Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

świetlówki energooszczedne

Areek2 08 Gru 2008 20:46 8307 59
  • #31
    kondensator
    Poziom 36  
    Bicker1 napisał:
    kondensator napisał:
    NIE OPŁACA SIĘ ICH GASIĆ NA MNIEJ NIŻ 30...90 MINUT (zależy od budowy, jakości i łącznej mocy włączanej/wyłączanej).
    Można by tak coś bliżej na temat tej nieopłacalności ?
    Proszę bardzo:
    Częstsze zapłony -> mniejsza żywotność -> częstsze wydatki na zakup nowych świetlówek.
    Energia elektryczna zużyta ("wyświecona") przez kilkanaście...kilkadziesiąt minut pracy świetlówek kosztuje mniej niż częste zakupy świetlówek.
    Sprawdzone osobiście od 1999r na różnych modelach (drogich i tanich).
  • #32
    Elektrooonik
    Poziom 29  
    Łukasz-O napisał:
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Za tablicowe żarówki juz od dawna stosuje się diody świecące w typowych oprawkach, sa bardziej niezawodne.


    Ale tablicowe żarówki stosuje się nie tylko tam... jak nazwa wskazuje.
    Do probówki elektrycznej też wsadzisz diody? Żarówka pod tym względem jest niezastąpiona.

    PS będę musiał zmienić avatar ;)

    W probówkach to bardziej lampy neonowe ;) a led by sie nadawał bardziej od żarówki do probówki ;)
  • #33
    Rysio4001
    Specjalista - systemy grzewcze
    Elektrooonik napisał:

    W probówkach to bardziej lampy neonowe ;) a led by sie nadawał bardziej od żarówki do probówki ;)

    Witam.
    Życzę powodzenia w sprawdzaniu instalacji probówką na neonówce lub diodzie. Wystarczy że nie podłączony przewód będzie leciał dłuższy odcinek z przewodami pod napięciem, i wskaźniki neonowe będą świeciły.
    A swoją drogą są w sprzedaży probówki bez żarówek. Ale jest tam elektromagnes o mocy 5W przy 230V. Elektromagnes ten spełnia jednocześnie funkcję wskaźnika napięcia (woltomierza) wciągając rdzeń ze sprężyną i wskazówką. Nawet nieźle ten wynalazek się sprawuje.
    Pozdrawiam.
  • #34
    Elektrooonik
    Poziom 29  
    Pisalem o najpopularniejszym wskaźniku - probówce w tych są neonówki, racja nie są pozbawione wad ale najczesciej stosowane.
  • #35
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka
    Elektrooonik napisał:
    Pisalem o najpopularniejszym wskaźniku - probówce w tych są neonówki, racja nie są pozbawione wad ale najczesciej stosowane.


    Ja miałem na myśli dwie żarówki 15W połączone szeregowo. Nie ma lepszego wskaźnika. Neonówka to zupełnie co innego.

