W ostatnich dniach zakupiłem kondensator, okablowanie 20mm2. Wszystko ładnie poprowadzone, solidne wykończenia i w ogóle. Jest taki problem że od kondensatora do wzmacniacza kabel jest o długości dokładnie 125cm. Po zainstalowaniu tego wszystko poprawa jest, ale jeszcze nie do końca zadowalająca. Wiem że kabel powinien w sumie być jak najkrótszy i max ok 50cm. U siebie niestety krótszego już nie mogę dać. Czy będzie jakiś możliwie najlepsze rozwiązanie w moim przypadku? Może np. dam grubszy kabel...? No nie wiem.