Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

astraF C14SE czujnik położenia wału

02 Gru 2008 19:07 22153 71
  • Poziom 11  
    poczytałem troche odnosnie tego czujnika położenia wału i zaobserwowałem podobne symptomy w moim aucie świadczące o tym ze coś niedobrego dzieje sie przez ten czujnik
    mianowicie:
    gdy przyspieszam wciskając dość znacznie pedał gazu obojetnie na jakim biegu to dobiega spod maski taki odgłos warczenia, gdy tylko zaczynam jechac ze stałą predkością utrzymując pedał gazu w tej samej pozycji przez dłuższy czas to warczenia nie słychać, czuć ze auto jest słabsze, V max jakie rozwinąłem gdy tak warczy to tylko 160km/h, wczesniej osiągałem licznikowe ok 175km/h(i to nie był chyba koniec możliwości) a teraz szukam powodu tego zachowania, dodam ze gdy auto jest nagrzane to podczas wciskania mocniej gazu z niskich obrotów(ok 1500/min) czuć szarpanie do około 2500obr/min wyżej jest ok(tylko warczy), gdy ruszam to obroty spadają mi do 500 ale nie gaśnie i dopiero jedzie, gdy jezdze w dużym deszczu lub po kałużach zalewając w ten sposób silnik od spodu to auto dostaje ogromnego muła, nie reaguje wtedy wogóle na wciskanie gazu a po kilku sekundach jedzie "normalnie" dalej warcząc gdy przyspieszam
    gdzieś wyczytałem ze gdyby był uszkodzony ten czujnik połozenia wału to świeciła by sie kontrolka CHECK(u mnie sie nie świeci-błedów nie ma żadnych) i nie dałoby sie uruchomić auta( a moje auto jeżdzi choć czasem trochę gorzej odpala)

    chciałbym poznac wasze zdanie co o tym sądzicie-jakieś sugestie czy winy tego zachowania auta mam upatrywać w czujniku połozenia wału
    pzdr
  • Computer Controls
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 11  
    nie mam kopułki ani palca bo mam DISa, świece nowe, a na przewodach nie widać "dyskoteki"
    skąd więc to warczenie podczas przyspieszania??? czytałem ze to najczesciej wina własnie czujnika położenia wału.

    Dodano po 3 [minuty]:

    4 dni temu nie mogłem astry odpalić, rozrusznik kręcił a auto zachowywało sie jakby iskry nie dostawało na zadną świece. po 15 minutach prób dopiero odpaliło,

    Dodano po 3 [minuty]:

    jaworskiauto napisał:
    na moje to przewody i świece do wymiany
    pozdawiam

    dla pewności zeby wykluczyć przewody WN to na wszelki wypadek w pierwszej kolejnosci je wymienie(wydatek mniejszy niż na czujnik połozenia wału)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 35  
    W tym sprzęcie czujnik wału nie generuje błedu zdajesię.
    I to raczej nie czujnik..
    A to warczenie to jak byś określił, czy to coś bardziej jak spalanie stukowe, zwane mylnie "dzwonieniem zaworów" czy może raczej silnik przerywa, nie palą wszystkie cylindry ?
  • Poziom 11  
    jaworskiauto napisał:
    tylko nie kupuj JANMOR-a, bo one już w kartoniku przebijają, no i świece też wymień

    świece mają 10tyś dopiero zrobione ale ok, tez wymienie na dwuelektrodowe zalecane do mojego silnika bo dotychczas mialem jednoelektrodowe

    Dodano po 4 [minuty]:

    bartek_j napisał:
    W tym sprzęcie czujnik wału nie generuje błedu zdajesię.
    I to raczej nie czujnik..
    A to warczenie to jak byś określił, czy to coś bardziej jak spalanie stukowe, zwane mylnie "dzwonieniem zaworów" czy może raczej silnik przerywa, nie palą wszystkie cylindry ?

    gdy wciskam gaz i przyspieszam to słychac takie buczenie-warkot coś jak dzwonienie zaworów ale nie dokońca
    wszyscy mówili ze jak buczy to katalizator zapchany albo wydechy-sprawdzalem i drożne
    to buczenie-warczenie(nie wiem jak to określić) wystepuje tylko gdy mocniej wciskam gaz i dochodzi od strony komory silnika, gdy jade ze stałą prędkością tego nie ma

