Co wy próbujecie udowodnić za anomalie?
Pewnie że zmienia się jakość dzwięku jak głośnik dostaje moc znamionową pojawia sie takie charakterystyczne "kartonowe" pierdzenie, brzęczenie początkowo jest ciche ale tym bardziej odkręcasz tym bardziej odczuwalnie. Niema czegoś takiego że głośnik gra super idealnie i nagle się spala cewka tylko to wasza wina! bo pewnie jak pierdzi minimalnie to myślicie że jest ok
Wzmaciacz zawsze powinien być mocniejszy od głośnika i wszyscy kumaci ludzie tak kompletują sprzęt - i nic im się nie pali
Akurat CS1204 mam i doskonale słychać kiedy ma dość a śmiga już u mnie ze dwa lata nieraz po pare godzin na maxa i nic mu nie jest, Zapewne u was też słychać jak brzęczy tylko wy to olewacie ewentualnie nie macie słuchu i stąd efekty
dajesz głośniej jak zaczyna pojawiać się takie brzęczenie to stop dwa kroki w tył i można tak grać (długie lata)
A i tu mowa o BR ale zamknietej to też się tyczy
Dodano po 24 [minuty]:
niko123 napisał: jeśli masz obudowe bass reflex to jeśli głośnik dostanie przez pare minut za duzo mocy to będzie czuc cewke ( taki specyficzny zapach spalenizny ) wtedy musisz zmniejszyc volume,jesli obudowa zamknieta to może byc gorzej.
( kiedyś miałem es 300 w zamkniętej i dotykałem co 30 sec kopułke glośnika i sprawdzałem czy jest ciepła i tak dodawałem volume i doszłem do pewnej granicy kiedy głośnik stanowczo się nagrzewał.
To rada typu Sprawdzanie jakości miny za pomocą młotka, nie dziwne że ci się spalił