parafinowego preta moze sie odbywac nawet przez tloczenie,i tu moze byc dzielone na kawalki 100g,przy uzyciu jednej energii.

    0
  • #8 02 Gru 2008 02:40
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Przy stałym ciśnieniu podawania parafiny czas otwarcia zaworu jest proporcjonalny do masy . Krótszy czas -mała masa itd. Wystarczy przeprowadzić eksperymenty w ustalonych warunkach.
    Stałe ciśnienie zapewnia prosty układ z pompą i zaworem- regulatorem ciśnienia- analogicznie jak we wtrysku benzyny-

    Dodano po 12 [minuty]:

    Jest jeszcze jeden dobry sposób na dozowanie tego typu, coprawda bardziej mechaniczny :
    Mechanizm korbowo-tłokowy o regulowanej długości korbowodu. Zespół tłok-cylinder to dozownica- wraz z prostymi zaworami zwrotnymi (kulkowymi)pomiędzy wylewką i cylindrem ,oraz cylindrem a zbiornikiem parafiny.
    Dobierając (zmieniając) skok mechanizmu korbowego zmieniamy podawaną objętość . Oczywiście cylinder podgrzewany, lub w płaszczu wodnym itd.
    I obejdzie się bez S7-emki hi hi...

    0
  • #9 02 Gru 2008 04:24
    histeria
    Poziom 19  

    Też nad tym myślałem jak to zrobić.Mam znajomego który ma taką firmę,ale jakoś nie wyraża chęci zrobienia czegoś takiego.Nawet wstępnie przymierzałem się do tego-jakiś atmelek,wyświetlacz i do tego czujnik przepływu(gdzieś spotkałem się z ofertą czujnika ok 250zł,temperatura pracy ok 80stopni co chyba byłoby wystarczające)Wtedy też nie bardzo wiedziałem jaki zastosować elektrozawór-myślałem o takim od pralki automatycznej.Ale cóż brak motywacji i temat trafił do archiwum-czeka na lepsze czasy,albo się nie doczeka.

    0
  • #10 02 Gru 2008 09:44
    gregor50+
    Poziom 19  

    Ja bym taką parafinę(ciekłą) dozował ślimakiem i mierzył ilość obrotów i przeliczał na objętość a następnie na wagę stałej parafiny.

    0
  • #11 02 Gru 2008 11:27
    damiankulka
    Poziom 8  

    Ja polecam wagę. Lepiej mierzyć ciężar parafiny w zniczu.

    0
  • #12 02 Gru 2008 11:46
    dydymo
    Poziom 10  

    damiankulka napisał:
    Ja polecam wagę. Lepiej mierzyć ciężar parafiny w zniczu.


    Ile wg Ciebie będzie kosztował system ważący, aby zapewnić odpowiednią wydajność (zakładam, że dużą) ? No właśnie bardzo dużo.
    W takich systemach najlepiej sprawdza się dozowanie volumetryczne a więc ... najlepszy pomysł to:
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Jest jeszcze jeden dobry sposób na dozowanie tego typu, coprawda bardziej mechaniczny :
    Mechanizm korbowo-tłokowy o regulowanej długości korbowodu. Zespół tłok-cylinder to dozownica- wraz z prostymi zaworami zwrotnymi (kulkowymi)pomiędzy wylewką i cylindrem ,oraz cylindrem a zbiornikiem parafiny.
    Dobierając (zmieniając) skok mechanizmu korbowego zmieniamy podawaną objętość . Oczywiście cylinder podgrzewany, lub w płaszczu wodnym itd.
    I obejdzie się bez S7-emki hi hi...


    Pozdrawiam

    0
  • #13 02 Gru 2008 23:42
    arkady_pl
    Poziom 24  

    Najprościej, zastosować dozownik o stałej wydajności i regulować czas dozowania. Wlewany materiał jest przecież w miarę jednolity i jeżeli nasz dozownik poda produkt przez sekundę za każdym razem to poda go tyle samo.
    Regulując czas dozowania zmieniamy ilośc. Prosto i tanio.

    Niedawno takie coś robiłem - dozownik do jakiegoś kiślowatego produktu. Teraz będzie nowsza wersja z panelem dotykowym a dozownik będzie ślimakowy.

