Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCIM Europe 2019
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dynamo, prądnica w rowerze

snickers1958 02 Gru 2008 02:35 26973 36
  • #1 02 Gru 2008 02:35
    snickers1958
    Poziom 11  

    Witam serdecznie! Ostatni post jaki znalazłem w podobnej i mnie interesującej treści znalazłem z 2005 roku, nic mi to nie wniosło więc wznawiam temat co do mojej potrzeby.
    Chciałbym wykorzystać prądnicę rowerową w piaście koła np. firmy shimano.Wiem, że daje tylko 6V ale ja bym potrzebował ładować akumulator 12V na długich dystansach z przeznaczeniem zasilania poprzez oryginalny zasilacz samochodowy nawigacji satelitarnej GPS. W tej chwili korzystam z dwóch baterii 6Voltowych połączonych szeregowo. Poruszam sie lokalnie więc nie obawiam się, że zabłądzę jak zabraknie napięcia w bateriach i zgaśnie GPS. Niedługo zamierzam poruszać się w obcym i odległym terenie pozbawionym możliwości kupna nowych baterii ( nie ekonomiczne i drogo ). Może ktoś skonstruował już jakiś prototyp, który sie sprawdził? Może mógłbym skorzystać z cennych rad , doświadczeń lub tez ciekawych aplikacji. Będę bardzo wdzięczny za pomoc w rozwiązaniu problemu. Oczekuję na wszelkie podpowiedzi z góry dziękując.

    P.S. Źródłem wytwarzanej energii nie koniecznie musi być prądniczka w piaście, proszę o sugestie.


    Serdecznie pozdrawiam Sławek

    0 29
  • Pomocny post
    #2 02 Gru 2008 10:41
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Witam!
    Rozwiązaniem jest prostownik w układzie podwajacza napięcia, a po nim możesz dać stabilizator (np. LM7812) - dla bezpośredniego zasilania GPS-a, lub tym wyprostowanym napieciem (bez dodatkowych elementów) możesz ładować akumulatorki, a w "skrajnym" przypadku - gdybyś obawiał się "przeładowania", to możesz dać LM7815 (dla ograniczenia napięcia ładowania)i 1 diodę 1N4001 (dla zabezpieczenia przed rozładowaniem).
    Ponieważ prądnica w rowerze ma 1 biegun uziemiony, więc jest potrzebny prostownik w układzie podwajacza niesymetrycznego: 2 diody 1N4001 i 2 kondensatory np. 1000uF/25V - to wszystko.
    Tu masz najprostszy układ:
    Dynamo, prądnica w rowerze

    1
  • #3 02 Gru 2008 12:24
    Quarz
    Poziom 43  

    Rzuuf napisał:
    Witam!
    Rozwiązaniem jest prostownik w układzie podwajacza napięcia, a po nim możesz dać stabilizator (np. LM7812) - dla bezpośredniego zasilania GPS-a, lub tym wyprostowanym napieciem (bez dodatkowych elementów) możesz ładować akumulatorki, a w "skrajnym" przypadku - gdybyś obawiał się "przeładowania", to możesz dać LM7815 (dla ograniczenia napięcia ładowania)i 1 diodę 1N4001 (dla zabezpieczenia przed rozładowaniem).
    Ponieważ prądnica w rowerze ma 1 biegun uziemiony, więc jest potrzebny prostownik w układzie podwajacza niesymetrycznego: 2 diody 1N4001 i 2 kondensatory np. 1000uF/25V - to wszystko.
    Tu masz najprostszy układ:
    Dynamo, prądnica w rowerze

    Zara, zara, a co z mocą tej rowerowej prądniczki (jednofazowa prądnica obcowzbudna) ... :?: :?: :idea: ... przecież przy dobrym 'dymaniu' to ona ma zaledwie 3VA - słownie trzy wolto_ampery ... :!::idea: :D ...i powiadają, że [tu_wpisz_właściwe_określenie] i już nic więcej danego dnia zrobić nie da się ... :cry:
    Przypomnę, że standardowe obciążenie rowerowego dynama to żarówki: 2,4W/6V - przednia lampa - i 0,6W/6V - tylna lampa.

