Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
AdexAdex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

panika z co2 "efekt cieplarniany"

_jta_ 11 Gru 2010 13:10 229667 2219
  • #1291
    SAWEK101
    Poziom 31  
    Przez jednego może nie ale przez 1000 koni:D:D to przecież już mały zakład produkujący co2, przecież nie wiadomo czy w ogóle nasza produkcja co2 ma jakieś znaczenie, po przyroda wydziela go znacznie więcej niż my, zaraz będzie kolejna erupcja wulkanu i całe wyliczenia znów psu na budę, widzę że uważasz że elektrownie jądrowe są ekologiczne , a czy zgodził byś się na jej budowę pod swoim domem?, ja z dwojga złego wolał bym tradycyjną.
  • AdexAdex
  • #1292
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Może być i miliard koni, byleby żarły trawę (ewentualnie inną roślinność), a nie syntetyki robione z paliw kopalnych - zero wpływu. ;)
    (aha, jeszcze istotne jest, żeby do koszenia trawy i zwożenia siana nie używać traktora - niech koń sam popracuje na swoje żarcie)

    Jakbym mógł liczyć, że EJ będą obsługiwać rozsądni ludzie, i że jej wygląd nie będzie mi szpecił krajobrazu, to czemu nie?
    Najwyżej można by się obawiać, że jacyś terroryści zrobią zamach, odpalą rakietę i zamiast w EJ trafią w mój dom... :(
  • AdexAdex
  • #1293
    forestx
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    SAWEK101 napisał:
    widzę że uważasz że elektrownie jądrowe są ekologiczne , a czy zgodził byś się na jej budowę pod swoim domem?, ja z dwojga złego wolał bym tradycyjną.
    - jesteś pewny?
    Do poczytania: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic273490-750.html - temat o EJ
    http://www.wnp.pl/drukuj/5812_2.html - o tym co wylata ze zwykłej elektrowni.
    http://doskonaleszare.blox.pl/2010/12/FAQ-Cykl-weglowy.html - zawsze polecam pana Perfectgreybody - zwłaszcza pod kątem źródeł.

    Przepraszam za offtop:
    W poprzednim wieku wpadł mi w łapki licznik Geigera.
    Niby fajnie, ale jak znaleźć źródło promieniowania?
    Poszedłem pod elektrociepłownie na hałdę popiołu - trzeszczało aż miło.
    Drugie miejsce znalazłem 100 metrów od mojego domu - na placu szkolnym była wtedy bieżnia wysypana żużlem.
    Najlepszy był dziadkowy zegarek świecący w ciemności - nie wiem czym pokryte były wskazówki, ale też nieźle dawał.
    Ale to elektrownia jądrowa jest be.
  • #1294
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Jak na razie, to elektrownie tradycyjne dają większe skażenie radioaktywne od jądrowych... ;) Ale to sprawa na inny temat.

    Kilka dni temu wracając wieczorem do domu nie zabrałem ze sobą statywu fotograficznego - został w pracy. Trochę szkoda,
    bo idąc od autobusu zobaczyłem choinkę - założyli światła na drzewko rosnące na osiedlu, była posypana śniegiem, z tymi
    światłami wyglądała ślicznie - ale nocą bez statywu nie było jak jej sfotografować. A teraz już choinka jest bez śniegu. :(
  • #1295
    SAWEK101
    Poziom 31  
    A wy tak serio , że ten popiół jest radioaktywny, to z mojego piecyka jak palę węglem to też by był radioaktywny.
    Na szczęście w domciu palę tylko drzewem :D więc musi być ok.
    Macie większe rozeznanie w temacie , niedawno wycofali freon r22 hcfc , chodziło o to że zawiera chlor i nie jest ekologiczny, szczerze powiem że się zmartwiłem bo to był ostatni bardzo wydajny freon, teraz są już tylko syntetyczne sporo droższe freony które nie zawierają chloru, ale przecież chlor w przyrodzie też występuje np wydziela się podczas spalania biomasy, mi się wydaje że tu chodzi wyłącznie o kasę, bo nowe czynniki są droższe, wymagają drogich olejów syntetycznych, nowe czynniki są rzadsze więc dużo szybciej uciekają przez uszczelki, i są bardziej prądożerne, a niektórych starych urządzeń nie opłaca się naprawiać i pójdą na złom i biznes się kręci.
  • #1296
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Popiół z drzewa też jest radioaktywny - chyba w przeliczeniu na ilość uzyskanego ciepła nawet bardziej. ;)
    A z freonem to był problem z dziurą ozonową, nie można było latem się opalać, bo się robiły oparzenia...
    Ciekawe, że ludzie tyle piszą, co im się wydaje, a mało komu chce się cokolwiek porządnie sprawdzić.