    Dodano po 11 [minuty]:

    bartek_j napisał:
    W tym sprzęcie czujnik wału nie generuje błedu zdajesię.

    w spisie kodów błędów czujnik położenia wału występuje pod kodem 19-Czujnik położenia i prędkości obrotowej - błędny sygnał(u mnie check sie nie zapala a sprawdzając błędy metoda spinaczową mruga mi tylko kod 12-czyli brak błędów)
  • Moderator Samochody
    Ja tu bym w pierwszej kolejności sprawdził ciśnienie paliwa.
  • Poziom 11  
    astra poszarpuje tylko jak sie zagrzeje i to niezawsze, na 2 i 3 biegu ciągnie bez zająkniecia do odciecia, tylko w przedziale od 1500 do 2500 zdarza jej sie poszarpywać przy gwałtownym wciśnieciu gazu.
    a co ma wspólnego ciśnienie paliwa z warczenie przy przyspieszaniu??
  • Computer Controls
  • Poziom 17  
    a rozrządu przypadkiem teraz nie wymieniałeś?
  • Moderator Samochody
    sledzik1102 napisał:
    a co ma wspólnego ciśnienie paliwa z warczenie przy przyspieszaniu??

    Zbyt uboga mięszanka.
  • Poziom 16  
    Mam C16SE i coś mi się kojarzy, że w C14SE też raczej nie zalecane są świece dwuelektrodowe. Prędzej w 16V.
    Jeśli w dodatku są to BOSCH FLR8 LDCU+ to z mojej praktyki i jak spostrzegłem w internecie kilku innych użytkowników to porażka.
    To chwyt reklamowy 2-elktrodowe do tego silnika.
    Teraz sam sobie zaprzeczę-3 elektrodowe "ISKRY" dobrze mi się sprawowały. Obecnie bardzo dobrze chodzi na "Iskra U-super FE85PRS"
    Chyba że masz "rurki" i świece na klucz 16mm to będzie inne oznaczenie.
    Przyczyną "buczenia" może być złe połączenie obudowy filtra powietrza z rezonatorem. Umnie też to się pojawia gdy depnę do podłogi i to właśnie najbardziej słyszalne na 2 i 3 biegu. Gdy poluzowałem śrubki od obudowy filtra i odpowiednio ją docisnąłem do nadkola i przykręciłem to buczenie takie charczące prawie znikło. Był to właśnie dźwięk trudny do określenia.
    Sprawdź przerwę między czujnikiem a wieńcem z ząbkami(0,3-1,7mm).
    Z poszarpywaniem też walczę od 3 lat(tylko w zakresie 1000-2000obr) i podejrzewam tu raczej map sensor i ciągłość strugi zasysanego powietrza.
    W kodach błędu nie znalazłem czujnika obrotów wału dla Multec M.
    Gdyby siadł to by silnik nawet nie odpalił i nie zarejestrował błędu. Chyba, że przerywa gdzieś kabelek-to można nim poruszać na postoju i się okaże czy dostaje czkawki.
    http://www.czarnik.neostrada.pl/
    Opel Astra>Opel Astra F>Silnik X16SZ
    Możesz go tak sprawdzić-inny silnik ale DIS ten sam. W moim jest 520 ohm.
    Możesz jeszcze sprawdzić czy działa regulator ciśnienia paliwa-ściągnąć z króćca przy kolektorze wężyk(zaślepić kruciec np. kapturkiem odpowietrznika). W wężyk wsadzić szczykawkę i "podymać" w obie strony.
    Pozdrawiam!
  • Poziom 11  
    szarak napisał:
    a rozrządu przypadkiem teraz nie wymieniałeś?
    rozrząd zmieniałem jakoś w lutym tego roku, objawy wystąpiły po około 2 miesiącach pózniej- myslisz ze zapłon sie przestawił?? albo nie dokrecone koło pasowe i sie klin wyrobił??
  • Poziom 17  
    nie wiem nie napisałeś kiedy wymieniałeś dlatego się pytam
  • Poziom 11  
    zmianowy napisał:

    To chwyt reklamowy 2-elktrodowe do tego silnika.

