Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przeróbka pieca CO miałowego na elektryczny

05 Gru 2008 23:17 8498 5
  • Poziom 10  
    Witam. Chciałbym przerobić piec jak w temacie wstawiając dwie grzałki 1,5 KW sterowane sterownikiem EUROSTER . Rozruch pieca wykonywałbym np. drzewem i po osiągnięciu temp.ok. 60 stopni przełączałbym na grzałki. Prosze o podpowiedź czy to miało by sens i jaki byłby koszt mniej więcej ogrzania budynku o powierzchni 100 m kw.
  • Poziom 43  
    Ogrzewanie elektryczne jest ok. 5 - 6 razy droższe, niż ogrzewanie węglem, a ok. 8 razy droższe w stosunku do miału.
    Grzałki o mocy łacznej 3kW wystarczą na ogrzanie ćwierci tego budynku (jeśli jest ocieplony styropianem).
  • Poziom 23  
    Ogrzewając budynek ok 100m2 potrzebujesz dostarczyć mocy ok 8-10 kW. Nie jest istotne czy moc ta pochodzi z opalanego paliwem stałym kotła czy wmontowanych grzałek elektrycznych. Jeśli planujesz zastosować 2x1,5 kW to może wystarczy przy bardzo dodatnich temperaturach zewnętrznych. W grę wchodzi jeszcze izolacja budynku i rodzaj grzejników. Sumując takie poczynanie to koszt wyliczony (i sprawdzony naocznie) z użycia energii elektrycznej jest obecnie największy ze wszystkich stosowanych metod ogrzewania.
  • Poziom 31  
    3kW to tak mała moc, że nie ma sensu praca CO. Kup za 150zł dwa grzejniki elektryczne 2kW z termostatami i osiągniesz lepszy efekt.
  • Poziom 23  
    Szkoda zabawy z tymi grzałkami. Policzmy: 4 kWx24 godzinyxśrednia cena energii 0,48 zł=46,08 zł na DOBĘ !!
    Opieram swoje wyliczenia na swojej 22 letniej praktyce w systemach grzewczych. Ani 3kW ani 4 kW nie wystarczą na ogrzanie domu nawet jak wcześniej uzyskasz temperaturę rozpalając węglem bądź drzewem. To wszystko teoretycznie może wystarczyć tylko przy zewnętrznych dodatnichh temperaturach. Za wyżej wyliczoną kwotę możesz kupić kubik drewna opałowego, a to wystarczy na bardzo długo a nie tylko na dobę.
  • Poziom 14  
    Podam bardziej obrazowo.
    4 kW daje spalenie ok. 1 kg węgla w piecu o przeciętnej sprawności. Za podana powyżej cenę dobową 48,08 zł, uzyskasz ciepło jakbyś spalił 24 kg węgla na dobę co przy cenie ok 720 zł za tonę odpowiada cenie 17,28 zł spalonego węgla dającego odpowiadającą ilość ciepła. Oczywiście w zależności od kaloryczności węgla i sprawności pieca ten stosunek najczęściej na niekorzyść grzania elektrycznego będzie się zmieniał.

    Jednak wiem, że bez automatycznego podajnika jest problem grzania domu węglowym piecem c.o. szczególnie w godzinach wczesno porannych. Najprościej ale drogo inwestycyjnie jest zastosowanie automatycznego podajnika, zasypu i to rozwiązuje temat ale kosztuje od 3,5 - 7 tys. zł.

    Widziałem jednak wiele bardzo prostych rozwiązań poprawiających komfort ogrzewania i stosunkowo tanich.
    Najprostsze to wspawanie małego zbiornika z grzałkami na rurze wyjścia ciepłej wody z pieca węglowego. Jeśli piec ma automatykę, to grzałki podłącza się do niej. Jeśli nie, to stycznik załączania grzałek steruje się termostatem np różnicowym (wyjscie- powrót). Widziałem konstrukcję gdy grzałki tak zamontowane, sterowano termostatem z określonego pomieszczenia, które tylko wtedy było grzane elektrycznie poprzez selekcjonowanie obiegu ciepłej wody grzewczej zaworami elektromagnetycznymi. Wtedy koszty grzania znacznie się ogranicza, a dla wydzielonej strefy zachowuje komfort stabilnego utrzymywania temperatury.

    To ostatnie rozwiązanie wydaje mi się najprostsze do realizacji i najtańsze finansowo ale nie najtańsze w eksploatacji.