    0
  • #4 02 Gru 2008 13:17
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Rower nie samochód, w dzień jeździ bez włączonego oświetlenia, a te 3VA powinny wystarczyć na niezbyt intensywne korzystanie GPS-a, a w przerwach - na podładowanie akumulatorka (np. takiego na 1 -2 Ah), żeby można użyć GPS-a na postoju.
    Dlatego, że to jest 3VA, więc najprawdopodobniej regulator napiecia lub inny układ kontrolujacy ładowanie nie będzie potrzebny, to i dobrze, im mniej elementów, tym mniejsza szansa zepsucia się czegoś ...

    I jeszcze coś: prądniczka rowerowa jest SAMOWZBUDNA, a alternator w samochodzie jest OBCOWZBUDNY. Tak w każdym razie, ja miałem w moim rowerze i w moim samochodzie ...

    0
  • #5 02 Gru 2008 13:24
    Quarz
    Poziom 43  

    Rzuuf napisał:
    Rower nie samochód, w dzień jeździ bez włączonego oświetlenia, a te 3VA powinny wystarczyć na niezbyt intensywne korzystanie GPS-a, a w przerwach - na podładowanie akumulatorka (np. takiego na 1 -2 Ah), żeby można użyć GPS-a na postoju.
    Dlatego, że to jest 3VA, więc najprawdopodobniej regulator napiecia lub inny układ kontrolujacy ładowanie nie będzie potrzebny, to i dobrze, im mniej elementów, tym mniejsza szansa zepsucia się czegoś ...
    To jednak są tylko gdybania ... :!: :idea: :cry:
    Oczekiwałbym od autora tego tematu danych technicznych odnośnie parametrów zasilania Jego nawigacji GPS.

    0
  • #6 02 Gru 2008 13:48
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Myślę, że danych na temat poboru prądu autor wątku może nie mieć.
    Tu jest garść informacji o "jakimś tam" modelu:
    http://www.allegro.pl/item491749033_gps_pentagram_pathfinder_p3105_bluetooth_mtk_24mgw.html
    piszą, że do 25 godzin pracy z akumulatorka litowego 1100mAh, czyli pobór ok. 40mA. Przy takim poborze dynamo rowerowe wcale nie odczuje tego GPS-a.

    A "inwestycja" w 2 diody i 1 kondensator (drugiego nie trzeba, jest akumulator) - to nie jest nawet cena 1 piwa w "Biedronce" ...

    0
  • #7 02 Gru 2008 14:34
    -RoMan-
    Poziom 42  

    Odróżniaj "nawigację GPS" od samego odbiornika GPS Bluetooth, bardzo proszę.

    Jeśli ładowarka do tej "nawigacji" korzysta ze złącza USB, to można się spodziewać poboru mocy rzędu 2.5W przy ładowaniu i 1W przy pracy. Gorzej, gdy ładowarka korzysta z odrębnego gniazda i "nawigacja" oczekuje sporego prądu ładowania.

    Ja bym jednak nie używał układu podwajacza napięcia - ma słabą sprawność :( Pozostaje mostek i prosty step-up, żeby podbić napięcie do 13.8V i podładowywać mały akumulator żelowy 12V 1.2Ah, stanowiący swoisty bufor pomiędzy dynamem a ładowarką "nawigacji".

    0
  • #8 02 Gru 2008 16:14
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Hmmm, słaba sprawność prostownika w układzie podwajacza?
    Nooo, mam watpliwość: w Twoim układzie najpierw musisz dać mostek, więc też strata na 2 takich samych diodach.
    Kondensator(y) w powielaczu ogranicza wielkość prądu, ale NIE JEST ŹRÓDŁEM STRAT, bo by się musiał grzać! Straty w kondensatorze są na poziomie ułamka procenta (tangens delta). Kondensator po mostku jest też u Ciebie! I to koniec strat!
    Natomiast w układzie step-up dochodzą dodatkowe elementy: sterowanie, klucz, cewka, dioda Shottky'egeo, z których każdy pobiera energię, więc nie jest możliwe uzyskanie wyższej sprawności, choć uzyskuje się oczywiście wyższe wydajności!
    Dla tego zastosowania - o ile dynamo ma jakiś zapas mocy - tworzenie czegoś więcej, niż prosty podwajacz, wydaje mi się przesadą.