    Zgadza się kolego Rysio4001 ale ile satysfakcji jak zrobisz samemu i widzisz jak rozbłyska ciemniejszym lub jaśniejszym światłem ;). Można również użyć w ciemnej rozdzielni jako latarkę... Ile elektryków tyle sposobów wykonania. Nie ma drugiej takiej samej ;)
  • #36
    twazny
    Poziom 26  
    Witam,wczoraj w dzienniku TV przez chwile mówiono o nowej dyrektywie Unii o przejściu za kilka lat na świetlówki energooszczędne. Sprzedawcy kilku sklepów zachwalali wyższość świetlówek nad tradycyjnymi żarówkami.
    Pomijam koszty i energooszczędność ale w osłupienie wprawiły mnie wypowiedzi typu; Są lepsze bo mają szersze widmo niż żarowe, wielokrotnie większa trwałość,itp.
    Moje doświadczenia nie potwierdzają wielu tez.
    Widmo może jest szersze ale pewnie w strone UV. W każdym razie do czytania czy innych prac wymagających dobrego oświetlenia,muszę w najlepszym wypadku oprócz świetlówek dodać zwykłą żarówkę ew. halogenową.
    Trwałość praktyczna nawet tych drogich jest w najlepszym wypadku 2 no może 3 krotnie wyższa od żarówek.
    Wg reklamy 20W świetlówki to 100W żarówki w lumenach.Chciałbym wiedzieć jaki wycinek widma porównują producenci czy ekolodzy.
    To łatwo sprawdzić sobie w domu: wkręcić na chwilę standartową 100W żarówkę i najdroższy model 20W (odpowiednik 100).Różnica nie jest subtelna nie mówiąc o czytaniu.
    Na pewno oszczędzanie energii to jedna z ważniejszych spraw, tylko ta dawka kitu mnie irytuje.
  • #37
    Areek2
    Poziom 21  
    Ja mam w pokoju świetlówkę OSRAM 24W (odpowiednik 120W - zwykłej żarówki), o świetle ciepłym-białym i nie narzekam. Czytam i nie mam z tym żadnych trudności :D
  • #38
    Dar.El
    Poziom 40  
    Witam
    Stosowałem świetlówki kompaktowe na samym początku ich dostępności w Polsce. Oszczędne to może i one są ale to ich jedyna zaleta. Ich widmo to zaledwie 5 prążków, nie trzeba mieć pryzmatu, wystarczy płyta kompaktowa. Kupowanie tanich mija się z celem, lepiej już przy świeczkach siedzieć, nie mają mocy deklarowanej ani ilości lumenów.
    Teraz mam oświetlenie halogenowe i jestem bardzo zadowolony. Kupiłem żarówki firmy Dura Lamp po 6zł ale też mam kilka Zext. Niestety, jeżeli ktoś zrobi sobie oświetlenie na tanich Zext-ach to będzie tego żałował, światło beznadziejne i dużo słabsze a czas świecenia poniżej 2000h.
    Myślę że w świetlówkach jest ta sama zasada, tanie to tylko do obory.
  • #39
    k4be
    Poziom 31  
    Ostatnio znacznie się poprawiła jakość świetlówek kompaktowych - wszystkie świecą światłem o właściwym kolorze (ale z drugiej strony - prawie nie spotykam się z tymi tańszymi). Jednak wolę używać świetlówek liniowych (ale zasilanych przetwornicami z zepsutych kompaktowych, nie lubię tego charakterystycznego migotania) - dają nieco więcej światła (większa sprawność?), a ze względu na większe wymiary - dają mniejsze cienie.
    A co do trwałości: mam świetlówkę Osram o mocy 23W, zamontowana około 2000 roku, włączana kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt razy dziennie, i ani myśli się zepsuć.
    Diodowe źródła światła są dobre, ale tylko jeśli nie potrzeba silnego oświetlenia (np schody). Te gotowe dość nieprzyjemnie migają, te własnej konstrukcji nie - ale za to zasilacz (beztransformatorowy) wychodzi znacznie większy.
    Halogenów nie lubię, bo silnie promieniują podczerwienią i nagrzewają wszystko dookoła, chociaż świecą dobrze.
    Jest jakiś sposób na zdobycie zepsutych świetlówek od sklepów które je zbierają?
  • #40
    SQ9MEM
    Poziom 28  
    Cytat:
    Ja miałem na myśli dwie żarówki 15W połączone szeregowo. Nie ma lepszego wskaźnika. Neonówka to zupełnie co innego.
    - bzdura. Może 15 czy 20 lat temu nie było alternatywy, ale teraz jest. W handlu można spotkać bardzo dobre (dwukońcówkowe) wskaźniki napięcia. Ja w pracy używam wskaźnika Haupa Profi - http://www.haupa.pl/produkty/118-119.pdf . Jest to dość droga rzecz, ale można też trafić na podobne tańszych producentów. I to na chwilę obecną jest najlepszym wskaźnikiem.
    PS. Te wskaźniki w przeciwieństwie do wyrobów marketowych są odporne na indukowane w przewodach napięcia (obciążają obwód).
  • #41
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka
    SQ9MEM napisał:
    - bzdura. Może 15 czy 20 lat temu nie było alternatywy, ale teraz jest. W handlu można spotkać bardzo dobre (dwukońcówkowe) wskaźniki napięcia. Ja w pracy używam wskaźnika Haupa Profi


