Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Asaj - Inteligentny DomAsaj - Inteligentny Dom
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

panika z co2 "efekt cieplarniany"

_jta_ 21 Maj 2010 06:57 228665 2219
  • #1111
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    http://www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=156&aid=8924
    upr napisał:
    W poniedziałek rozpoczął się VI Szczyt Szefów Państw i Rządów Unii Europejskiej, Ameryki Łacińskiej i Karaibów. Przedstawicielem polskiej delegacji jest minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Politycy obradują pod hasłem: „Ku nowemu etapowi strategii biregionalnej: innowacja i technologia na rzecz zrównoważonego wzrostu i spójności społecznej”, a głównym tematem jest: „Wychodzenie z kryzysu i nowa międzynarodowa architektura finansowa”. Na tajnym spotkaniu szefowie państw rozmawiać będą o walce ze zmianami klimatycznymi.

    Zmiany klimatyczne zachodzą przy bardzo minimalnym udziale człowieka, poszczególne rządy nie powinny czuć się zobowiązane do ponoszenia kosztów – powiedziała Magdalena Kocik, prezes UPR. Walka z klimatem nie tylko przypomina donkiszoterię, ale pokazuje, w jaki sposób można wpływać na zakłócenie wolnego rynku poprzez działania polityczne. Działania, które Polska zobowiązała się podjąć (m.in. zobowiązanie do obniżenia ilości wydzielanego dwutlenku węgla) nie leżą w interesie państwa. Według niezależnych ekspertów spowodują znaczne utrudnienia w rozwoju gospodarczym i zmniejszą konkurencyjność polskich zakładów względem zachodnioeuropejskich. UPR proponuje również wycofanie się z zobowiązań zawartych w Protokole z Kioto.
  • Asaj - Inteligentny DomAsaj - Inteligentny Dom
  • #1112
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Dylemat więźnia - według Wikipedii, to jeden z najsłynniejszych problemów w teorii gier, podane są przykłady w świecie rzeczywistym.

    Istota "dylematu" jest taka: dla każdej ze stron z osobna korzystniejsze jest co, co szkodzi wszystkim - współdziałać czy korzystać?
    Jednym z takich przykładów może być sprawa globalnego ocieplenia: dla każdego, przynajmniej każdego małego państwa z osobna,
    korzystniej jest nie ograniczać emisji CO2, a inwestować w rozwój gospodarki. Ale jeśli wszyscy tak zrobią, będzie takie ocieplenie,
    że w sumie dużo na tym stracimy. UPR najwyraźniej proponuje, żebyśmy działali na szkodę innych państw, i opowiada jakieś bajki.

    Kiedyś ludzkość mogła funkcjonować tak, że każdy pilnował swoich korzyści, jak uznał to za korzystne, to szykował armię, najeżdżał
    sąsiada żeby nabrać łupów - jakoś taki styl był dość powszechnie akceptowany. Ale w miarę, jak nasza cywilizacja się rozwijała, taki
    styl przynosił coraz większe szkody - trzeba było wypracować taki sposób postępowania, żeby państwa uzgadniały swoje interesy,
    zamiast wojować między sobą. Im więcej nas jest, im wyższy poziom na którym żyjemy, tym bardziej potrzebne jest wspólne dbanie
    o wspólne dobro - po to, byśmy mogli zamieszkiwać na Ziemi, i żyć na dobrym poziomie - inaczej to się nie uda.

    Ale, ale... zapomnieliśmy popatrzeć, co się dzieje w Arktyce - 4 maja był komentarz o stanie lodów, i coś dziś mało tego lodu.
  • #1113
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    Problem jest gdzie indziej, co wyróżniłem pogrubionym drukiem. Otóż pytanie brzmi jakie to ważne powody sprawiają, że szefowie rządów utajniają obrady tam, gdzie powinny być transparentne.
  • Asaj - Inteligentny DomAsaj - Inteligentny Dom
  • #1116
    Informacja
    Poziom 18  
    No i wykrakałem.
    Wygląda na to że ilość wilgoci i wielkości opadów są rzeczywiście zależne od ocieplającego się klimatu.
    http://www.krzysiek.informacja.pl/1113.htm
    Lata tego roku pewnie wcale4 nie będzie.
    Może trochę nad morzem gdzie chmury są w stanie rozganiać wiatry.
    Toniemy i pewnie niestety szybko0 to nie ustąpi.
  • #1117
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    Tak apropo efektu cieplarnianego, to pamiętajcie, że wulkan Eyjafjallajokull ma gdzieś protokół z Kioto...