    Dodano po 7 [minuty]:

    andrzej lukaszewicz napisał:
    Jest jeszcze jeden dobry sposób na dozowanie tego typu, coprawda bardziej mechaniczny :
    Mechanizm korbowo-tłokowy o regulowanej długości korbowodu. Zespół tłok-cylinder to dozownica- wraz z prostymi zaworami zwrotnymi (kulkowymi)pomiędzy wylewką i cylindrem ,oraz cylindrem a zbiornikiem parafiny.
    Dobierając (zmieniając) skok mechanizmu korbowego zmieniamy podawaną objętość . Oczywiście cylinder podgrzewany, lub w płaszczu wodnym itd.
    I obejdzie się bez S7-emki hi hi...


    Po pierwsze, nie wyobrażam sobie regulacji długości korbowodu przez operatora maszyny bez jej rozbierania.
    Po drugie, super, byle tylko nie trzeba było za często zmieniać tego wymiaru, np. co 100szt, bo pół dnia spędzisz na regulacjach.

    Teoretycznie pomysł jest ok, ale życie zmusza do innych rozwiązań.

    0
  • #14 03 Gru 2008 07:54
    pukury
    Poziom 35  

    Witam.
    Pracowałem kiedyś w plmosie jako mechanik i naprawialiśmy ( między innymi ) monobloki do rozlewania gorzały ( od razu zakręcały butelki i naklejały etykiety ) .
    Krótko mówiąc było to tak - bo butelki wchodziły 2 rurki .
    Jedną nalewana była " zawartość " :D a druga ( ustawiona na poziomie pożądanym ) zasilana była powietrzem .
    Jeżeli poziom cieczy osiągnął drugą rurkę ( wylot oczywiście ) zwiększało się w niej ciśnienie i elektrozawór odcinał dopływ .
    Tak było w starszych maszynach - teraz to może inaczej mają rozwiązane .
    Pozdrawiam .

    0
  • #15 03 Gru 2008 08:46
    arkady_pl
    Poziom 24  

    pukury napisał:
    Witam.
    (...)do butelki wchodziły 2 rurki . Jedną nalewana była " zawartość " :D a druga ( ustawiona na poziomie pożądanym ) zasilana była powietrzem .
    Jeżeli poziom cieczy osiągnął drugą rurkę ( wylot oczywiście ) zwiększało się w niej ciśnienie i elektrozawór odcinał dopływ.

    Problem w tym, że parafina nie jest jak wódka - parafina krzepnie i osadzi sie na wylocie rurki. Gdy przewężenie osiągnie wartość krytyczną to przestanie napełniać znicze.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Dlaczego nie waga? Waga ma sens np, przy ważeniu ogórków w kartonie. Składowe elementy mają wówczas różną wagę a jest dla nas istotna waga produktu końcowego. W tym przypadku ja bym stosował dozownik o stałej wydajności. Jeśli masz zawór, oraz pompę(tudzież inny wynalazek), która podaje parafinę ze stałą prędkością, to naprawdę, najprostrzym rozwiązaniem jest sterowanie czasowe.

    0
  • #16 03 Gru 2008 09:07
    dydymo
    Poziom 10  

    pukury napisał:
    Witam.
    (...)do butelki wchodziły 2 rurki . Jedną nalewana była " zawartość " :D a druga ( ustawiona na poziomie pożądanym ) zasilana była powietrzem .
    Jeżeli poziom cieczy osiągnął drugą rurkę ( wylot oczywiście ) zwiększało się w niej ciśnienie i elektrozawór odcinał dopływ.

    Sposób używany powszechnie z sukcesami np. w dystrybutorach paliwa.

    arkady_pl napisał:
    Problem w tym, że parafina nie jest jak wódka - parafina krzepnie i osadzi sie na wylocie rurki. Gdy przewężenie osiągnie wartość krytyczną to przestanie napełniać znicze.


    Wystarczy podgrzewać rurkę.

    Co do zmiany długości korbowodu, to zniczy nie produkuje się tylko po 100 szt. więc nie będzie częstych zmian jego długości. Poza tym ten system zmiany długości korbowodu jest tak prosty jak obniżanie prysznica po szynie w łazience. I do tego można to wykonać jako zupełny automat z nastawą wartości skoku skoku z panela.

    0
  • #17 03 Gru 2008 09:07
    pukury
    Poziom 35  

    Witam.
    Rozwiązanie podałem tak gwoli informacji - może się przydać komuś innemu do czegoś innego .
    Z zaworem jest podobnie - musi mieć stałą temperaturę .
    Inaczej tu i ówdzie wewnątrz nam skrzepnie i koniec zabawy - pozmieniają się przekroje .
    Zawór trzeba by zrobić ( to nie wielki problem ) .
    Teflon i nierdzewka występują w przyrodzie bez problemu :D .
    Pozdrawiam .