    Wiem, że są takie wskaźniki!
    Tylko będąc w szczerym polu jak popsuje się moja "marna próbówka" to ją naprawie od razu lub przy pomocy pobliskiego GS-u ;) a z Twoim wynalazkiem co "krawaty wiąże i usuwa ciąże" będzie problem :D
    Powiedz proszę, po co mam wydawać tyle kasy na coś, co mogę zrobić sam za 6zł. Chodzi mi tylko o funkcję jaką spełniała próbówka o żadne inne co posiada Twój wskaźnik.

    PS
    Do innego celu niż zwykła próbówka, posiadam przyrządy bardziej profesjonalne:D
  • #42
    SQ9MEM
    Poziom 28  
    Wychodząc z tych założeń które prezentujesz dalej siedzielibyśmy przy świeczkach. A jak by mi się wskaźnik zepsuł to bym sobie wtedy kupił żarówki a nie odwrotnie. I jeszcze odnośnie żarówek (nie jest to prawidłowe określenie, ale takie się utarło) - ja jestem za, tyle że niestety jest problem z ich trwałością i nad tym producenci powinni popracować (tyle że to nie jest w ich interesie).
  • #43
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka
    To jak według Ciebie nazywają się żarówki połączone w szereg - gadżet elektryka?

    Ja jakoś od początku mojej przygody z "prądem" korzystam z żarówek i nie miałem problemu ;) Jak na dzień dzisiejszy nie zdarzyło się abym któremuś klientowi nie znalazł usterki :) Trzeba chcieć i umieć :) Prosta żarówka -niby nic.
    Elektronika jest ok, ale wiesz jak to jest, made in china jest wszędzie :)

    Pozdrawiam
  • #44
    Dar.El
    Poziom 40  
    K4be napisał:
    Cytat:
    Halogenów nie lubię, bo silnie promieniują podczerwienią i nagrzewają wszystko dookoła, chociaż świecą dobrze.

    :arrow: k4be Są halogeny z dopiskiem "dichroic" na twój problem, tylko nie kupuj "made in P.R.C." , bo nie zauważysz różnicy.
  • #45
    dybas
    Poziom 37  
    soltys_w napisał:
    A czy któryś z kolegów używał żarówek diodowych do oświetlania pomieszczeń? Jak się sprawują takie żarówki? Czy warto już w nie inwestować?

