Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

di boxy dla jednego instrumentu

05 Gru 2008 23:18 1148 5
  • Poziom 22  
    Witam.
    Mam następujące pytanie. Posiadam w akrdeonie zainstalowane mikrofony z przedwzmacniaczami. Mikrofony nagłaśniają oddzielnie lewą stronę instrumentu (basy) a oddzielnie dla prawą (linię melodyczna). Przedwzmacniacze posiadają wyjścia niesymetryczne. Potrzebuję zamienić sygnały z tych dwóch "kanałów", niesymetryczne na symetryczne. Pomyślałem o zastosowaniu di boxa.
    Czy w moim przypadku wykonać 2 di boxy oddzielne dla lewej i prawej strony by uzyskać zasadniczo 2 oddzielnie regulowane "kanały" czy też kwestię tego typu nagłośnienia rozwiązuje się inaczej ? Rozumiem, że połączenie (zmiksowanie) tych 2 "kanałów" przed di boxem spowodowałoby "monofonizację" nagłośnienia instrumentu. Dlatego Podejrzewam, że trzeba wykonać 2 oddzielne di boxy dla każdej strony aordeonu oddzielnie. Czy dobrze rozumuję ?
    Pytanie dodatkowe (pomocnicze) - czy di boxy należy zawsze stosować oddzielnie dla wszystkich mikrofonów z wyjściem niesymetrycznym, za pomocą których nagłaśniane są oddalone od siebie instrumenty (np. przy grze zespołowej, żeby mieć możliwość wyrównania wolumenu poszczególnych instrumentów i stworzyć efekt przestrzenności) ?
    Pozdrawiam.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • Poziom 12  
    Witam!!! Jesli masz zamontowane te przedwzmacniacze (układy) w akordeonie to wychodzisz sygnałem liniowym. Wtedy tak jak wspomniałeś najlepiej zastosować d-box`y. Oddzielnie dla lewego i prawego kanału. Wtedy masz kontrole nad proporcjami basu i reszty oraz oczywiście panoramy. Szczerze nie spotkałem się z sygnałem stereo z akordeonu... Ale pomysł ciekawy. Ewentualnie mikrofony połaczyć ze sobą i zastosować jeden przedwzmaciacz. Jednak wtedy sygnał mono mamy.... Co to za mikrofony są?? Jaki układ przedwzmacniaczy??
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • Poziom 32  
    Jeśli przedwzmacniacze dają duży poziom an wyjściu, to prawdopodobnie di-boxy nie będą bezwzględnie potrzebne. Jeśli instrument daje dwa sygnały to jak najbardziej powinno się je transmitować do stołu oddzielnie. A do jakiego zastosowania chcesz kupić te diboxy ? Próby ? Nagrywanie ? Koncertujesz z własnym sprzętem ?
  • Poziom 22  
    Witam kolegów, szczególnie Bonawenturę.
    Ja traktuje sprawę wykonania kompaktowego nagośnienia akordeonu jako pewnego rodzaju hobby. Kiedyś kolega zakupił oryginalny "kit" do nagłośnienia akordeonu włoskiego producenta. Jest to zestaw 2 mikrofonów elektretowych "no name" + TL072 + parę kondensatorków i oporniczków. Sygnał z tego wyłaził słaby, o kiepskiej jakości natomiast cena zakupu była powalająca - biorąc pod uwagę to co producent zaoferował. Takie sytacja ma miejsce dlatego, ponieważ akordeony nie sa obecnie specjalnie popularne, rynek chętnych do wydania pieniędzy na akcesoria akordeonowe tego typu jest niewielki, żadna poważna firma nie zajmie się w związku z tym badaniami i produkcją dla tego instrumentu dobrych jakościowo rzeczy. To co można dostac to w zasadzie robota chałupnicza, okraszona oczywiście pieknymi włoskimi mreklamami. Tak też jest z produkowanymi obecnie akordeonami. Relacja cena/jakoś-nakład własny wypada tutaj jeszcze gorzej niż w oprzypadku kupowania wódki w sklepie. Postanowiłem więc sam poeksperymentować z przedwzmacniaczami. Akordeon jest trudno dobrze nagłośnić. Nie mam oczywiście na myśli nagłośnienia typu : 2 dobre mikrofony studyjne w pewnej odległości od instrumentu + dobre kable + reszta sprzętu. Chodziło mi o wykonanie dość dobrej przystawki zaraz na zewnątrz instrumentu przed tzw. galeryjką dla "prawej ręki" - manuału dyszkantowego oraz możliwie najlepszego nagośnienia strony basowej za pomocą mikrofonów montowanych w środku instrumentu. Tak by konstrukcja była stosunkowo kompaktowa, by muzyk czuł się swobodnie czy to na chałturze czy też nawet nawet na koncercienie, który nie jest "prestiżowy". Nagłośnienie akordeonu dla celów czysto koncertowych czy studyjnych odpada w przypadku stosowania elektretowych kapsułek. Tu trzeba o wiele lepszych, a co za tym idzie większych mikrofonów.