    0
  • #18 03 Gru 2008 09:22
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Do kol. arkady pl
    rozwiązanie z regulacją skoku tłoka nie jest tak upierdliwe jak koleda myśli, a regulacja i przestawienie mechaniczne to minuta postoju , i jak napisał kol. dydymo można to zautomatyzować .
    Stosuje sie go do dozowania musztard, majonezów itd na dośc wydajnych liniach.

    0
  • #19 03 Gru 2008 09:34
    arkady_pl
    Poziom 24  

    dydymo napisał:

    arkady_pl napisał:
    Problem w tym, że parafina nie jest jak wódka - parafina krzepnie i osadzi sie na wylocie rurki. Gdy przewężenie osiągnie wartość krytyczną to przestanie napełniać znicze.


    Wystarczy podgrzewać rurkę.


    Zgadza się, można komplikować ile się chce. Szukajmy najprostrzego rozwiązania.

    dydymo napisał:

    Co do zmiany długości korbowodu, (...) system zmiany długości korbowodu jest tak prosty jak obniżanie prysznica po szynie w łazience. I do tego można to wykonać jako zupełny automat z nastawą wartości skoku skoku z panela.

    To masz kolejny mechanizm dodatkowo komplikujacy całe urządzenie.
    dozownik slimakowy jest dużo prostszym rozwiązaniem dającym mozliwość regulacji szybkości podawania poprzez sterowanie prędkością obrotową silnika. Taki dozownik ślimakowy z silnikiem krokowym i zawór można zespolić w jednym prostym module. I zauważ, że cały mechanizm można zrobić bardzo kompaktowy.

    Nie neguję Twoich pomysłów. Jedynie staram się na maksa upraszaczać mechanizm. Bo zauważ, jak bardzo skomplikowaną budowę ma dozownik ślimakowy a jaką ma pomysł z wałem korbowym, korbowodem, tłokiem, cylindrem, uszczelniaczami, głowicą i zaworami? Już pomijam temat szczelności obu zaworów i problemów z osadzaniem się parafiny na gładzi zaworów. A tutaj masz według mnie dużo tańsze rozwiązanie i mniej zawodne a na dodatek łatwe do sterowania. Zawór zamykający w przypadku dozownika ślimakowego nie musi być super zaawansowany bo ślimak zatrzymasz natychmiast a nawet mając silnik krokowy możesz ślimak delikatnie obrócić w przeciwnym kierunku i cofnąć parafinę od zaworu na czas domykania.

    Podobne mechanizmy stosuje się we wtryskarkach.
    Co ciekawe, cały podajnik ślimakowy jest równiez elementem rozgrzewającym wsad. Dzięki temu zasypujesz dozownik granulatem a reszta dzieje się w środku.

    Pozdrawiam.

    0
  • #20 03 Gru 2008 09:49
    dydymo
    Poziom 10  

    Podgrzewanie rurki to bardzo proste rozwiązanie kawałek drutu i przekaźnik i o taką komplikację można się pokusić tym bardziej, że jest to rozwiązanie tanie i nie zabiera wiele miejsca w szafce sterowniczej.
    Dozownik ślimakowy do ciekłej parafiny powiem szczerze jakoś mi nie pasuje.
    W jaki sposób miałby niby dozować tą parafinę. Przecież będzie ona przez niego leciała jak przez sito. Co innego materiały sypkie. Co więcej, dozowniki ślimakowe mają to do siebie, że dozują porcjami. Nie w każdym przypadku jest to pożądane (chlapania, dokładność dozowania). Wszystko to może sprowadzać się do dozowania zgrubnego i dokładnego, do którego niekoniecznie wystarczy regulacja prędkości ślimaka a zastosowanie dwóch różnych ślimaków większego i mniejszego.