    Ludzie gadają o ratowaniu planety nie dlatego, że planeta ratunku potrzebuje. Tylko wojna nuklearna między wszystkimi państwami mogłaby zaszkodzić planecie. Ludzie gadają o ratowaniu planety dlatego, że boją się o siebie. To rodzaj hipokryzji. Planeta będzie miała się dobrze. Wysoki poziom CO2 będzie sprzyjał wegetacji, ta będzie sprzyjała populacji różnych zwierząt. Planeta przeżyje i będzie się miała dobrze długo po tym, jak my zginiemy. Ludzie też przeżyją - podniesienie się poziomu mórz i oceanów zaszkodzi tylko tym, co mieszkają na nizinach. A i tak nie wierzę, by ewentualne ocieplenie klimatu miało coś wspólnego z działalnością człowieka. Wybuch jednego wulkanu dostarczył do atmosfery więcej CO2 i innych gazów oraz pyłów, niż 80 lat ludzkiej gospodarki przemysłowej i spalania paliw kopalnych. Niech zatem wszyscy, co wymyślają akcje mające chronić planetę(a raczej ratować ich egoistyczne tyłki) nakażą wulkanom ograniczenie emisji spalin lub zamontują na nich katalizatory...
  • #1118
    narkoholik
    Poziom 30  
    Tyle mądrych słów padło że tylko sie dopiszę (temat ogarniam od lat) - nie wierzę w efekt cieplarniany ale wierzę w zanieczyszczenie środowiska.

    Dinozaury świetnie sobie radziły przez 150 mln lat a krokodyle i paru innych kolesi żyją już 200 mln bez pomocy eurodeputowanych.

    My po 50 tysiącach lat egzystencji dosyć już namieszaliśmy od rewolucji przemysłowej i jeśli wierzymy że możemy coś naprawić w dynamicznym wszechświecie to polecam skupić się na teologii (tu sarkazm ale z szacunkiem dla wierzących).
  • #1119
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Z wulkanem to coraz ktoś powtarza bajkę, a nikt chyba nie sprawdza - bo naprawdę wulkan dostarcza niewiele CO2.
    Natomiast pył i SO2 wyrzucane przez wulkan powodują obniżanie temperatury na Ziemi - też nikt o tym nie pamięta.
    Ostatnio powódź odczuli głównie ci, co mieszkali wyżej, a na to też wpłynęło GO - dzięki niemu wody było więcej.

    Co do tego, jak ilość wody w powietrzu (a ściślej, ilość jaka jest przy nasyceniu pary wodnej) zależy od temperatury,
    to poleciłbym Wikipedię: http://en.wikipedia.org/wiki/Water_vapor#General_discussion - podaje dość dokładny wzór;
    http://en.wikipedia.org/wiki/Water_%28data_page%29#Water.2Fsteam_equilibrium_properties - tabela co 10°C;
    http://en.wikipedia.org/wiki/Vapor_pressure_of_water - dwa wzory, prościutki i nieco lepszy, ale wciąż prosty;
    http://en.wikipedia.org/wiki/Water_%28properties%29#Vapor_pressure - tabela od 0 do 25°C co 1°C, wyżej wykres.

    Dinozaury nie spalały paliw kopalnych (ktoś nie rozumie?), a za ich czasów Słońce odrobinę słabiej świeciło.
  • #1120
    J. Kleban
    Poziom 25  
    Dinozaury spalaly to na biezaco, a taki jeden baczek lub bekniecie brontozaura dawalo wiecej CO niz teraz sredni warsztat samochodowy. :-) Nie wspominajac o metanie.