    0
  • #9 02 Gru 2008 17:01
    -RoMan-
    Poziom 42  

    Popełniasz zasadniczy błąd w rozumowaniu - źródłem strat jest ładowanie kondensatorów. Jak dobrze poszperasz, to znajdziesz stronę, na której są wyniki testów różnych układów zasilających z dynamem w roli zasilacza - niestety, stosowanie pojemności za diodami radykalnie obniża wydajność - za duża rezystancja wewnętrzna dynama i za mała częstotliwość pracy. Układ podwajacza jeszcze bardziej pogarsza warunki pracy dynama.

    W "moim" rozwiązaniu nie proponowałem kondensatora za mostkiem - nie mam pojęcia, skąd on Ci się wziął... Oczywiście kondensator małej pojemności, blokujący zasilanie jest konieczny.

    0
  • #10 02 Gru 2008 17:30
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Hmmm, podejmę jednak polemikę ...

    Kondensator za mostkiem jest konieczny, aby klucz miał skąd załączyć prąd do zgromadzenia go w cewce, tak więc energia zgromadzona w kondensatorze musi być większa niż to, co będzie przetwarzane, i to kilkakrotnie. Poza tym, aby klucz pozostawał załączony przez swój odcinek czasu przewodzenia, to przez ten czas zasilanie układu sterowania musi być wystarczające na podtrzymanie tego stanu. Pojemność tego kondensatora liczy się z częstotliwości zasilajacej, poboru prądu i dopuszczalnych tetnień (np.: 100Hz - 0,5A - 1,5V).

    Kondensator łączący prądnicę z "półmostkiem" diodowym w podwajaczu ogranicza oczywiście wydajność pradową podwajacza, bo to jest szeregowe "Xc", ale bezstratne (no, prawie ...). Przy 50Hz (wydaje mi sie, że dynamo daje wyższą częstotliwość!) i 1000uF, Xc=3,2 ohmów, czyli przy źródle 6V popłynie prąd zwarcia najwyżej 2A (tyle dynamo nie da!) - a więc to raczej wydajność dynama (3W ->6V/0,5A) jest czynnikiem ograniczającym, a nie pojemność tego kondensatora.

    Sprawdzałem dane dotyczace stratności kondensatorów i dławików: kondensatory mają UŁAMEK procenta, dławiki o RZĄD więcej.

    0
  • #11 02 Gru 2008 19:56
    Fyszo
    Spec od GSM

    A to ma być bez akumulatora? Marnie to widzę.
    Może jest dynamo na 12V - warto poszukać, można nawet próbować przewijać.

    0
  • #12 02 Gru 2008 22:15
    snickers1958
    Poziom 11  

    Witam gorąco!
    Serdecznie dziękuję za zainteresowanie moim zapytaniem. Juz widzę jakieś " światełko " co do rozwiązania ale jeszcze poczekam na inne sugestie choć te poruszane w dość żarliwej debacie Kolegów z Forum są chyba całkiem realne. Nie rozdrażniajcie sie nawzajem, nie ma czym sie denerwować ale liczę na konstruktywną pomoc, dziękuję.
    Mój GPS to Medion mdpna175, zasilany ze standartowej ładowarki samochodowej z 12voltów na 5 voltów prądem1Ampera przez wtyczkę mini Jack. W domu ładuję zasilaczem sieciowym , co w zupełności wystarcza na pokonanie zadanej trasy.Zauważyłem przez ponad rok uzywania w zestawie z bateriami jak wcześniej wspomniałem, że jest troszkę żarłoczna. Kiedy mam załączoną nawigację przez 5-6 godzin dziennie to te baterie wytrzymują na jakieś 5-6 dni. Chciałbym używać załączonej nawigacji przez 10 do 12 godzin dziennie dlatego przygotowuję sie do skonstruowania takiego zasilacza z Waszą pomocą bym sprostał swoim wymaganiom. Latem zamierzam pokonać 2000km i niezbędna jest nawigacja w takim rygorze.Dalej bedę obserwował Waszą dyskusję z zainteresowaniem oczekując czegoś prostego , sprawnego i sprawdzonego. Mam jeszcze trochę czasu na przygotowanie.
    Jeszcze raz gorąco dziękuję za pomoc i serdecznie pozdrawiam

    z poważaniem Sławek

    Dodano po 16 [minuty]:

    Witam ponownie.
    Jeszcze jedna wskazówka, otóż zasilanie oświetlenia w rowerku nie wchodzi w ogóle w zakres. Ta prądniczka ma służyć li tylko do ładowania aku. a co do jazdy w dzień na światełkach to niestety mieszkam w takim kraju, że trzeba miec na " sobie " po dwie , trzy lampki ostrzegawcze przez cały dzień. To jest bezpieczeństwo. Dziękuję i pozdrawiam

    Sławek

    0
  • #13 13 Gru 2008 20:42
    wsxcde
    Poziom 11  

    Jeżeli nawigacja ładowana jest napięciem 5 V to wystarczy zrobić stabilizator na 5 V (tak, jakbyś ładował z portu USB). Nie ma sensu podwyższać napięcia tylko po to, żeby je od razu obniżać. Gorzej z wydajnością prądową dynama (choć moja nawigacja nie bierze więcej niż 0,5 A). Jeżeli koniecznie chcesz 12 V pogoogluj "charbike".
    Pozdrawiam.

    0
  • #14 23 Gru 2008 07:55
    puchalak
    Poziom 12  

    Nie wiem jak prądnice w piaście koła, ale klasyczne dynama powodują obciążenie pedałującego niewspółmiernie duże do ilości wyprodukowanej energii. Również bezpośrednie zasilanie z dynama GPS-a poprzez stabilizator to chyba marny pomysł z racji na to że na rowerze zwłaszcza w mieście przerwa w jeździe może się zdarzyć nawet kilka razy na minutę, a takie ładowanie - nie ładowanie słabo wróży akumulatorom. Nie prościej kupić ładowarkę z bateriami słonecznymi?
    http://www.allegro.pl/item512730600_plecak_solarny_2_7w_laduj_komore_bez_gniazdka.html

    0
  • #15 20 Sty 2009 00:43
    snickers1958
    Poziom 11  

    Witajcie!
    Dzis odnoszę sie do ostatniej podpowiedzi kolegi puchalak. Bardzo przepraszam, że tak późno ale nie zawsze czas pozwala na zajęcie sie tym na co ma się ochote a i wyjazd do Polski wszystko rozciągnął. otóż z tym plecakiem to wcale nie głupi pomysł ale powiedz mi , kiedy będę miał dwa dni pochmurne albo deszczowe to na czym będę mógł bazować. Uwierz mi, że jadąc 2000 km z plecakiem na sobie ( nawet pustym ) nie stawiam się w komfortowej sytuacji. Przez dwa lata wożę na plecach drobne narzędzia i dokumentacje i po 50 km stają się dużym ciężarem. Teraz wożę go zawodowo a podczas wycieczki plecy chcę mieć wolne. W dalszym ciągu upierał bym się za doładowywaniem akumulatorka z prądniczki. Myślę, że docelową nawigacją będzie coś z tom tom a nie Medion bo ta ostatnia ma zainstalowaną mapę tylko z UK i Irlandii. Zwrócę uwagę na necie jakie wtyki i napiecia potrzebują tom tomy. Jak ktoś coś nowego wymyśli to proszę o podpowiedź. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

    0
  • #16 22 Sty 2009 01:01
    ubeczek
    Poziom 10  

    1. to co wczesniej napisano. bez sensu podnosic to napiecie tylko po to zeby podłączyć ładowarke samochodową. latwiej (i chyba taniej) wyjdzie przerobic ten kabelek
    2. plecak jest jak najlepszy pomysl albo ewentualnie kilka takich solarków.
    mozesz nimi ladowac zapasowe baterie. nie ma slonca no to nie ladujesz :D
    nie musi byc to plecak. widzialem gdziez jak wyciagaja te z tych lapek ogrodowych by je przerobic na ladowarke do komórki.
    3. ogolnie (...) pomysl z ta wycieczka do polski na rowerku. tez bym tak chcial. nawigacja ci sie w sumie przyda bo ciezko ci bedzie sie przedrzec przez te zachodnie panstwa omijajac autostrady