    Wreszcie zaczynają się pojawiać w handlu żarówki diodowe o różnych mocach i różnych oprawach. Jest z nimi problem. Po pierwsze, cała produkcja z Chin jest na pniu wykupywana przez firmy budowlane. Po drugie, znam opinie użytkowników i mogę je poprzeć własnym zdaniem. Niestety, ale mają one (żarówki) zbyt małą moc. Barwa światła jest zimna, nieprzyjemna dla wzroku, nawet przy zastosowaniu klosza. Trzeba jeszcze poczekać, około 5 lat jak słyszałem, na udoskonalenie technologii. Na razie sprawdzają się idealnie jako dodatkowe. Strumień świetlny przekracza 50 lm przy mocy pobieranej 1,5 W. Mają wielką trwałość, nie przeszkadza im częste wyłączanie. Nie grozi im udar cieplny. Spotkałem się też z żarówkami, w których zastosowano pojedyncze diody. To punktowce, a ich światło wypala oczy. Mieszkać w takim pomieszczeniu? Zgroza.
  • #46
    bruns
    Poziom 30  
    Popieram wypowiedź Kol. dybas . Też robiłem próby z żarówkami LED . Jak na razie to one się nadają do podświetlenia dekoracyjnego lub jako oświetlenie nocne np. wejścia , schody itp.
    Jako oświetlenie pomieszczeń mieszkalnych i miejsca pracy jak na razie się nie nadają .
  • #47
    mas444
    Poziom 14  
    Wracając do głównego tematu opiszę moje doświadczenia z dwoma świetlówkami kompaktowymi. Obie mają 8W gwint E14 i pracują mniej więcej czasowo podobnie. Jedna to Philips Genie, zaś druga Polux. Philips pracuje w lampce z otwartym kloszem stojącej na stole w pokoju. Włącza się ją zwykle wieczorem i świeci przez 3-4 godziny. W porze zimowej służy też rano przez kilkadziesiąt minut. Po półrocznej eksploatacji widać mocno zaczernione szkło w miejscach żarników. Nie ma co prawda problemów z pracą, ale sądzę że niebawem mogą się zacząć. Choć nie jest to tania żarówka ( na Allegro około 19PLN ) nie posiada wewnątrz pozystora do ciepłego startu. Tym bardziej dziwi deklarowane 8000h trwałości. Czas do pełnej jasności około 1,5min.
    Polux zainstalowany w okapie kuchennym włączany podobnie wieczorami na 4 godziny i rano o tej porze roku. Ta żarówka nie ma żadnych widocznych śladów zużycia. Szkło na całej długości nie przebarwione. Start również na zimno, szybciej od Philipsa, a gwarancja 6000h.
    Na pierwszy rzut oka Philips poleci szybciej. Być może trafiłem na "marketową" linię, jednak nie zwalnia to producenta od jakiejś tam odpowiedzialności zwłaszcza, że firmuje produkt swoim logo. Polux traktowany przez niektórych jako no name radzi sobie wyraźnie lepiej, pracując jakby nie patrzeć w cięższych warunkach ( okap jest częściowo zamknięty, często gorący i wilgotny )
    Barwa światła obu żarówek podobna, choć Philips trochę cieplejszy i łagodniejszy, mimo że na obu piszą 2700K.
    Reasumując: Jednoznacznego wyroku nie wydam, zanim któraś nie padnie. Skłaniałbym się jednak ku Poluxowi, może też dlatego, iż w drugim pokoju mam jako główne światło 21Watowego Philipsa, któremu też czernieją skrętki - ma 8 miesięcy.

    Niebawem mam zamiar kupić 3 kompakty w oprawie reflektorowej GU10 do zamontowania w przedpokoju. jeśli wątek przetrwa opiszę co kupiłem i wrażenia z pracy lamp za jakiś czas.
  • #48
    Areek2
    Poziom 21  
    Tak jak wcześniej pisałem niedawno kupiłem kilka świetlowek energooszczędnych i ostatnio zauważyłem na nich czarne przebarwienia, czy to o czymś świadczy?? Brałem OSRAM`y i miałem nadzieję że długo mi posłużą :cry:
  • #50
    Areek2
    Poziom 21  
    Hm... a co z oczami?? Niektórzy piszą, że świetlówki emitują szkodliwe dla wzroku światło. Czy to prawda?? Chodzi o te zimne, ciepłe, czy ogółem??
  • #51
    airbites
    Poziom 22  
    Szkodliwe są jak czytasz książkę albo pracujesz przy komputerze przy żarówce energooszczędnej. Po prostu te żarówki mrugają i to widać jak mrugają i jest meczące dla oczu.
  • #52
    rogos
    Poziom 11  
    airbites napisał:
    Szkodliwe są jak czytasz książkę albo pracujesz przy komputerze przy żarówce energooszczędnej. Po prostu te żarówki mrugają i to widać jak mrugają i jest meczące dla oczu.


    hmmm a czym się różnią świetlówki długie od kompaktowych? Skoro są tak szkodliwe to dlaczego w 99% szkół, biur gdzie czyta się i korzysta z komputera stosowane są właśnie świetlówki?
  • #53
    tzok
    Moderator Samochody
    Z tego co wiem, nie należy siedzieć bliżej niż 0,5m od takiej świetlówki (czyli nie nadają się do lampek biurkowych), a tam gdzie świetlówka jest zainstalowana w lampie z otwartym kloszem, należy stosować świetlówki z dodatkową osłoną ("kule"). TC-S oraz kompakty liniowe i spiralne powinno się stosować tylko tam gdzie są osłonięte kloszem.