    Chyba że masz "rurki" i świece na klucz 16mm to będzie inne oznaczenie.

    Sprawdź przerwę między czujnikiem a wieńcem z ząbkami(0,3-1,7mm).

    Chyba, że przerywa gdzieś kabelek-to można nim poruszać na postoju i się okaże czy dostaje czkawki.

    czytałem w książce serwisowej ze powinny być swiece dwuelektrodowe

    kable WN mam z rurkami

    tak wygląda mój czujnik położenia wału http://www.tapetosik.com/viewer.php?file=jjtlno929pguejj2wf7l.png robiłem fote bo chciałem wiedziec co to za drugi czujnik

    z ta przerwa na kablu całkiem mozliwe bo jak jechałem po kałuzach to złapał muła okrutnego

    co do reszty twoich porad tez sie ustosunkuje
  • Poziom 16  
    W moim jest prawie identyczny, tzn. cała obudowa z tworzywa(przykręcony oczywiście do uchwytu a ten z kolei do "reszty") i jak sobie przypominam chyba "Siemens".
    Odnośnie świec to np. niektóre wcześniejsze książki podają świece Champion RN7YCC, a obecne RN9YC(dla C14SE, C16SE). Świece wieloelektrodowe są niewątpliwie bardziej niezawodne i długotrwałe.
    Tylko chyba czasem potrzebują większego "kopa" z cewki a i tak iskrę dostaje jedna para elektrod. Ale nie jestem elektrykiem, tylko żałuję 80zł na wspomniane Bosch-e. Samochód zaczął mi pracować cicho ale jak cicho tak i mułowato.
    Weź latarkę i przyjrzyj się tej przerwie na pracującym silniku lub pomierz przy różnych ustawieniach wału.
    Czy masz nadkole i osłonę właśnie tego miejsca założone?
    Jeśli nie ma nadkola to także woda może chlapać po rezonatorze-on ma też dziurkę spustową.W nim drży-odbija się powietrze zasysane później do sinika.
    I taka ciekawostka- w rosyjskiej książce serwisowej dla C14SE, C16SE jest olej 20W/50 SF/CC-CD -czyli ORLEN LUBRO:?: a w Rosji upałów nie ma:D
    Sam spróbowałem i było OK dopóki temp.>10C bo poniżej trzeba ruskiego chłopa żeby kręcić wałem przy rozruchu:D
    Pisząc o rurkach miałem na myśli rurki osłonowe przy głowicy.
    Miałem głowicę "z rurkami" a obecnie bez. Inna ciepłota świec jest dla każdej z nich.
    I mam pytanie odnośnie zdjęcia-czy Ty masz wskaźnik ciśnienia oleju wskazówkowy.Ten czujnik ciśnienia wygląda tak jakby był do wskazówkowego(ostatnio się męczyłem żeby zmierzyć faktyczne ciśnienie oleju manometrem od pompki samochodowej przez reduktor).
    Sprawdź dobrze masy kompa-te przykręcane w okolicach obudowy wałka rozrządu. Masa od cewek DISa jest w jego okolicy. Załóż dodatkową masę łączącą np. kolektor ssący(ma on połączenie ze wszystkim co jest na głowicy) ze skrzynią, czy obudową sprzęgła(są one masowane dobrze przez masę rozrusznika. W moim poprawiło to troszkę równomierność pracy silnika na wolnych obrotach.
    Pozdro!
  • Poziom 11  
    zmianowy napisał:
    Świece wieloelektrodowe są niewątpliwie bardziej niezawodne i długotrwałe.
    Tylko chyba czasem potrzebują większego "kopa" z cewki a i tak iskrę dostaje jedna para elektrod.

    to kupić najlepiej 2- czy 3-elektrodowe, a moze zostac przy 1-elektrodowych???