    0
  • #21 03 Gru 2008 09:54
    arkady_pl
    Poziom 24  

    andrzej lukaszewicz napisał:
    Do kol. arkady pl
    rozwiązanie z regulacją skoku tłoka nie jest tak upierdliwe jak koleda myśli, a regulacja i przestawienie mechaniczne to minuta postoju , i jak napisał kol. dydymo można to zautomatyzować .
    Stosuje sie go do dozowania musztard, majonezów itd na dośc wydajnych liniach.

    zgadza się, mozna zautomatyzować, tylko masówka musztardy jest nieporównywalna dla zniczy. Chyba, że ktoś ma kilka linii produkcyjnych i na każdej ma inne znicze. Wóczas ma to sens, bo nastawiasz i jedziesz do upadłego. Produkcja masowa to nie średnio seryjna.

    Domniemuję, że ów producent zniczy to nie Mosso i ma jedną linię produkcyjną, na której musi lub chciałby wytwarzać raczej krótkoseryjnie.

    Ja obstaję przy ślimaku - może jestem uparty ale jakoś widze to jako rozwiązanie najbardziej elastyczne.

    Dodano po 3 [minuty]:

    dydymo napisał:
    W jaki sposób miałby niby dozować tą parafinę. Przecież będzie ona przez niego leciała jak przez sito.
    Czemu? Na wylocie jest zawór, o którym pisano w pierwszym poście. Chlapać nie będzie. Dozownik ślimakowy jest bardzo precyzyjnym urządzeniem dawkującym i wcale nie musi być do materiałów sypkich.

    0
  • #22 03 Gru 2008 10:18
    dydymo
    Poziom 10  

    dydymo napisał:
    W jaki sposób miałby niby dozować tą parafinę. Przecież będzie ona przez niego leciała jak przez sito.
    arkady_pl napisał:
    Czemu? Na wylocie jest zawór, o którym pisano w pierwszym poście. Chlapać nie będzie. Dozownik ślimakowy jest bardzo precyzyjnym urządzeniem dawkującym i wcale nie musi być do materiałów sypkich.

    W takim razie musimy sporządzić protokół rozbieżności ponieważ nie zaliczam podajnika ślimakowego do precyzyjnych urządzeń dozujących. Do dozujących owszem ale nie precyzyjnych.
    W przypadku gdy na końcu miałby znaleźć się zawór w ogóle nie widzę sensu stosowania ślimaka wystarczy doprowadzić powietrze do zbiornika z parafiną i zrobić ten zbiornik ciśnieniowym. Otwieramy zawór parafina dozowana zamykamy zatrzymujemy dozowanie. Utrzymując stałe ciśnienie w zbiorniku regulację dozowania zapewniamy czasem otwarcia zaworu i po temacie. Tanio i prosto tak jak chciałeś :)

    Pozdrawiam

    0
  • #23 03 Gru 2008 10:48
    Lutek49
    Poziom 36  

    Nie ma co kruszyć kopii o płynną parafinę, trzeba czekać na wypowiedź autora tematu w sprawie podawania płynnej parafiny. Wiemy, że jest rura z elektrozaworem. Nic natomiast nie wiemy w jaki sposób płynna parafina jest nalewana (czynnik/sposób podawania - tłoczenie, podajnik ślimakowy, ciśnienie, grawitacyjnie - sposoby można mnożyć). Może być na tak różne sposoby, że powinniśmy czekać na wypowiedź najbardziej zainteresowanej osoby.

    0
  • #24 03 Gru 2008 17:44
    histeria
    Poziom 19  

    No właśnie czekamy na określenie się autora-czy jest to drobna produkcja czy profesjonalna produkcja.W profesjonalnej firmie to co widziałem dostawa
    towaru do produkcji odbywa się w postaci płynnej(cysterna podgrzewana).
    W firmie jest druga taka cysterna podgrzewana i dodatkowo zbiornik który służy do faktycznego podgrzewania już do celów produkcyjnych.Taka kombinacja(różnica temperatur między zbiornikami-oszczędność energii).
    Ze względu na to że parafina krzepnie jest w ciągłym obiegu.

    0
  • #25 07 Gru 2008 10:05
    123qazxsw
    Poziom 10  

    Witam!
    Czytam i czytam i widzę że nie będzie to łatwy temat....

    Produkcja jest profesionalna i w pełni masowa.

    Parafina dostarczana jest w kostkach o wymiarach około 1000x1000x200 i tak jest składowana. Nastepnie jest rozdrabniana na mniejsze kawałki i wrzucana do skrzyni w której następuje topienie parafiny przez zestaw grzałek. Roztopiona parafina jest pompowana przez pompe zanurzeniową. Obsługa przy pomocy pistoletu (podobnego jak na stacji CPN) zalewa znicze pod kreskę dla danego rodzaju zniczy. Co któryś zalany znicz jest poddawany kontroli na wadze ( taka mała waga elektroniczna na którą kładzie się zalany znicz ręcznie).