    Zwykła żarówka też miga...
  • #54
    k4be
    Poziom 31  
    Mam lampę zrobioną z rury 20W zawieszonej koło 40-50cm nad biurkiem (świetlówka to stara dobra Pila nr 54) i sobie ją chwalę. Halogen dawał dużo gorsze światło...
  • #55
    tzok
    Moderator Samochody
    ...teraz sobie chwalisz, ale za 5-10 lat możesz zmienić zdanie. Świetlówki, a zwłaszcza klasyczne T12/T8 promieniują sporo UV i wytwarzają pole EM (zwłaszcza zasilane w.cz. przy "elektronicznym stateczniku").
  • #56
    cyruss
    Poziom 30  
    Polecam prosty eksperyment: obejrzeć opornik 270 omów z paskowym oznaczeniem wartości w świetle żarówki i świetlówki 2700K...
    Przy świetlówce drugi i trzeci pasek są identyczne...
  • #57
    rogos
    Poziom 11  
    tzok napisał:
    TC-S oraz kompakty liniowe i spiralne powinno się stosować tylko tam gdzie są osłonięte kloszem.

    Żywotność świetlówek kompaktowych mieści się w zakresie od 6000h do 15000h. Większość z nich nie jest przystosowana do stosowania w oprawach zamkniętych, używanie świetlówki w takiej oprawie znacząco skraca jej żywotność.
    cytat z Wikipedii

    tzok napisał:
    Z tego co wiem, nie należy siedzieć bliżej niż 0,5m od takiej świetlówki (czyli nie nadają się do lampek biurkowych)


    Link (Lampy energooszczędne) dziwne projektanci popełnili błąd?

    cyruss napisał:
    Polecam prosty eksperyment: obejrzeć opornik 270 omów z paskowym oznaczeniem wartości w świetle żarówki i świetlówki 2700K...
    Przy świetlówce drugi i trzeci pasek są identyczne...


    Link 2700 K to akurat barwa cieplejsza od żarówkowej.
    tzok napisał:

    Świetlówki, a zwłaszcza klasyczne T12/T8 promieniują sporo UV

    "...Wyładowania zachodzące pomiędzy elektrodami wolframowymi zabudowanymi na końcach rury wytwarzają promieniowanie w zakresie widma niewidzialnego (promieniowanie ultrafioletowe) 254 nm..."
    wykres przenikalności promieniowania elektromagnetycznego we szkle w zależności od długości fali świetlówki energooszczedne

    czy ktoś ma jakieś informacje poparte faktami, a nie korzysta z wyobraźni?
  • #58
    kylos91
    Poziom 9  
    Witam serdecznie. Chciałbym się zapytać czy macie doświadczenie z żarówkami Philipsa z serii Softone a także Eco Candle? To dość popularne ostatnio żarówki kompaktowe w ładnej oprawie. Czy mają one miękki/ciepły start/pozystor? Patrząc na to jak się zachowują od włączenia to wygląda na to, że tak (startują od prawie całkowitej ciemności). Kwestia elektroniki czy luminofora? Byłbym wdzięczny za odpowiedź. PS w sprzedaży pojawiły się żarówki nowego producenta, tj. myPLANET. Co możecie o nich powiedzieć? Ktoś miał z nimi styczność? Jak tutaj przedstawia się kwestia startu? Która w budynku mieszkalnym jest niemalże najważniejsza patrząc na żywotność kompaktów? W odniesieniu do poprzedniego linku co możecie powiedzieć o markowych Philipsach Eco Candle? O dziwo strumień świetlny w pierwszym wypadku jest większy niż w tym drugim... Żywotność też... Ciekaw jestem jak to wygląda pod względem praktycznym?