    Dodano po 1 [minuty]:

    A ze slonce swiecilo slabiej to jednak mimo wszystko byl klimat tropikalny.

    Dodano po 3 [minuty]:

    A to czy pary wodnej jest duzo to nie znaczy ze musi wszedzie padac , pada tam gdzie cisnienie spada.
  • #1122
    Informacja
    Poziom 18  
    Pewnie że dość oczywiste.
    Tylko czemu nie mówi się że to co się dzieje u nas to właśnie to?
    Spotkanie dwu mas powietrza.
    Zimnego i ciepłego wilgotnego.
    I że taka mieszanka zawsze powoduje opady.
    Proporcjonalne do różnicy temperatur w kwadracie i jeszcze w podanej zależności z wikipedii od wyższej z temperatur.
    Problem w tym że zbyt wysokie temperatury na południu wczesną wiosną powodują zderzanie się wilgotnych mas z zimnymi z północy.
    Obym był złym prorokiem, ale myślę że tak będzie co rok częściej.
  • #1123
    belimacor
    Poziom 14  
    Czyli za jakieś 2, 3 tygodnie znowu możemy spodziewać się intensywniejszych opadów- ilość pasożytów na drzewach liściastych na to wskazuje.
  • #1124
    Informacja
    Poziom 18  
    Ciągle pada.
    Płyną Węgrzy.
    Para wodna ma swą prężność.
    Gdy ją skroplić zbyt łatwo (np kondensując wodę na ziarenkach pyłu wulkanicznego opadających z nad chmur, spowoduje to zmniejszenie ciśnienia (chwilowe i lokalne) co spowoduje napływanie powietrza o nieco innej temperaturze, a to znowu warunki do kolejnych opadów.
    W klimacie umiarkowanym gdzie warunki są ZMIENNE (raz napływa zimne a raz ciepłe powietrze) efekt ten widać szczególnie dobrze.

    I to jest to co teraz mamy.
    Wstęp do tego jak będzie wyglądać życie w klimacie umiarkowanym przy wzroście t o kolejne 2-3 stopnie.
    Na palmy bym nie liczył.
  • #1125
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Dziś od samego rana upał nie do zniesienia - w tej chwili ponad 28.8°C na północnej ścianie budynku.

    Jest nowy komentarz o stanie lodów w Arktyce z 8 czerwca - w maju gwałtowny spadek zasięgu - odkąd
    robi się obserwacje satelitarne lodów w Arktyce, jeszcze nigdy w maju nie ubywało lodu tak szybko.
  • #1126
    J. Kleban
    Poziom 25  
    Kiedys juz pisalem o tym (jeszcze przed wybuchem wulkanu) czy ktokolwiek sprawdzal jak naprawde przebiega to topnienie lodow? Czy na powierzchni, czy od spodu?

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1165504-720.html 17 Dec 2009 13:48


    I teraz tzn. po wybuchu wulkanu sklonny jestem twierdzic ze to topnienie jednak odbywa sie od spodu, zwlaszcza ze ogolnie wiadomo ze w tym rejonie magma znajduje sie najblizej powierzchni , w porownaniu z innymi aktywnymi wulkanicznie rejonami na ziemi.
  • #1127
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    _jta_ napisał:
    Dziś od samego rana upał nie do zniesienia - w tej chwili ponad 28.8°C na północnej ścianie budynku.
    Ten upał to anomalia klimatyczna spowodowana globalnym ochłodzeniem.
  • #1128
    J. Kleban
    Poziom 25  
    marek_Łódź napisał:
    _jta_ napisał:
    Dziś od samego rana upał nie do zniesienia - w tej chwili ponad 28.8°C na północnej ścianie budynku.
    Ten upał to anomalia klimatyczna spowodowana globalnym ochłodzeniem.


    I zapomnial jeszcze dodac ze termometr ma na oknie , ale od wewnatrz. :-)
  • #1129
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Na zewnątrz - w środku było chyba ze 2 stopnie chłodniej. Otworzyłem okno - może wieczorem trochę się ochłodzi i w mieszkaniu też.