    Sprawa choinki nie wygląda dobrze: prognozy meteo zapowiadają, że tej nocy będzie deszcz. A niedawno
    zapowiadali, że śnieg - coś się im odmieniło. Ciekawe, mam wrażenie, że jakoś zwykle w tę samą stronę.
  • #1297
    kwis13
    Poziom 9  
    _jta_ napisał:
    Dopiero co tłumaczyłem - biedny, którego nie byłoby stać na jakąkolwiek fabrykę,
    będzie miał za co postawić taką, która nie będzie zatruwać środowiska. I będzie
    miał powód, żeby z tego skorzystać i nie stawiać byle jakiej, a od razu dobrą.

    Błędne założenia, a więc i wniosek. Nie kupuje się limitu CO2 od kraju który nie ma przemysłu. Gdyby istniał kraj "Sahara" to nie mógłby sprzedać. Sprzedaje się tylko to co zredukowano u siebie.

    Nie da się bowiem zmniejszyć tego czego nie ma. Inaczej mówiąc, kto dobrze dymił i wypuszczał CO2 ten miał szansę zredukować. Kto nie miał i nadal nie ma przemysłu, to nie ma z czego redukować. Wyprzedziliśmy redukcję [schładzanie gospodarki przez Balcerowicza], ale w następnych latach znowu trzeba jakiś % zredukować, a tu już nasze możliwości się kończą.

    Ale Francji też. Bo mając elektrownie atomowe już dziś to jak mają redukować o ileś % rocznie? Zmniejszyć ruch samochodowy?
  • #1298
    SAWEK101
    Poziom 31  
    Więc tak poczciwy r22 zawierał chlor i głównie z tego powodu został zakazany , a wskaźnik niszczenia ozonu miał bardzo bardzo mały.
    R12 został usunięty ze względu na to że niszczył ozon i z tym jak najbardziej się zgadzam i popieram.
    A r22 został zakazany dlatego że zawiera chlor, to można równie dobrze zakazać palenia słomy bo też wydziela się chlor, lub zakazać używania płynów do czyszczenia kibli, jak dla mnie to absurd.

    Dodano po 3 [minuty]:



    Cytat:
    Ale Francji też. Bo mając elektrownie atomowe już dziś to jak mają redukować o ileś % rocznie? Zmniejszyć ruch samochodowy?


    Wszyscy posłowie powinni zapie..... rowerami zamiast limuzynami po 5l pojemności silnika.
  • #1299
    _jta_
    Specjalista elektronik
    A to jest kwestia, jakie limity komu się przyzna - koncepcja naukowców była taka, że i tym biednym mają
    być przyznane limity, że mają mieć możliwość rozwoju - nie można im nie pozwolić na to, co mieliśmy
    sami. Osobna sprawa, co z tym zrobią politycy - czy nie spróbują używać limitów przeciw biednym.

    Z tym freonem, to pewnie coś stwierdzili - może np. działanie "cieplarniane" dużo silniejsze od CO2?
    A może stwierdzono, że jest silnie trujący, i żeby uniknąć zatruć zakazano jego stosowania?
    Wiem, że wynaleziono akumulatory dużo lepsze od tych, które są stosowane w samochodach, byłyby
    w porównywalnej cenie, ale ich zakazano - ich elektrolit był trujący, jakby się rozwaliło taki akumulator,
    to spowodowałby zatrucie środowiska (te dotychczasowe też zawierają trujące związki ołowiu, ale jak
    się rozwali taki akumulator, to kwas szybko się neutralizuje, resztę da się pozbierać - a z tamtymi nie).
  • #1300
    SAWEK101
    Poziom 31  
    Co do efektu cieplarnianego ,to na pewno freon ma większy wskaźnik, ale przecież nikt go nie wypuszcza w powietrze tak jak co2 , bo kg r22 kosztował 40zł, ja tu widzę tylko i wyłącznie korzyści materialne z zakazania, po prostu pewnym kręgom bardzo zależało na wycofaniu tego freonu i ustawa zakazująca musiała węjsć w życie pseudo pro ekologia, a teraz wszystkie urządzenia na nowych freonach powodują większe zużycie energii i koło się zamyka.
  • #1301
    _jta_
    Specjalista elektronik
    A sprawdziłeś powód, dla którego zakazano tego freonu, czy tylko założyłeś, że jest tak, jak piszesz?
    Ciekawe, że ludzie tyle piszą, co im się wydaje, a mało komu chce się cokolwiek porządnie sprawdzić.