    Pompa jest napędzana silnikiem 3 fazowym 0,75kW 400V Pompa wirnikowa o wydajności około 20l/min. Chcę adoptować tą pompę do mojego projektu z możliwością regulacji falownikiem.

    W moim projekcie znicze będą transpotrowane pod bramkę z dozownikiem zalewającym po przez taśmociąg klapkowy który jest sterowany falownikiem. Zatrzymanie pod pistoletem zrealizuję przy pomocy fotokomórki.

    Aktualnie wąż ma około 4 metrów długości o średnicy około 20mm. Jeśli chodzi o rozgrzewanie węża po postojach to jest masakra.... wąż wrzucają do zbiornika z parafiną i tam się rozgrzewa wszystko razem.. (porażka) Po rozgrzaniu wyciągają go, wycierają szmatami i jazda na 3 zmiany przez kilka dni... buhehehhe

    Wiem że na bank w moim projekcie musze zastosować wąż podgrzewany, bo do bramki zamontuję go na stałe. Pozostanie kwestia podgrzewania elektrozaworu z dyszą no i ciagle zastanawiam się jak odmierzyć dawkę...

    0
  • #26 07 Gru 2008 21:23
    marek_ka
    Poziom 26  

    Pompa o stałej wydajności i regulacja czasu otwarcia zaworu zapewni wystarczającą dokładność. Może być konieczna stabilizacja temp. Proste i skuteczne rozwiązanie.

    0
  • #27 03 Lut 2009 21:38
    rysiu46
    Poziom 11  

    Ciekła parafina w zniczu na ruchomym taśmociągu będzie rozlewała się po ściankach co chyba nie jest wskazane .Powinieneś raczej pomyśleć o ustawieniu zniczy na stole w równych odległościach i przesuwaniu dozownika pomiędzy poszczególnymi zniczami

    0
  • #28 21 Kwi 2009 12:57
    gumis81
    Poziom 2  

    witam to mój 1 post ale mnie zaciekawił i myślę że na tym poście się nie skończy.

    Ciekła parafina nie będzie się rozlewać jeśli umiejętnie wykorzystamy funkcje falownika (soft start/stop). Można bez problemu ustawić łagodny start wiec taśma nie będzie szarpać a będzie łagodnie przyśpieszać i zatrzymywać się.

    Co do tego pistoletu to trochę niewygodny sposób nalewania. Jak dobrze zrozumiałem możemy w ten sposób nalewać tylko 1 znicz na raz.

    Moim zdaniem lepszym rozwiązaniem byłoby wykonanie zbiornika podgrzewanego który utrzymywał by stałą temperaturę parafiny.
    Umieszczenie go nad taśmą ze zniczami. W zbiorniku tym należałoby wykonać w spodniej części zawory otwierane mechanicznie za pomocą siłownika. W ten sposób można zaprogramować czas otwarcia i zamknięcia zaworów. Czas otwarcia można skalibrować z wagą zalewanej parafiny.
    W tym celu dobrym rozwiązaniem jest sterownik PLC z ekranem dotykowym co ułatwia wprowadzanie zmian do programu, a także można zapisać (receptury) dla danego typu znicza.

    Pamiętać też należy aby taki zbiornik miał regulację wysokości nad zniczem, aby nie następował efekt rozprysku parafiny lanej ze zbyt wysokiego poziomu.

    czekam na efekty autora tematu co zrobił lub co zamierza bo temat dawno nie był poruszany.

    pozdrawiam

    0
  • #29 23 Kwi 2009 18:24
    gregor50+
    Poziom 19  

    Ja mam tylko krótkie pytanie .Jaką masz konstrukcję pompy że jest ona pompą stałej wydajności.
    Chyba że jest to pompa na bazie ślimaka inne z tłokami mają zmienną wydajność chwilową .Przy małych ilościach możesz mieć różne czasy otwarcia zaworu.I to mogą być niedokładności zbyt duże.

    0
  • #30 23 Kwi 2009 18:34
    pukury
    Poziom 35  

    Witam.
    Może pompa zębata lub łopatkowa ?
    Chyba łopatkowa by była nawet lepsza .
    Dało by się to chyba zrobić na takich elementach .
    Pozdrawiam .

    0
  Szukaj w 5mln produktów