    Moderowany przez Mirek Z.:

    Linki do aukcji usunąłem - p.10.11 regulaminu!

  • #59
    Rysio4001
    Specjalista - systemy grzewcze
    Witam.

    Co do tego, czy świetlówki powinny być montowane w oprawach z kloszem ze względu na szkodliwość, to z takimi informacjami się nie spotkałem. Natomiast prawdą jest, że jeżeli świetlówka znajduje się pod ciasnym kloszem, przez co dużo intensywniej się nagrzewa, to jej żywotność znacznie się skraca. Również trafiłem na informacje (na opakowaniu świetlówki kompaktowej), że dotykanie świetlówki palcami, lub pokrycie jej kurzem znacznie skraca jej żywotność.

    Jeśli chodzi o szkodliwe oddziaływanie świetlówek, jeśli się przebywa blisko nich, to nie mam na ten temat informacji (ale podejrzewam że może być w tym trochę prawdy). Natomiast jeśli chodzi o promieniowanie EM, to świetlówki oczywiście promieniują, ale to promieniowanie jest słabe (słabsze niż promieniowanie telewizorów, monitorów, czy telefonów komórkowych), na pewno bardziej szkodliwa jest pod względem promieniowania EM rozmowa przez telefon komórkowy niż przebywanie w pobliżu świetlówki. Promieniowanie UV ze świetlówek jest na bardzo niskim poziomie (nie dotyczy to świetlówek specjalnego przeznaczenia, np: świetlówek UV do odkażania pomieszczeń). Szkło z którego są zbudowane, jest dobrym filtrem UV, i promieniowanie które się wydostaje jest w paśmie w zasadzie nie szkodliwym i na bardzo niskim poziomie.

    Najbardziej szkodliwym czynnikiem występującym przy świetlówkach to migotanie. Świetlówki migają, te z dławikami bardzo intensywnie i z niską częstotliwością, te z układami elektronicznymi z wysoką częstotliwością, przez co migotanie jest dużo słabsze. I to właśnie to powoduje zmęczenie podczas długotrwałego przebywania przy takim oświetleniu. Można to wykryć na zasadzie zjawiska stroboskopowego. W oprawach świetlówkowych liniowych z dławikami były zwykle dwie świetlówki, z czego jedna była włączona tylko przez dławik, natomiast druga przez dławik i kondensator w celu uzyskania przesunięcia fazowego. W efekcie gdy jedna świetlówka gasła, to druga rozbłyskała, co minimalizowało migotanie takiego zestawu świetlówek.
    Jeśli chodzi o miganie żarówek, to żarówki mają dużą bezwładność (długo żarnik się rozgrzewa, i długo stygnie), przez co w przypadku żarówek zjawisko migotania przy częstotliwości sieci w zasadzie nie występuje (migotanie żarówek można wykryć w przypadku żarówek o małej mocy które mają małą bezwładność). Dlatego właśnie w warsztatach przy maszynach z częściami wirującymi stosuje się oświetlenie stanowiskowe żarówkowe, żeby nie występowało zjawisko stroboskopowe.

    Jeżeli chodzi o postrzeganie kolorów przy oświetleniu świetlówkowym, to rzeczywiście mogą być z tym kłopoty, i nie ma większego wpływu na to ciepłota (kolor) światła. Chodzi tu o to że żarówki mają pełne widmo, natomiast świetlówki nie. Świetlówki kompaktowe najczęściej są (a przynajmniej były) produkowane jako trój-barwowe (świecą światłem niby białym, ale tak naprawdę emitują trzy pasma o barwach podstawowych, w efekcie czego postrzegamy ich światło jako białe). Jakość świetlówki zależy od dobrego dobrania pasma poszczególnych tych barw, ich intensywności oraz ilości. I to właśnie z tego powodu wynikają problemy z rozróżnianiem kolorów mimo oświetlenia niby białym źródłem światła.

    Pozdrawiam.