Witam,
VW Passat 1.9Tdi, 110koni, 98rok.
Pojezdilem dzis troche po sklepach i kiedy juz mialem wracac do domu, odpaliem auto, wrzucilem jedynke ruszylem, wrzucilem dwojke i dokulalem sie do najblizszego miejsca parkingowego jedynie sila rozpedu. Zadnego halasu, kopcenia, co do wycieku to nie wiem bo strasznie padalo. Auto odpala sie normalnie, biegi wchodza normalnie ale auto stoi w miejscu.
wrzuce jedynke, puszczam sprzeglo ( nic sie nie dzieje ) lekkie przygazowanie i obroty sie zwiekszaja nawet wskazowka na predkosciomierzu sie podnosi ale auto nie jedzie. podczas jednego parkowania przy dosc mocno skreconej kierownicy uslyszalem lekki halasik ( jak to przy mocno skreconej kierownicy ) raczej nic nadzwyczajnego ale to jakos mi utkwilo w glowie. cos sie tam kotłowało z lewej strony. po tym parkowaniu jeszcze jezdzilem i dopiero pozniej dopadlo mnie to co opisane wyzej.
Prosze o pomoc.
pozdrawiam
VW Passat 1.9Tdi, 110koni, 98rok.
Pojezdilem dzis troche po sklepach i kiedy juz mialem wracac do domu, odpaliem auto, wrzucilem jedynke ruszylem, wrzucilem dwojke i dokulalem sie do najblizszego miejsca parkingowego jedynie sila rozpedu. Zadnego halasu, kopcenia, co do wycieku to nie wiem bo strasznie padalo. Auto odpala sie normalnie, biegi wchodza normalnie ale auto stoi w miejscu.
wrzuce jedynke, puszczam sprzeglo ( nic sie nie dzieje ) lekkie przygazowanie i obroty sie zwiekszaja nawet wskazowka na predkosciomierzu sie podnosi ale auto nie jedzie. podczas jednego parkowania przy dosc mocno skreconej kierownicy uslyszalem lekki halasik ( jak to przy mocno skreconej kierownicy ) raczej nic nadzwyczajnego ale to jakos mi utkwilo w glowie. cos sie tam kotłowało z lewej strony. po tym parkowaniu jeszcze jezdzilem i dopiero pozniej dopadlo mnie to co opisane wyzej.
Prosze o pomoc.
pozdrawiam