Przedstawiam świetny projekt lewitującej żarówki, która świeci, mimo że nie jest podłączona przewodem.
Do lewitującej części użyłem takiego globusa
Globus ten zawierał 2 magnesy stałe oraz 2 elektromagnesy połączone z czujnikiem Halla, żeby trzeci magnes (w środku globusa) mógł się unosić. Usunąłem plastikową część globusa a następnie zamontowałem na magnesie zwykłą żarówkę 20W. Żarówka jest równolegle połączona z kondensatorem 100 nF i cewką, która ma ok. 40 zwojów z miedzianego drutu o średnicy ok. 6cm. Podstawa ma taką samą cewkę z szeregowo połączonym kondensatorem 100 nF. Cewka w podstawie dostaje falę prostokątną o częstotliwości 30kHz i amplitudzie 50V z układu ze sterownika w postaci motka H
przy czym zamiast silnika na schemacie jest cewka i kondensator. Prąd ok. 0,5 A. Zasada działania jest taka, że ten układ LC w podstawie jest wprowadzany w rezonans. Prąd indukcyjny jest generowany w drugiej cewce dzięki wytworzonemu polu magnetycznego. Prąd jest zatem bezpośrednio dostarczany do żarówki.
Źródło:http://hackedgadgets.com/2008/12/05/magnetic-levitation-light-bulb-uses-wireless-energy-transfer/
Wybaczcie brak większej ilości zdjęć, ale trudno znaleźć jakiekolwiek. Dlatego zamieszczam tylko jedno, w dodatku nienajlepsze.
Fajne? Ranking DIY