    Obszar lodów Arktyki nie sięga Islandii, za daleko żeby wulkan je podgrzał, ale pył wulkaniczny mógł opaść na lód w Arktyce,
    wzrosło pochłanianie światła, i to mogło przyśpieszyć ich topnienie. Ale gdyby to było przyczyną topnienia, to ze względu na
    nierówne roznoszenie pyłu powinny być wytopione obszary tam, gdzie on dotarł - a nie widać ich. Więc raczej co innego.
  • #1130
    J. Kleban
    Poziom 25  
    Ja nie pisalem o samym wulkanie i jego skutkach .
    Ta cienka warstwa skorupy ziemskiej pod ktora jest goraca magma rozciaga sie pod caly biegun i jesli temperatura magmy i gruntow zaczela sie podnosic, a na gorze jest lod ktory jest dosc dobrym izolatorem , to lody mogly zaczac sie topic od strony gruntu a nie od ocieplenia klimatu.
    Wybuch wulkanu to tylko objaw tego co sie dzieje pod powierzchnia.
  • #1131
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Mam wrażenie, że ilość ciepła dopływająca z głębi Ziemi jest jedną z rzeczy o dużej stabilności w czasie - jeśli chodzi o globalną
    ilość, lokalnie tworzą się "pióropusze płaszcza", dostarczające zwiększonej ilości ciepła, przez co nad nimi tworzą się wulkany.

    Po drugie, ilość ciepła płynącego z głębi Ziemi jest maleńka w porównaniu do ciepła ze Słońca - tysiące razy mniejsza.

    Poza tym w Arktyce ubywa lodu pływającego po oceanie - a ocean porusza się, i transportuje ciepło z dna w inne miejsca.
    Wprawdzie wybuch wulkanu może być objawem zwiększonej aktywności "pióropusza", który dodatkowo podgrzewa Golfstrom,
    płynący w stronę Arktyki, ale ilość ciepła, jaką dostarcza ten "pióropusz" jest mikroskopijna w porównaniu do tej, jaką Golfstrom
    ma bez tej odrobiny z "pióropusza". A i sam pióropusz jest raczej dość stabilny, wybuch wulkanu to wydostanie się na zewnątrz
    ciepła, które się magazynowało od poprzedniego wybuchu - towarzyszy mu ochłodzenie wnętrza Ziemi w jego okolicy.
    Procesy, które "napędzają" wulkanizm, są raczej powolne (w odniesieniu do naszej skali czasu) - niektóre wulkany "zbierają"
    ciepło przez setki lat, żeby potem je oddać w wielkim wybuchu (ten na Islandi wybucha co około 100 lat).
  • #1132
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    _jta_ napisał:
    Dziś od samego rana upał nie do zniesienia - w tej chwili ponad 28.8°C na północnej ścianie budynku.
    Wyciąganie jednego dnia w celu udowodnienia wieloletniego trendu GO dowodzi całkowitego braku świadomości w temacie. Gwoli sprawiedliwości warto też zauważyć, że w czasie ostatniej mroźnej zimy zwolennicy GO zapadli w sen zimowy, niemal całkowicie wyciszając komentarze, podobnie jak w poprzednie takie zimy.

    http://kalendarium.polska.pl/wydarzenia/article.htm?id=264748
  • #1133
    J. Kleban
    Poziom 25  
    Prady oceaniczne jak sam piszesz przenosza dosc duzo ciepla , ale.. jak dotychczas (od poczatku badan powierzchni lodow) byla rownowaga termiczna wiec lody nie topnialy, ale magma stopniowo podchodzila coraz blizej powierzchni przez ostatnie 100 lat , wiec przez te lata cieplo kumulowalo sie pod powierzchnia stopniowo podwyzszajac temperature.
    Stopione lody tworza wode wiec cieplo jest rozprzestrzeniane dookola przez co topnieja lody plywajace. To tak samo jak gotowanie wody na bardzo malym plomieniu , potrwa bardzo dlugo ale temperatura stopniowo wzrasta.
    Skorupa pod biegunem jest bardzo cienka gdyz olbrzymie masy lodu naciskaja na nia robiac to samo co skaly (gory) w innych rejonach.