    Akordeon jest instrumentem bardzo dynamicznym, wolumen osiągany na dobrej klasy instrumentach nie jest mniejszy niż w przypadku np. fortepianów. Oczywiście w akordeonie nie ma jako takiego pudła rezonansowego co wpływa niekorzystnie na propagację dźwieku na większe odległości. Niemniej jednak przy grze forte w odległości kilku centymerów od głośnic (tam gdzie chciałbym ulokować mikrofony) łatwo przesterować mikrofon. Dodatkowo dochodzi fakt, że akordeon potrzebuje nagłośnienia jak najbardziej "naturalnego". Na przykład gitarzyści często specjalnie stosuja różnego rodzaju efekty i nie jest dla nich najważniejsze uzyskanie "naturalnego" dźwieku przedwzmacniacza. Zresztą dla nich jest taka gama produktów dobrej jakości do wyboru, że nie ma sensu samemu ekeperymntować z budową nagłośnienia. Chyba, że ktoś ma świra na tym punkcie. Z cyjami (czyt. akordeonami) jest - jak pisałem wyżej - gorzej. Tak więc chechłam te swoje przedwzmacniacze wychodząc z założenia, że nawet te najsłabsze będą i tak lepsze niz włoskie gów... A potem jak komus jeszcze się spodoba wykonany zestaw to własciwie byłoby wystarczająca nagroda. Jedni składają modele a inni bawią się elektroniką i takimi tam, choć elektronikami nie są...
    Bonawentura, zmierzę sygnał wyjściowy z przedwzmacniacza. Pisząc o checi wykonania di boxa zasugerowałem się tym, że kolega, który posiada oryginalny włoski zesatw (o którym pisałem wyżej) ma tak mały sygnał wyjściowy, iż musiał zastosowac takie urządenie dla poprawy jakości dźwięku. I tak na przedwzmacniaczu musi dawać gałki wolumenu na full.
    Jaki sygnał wyjściowy (i jak go zmierzyć - czy da się woltomierzem) decyduje o tym czy używac di boxa czy eż nie ? może masz jakiś schemat di boxa dobrej jakości ? W przypadku mojego zestawu chodzi również o to by nie pobierał zbyt dużo mocy. myślałem o użyciu do zasilenia układów dwóch bateii 9V (6F22). Obecnie najładniej "gadający" przedwzmacniacz oparłem na przedwzmacniaczach INA217. Zbudowałem z 10 przedwzmacniaczy, które były bardziej skomplikowane w wykonaniu (łącznie z tranzystorowymi przedwzmacniaczami) jednak ten wydaje mi się najbardziej ciekawy. Poza tym ciężko go przesterować. Oczywiście wszystko są to konstrukcje dość proste. Kapsułki, które stosuje to elektrety panasonika. Mam kilka rodzajów (dookólne, kardioidalne) i na razie z nimi jeszcze eksperymentuję.
    Łączę równolegle nieraz i po 3 mikrofony na jeden przedwzmaczniacz i uzyskany w ten sposób dźwięk jest dobry. Ogólnie do nagłośnienia prawej strony instrumentu dobrym jakościowo rozwiązaniem wydaje się zastosowanie 3 przedwzmacniaczy z 2-3 mikrofonami dla każdego przedwzmacniacza. Potem puszczę sygnały z przedwzmacniaczy pewnie na jakiś nieskomplikowany mikser (na np. NE5532) albo je połączę bezpośrednio przez oporniki. Jak byście rozwiązali ta kwestię ? Budować mikser w przystawce z mikrofonami i pzedwzmacniaczami czy też lepiej zastosować po prostu na wyjściu zwykłe oporniki ?
    Pozdrawiam kolegów.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 22  
    Dzięki za odpowiedź.
    Napisz mi jakie są rozwiązanie ogólnie przyjęte o których wspomniałeś, w jaki sposób nagłośnić fachowo akordeon ?
    Widziałem mikrofony pojemnośiowe mocowane za pomocą gęsiej szyjki przeznaczone dla instrumentów akustycznych, np. Audio-Technica ATM350. Są to gotowe produkty, tylko zamocować do instrumentu i jest ok.
    Widzisz, mnie jednak zależałoby na zbudowaniu takiej przystawki, która byłaby montowana tuż za galeryjką, w odległości kilku centymetrów od niej - czyli przyczepiana od góry i dołu do śrub mocujących galeryjkę. Myślałm nawet o montażu mikrofonów z przedwzmacniaczami pod galeryjką - i wówczas na zewnątrz instrumentu nie byłoby żadnych elementów nagłosnieniowych, tylko od spodu akordeonu byłby np. duży jack z wyjściem sygnału (lub XLR w przypadku zastosoania di boxów). To rozwiązanie jest jednak gorsze ze względu na fakt przenoszenia się dość głośnego odgłosu pracy mechaniki instrumentu. Dodatkowo - jak sądzę - wystapiłyby nienaturalne warunki dla zestawu nagłośniniowego i trudno byłoby uzyskać dobrą jakość brzmienia. Chciałbym ulokować mikrofony w instrumencie a jednoczesnie uzyskać możliwie najlepszą jakością dźwięku. Dlatego tak kombinuję. Poza tym - o ile dla "prawej strony" akordeonu montaż mikrofonu na gęsiej szyjce nie jest specjalnie kłopotliwy, tak dla strony basowej nie jest już tak pięknie. Oczywiście mozna dobudować jakąś konstukcję ale to już nie będzie "kompakt".
    Druga sprawa o której wspomniałeś to wyjście sygnałem symetrycznym z poziomem liniowym. O co chodzi w tym "poziomie liniowym" ?
    Napisz coś więcej o fachowym nagłośnieniu akordeonu jeśli masz w tym zakresie wiedzę i praktykę. Za wszelkie sugestie będę bardzo wdzięczny.
    Pozdrawiam.