    Osobna sprawa ze skutecznością chłodzenia - kilkanaście lat temu kupiłem superoszczędną lodówkę,
    a dziś znacznie większa i wcale nie najbardziej oszczędna (klasa A+) zużywa znacznie mniej energii...
    Może podam konkretne liczby: średni pobór energii przez dużą lodówkę używającą starego freonu 69W,
    a przez podobną (nieco większą, ale w klasie A++) lodówkę współcześnie dostępną w sprzedaży 25W.
  • #1302
    SAWEK101
    Poziom 31  
    W lodówkach to akurat chodzi o zmianę sposobu chłodzenia i dużo lepszą izolację cieplną, wszystko niby fajnie ale żywotność krótka bo teraz wszystkie urządzenia robi się na jednorazówki, oczywiście po to żeby był wzrost gospodarczy.

    Przecież mówiłem dlaczego wycofali r22 w poprzednich postach, ale śmiem twierdzić że wycofali go bezzasadnie, po prostu chodziło o kasę.
    Tak samo jak ta cała otaczająca nas tandeta np, samochody ,agd, elektronika, wszystko teraz robi się specjalnie tandetnie aby się psuło po gwarancji, a potem nie nadawało się do naprawy, liczy się tylko kasa kasa kasa.
    I gdzie tu ekologia jak się produkuje specjalnie miliardy ton śmieci.
    Tak samo wprowadzili świetlówki energooszczędne, wszystko niby fajnie ,ale od tego psuję się wzrok i potem nie wiadomo co z tym zrobić bo zawiera rtęć i inne świństwa a jak się zbije przypadkiem, opary rtęci się wydobędą i dziecko to dotknie?
    Dopiero raczkująca technologia led daje światełko w tunelu.
  • #1304
    zdziwiony
    Poziom 22  
    Cytat:
    nie można było latem się opalać, bo się robiły oparzenia...

    Oczywiście teraz będzie można opalać się latem i nie będą robiły się oparzenia.
    Akumulatory ołowiowe są cacy, a luty ołowiowe są be.
    Termometry rtęciowe są be, a świetlówki są cacy.
    I wszystko wymyślili ci świątobliwi mężowie bez skazy - NAUKOWCY.
    Jeszcze trochę i zafunkcjonuje "kłamstwo klimato-ociepleniowe" za które pójdzie się do pierdla.
  • #1305
    SAWEK101
    Poziom 31  
    Z tym też się zgadzam , to są absurdy,
    Akumulatory ołowiowe są cacy, a luty ołowiowe są be.
    Termometry rtęciowe są be, a świetlówki są cacy.
    Od wieków konsumenci wybierają najtańsze produkty, sęk w tym że nikt nad tym już nie panuje, mamy normy którę bardzo łatwo da się obejść np w chinach można pisać na opakowaniu co się chce i nikt tego nie kontroluje , tylko spróbuj zaprzeczyć że tak nie jest, a konsumentów robi się w balona by wyłudzić kasę, jak mamy wybierać kiedy nawet znane marki robią tandetę.