    zmianowy napisał:
    Weź latarkę i przyjrzyj się tej przerwie na pracującym silniku lub pomierz przy różnych ustawieniach wału.
    jak tylko bede miał mozliwosc wjechania na kanał to sie temu przyjrze
    zmianowy napisał:
    Czy masz nadkole i osłonę właśnie tego miejsca założone?

    mam tylko nadkola, osłona jakaś jest w nadkolu-chyba tego rezonatora, osłony pod silnikiem nie mam, dlatego gdy pada deszcz cały silnik mam mokry
    zmianowy napisał:
    Pisząc o rurkach miałem na myśli rurki osłonowe przy głowicy.
    Miałem głowicę "z rurkami" a obecnie bez. Inna ciepłota świec jest dla każdej z nich.

    ja mam takie rurki w których są świece-podobno to jest jakies antyzakłóceniowe
    zmianowy napisał:
    czy Ty masz wskaźnik ciśnienia oleju wskazówkowy.Ten czujnik ciśnienia wygląda tak jakby był do wskazówkowego
    Pozdro!
    nie mam wskazówkowego
  • Poziom 16  
    Nie chce Ci niczego narzucać czy niezaprzeczalnie sugerować. Świece wieloelektrodowe trudniej "zalać", więcej wytrzymują przebiegu(iskra przeskakuje tam gdzie ma bliżej i chłodniej, zmęczy jedną elektrodę "idzie" do drugiej to tak mój rozumek). Tylko gdzieś też czytałem, że nie ma sensu na siłę uszczęśliwiać konstrukcji przewidzianej początkowo do zwykłej 1 elektrodowej świecy. DIS w C16SE i C14SE daje chyba 25KV i nie jest to szczyt. A opel też z jaką firmą podpisze umowę taką chwali. Raz poleca Shella, raz Mobila a jeszcze kiedy indziej jakąś niemiecką firmę olejową i podobnie ze świecami. Przecież to konstrukcja silnika Kadetta chyba sprzed prawie 30lat. Prawda DIS i wtrysk o wiele młodsze. Ale przerwa na świecach w C14SE i C16SE jest 0,7-0,8 a na nowszych DISach 0,9-1,1mm. Silniki są stosunkowo podżyłowane jak na ówczesne konstrukcje i ja jestem zwolennikiem dososowywania się do podstawowych danych.
    Nawet obecnie Champion w katalogu daje im świece RN7YC i nie ma tu na końcu "B-dwie elektrody" tylko jest "Y-wysunięty stożek izolatora, elektroda boczna prostokątna" i "C-elektroda środkowa z rdzeniem miedzianym". Jeżeli klucz 16mm to nazwa będzie chyba RL7YC.
    Pod silnikiem też nie mam osłony.Miałem na mysli taką osłonę podwieszaną do nadkola na 3 wkrętach, widoczną gdy się skreci kołami w prawo.
    Na kanał nie potrzeba wjeżdżać żeby sprawdzić szczelinomierzem przerwę między czujnikiem a kołem z którego zbiera. Wystarczy właśnie skręcić kierownicą w prawo i zdjąć tą osłonę(ona m.in. ma przysłaniać koło pasowe i czujnik-chociaż dobrze tego nie robi). Tylko gdy będziesz chciał sprawdzać np. kable na zapalonym silniku to UWAŻAJ bo łatwo się zagapić, potknąć i popalcach albo gorzej. Raz przy Zastavie jak regulowalem pasek klinowy na ruchu to wpadl mi klucz pod pasek i pasek się zerwał, klucz rypnął w kanał razem z paskiem. Gdyby poleciały do góry to pewnie nie pisałbym tego.
    Narazie!
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 11  
    w weekend postaram sie pomierzyć szczeline miedzy kołem a czujnikiem
    sprawdze też czy rezonator jest dobrze spasowany z filtrem powietrza
    jeśli studencki budżet tylko pozwoli to jak najszybciej kupie nowe przewody WN i świece