    Jak sam widzisz caly ten proces zaczal sie ok. 100 lat temu , co akurat zbiega sie z poczatkami badan, wiec dane z tych badan moga dotyczyc aktywnosci wulkanicznej a nie GO.
  • #1134
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Największy wybuch wulkaniczny dostarcza na powierzchnię mniej ciepła, niż Słońce przez sekundę - przeliczałem.
    A coś, co dzieje się od 100 lat, wpływało i na poprzednie lata, i gdyby o to chodziło, to lody powinny się stopić wcześniej.
    Jakie masy lodu? Pisałem - tam jest OCEAN, po nim pływa cieniutka warstwa kry. Coś z hydrostatyki jeszcze pamiętamy?
    Naciskanie lodu na podłoże dotyczy Grenlandii, ale lodu ubywa głównie na oceanie, również daleko od Grenlandii.
    Może jednak sprawdzaj to, co piszesz, bo rozmijasz się z rzeczywistością bardzo, bardzo daleko... pokazujesz
    swoimi wypowiedziami, że przeciwnicy tezy o antropogennym GO nie opierają swojego przekonania na faktach.
    To samo do marek_Łódź - może podlicz wypowiedzi, zanim napiszesz, że ich było zero, bo trochę było... ;)
  • #1135
    J. Kleban
    Poziom 25  
    Zgadza sie ze slonce dostarcza wiecej ciepla, ale to cieplo jest w wiekszosci odbite od powierzchni sniegu i lodu.
    Magma zbiera sie stopniowo wiec i stopniowo podnosi sie temperatura, (cieplo zazwyczaj idzie w gore) a granica tej temperatury przy ktorej mogly znaczaco topic sie lody mogla byc osiagnieta dopiero po 50 lub 70 latach calego procesu.

    W skali calej planety Grenlandia jest bardzo bardzo blisko bieguna, a tymbardziej jesli chodzi o ten "pioropusz plaszcza".

    Zaczynasz rozdrabniac to na szczegoly ktory kawalek lodu podparty jest ladem a ktory plywa, choc dobrze wiesz ze plywajacy topnieje w bardziej widoczny sposob niz ten podparty ladem , a zwlaszcza gdy topnieje od spodu.

    Ja nie jestem przeciwnikiem antropogennego powstawania GO, tylko jak do tej pory nie widze zadnych niepodwazalnych dowodow na to ze GO w ogole istnieje , poza pewnymi anomaliami atmosferycznymi, ktore moga miec kompletnie rozne podloze.

    Z poprzednich postow o opadach i koncentracji pary wodnej nasunelo mi sie pytanie , otoz co sie dzieje z ta energia zuzyta do parowania wody w oceanach?
  • #1137
    J. Kleban
    Poziom 25  
    Masz na mysli energie zuzyta do parowania?

    Jesli tak to ja wiem co sie z nia dzieje , ale chcialem to uslyszec od ciebie.
    A przynajmniej abys bral to pod uwage przeliczajac ilosc energi slonecznej docierajacej do powierzchni ziemi.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Acha .... Nie bierz wszystkiego tak osobiscie bo te posty to nie walka z Twoja osoba tylko z GO :-)
    W ten sposob mam jakis udzial w redukcji CO2 poprzez zmniejszanie GO. :-)
  • #1139
    J. Kleban
    Poziom 25  
    Jesli to ziarenko bedzie zawieralo duzo ciezkich pierwiastkow , a glaz to pumeks napompowany helem ...:-)

    Dodano po 21 [minuty]:

    Po wielu latach praktyki bardziej polegam na wlasnej intuicji niz na wyliczeniach , zwlaszcza ze wiele wzorow obliczen nie oddaje rzeczywistosci (przynajmniej w moim zawodzie) i w wielu przypadkach musialem korygowac wyliczenia architektow, bo intuicja podpowiadala mi ze konstrukcja lub jakis jej punkt jest za slaby, lub odwrotnie dy zadano podpor w zageszczeniu uniemozliwiajacym montaz nowych elementow.