    Niestety my kupujący nie mamy już wielkiego wyboru, np wszystkie obecnie produkowane samochody są przewidziane na maks 5 lat eksploatacji i niemów że tego nie zauważyłeś, koncerny mogą obliczać trwałość np części silników żeby się psuły po określonym czasie eksploatacji, często nawet nie da się tych części do kupić w serwisie, dopiero jak po kilku latach rusza produkcja zamienników to da się naprawić silnik, a tak to serwis mówi że przykro ale dana część się zwykle nie psuję i nie można jej sprowadzić ,ale za to można kupić kompletny silnik za 17tyś udzielimy państwu wtedy aż 5% rabatu.
    Poczytaj sobie fora jakie ludzie mają problemy.
    Z koncernami nie wygrasz, albo do rozebrania silnika potrzebne są klucze za 50tyś zł i po co to komu.
    Sęk w tym że produkowanie niezawodnych urządzeń nie opłaca się żadnemu producentowi, a najlepiej to jak się zepsuje (tuz po gwarancji) to żeby nie opłacało się go naprawić, specjalnie winduję się ceny części zamiennych , często byle bzdura kosztuję połowę nowego urządzenia.

    A nazywanie wielkich suwów z napędem hybrydowym samochodami ekologicznymi to już szczyt bezczelności, w ogóle napęd hybrydowy niema nic wspólnego z ekologią, dziwne ale czy tylko ja to zauważyłem że nakładane są coraz ostrzejsze normy a samochody spalają dokładnie tyle samo paliwa co 20lat temu, a więc postęp stoi a nawet się cofa, bo obecnie ciągle psuję się elektronika która odpowiada za normy spalin więc bywa że samochody nawet dymią więcej niż kiedyś.
    Za wyjątkiem ciężarówek.

    Niestety jest jak jest czyli cofamy się w rozwoju a hasło ekologia znaczy wyłudzanie pieniędzy, wystarczy przecież chłodno na to wszystko spojrzeć z góry a każdy normalny człowiek przyzna mi rację, chciałbym z całego serca żeby było inaczej ale rzeczywistość mnie dopadła.
  • #1306
    _jta_
    Specjalista elektronik
    :arrow: zdziwiony 12 Gru 2010 04:09, SAWEK101 12 Gru 2010 11:14
    Oczywiście teraz będzie można opalać się latem i nie będą robiły się oparzenia.
    Co do opalania się, to pamiętam, że i bez opalania miałem od światła słonecznego oparzenia 3-go stopnia
    - wystarczyło spędzić trochę czasu w miejscu, gdzie nie było cienia - a ostatnio nic takiego nie obserwuję.
    Akumulatory ołowiowe są cacy, a luty ołowiowe są be.
    Akumulatory są zamknięte, a nawet jak się rozbije obudowę, to ołów pozostaje w środku - ołów z lutów nie.
    Poza tym zużyte akumulatory zwraca się do producenta, a ze zużytymi lutami trudniej byłoby to zrobić.
    Termometry rtęciowe są be, a świetlówki są cacy.
    Termometru rtęciowego używa się, dopóki się nie stłucze, a wtedy rtęć się wydostaje do środowiska;
    świetlówki zwraca się do producenta, kiedy się uszkodzą, razem z zawartą w nich rtęcią.
    w chinach można pisać na opakowaniu co się chce i nikt tego nie kontroluje
    Kontroluje - ten, kto zamawia. A Chińczyk robi według zamówienia: jak zamawiający życzy sobie napisów
    stwierdzających wysoką jakość na tanim badziewiu, to on je zrobi, nawet nie rozumiejąc, co one oznaczają.
    Na ogół to nie producenci powodują, że jest tak, jak jest, a handowcy - bo są tacy, co naciągają klientów.
    To nie producent mówi przykro ale dana część się zwykle nie psuję i nie można jej sprowadzić, a serwis.