    0
  • #17 22 Sty 2009 05:29
    Hahar
    Poziom 12  

    Witam
    Zakupiłem ostatnio prądnicę rowerowa w piaście taką jak autor tematu.
    Co do oporu jest on dużo mniejszy jak przy standardowym dynamie i wydaje mi się że wykorzystanie prądnicy do ładowania jest jak najbardziej
    dobrym pomysłem.
    Sam chcę lądować nią akumulatorki Ni-Mh i/lub telefon :)

    0
  • #18 22 Sty 2009 08:11
    mczapski
    Poziom 38  

    Nie ma o czym dyskutować w sytuacji, kiedy ktoś jest zdecydowany korzystać z tego rodzaju źródła. Nigdy nie próbowałem takiej prądnicy więc brak doświadczeń. Ale skoro jest to korzystać. I nic lepszego od przetwornicy impulsowej nie wymyślicie. Tradycyjne akumulatory Ni Mh używane do urządzeń elektronicznych to 3,7 V, które ładujemy napięciem 5 V. W przypadku akumulatorków okrągłych typy R 3/6 należałoby stosować napięcie rzędu 6 V. Ale może wystąpić problem w niektórych urządzeniach. Otóż przetrenowałem przypadek z pewnym telefonem, który nijak nie chce się ładować z przetwornicy 12 V oraz innego źródła napięcia stałego.[i] (typu stabilizator). Już myślałem, ze uszkodziłem przy eksperymentach, ale przy zastosowaniu tradycyjnej ładowarki (transformator, prostownik) wszystko w porządku.

    0
  • #19 23 Sty 2009 00:20
    snickers1958
    Poziom 11  

    Drodzy Koledzy, jest mi niezmiernie miło, że nadal podtrzymujecie mój wątek.
    Otóż jeszcze na dzień dzisiejszy nie mam tej prądnicy w piaście koła ale bardzo uważnie analizuje każdą Waszą sugestię. Może to tak wygląda, że uparłem się na tę prądnicę, ale wydaje mi się to najmniej kłopotliwe. Wszystkie Wasze sugestie są możliwe do zrealizowania przeze mnie ale naprawdę szukam czegoś kto już to " przerobił " praktycznie i chodzi jak " szwajcarski zegarek " Niemal w każdym poście wspominacie o ładowaniu telefonów, ale to w moim przypadku w niczym mnie nie utwierdza.
    Pisałem wcześniej dlaczego chcę wykorzystać ładowarkę samochodową, bo mam taką oryginalną a z drugiej strony nie chciałbym z niczym przekombinować nie bazując na czyimś doświadczeniu czy błędach. Na pewno akumulator musi być bo muszę miec nagromadzoną energię na zapas. Schemat podwajacza według mnie jest ok ale jeszcze tego nie sprawdziłem z przyczyny jak wyżej. Elementy solarne też zaczęły do mnie " przemawiać ". Myślałem, że więcej doświadczeń zasięgnę konkretnie w moim przypadku a więc zasilanie wielogodzinne nawigacji. A może należałoby zastosować oba rodzaje doładowania akumulatora? Co o tym sądzicie?
    Dziękuję za dalsze zainteresowanie moim postem o oczekuję dalszych rozwiązań, niekiedy czasem te najbardziej proste są najefektywniejsze?

    ubeczek dziękuje za poparcie pomysłu z wycieczką, to moja jedyna i ostatnia szansa. Taka chwila się już nie powtórzy.


    Z poważaniem pozdrawiam Sławek

    0
  • #20 28 Sty 2009 08:24
    Chris_W
    Poziom 37  

    Jak znam życie - to wyłączysz tą prądnicę po kilku kilometrach - szczególnie jak będzie pod górkę.
    Propozycja moja - zrób sobie wygodny załącznik/odłącznik tej prądnicy, jak będzie prosta droga lub ze zgórki to włączysz, ale jak pod górkę to wyłączysz.
    Nie wiem jak prądnice w piaście, ale te zwykłe dynama obciążają niemiłosiernie jazdę.

    0
  • #21 28 Sty 2009 21:39
    snickers1958
    Poziom 11  

    Witaj Chris_W!
    Być może tytułem mojego postu wprowadzam w błąd ale tak mi się nazwało. Taka konwencjonalna prądniczka napędzana bieżnią opony w założeniu nigdy nie wchodziła w rachubę. Wiem, że stawia zbyt duże opory ale żebym od razu po paru kilometrach miał ją wyłączyć to też nie trafione. Aż taki mięczak to nie jestem, sorki. Nie mogę sprawdzić praktycznie tej w piaście ale sądzę, że jak już ją nabędę to musi coś z tego wyjść. Widzę " ludków " smigających na rowerkach nawet z dwiema prądnicami w piatach. Wcale nie odstępują z prędkością od innych cyklistów. One na prawdę nie stawiają zbyt dużego oporu tylko żeby miały ciut większy prąd to by było fantastycznie. Wierzę, że jakoś sobie poradzę przy pomocy forumowiczów. Za niedługo będę już miał kaskę więc kupię całe kółko i będę relacjonował moje spostrzeżenia. Dzięki za zainteresowanie. Serdecznie pozdrawiam

    Sławek

    0
  • #22 01 Lut 2009 13:43
    Tomek921023
    Poziom 15  

    A może ciekawym rozwiązaniem było by przystosować do ładowania akumulatorków tanie lampy solarowe o ile by słońce było. :D Ale było by to też trochę niepraktyczne :cry: leczy zawsze można by powiedzieć ha mam GPS-a na Słońce

    0
  • #23 28 Lut 2009 07:07
    snickers1958
    Poziom 11  

    Witajcie Koledzy z Forum do mojego postu i inni również!

    Otóż zakupiłem już wspomniana wcześniej prądniczke w piaście koła. Kompletne nowe kółko pracuje bez zauważalnych dla mnie oporów. Co prawda nie podłączyłem jeszcze odbioru do urządzenia bo jak zwykle czas mi zbytnio na to nie pozwala. To źródło energii będę jednak wykorzystywał jako drugie gdyż skoncentrowałem się jednak na zasilaniu po sugestię jednego z Kolegów z Forum na panel solarowy. Otóż udało mi sie zakupić w promocyjnej cenie rozkładany panel o mocy 13 Watt. Fantastyczne urządzenie!. Jest w komplecie fajne urządzonko ( solar charge regulator ). W tej sytuacji już wiem, że muszę mieć akumulator 12 Voltowy.
    W sklepie jak to w sklepie sprzedawcy umieja tylko podać towar na ladę lecz nie umieli mi doradzić jakiej wielkości prądowej mam dokupić akumulator. Zbytnio czas nie pozwala mi na szperanie gdzieś w postach o temacie więc zwracam sie z pkolejna prośbą, być może ktoś umie to dokładnie dobrać? Dla dodatkowej informacji podam,, że typ solara to N00CX - 13W. Może dziś jak wcześniej przy sobocie uda mi sie wrócić z pracy z poza Londynu to zarzucę jakieś aplikacje z netu o tym solarze?
    A może do popołudnia Ktoś mi może już coś zasugeruje>
    Na razie wielkie dzięki dla tych co zainteresują sie moim kolejnym pytaniem.
    Serdecznie pozdrawiam Sławek

    0
  • Pomocny post
    #24 28 Lut 2009 14:12
    -RoMan-
    Poziom 42  

    Akumulator żelowy nie mniejszy niż 12V 4Ah.

    0
  • #25 28 Lut 2009 14:52
    Chris_W
    Poziom 37  

    Właściwie ta bateria samodzielnie może wystarczyć. Akumulator jako podtrzymanie zasilania.

    0
  • #26 28 Lut 2009 22:16
    snickers1958
    Poziom 11  

    Witam Szanowne Forum!

    Obiecałem trochę informacji o moim ogniwie solarnym. zapewne już to widzieliście podając w wyszukiwarce tym solarki, o której wspomniałem. ale nic to niech inni też się z tym zaznajomią, bardzo ciekawa konstrukcja.