    auto jak jest zimne nie warczy, nie buczy, nie szarpie, krótko mówiąc chodzi ok, dopiero jak sie trochę zagrzeje(ruszy sie wskazówka od temperatury cieczy chłodzącej i wyjdzie ponad niebieskie pole) to wtedy słychac to warczenie gdy sie wciska gaz i wtedy tez zaczyna poszarpywać przy przyspieszaniu z niskich obrotów
    wychodzi na to ze auto chodzi dobrze jesli jest wzbogacana mieszanka gdy jest zimny, gdy jest ciepły i mieszanka nie jest juz wzbogacana to juz sie zaczyna to dziać
    dziś jak zaglądałem pod maske to sprawdzilem czujnik temperatury powietrza zasysanego, wykręciłem go i zobaczyłem ze ten platynowy drucik nie jest idealnie na środku tylko jest przygięty do tego plastiku który go otacza, moze to powoduje błędny odczyt z tego czujnika i temp jest przez to zawyżana co zubaża mieszanke i może stąd ten warkot(ssanie bardzo szybko sie wyłącza) może w tym tkwi problem???
  • Poziom 16  
    Myślę, że to nie jego wina(czujnika temp. powietrza).Jeśli chcesz go sprawdzić to można tak samo jak czujnik temp cieczy.Ma być ta sama charakterystyka i możesz go grzać w kubku z wodą. Ja tak zrobiłem.
    W razie gdyby to był on, a nie mógł byś dokupić to pasuje od matiza(jest z tworzywa sztucznego ale wytrzymuje i trzeba prosić o ten z gwintem-ok35zł), tylko trzeba wtyczkę przerobić na taką jak temp. cieczy na kompa.Już takie próby przeżyłem i wróciłem do starego oryginału.
    Może trzeba sprawdzić ten od cieczy co podaje na kompa.Jeśli Ci się nie będzie chciało to odłącz od niego wtyczkę i tak pojeździj. Zapali się check engine i zacznie dozować według swojej bezpiecznej charakterystyki ale to nic. Ważne czy będą jakieś odczuwalne zmiany(bliżej normalności)-jeśli tak to może to świadczyć o zepsutym czujniku temp. cieczy lub słabym kontakcie.
    Czujnik temp. cieczy jest chyba drugim w kolejności po czujniku obrotów wyznacznikem obecnych parametrów pracy silnika, na podstawie których komp. wyznacza dawkę paliwa i wyprzedzenie zapłonu.
  • Poziom 11  
    ten czujnik temp cieczy to wymieniłem jako pierwszy i nie było zadnej zmiany.
    boję się naprostowywać ten platynowy drucik z czujnika temp powietrza zasysanego bo może się ułamać a cięzko dostac taki nowy
    z odpiętym czujnikiem temp powietrza zasysanego już jeździłem i powiem ze na niższych obrotach lepiej się zbiera i rzadziej poszarpuje ale warczy nadal
    z odpiętym czujnikiem temp cieczy jeszcze nie próbowałem jeżdzić ale po wymianie na nowy nie było poprawy więc nie widziałem sensu

    Dodano po 12 [minuty]:

    a co może powodować bardzo szybkie wyłączanie sie ssania gdy jest zimny??? podobno czujnik temp powietrza zasysanego jest nazywany naprzemiennie czujnikiem ssania.
  • Poziom 16  
    Jakiś miernik z pomiarem oporu i nawet gdy się na niego dmucha to widać jak spada opór i zasysa z niego powietrza rośnie. Też delikatnie prostowałem żeby element pomiarowy był w środku. To nic mi nie dało.
    Także próbowałem zdobyć taki jak oryginał i miałem kłopoty.
    W danych Matiza 800 znalazłem, że ma też taki czujnik o tej samej charakterystyce(tylko ma całą obudowę z tworzywa i gniazdo takie jak czujnik temp cieczy) i kupiłem i założyłem. Żadnej zmiany.
    Zrobiłem taką próbę z powodu takiego że gdy silnik jest zupełnie zimny to na oryginalny ma wplyw temp. kolektora ssącego i jak opór czujnika temp. cieczy miał 4800ohm to powietrza miał 6800. Od matiza nie przenosi tak temp. zimnego kolektora bo ma obudowę całą z tworzywa.
    One szybko reagują na zmianę temp. czynnika mierzonego i mi to wszystko guzik dało(35 zł poszło).
    Ja walczę raczej z nadmiarem benzyny-troche za bardzo podśmierduje olej benzyną i stąd moje próby i ma pewne poszarpywanie ale to jest inny temat( w moim nie zależy to od tego czy jest zimny czy nie- w gaźnikach to był układ przejściowy a tego gniota trudno mi wyczaić).
    Jeżeli są w Twoim przerwania-szarpnięcia nagłe to może być faktycznie coś z instalacją. Tylko gdyby to była instalacja-zaplon to miałby kłopoty dojść do obrotów "odcięcia"(na podstawie obrotów przecież odcina-chociaż w moim na pierwszym ecu było 6000 a na drugim 6400-po za tym nic się nie różnią). Może być jeszcze potencjometr przepustnicy, ale nie chcę Ci mieszać, bo ostatnio też zrobiłem kilka rzeczy na raz i później sam się "zawiesiłem" i musiałem wrócić do ustawień początkowych i zresetować ecu bo błędów była kupa.
    Nie odpinaj dla próby obu czujników bo jak sobie przypominam trudno odpalić i chyba wtedy silniczek krokowy też nie reaguje. Pojedyńczo odpala bez większego problemu.
    Ja mam kable "Sentech 8117"(63 zł) i Janmory miałem i podzielam zdanie o nich kolegi co napisał, że w pudełku już iskrzą.
  • Poziom 11  
    na 1,2 i 3 biegu sprawdzałem czy obroty dochodzą do czerwonego pola i dochodzą, na 4 i 5 już nie, Vmax to tylko 160km/h a gaz w podłodze. pb95 spala około 6l/100km
    ciekawi mnie to ssanie, przy niskich temperaturach błyskawicznie schodzi na obroty jak na ciepłym silniku czyli na 700-moze nad tym sie głębiej zastanowić???co jest odpowiedzialne za ssanie w astrze???(to posprawdzam)
  • Poziom 11  
    Skoro takie niskie spalanie to moze warto by bylo zajac sie lambda. Te przymulanie tez moze na to wskazywac.
  • Poziom 11  
    sonde wymieniłem w czerwcu bo miałem błąd 13(sonda lamdba-brak sygnału)wtedy astra paliła mi 7,5l/100 i od momentu wymiany na nową błąd już sie nie "zaświecał", sonda dopiero działa jak się nagrzeje(czyli po kilku minutach) a ssanie wyłącza mi się po około 20 sekundach
  • Poziom 16  
    Sprawdź to połączenie z czujnikiem. W moim obroty schodzą do normalnych dopiero gdy wskaźnik temp. "zaczyna" się podnosić.
    Startuje na 1200-1300 po kilku sek. schodzi na ~950-1000 i od tej pory wolniutko zwalnia już w zależności od temp do standardowych 850-900.
    Zobacz przynajmniej 1 świecę-jakie ma spalanie. Może faktycznie chodzi prawie na powietrzu. Ja ostatnio męczyłem się właśnie z czujnikiem temp. cieczy, tylko podejrzewałem że daje przez niego za dużo paliwka
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1155638.html
    Mój(C16SE, kombi)w mieście nie zejdzie poniżej 9l, a na trasie przy bardzo łagodnym traktowaniu i 90-100km/h=~6l.To spalanie gdy korektor jest ustawiony na 98 okt i paliwo jest 98. Na ustawieniu 95 to nawet nie wiem, wiem że więcej(opóźnia charakterystykę wyprzedzenia zapłonu) i silnik chodzi jak po środkach uspokajających.