    Niestety, mimo że trochę śnieg padał, na choince go nie ma, a za oknem miałem 4.5°C, teraz 3.0°C.
  • #1307
    SAWEK101
    Poziom 31  
    Co do oparzeń od promieni słonecznych to nie zauważyłem żadnych różnic na przestrzeni 10lat i naprawdę nie wiem jakim cudem widzicie różnicę.
  • #1309
    SAWEK101
    Poziom 31  
    Wg mnie to nie potrzebna jest panika z co2 i inne bzdety którymi zajmuję się unia pod hasłem ekologia , po prostu zabieramy się za tą całą ekologię od du....... strony , zamiast dbać o wodę i wszelką zieleń która przerobiła by ten wszystek co2, globalizacja jak postępowała tak postępuję coraz bardziej i to jest wielki problem, unia dofinansowuję właśnie coraz bardziej globalizację, szczególnie w rolnictwie, co z kolei powoduje między innymi większe zużycie pestycydów i antybiotyków i wg mnie to na to szybciej umrzemy niż z następstw produkcji co2, zjadamy przecież masę chemii która przenika do naszego dna.
    O ile wiem to na rozwój przedsiębiorstw unia daje do 80%, a na docieplanie budynków i montaż kolektorów dla zwykłego kowalskiego to wcale albo już marne grosze, czy to nie jest śmieszne.
    Dlaczego na styropian nie ma 7%vat , przecież można by zaoszczędzić masę co2
  • #1310
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Panika z całą pewnością nie jest sensownym podejściem - lepiej byłoby podejmować racjonalne działania
    - ale już taki mamy sposób postępowania, że najpierw ignoruje się zagrożenie, a potem wpada w panikę.
    Ale o to chyba nie do naukowców wypada mieć pretensje (bo oni nie panikują), a do polityków?

    Właśnie znalazłem: jak kogoś interesuje krytyka IPCC i powiązania ocieplenia z CO2, proponuję poszukać
    czegoś, co napisała Judith Curry - ona jest klimatologiem, i przynajmniej zna się na tym, o czym pisze.
  • #1311
    belimacor
    Poziom 14  
    Dzisiaj dowiedziałem się kilku niusów od profesora ekologii- wpompowywania co2 pod ziemię nie będzie bo jego obecność tam nie jest mile widziane przez płyty tektoniczne podczas ruchu.
    życie na ziemi oparte jest o węgiel,który jest jednak znikomym pierwiastkiem na naszej planecie, a jednak życie powstało. Cieszmy się więc, że wszystkie wapienia i lepiszcza wędrują z powrotem do atmosfery- będzie nowe życie, bo zataczamy koło. To co powstawało przez miliardy lat zostało przez nas ludzi wyciągnięte na powierzchnie w sto lat. To co nie poleciało już w powietrze aktualnie się utlenia i rozpada, więc w to powietrze niebawem się wybierze. Nim więcej migracji pierwiastków na ziemi tym lepiej, a jak wiadomo nawet czosneczek jest podróżnikiem.
    Ludzie są tylko rozdrabniaczami cząsteczek i jak porządnie zaoramy to na pewno coś z tego wyrośnie.
  • #1312
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Jest nowy komentarz o stanie lodów w Arktyce:
    Powtórzenie negatywnej fazy oscylacji arktycznej doprowadza do ciepłej Arktyki i małego zasięgu lodów
    Zasięg pokrywy lodowej na Morzu Arktycznym w grudniu 2010 roku był najniższy w zapisach obserwacji satelitarnych za ten miesiąc.
    Ten niski stan lodów jest związany z silną negatywną fazą oscylacji arktycznych, podobnej do sytuacji dominującej w zimie 2009-2010.
  • #1313
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #1314
    Dar.El
    Poziom 40  
    Witam
    Trochę przeczytałem różnych tekstów na temat ocieplenia i mam parę pytań. Jak to jest z produkcją C14 w górnych warstwach atmosfery i dlaczego pokrywa się z aktywnością słońca i średnią temperaturą globalną ?
  • #1315
    elektryku5
    Poziom 38  
    Co do R22 to jest zamiennik, R290 (propan), bardzo tani i ekologiczny gaz, jedyna wada to wybuchowość.

    W jakimś artykule czytałem że R290 ma lepsze właściwości chłodnicze niż R22.
  • #1318
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Jest komentarz o stanie lodów w Arktyce z 2 lutego, omawiający sytuację w styczniu. Rekordowo niski zasięg lodu.
    Ponoć to skutek negatywnej fazy arktycznej oscylacji przez większą część miesiąca, ale zaczęła się pozytywna.
    Temperatury w Arktyce 2-6°C (4-11°F) powyżej normalnych dla stycznia. Tempo wzrostu lodu powyżej średniej.
  • #1319
    AdeBe
    Poziom 13  
    O ile wyższe od tej średniej:10% czy 0.0001%? To dość znaczna różnica.