    Link do strony z typem mojego ogniwa solarnego -

    http://www.maplin.co.uk/Media/PDFs/n00cx.pdf




    Serdecznie pozdrawiam

    0
  • #27 05 Mar 2009 23:00
    snickers1958
    Poziom 11  

    Witaj robertcb!
    Przykro mi za reakcję Moderatora ale takie są zasady. Nie wgryzłeś się w ostatni mój post, gdzie wspomniałem o pierwszoplanowym źródle zasilania tj. bateria solarna i drugie o mniejszej wydajności , prądnica w piaście. Obydwa układy niezależne. Jeden układ 12Voltów a drugi 6VoltówW tej chwili od trzech dni testuję na oknie w pokoju cały układ solarny, łącznie z akumulatorem. Spisuje się bez zarzutu. Wieczorem podłączam swoją ładowarkę samochodową do układu zasilającego i zasilam dotychczasową nawigację ( medion ). Chodzi rewelacyjnie. Powiem jeszcze , że przez okres tych trzech dni nie było słonecznej pogody, raczej zachmurzenie. Panel solarny " dmuchał " ponad 13 Voltów. Zatem raczej nie obawiam się w podróży całkowitego zachmurzenia.
    Któryś z Kolegów na Forum zasugerował przerobienie kabelka ładowarki, tej samochodowej. Faktycznie było by to godne zastanowienia bo gdyby faktycznie przez dwa dni nie chodziła mi " elektrownia " solarna to przerzuciłbym się na ten akumulatorek, który ładowany byłby z prądnicy w piaście. Z tego co zaobserwowałem to prawie wszystkie nawigacje zasilane są ładowarkami na napięcie 5,1 Voltów. I tu ważne pytanie - czy mogę z akumulatorka ( żelowego ) 6Voltów podać napięcie bezpośrednio do gniazda nawigacji. Czy te 0.9 Volta stwarza jakieś zagrożenie, czy raczej trzeba by było " obciąć " tę nadwartość?? Bardzo proszę o kolejną sugestię od zainteresowanych moim postem.
    Serdecznie dziękuję za podpowiedzi i gorąco pozdrawiam.
    Sławek

    0
  • #28 05 Mar 2009 23:16
    -RoMan-
    Poziom 42  

    Mimo wszystko zrobiłby przetwornicę step-up i ładowałbym z dynama ten sam akumulator, który teraz używasz z baterią słoneczną.

    0
  • #29 06 Mar 2009 09:01
    snickers1958
    Poziom 11  

    Witaj -RoMan-
    Rozumiem Twój zamysł ale ten akumulatorek 6Voltów chciałbym teraz wykorzystywać jeszcze lokalnie, jeżdżąc do pracy z pracy i tak ogólnie. Dopiero na swoją wyprawę uruchomię cały układ baterii słonecznej umieszczając ją na przyczepce własnej konstrukcji. Teraz nie moge tego wozić po Londynie bo byłoby to troszkę uciążliwe.
    Przybliż mi proszę temat przetwornicy step-up bo zapewne w finale tak skonsoliduję cały układ? Jak mocno rozbudowany jest układ tej przetwornicy, gdyż tu raczej mam małe szanse na znalezienie odpowiednich elementów elektronicznych. Aby kupić mostek Greatza musiałem się trochę nagimnastykować.
    W ostatnim poście zapytałem czy mogę podłączyć napięcie 6Voltów ( nawet z haczykiem ) bezpośrednio do nawigacji, prostym tylko przewodem i odpowiednią wtyczką? Czy tam w nawigacji jest jakieś zabezpieczenie ( dioda Zenera ), która ograniczy nie dużo nadmierne napięcie?
    Trzy tygodnie temu mój boss spalił nawigację bo podłączył w domu do przygodnie znalezionej ładowarki. Tam było napisane 9, 12 Voltów. Wiem, że ostro przesadził., ja chciałbym ustrzec się takiej " głupoty ".
    Dziękuję serdecznie i pozdrawiam.
    Sławek

    0
  • #30 14 Mar 2009 17:14
    LED5W
    Poziom 32  

    sławomir białowąs napisał:
    W ostatnim poście zapytałem czy mogę podłączyć napięcie 6Voltów ( nawet z haczykiem ) bezpośrednio do nawigacji, prostym tylko przewodem i odpowiednią wtyczką? Czy tam w nawigacji jest jakieś zabezpieczenie ( dioda Zenera ), która ograniczy nie dużo nadmierne napięcie?

    Daj zwykłą diodę prostowniczą, albo lepiej dwie.

    A co do przetwornicy to się zastanawiam, czy lepiej zasilić ją z dynama, czy z aku. Musisz poszukać schematu jakiejś przetwornicy (co uda Ci się kupić). Zwykle scalak, tranzystor, cewka, dioda, kondensatory.

    0