    Sondę też wymieniałem(jakieś 1.5 roku temu) z tego samego powodu co Ty. Mam uniwersalną. Sondę też można odłączyć i popróbować. Tylko trzeba później po różnych próbach zrobić reset kompa, bo może się "pogubić".
  • Poziom 11  
    w czasie jazdy mi się check nie zapala więc chyba połączenie z czujnikiem jest ok, gdy go odłącze to od razu się zaświeca, nowy czyjnik temp powietrza zasysanego kosztuje 100zł(strasznie drogo) naprostuje ten drucik i zobacze czy bedzie jakaś poprawa
    wyjeżdze paliwo pb95 i zaleje 98 i zmienie korektor oktanowy na 98, może bedzie poprawa, bo do tej pory jezdziłem cały czas na ustawionym 95 mimo ze czasem dolewałem 98, może faktycznie inny kąt wyprzedzenia zapłonu wpłynie na poprawe.
    dzięki za rady, poczytam tez twój post
  • Poziom 16  
    Check engine nie musi się zapalać. Jeśli odczyt danych z czujnika nie przekracza zaprogramowanych w ECU-ECM danych "granicznych" to dla niego jest OK. Natomiast to co się dzieje w tym przedziale to sprawa czujnika i kompa, dopóki nie sprawdzi się na "tech"-u lub samemu(oczywiście to co można). I może być tak, że za wcześnie zubaża mieszankę i np. przy 40-50C nagrzania traktuje już silnik jako nagrzany do właściwej temp. pracy czyli np. 85-90C. Co dodpiero gdy silnik ma 90C. Moc i dynamikę trzeba wtedy wywoływać deptaniem pedału więcej niż to powinno być. Cała równowaga idzie.... gdzieś.
    Nie musisz wyjeżdżać do zera. Na ustawieniu "98" trzeba delikatnie się obchodzić z silnikiem nawet na paliwie 98 gorszej jakości. Delikatnie przyśpieszając wytrzyma nawet 95 na ustawieniu 98.Słychać i czuć po silniku która stacja paliwowa ma naprawdę dobre paliwko 98.
    Dla bezpieczeństwa jeśli dawno nie był ustawiony na 98 to zrób tak jak napisałeś.Wtyczka korektora 98-470ohm, 95-220ohm. To też wypada sprawdzić(nie jest to trudne). Jak jest powyżej 1000ohm to silnik dostaje kopa i sam się przy okazji zarzyna(moja miała ponad 2Kohm,,:?:) i wciskało naprawdę w fotel...tylko silnik cierpiał a ja o tym nic nie wiedziałem dopóki nie pomierzyłem oporów.
  • Poziom 11  
    coraz bardziej wydaje mi się ze wine może miec jakiś czujnik od temperatury, musi zawyżać temperature skoro ssanie przy 4 stopniach wyłącza się tak szybko, to w takim razie szczególną uwagę mam zwrócić na czujnik temp powietrza zasysanego czy czujnik temp cieczy??? który bardziej odpowiada za ssanie???
    teraz mam poł zbiornika pb95,jak wyjeżdze to zaleje verve 98 na orlenie i zmienie ustawienia na 98, pomierze wszystko miernikiem(to co bede mógł i umiał :) )
  • Poziom 16  
    Czujnik cieczy-to przede wszystkim wg niego komp. ustala ile mu polać żeby szyko odpalił i nie mulił się gdy jest zimny i później nagrzany.
    Oczywiście wszystkie są ważne, ale przecież ty ssania nie zaciągasz tylko komp na podstawie czujnika temp. silnika ma zaprogramowane ile czasu otwierać dłużej wtryski jak jest zimny i rozgrzany(korekta do tego co chce kierowca naciskając pedał przyśpieszenia i zmieniając przez to warunki-parametry pracy silnika). Nie będę się tu wymądrzał bo sam nie jestem elektrykiem czy elektronikiem.
    Przy zwykłym gaźniku np w maluchu trzeba to było robić dosłownie na wyczucie, w polonezie gaźnikowym można było popatrzeć na wskaźnik temp i jak się zapamietało to mniej więcej się wiedzialo kiedy wyłaczać ssanie żeby silnik przynajmniej nie gasł na wolnych obrotach.Chociaż i tak do pewnego czasu się jeszcze mulił dopoki nie nagrzał się odpowiednio.
    A tu bezobsługowo komp to ma robić na podstawie wartości sygnałów pobranych głównie z czujnika temp cieczy i też z sondy(to dla ekologii) gdy się nagrzeje do 300C i wzwyż. I tak dalej się można gmatwać:|
    A tu coś dla zupełnej zmyłki(diesel):
    http://opel.auto.com.pl/forum/viewtopic.php?t=21067
    prawie identyczne objawy tylko ropniak:idea: