Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
AdexAdex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

panika z co2 "efekt cieplarniany"

_jta_ 07 Gru 2008 16:46 229940 2219
  • #61
    Fyszo
    Spec od GSM
    marek_Łódź napisał:

    Równolegle obowiązuje reguła szybkości reakcji . Więc ze wzrostem stężenia CO2 rośnie szybkość reakcji...
    v=k*[CO2]^n
    stała k jest powiązana z tym co napisano wyżej (zależność temperatury, ciśnienia itd.)...
    n jest potęgą, wynikającą ze stechiometrii/mechanizmu reakcji.
  • AdexAdex
  • #62
    submariner
    Poziom 32  
    jaszczur tak myslalem ,ze oprocz lakonicznych stwierdzen energia ze zrodel geotermalnych to nic wiecej nie bedzie , tzn znam rozwiazania prototypowe ale myslalem ,ze oni faktycznie zrobili cos na skale przemyslowa. Pozstaje poki co H2 z elektrowni wodnych , ktorych tez nie brakuje.
  • #63
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    submariner napisał:
    jaszczur tak myslalem ,ze oprocz lakonicznych stwierdzen energia ze zrodel geotermalnych to nic wiecej nie bedzie , tzn znam rozwiazania prototypowe ale myslalem ,ze oni faktycznie zrobili cos na skale przemyslowa. Pozstaje poki co H2 z elektrowni wodnych , ktorych tez nie brakuje.
    I z jądrowych, które mozna wybudować.

    Fyszo napisał:
    Równolegle obowiązuje reguła szybkości reakcji . Więc ze wzrostem stężenia CO2 rośnie szybkość reakcji...
    v=k*[CO2]^n stała k jest powiązana z tym co napisano wyżej (zależność temperatury, ciśnienia itd.)... n jest potęgą, wynikającą ze stechiometrii/mechanizmu reakcji.
    Rozumiem, że n jest na ogół dodatnie, co może oznaczać, że cały układ może odbić w drugą stronę i ilość CO2 w atmosferze może nagle się okazać mniejsza niż przed zapoczątkowaniem tego procesu. Tak jak wcześniej napisałem układ ten w ciągu długich (milionów) lat funkcjonowania wykazał się wysoką stabilnością i nie ma powodu, żeby nagle tę stabilność utracił na skutek przywrócenia części związanego węgla do atmosfery. Nie siać paniki :!:

    Ps. 10 punktów dla tego, kto pierwszy odpowie z jaką książką kojarzy mi się reguła van 't Hoffa (chodzi o tzw. literaturę piękną).

    ps2. reszta linków

    Link
    Link
    Link
    Link
    Link
    Link
    Link
    Link
  • #64
    submariner
    Poziom 32  
    szkoda ,ze nie ma wczesniejszych badan temperatury , bo jej obnizenie pzrypada na okres zniszczen powojennych a wczesniejsza rewolucja przemyslowa tez wyemitowala mase CO2 , dziura na ochlodzenie przypada wlasnie na okres odbudowy po zniszczeniach .
  • AdexAdex
  • #65
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    submariner napisał:
    szkoda ,ze nie ma wczesniejszych badan temperatury , bo jej obnizenie pzrypada na okres zniszczen powojennych a wczesniejsza rewolucja przemyslowa tez wyemitowala mase CO2 , dziura na ochlodzenie przypada wlasnie na okres odbudowy po zniszczeniach .
    Nie bardzo rozumiem o czym piszesz. Lata wojny i powojennej odbudowy to były lata bardzo intensywnej pracy przemysłu, zwłaszcza ciężkiego. Zniszczenia na dużą skalę dotknęły głównie kraje słabo rozwinięte przemysłowo, takie ja Sowiecka Rosja, czy Polska. Generalnie w tym okresie nie było przestojów w produkcji przemysłowej.

    panika z co2 "efekt cieplarniany"

    Oby tak dalej ;)

    ps. Topnienie pływających w oceanie lodów Arktyki (główna część topniejącego ostatnio lodowca) nie powoduje wzrostu poziomu oceanów ani o milimetr, to chyba oczywiste
  • #66
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #67
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    Będę strzelał. Ta lektura to Państwo strachu ?

    Pozwoliłem sobie zacytować z przedostatniego linku:

    Cytat:
    Tak niska aktywność słoneczna i temperatura jak w
    minimum Maundera przewidywana jest około 2200 r. (Landscheidt,
    2003). Ale już wcześniej, w latach 2012-2015 cykl słoneczny nr 24
    przyniesie znaczne ochłodzenie a największe zimno przypadnie na lata
    2050-2060.

    W 2007 r. podważono prawdziwość twierdzenia NASA, że większość z 10
    najgorętszych lat od chwili, gdy człowiek zaczął mierzyć temperaturę
    powietrza, wystąpiła po 1990 r., oraz że najgorętszym rokiem miał
    być 1998. Stało się ono jednym ze sztandarowych stwierdzeń raportu
    IPCC. Okazało się jednak, że ta ocena jest wynikiem zafałszowania i
    ukrywania prawdziwych wyników, dokonanego w publikacjach głównego
    klimatologa IPCC, dr. P.C. Jonesa i jego współpracownika. Błędy
    wykrył dr S. McIntyre z Uniwersytetu w Toronto i w połowie 2007 r.,
    bez fanfar i konferencji prasowych, NASA skorygowała swoje
    stanowisko.


    Piąty link nie odpalił...
  • #68
    Diagran6
    Poziom 25  
    marek_Łódź napisał:
    O ile mi wiadomo, jednym z głównych (głównym?) gazów cieplarnianych jest para wodna. Może by należało pomyśleć nad ograniczeniem jej emisji (ponakrywać oceany folią czy coś w podobie).

    Tak się składa że CO2 znakomicie rozpuszcza się w wodzie. Woda - jako opad atmosferyczny trafia do gleby i do dużych zbiorników wodnych. Dwutlenek węgla rozpuszczony w wodzie tworzy kwas węglowy, ale jest on tak nietrwały (zamienia się w bąbelki które odbekniesz, albo w sole które nic nie zrobią nikomu, a czasem mogą być dobre) i tak slaby ze można go pic litrami i nic nikomu sie nie stanie, a juz na pewno nie morskim żyjątkom które nie żyją w sterylnym świecie takim jak my i nie takie rzeczy juz przetrwały.
    nemo07 napisał:
    Aby zrozumiec ten stan rzeczy, trzeba sobie uswiadomic, ze ten obraz jest w istotnym stopniu niekompletny.
    Dochodzi bowiem brak demokratycznej kontroli nad masowymi srodkami spolecznego przekazu. A przejecie tej kontroli przez nie inne grupy interesu, jak te, ktore, dzis juz w skali globalnej, kontroluja ekonomie rejonow i calego swiata, dokonalo sie we wszystkich krajach tzw. "zachodniej demokracji" juz na przelomie XIX i XX w.
    Nazywanie mediow "publicznymi" w naszym kregu kulturowym jest wiec farsa. Nie poruszaja one tematow istotnych dla spolecznosci, lecz prezentuja zarowno tematyke, jak i "punkt widzenia" tak, by sluzyly one wylacznie interesom tej internacjonalnej oligarchii.

    No cóż... Kto ma pieniądze, ten ma media. Kto ma media, ten ma władzę. Cały medialny szum wokół niekorzystnych zmian klimatu na Ziemi jest jedną wielką machiną propagandową. Propaganda zaś jest narzędziem prowadzenia wojen.
  • #69
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    jaszczur1111 napisał:
    Piąty link nie odpalił...
    Już podmieniłem na źródło wtórne (To ten link ). Tekst mówi o fałszerstwie w NASA.
    Nie "Państwo Strachu".

    30 letni trend temperatury od 1650 roku

    panika z co2 "efekt cieplarniany"

    Czyżby w okolicy 1700 powstał przemysł na skalę XX wieku.
    A co jest najśmieszniejsze? Że jak się załamie problem walki z ociepleniem, część z tych oszołomów znajdzie nowego wroga, którego ekohołota spokojnie łyknie. Faktycznie lemingi.
  • #70
    _jta_
    Specjalista elektronik
    :arrow: marek_Łódź
    Reguła van 't Hoffa - czy może "Chemiczne przygody Sherlocka Holmesa"? Było tam coś o podkładaniu bomb
    na statkach przewożących amunicję do Afryki, na polecenie Sherlocka Holmesa rozładowano statek i amunicja
    wybuchła w magazynie, ale odpowiednio później - stąd był wniosek, że bomba miała zapalnik chemiczny.
    A Sherlock Holmes już wiedział, że na świecie jest tylko jeden chemik, który mógłby robić takie zapalniki...

    Spędziłem pół dnia na szukaniu po necie informacji, ale już teraz nie napiszę, co znalazłem - idę spać.
  • #71
    Bolo_Yeung
    Poziom 13  
    Problem w tym że w ciągu historii Ziemi zdarzało się że poziom CO2 był znacznie wyższy niż obecnie (te wszystkie pokłady węgla i ropy jakie teraz spalamy z czegoś w końcu musiały powstać...). Człowieka wtedy raczej nie było, więc CO2 nie emitował.

    Co na to "ekolodzy"?...

    Zgodzę się że obecna polityka "proekologiczna" jest chora. Skończy się na tym że będziemy pouczali - Europa , może USA - całą resztę świata o tym jak źle czynią a jednocześnie korzystali z ich produktów, bo nasze, super ekologiczne, będą po prostu zbyt kosztowne.

    Nie zmienia to faktu, że z rozhasanym zużywaniem paliw kopalnych musimy się powstrzymać...

    PS. na Marsie też topnieją czapy lodowe. Za dużo CO2 przyleciało z sondami czy co? :)
  • #73
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    jta zgadza się

    Rok 2020 nagłówki na pierwszych stronach gazet:

    Nieodpowiedzialni ekoterroryści z początku wieku spowodowali globalne ochłodzenie
    Ekointern żąda przeznaczenia połowy dochodu narodowego na walkę z klimatem

    Pamiętaj - klimat - twój wróg
  • #74
    Fyszo
    Spec od GSM
    marek_Łódź napisał:


    30 letni trend temperatury od 1650 roku

    panika z co2 "efekt cieplarniany"

    Kto przed XXw potrafił mierzyć temperatury z takimi rozdzielczościami?

    Nie należy też popadać w drugą skrajność - że nic się nie dzieje... bo się dzieje...mamy widoczny efekt cieplarniany - nie ma tylko pewności czy w całości odpowiada za to przemysł i emisja CO2 - czy zbiegło się tu kilka zupełnie przypadkowych czynników...
  • #75
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    Fyszo napisał:
    Kto przed XXw potrafił mierzyć temperatury z takimi rozdzielczościami?


    Mówimy o średnim trendzie 30-letnim :!: :!: :!:

    Tego się nie mierzy, tylko wylicza na podstawie np. średniej rocznej. Jest to niezły wskaźnik określenia stabilności klimatycznej całego systemu, która w ostatnich 500 latach wypada całkiem nieźle, niezależnie od dokładności i stabilności długoterminowej metod pomiaru temperatur.

    Fyszo napisał:
    Nie należy też popadać w drugą skrajność - że nic się nie dzieje... bo się dzieje...
    W przyrodzie cały czas coś się dzieje. To jest układ o sporej dynamice, nieprawdaż?

    W czasach realkomunizmu zwoływano w zakładach masówki, na których pracownicy (z otrzymanej kartki) potępiali knowania imperialistów i zgłaszali z tego powodu czyny produkcyjne. Teraz ekointern zwołuje masówki, żeby potępiać gospodarkę, a może i klimat. Jest to dokładnie takie samo działanie.
  • #76
    Fyszo
    Spec od GSM
    Chcesz powiedzieć że XVIIIw mierzono średnie temperatury na całym globie z dokładnością do dziesiątych części? Powątpiewam... Jeśli nawet mierzono to nikt nie kalibrował tych niedokładnych termometrów jakie wtedy posiadano. Rożnica pomiaru tej samej temperatury mogła się różnić o 2*C tylko dlatego że były inne termometry użyte... Ale mniejsza o jakość pomiarów (te się uśrednią statystycznie) ważniejsze jest dokonanie pomiarów musi być precyzyjnie rozlokowane. Bo co dadzą pomiary z Londynu czy Paryża nawet jak ich będzie 1000 na rok - brakuje reszty świata - a nie będę przypominał że kiedy Cook opływał Australie nikt nie mierzył wtedy temperatur na niej i całym pacyfiku - generalnie przed 1900r - wszelkie pomiary nie są wiarygodne... a średnia temperatura globalna ma sens od 20 lat...

    edit:
    Jako przykład takiego trendu który potrafi nieźle namieszać... byłby trend dla Grenlandii - mieliśmy gwałtowne ocieplenie 7-8-9-10-11w a potem gwałtowne oziębienie... Różnica w średniej jest rzędu 10-30*C... W innych miejscach na świecie nie zauważono zmian klimatycznych (np. w Rzymie...). Więc problem wystapił lokalnie na północnym atlantyku... Teraz ktoś może sobie ekstrapolować ten trend na cały glob i wysnuć błędne wnioski. Tak samo pomiary średnich temperatur miejsc silnie zindustrializowanych (w XVIIIw) nie wskazują żadnego użytecznego trendu... wtedy Australia mogła mieć klimat chłodniejszy o 10*C... lub antarktyda sięgać lodami o setki mil na północ... lub Syberia być o wiele cieplejsza niż obecnie... Sahara mogła o 10*C być chłodniejsza, a Amazonia cieplejsza o 15*C... czy ktoś przed XXw to badał?
  • #77
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    Nie wiem skąd te dane, można zapytać autora (w komentarzu jednego z moich linków). Podejrzewam, że pochodzą z jednego miejsca. Zresztą takie oszacowania można pewnie mniej lub bardziej dokładnie zrobić na podstawie badań bieżących (np geologicznych, czy dendrologicznych, Al Gore dane do swoich wypocin pobierał z badań próbek lodu). Wprowadzenie filtracji ze stałą czasową 30 lat ma jeszcze tę właściwość, że wygasza ewentualne lokalne zawirowania, bo w okres 30 lat jest pewnie wystarczający do tego, żeby globalne zmiany temperatury ujawniły się wyraźniej od zachwiań lokalnych. Jeśli ktoś uważa, że za mało, to może przeliczyć całość dla trendu np. 100 letniego. Właśnie ze względu na brak odniesienia co do precyzji pomiarów, wieloletni trend jest bardzo dobrym wskaźnikiem, niezależnie od wiarygodności samych wartości, pokazuje ogólne zachowanie systemu. Kolejnym odniesieniem jest skalibrowanie dwupunktowe tego wykresu na podstawie oszacowanych temperatur na początku i końcu.

    Biorąc pod uwagę fakt, że kolesie z NASA w okresie 2002-2005 przy pomocy operacji na danych zwiększyli globalne ocieplenie w ostatnim stuleciu (do 30%), przedstawiony wykres trendu 30 letniego od 1650 jest dla mnie równie wiarygodny jak rewelacje NASA o globalnym ociepleniu.

    ps gdzieś koło 2007 NASA cichutko wyczyściła dane, nie informując o tym społeczeństwa, czy Al'Gora. Biedacy zapomnieli to nagłośnić.

    Nikt nie neguje tego, że krótkoterminowe zmiany sredniorocznej temperatury występują i że klimat sobie "dryfuje".
    Chodzi o dorabianie temu zjawisku gęby kataklizmu i terroryzowanie ludzi wizją katastrofy. Gdzieś wyżej mieliśmy 100 stopni, gdyby ten układ był tak niestabilny, to już dawno Ziemia by się ugotowała. Pamiętajmy o tym, że nie było takiego zdarzenia od kilkuset milionów lat, a w tym okresie węgiel związany dziś w paliwach kopalnych bywał w atmosferze i nic. Więc po co siać panikę :?: To pytanie nie jest retoryczne, bo dotyczy terrorystycznej działalności systemu politycznego, który przy pomocy takich nowotworów jak "walka z imperializmem", "katastrofa nuklearna", "walka z terroryzmem", "dziura ozonowa", "efekt cieplarniany" itp... robi wszystko żeby zniewolić społeczeństwa.

    Dendro
  • #78
    Aregirs
    Poziom 1  
    Witam!

    Słyszałem teorię, że na Ziemi w sposób cykliczny występują naturalne ochłodzenia i ocieplenia, czego dowodem mają być jakieś tam badania i (sic!) źródła literackie (opisy krajobrazów i klimatów w dziełach literackich, np. mroźne zimy w Trylogii Sienkiewicza). I, zgodnie z tą teorią, teraz jest po prostu faza ocieplenia, przed którą była faza ochłodzenia i po której będzie faza ochłodzenia.

    Wiecie coś konkretnego na ten temat? Z góry dzięki za rzeczowe informacje.

    PS Założę się, że gdy nastąpi faza ochłodzenia, to "ekolodzy" lub inni tego typu działacze, opłacani przez władze i niektóre korporacje powiązane z władzą, będą protestowali nadal i domagali się podjęcia jakichś-tam działań. I tak jak teraz straszą, że będzie gorąco, że stopnieją lodowce i będą powodzie etc., to w fazie ochłodzenia będą straszyć "epoką lodowcową", głodem itp. A obwinią "przemysł" (wymyślą coś, choćby np. to, że "pyły" przemysłowe zasłaniają światło słoneczne, co powoduje oziębienie i hamuje rozwój roślinności - jak się ma udziały w TV to wszystko się ludziom wmówi) - tzn. konkurencyjne przedsiębiorstwa, które, odpowiednie władze i współdziałające z nimi korporacje, uznają za niewygodne i które będą chcieli wyeliminować z rynku metodami nie-rynkowymi.

    A obecne globalne ocieplenie to typowy "straszak" władz (podobnie jak terroryzm), mający na celu zastraszenie ludzi, by chętniej powierzali władzom własne bezpieczeństwo i, co za tym idzie, pieniądze. No i ciekawy zbieg okoliczności: powstaje UE (Traktat Lizboński), kryzys finansowy (spowodowany rzecz jasna działaniami Banku Centralnego i polityką monetarną rządu USA [ale nie tylko USA])... Władcy UE mówią o tworzeniu Rządu Światowego, by zapobiec podobnym kryzysom...

    Tak jest! To władze tworzą zamachy terrorystyczne, kryzysy ekonomiczne i katastrofy ekologiczne (zazwyczaj), by wykorzystać je do zastraszenia ludzi i psychologiczno-socjologicznie zmusić ich do większego podporządkowania się władzy, która się rozrasta, pobiera coraz większe podatki i przejmuje coraz większą kontrolę nad ludźmi, szargając tak nieznaczące Wartości jak Prawda, Własność i Sprawiedliwość.

    Sorry, że się rozgadałem, ale nie mogłem się powstrzymać ;)
  • #79
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Czynnikiem stabilizującym temperaturę, który odgrywa na Wenus i na Marsie chyba dużo większą rolę, niż na Ziemi,
    jest konwekcja: jeśli pionowy gradient temperatury jest ujemny (to znaczy temperatura maleje z wysokością) i większy
    co do wartości bezwzględnej od gradientu suchoadiabatycznego, równego 9.8 stopnia C/km (a jeśli powietrze jest
    nasycone parą wodną i tworzą się chmury, to wilgotnoadiabatycznego, 4.9 stopnia/km) to w obszarze takiego gradientu
    powstaje konwekcja, która wyrównuje temperatury - jeśli różnica temperatur między tropopauzą, a powierzchnią Ziemi
    przekroczy gradient suchoadiabatyczny pomnożony przez grubość troposfery, to powstaje w tak dużej skali, że musi
    to wyrównać. Wikipedia podaje temperaturę -50 na wysokości 11km, więc na powierzchni nie powinno być ponad +58;
    ale troposfera w pobliżu równika sięga znacznie wyżej, i możliwe są odpowiednio wyższe temperatury powierzchni,
    o ile wilgotność nie jest duża, bo przy dużej wilgotności granica wzrostu temperatury wychodzi +24 stopnie C. :D
  • #80
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    W czwartej części filmu Part 4 Mamy pokazany wykres korelacji aktywności słonecznej i temperatury na ziemi. Wcześniej mamy wykresy korelacji CO2 i temperatury, na których widać opóźnienie zmian CO2 w stosunku do temperatury. Jeśli przyjmiemy, że te dwa wykresy są prawdziwe, całą resztę dyskusji o efekcie cieplarnianym możemy sobie darować.

    Proponuję zatrzymać w/w film na 5:49 i spokojnie obejrzeć te wykresy i zastanowić się nad tym co one mówią.

    Reszta to już jest czysta polityka, zrobiona na zamówienie i pod dyktando trzymających kasę (co widać w filmie). W momencie, gdy z globalnego ocieplenia zrobiono przemysł, z którego żyją dziesiątki tysięcy ludzi, głos naukowców stał się kompletnie nieistotny.
  • #81
    _jta_
    Specjalista elektronik
    ... a ja zajrzałem do Wikipedii - do danych o atmosferze Wenus (po angielsku) - i trochę mnie zdziwiła temperatura
    na wysokości 100km - około -110 stopni - tropopauza Ziemi jest dużo cieplejsza, chociaż to Wenus jest bliżej Słońca.
    Trochę pomyślałem, i zrozumiałem: to CO2 tak skutecznie wypromieniowuje ciepło w przestrzeń kosmiczną.

    A przy okazji: różnica temperatur w troposferze Wenus, która ma 100km, to prawie 600 stopni. Gdyby ziemska
    atmosfera dawała równie dobrą izolację cieplną, to na równiku powinniśmy mieć z 90 stopni różnicy temperatur,
    a więc, przy temperaturze tropopauzy -50 stopni, wychodziłoby +40. Pytanie, jaką poprawkę wnosi do tego
    mniejsza masa cząsteczkowa gazu dominującego w atmosferze ziemskiej (N2, zamiast CO2 na Wenus).
  • #82
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #83
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    Polska energetyka i tak jest już w jakimś stopniu sprzedana np. w Łodzi przejęli ją Francuzi (Chyba 2 lata temu) nie wiem jak jest w innych miastach.

    A media będące we władaniu (po części) państwa będą kreować wizerunek stosowny do potrzeb. Przyjrzyjcie się rachunkowi za prąd. 22% od całości zabiera państwo w postaci VAT, sieci polskie tj. spółka kilku osób mają 49% udziałów w przesyle (pozazdrościć najbogatszym "Polakom") 51% ma państwo, zakład energetyczny dostaje z tego co za energię kilka procent, no i elektrownia kilka procent (faktyczne koszty wytworzenia). Jeśli do całego rachunku doliczymy - nie wiem może 40-60 % z racji kupowania limitów CO2 (od nowego roku czy jakoś tak) to oczywiście państwo zarobi najwięcej z racji największych udziałów.

    A wiecie, że elektrownia musi kupować prąd od państwa? Tak, tak mają liczniki na potrzeby biur i wszelkich przyległych do generatora budynków a nawet światło w hali generatora też idzie przez te liczniki. Oczywiście płacą w/g stawek dla przemysłu. Niezłe co?
  • #84
    Fyszo
    Spec od GSM
    Dlatego prywatyzacje mają sens...
  • #85
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Na zdjęciu skutki działania wiatru: uszkodzony fragment budynku i w powiększeniu ułamany komin.
    panika z co2 "efekt cieplarniany" panika z co2 "efekt cieplarniany"
    Uszkodzenia miały miejsce 16.VIII.2008 wieczorem. Wiatr zerwał dach z części budynku razem z konstrukcją
    i fragmentem ściany (budynek został zbudowany z cegły silikatowej - materiału o dużej wytrzymałości). Poza
    tym ułamał komin, i uszkodził żelbetowy strop (jest popękany i wygięty, odpadają z niego kawałki betonu).
  • #86
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    _jta_ napisał:
    Wiatr zerwał dach z części budynku


    panika z co2 "efekt cieplarniany"
    Nowy Targ wybuch gazu na ulicy Waksmudzkiej. Zginęły dwie osoby. (Link)

    Fyszo napisał:
    Dlatego prywatyzacje mają sens...
    I mikroenergetyka lokalna
  • #87
    Chris_W

    Poziom 37  
    Aregirs napisał:
    Witam!

    Słyszałem teorię, że na Ziemi w sposób cykliczny występują naturalne ochłodzenia i ocieplenia, czego dowodem mają być jakieś tam badania i (sic!) źródła literackie (opisy krajobrazów i klimatów w dziełach literackich, np. mroźne zimy w Trylogii Sienkiewicza). I, zgodnie z tą teorią, teraz jest po prostu faza ocieplenia, przed którą była faza ochłodzenia i po której będzie faza ochłodzenia.

    Może to prawda, a może nie... skoro już gdybamy sobie...

    Aregirs napisał:

    PS Założę się, że gdy nastąpi faza ochłodzenia, to "ekolodzy" lub inni tego typu działacze, opłacani przez władze i niektóre korporacje powiązane z władzą, będą protestowali nadal i domagali się podjęcia jakichś-tam działań. I tak jak teraz straszą, że będzie gorąco, że stopnieją lodowce i będą powodzie etc., to w fazie ochłodzenia będą straszyć "epoką lodowcową", głodem itp. A obwinią "przemysł" (wymyślą coś, choćby np. to, że "pyły" przemysłowe zasłaniają światło słoneczne, co powoduje oziębienie i hamuje rozwój roślinności - jak się ma udziały w TV to wszystko się ludziom wmówi) - tzn. konkurencyjne przedsiębiorstwa, które, odpowiednie władze i współdziałające z nimi korporacje, uznają za niewygodne i które będą chcieli wyeliminować z rynku metodami nie-rynkowymi.

    Widzę że zasłyszane i niesprawdzone informacje nie powstrzymały przed dodaniem swojej opinii światopoglądowej...
    Aregirs napisał:

    A obecne globalne ocieplenie to typowy "straszak" władz (podobnie jak terroryzm), mający na celu zastraszenie ludzi, by chętniej powierzali władzom własne bezpieczeństwo i, co za tym idzie, pieniądze. No i ciekawy zbieg okoliczności: powstaje UE (Traktat Lizboński), kryzys finansowy (spowodowany rzecz jasna działaniami Banku Centralnego i polityką monetarną rządu USA [ale nie tylko USA])... Władcy UE mówią o tworzeniu Rządu Światowego, by zapobiec podobnym kryzysom...


    A czujesz się zastraszony przez CO2? bo ja nie...
    Aregirs napisał:

    Tak jest! To władze tworzą zamachy terrorystyczne, kryzysy ekonomiczne i katastrofy ekologiczne (zazwyczaj), by wykorzystać je do zastraszenia ludzi i psychologiczno-socjologicznie zmusić ich do większego podporządkowania się władzy, która się rozrasta, pobiera coraz większe podatki i przejmuje coraz większą kontrolę nad ludźmi, szargając tak nieznaczące Wartości jak Prawda, Własność i Sprawiedliwość.

    Oj przestań...
    Tak ci dobrobyt uwiera?
    Aregirs napisał:

    Sorry, że się rozgadałem, ale nie mogłem się powstrzymać ;)

    Ja również...
  • #88
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    Szczytem satyry są operacje księgowe prowadzone przez tzw. państwo, które jedną ręką dławi takie np. cementownie każąc im płacić za emisję CO2, a drugą ręką z tej samej kasy hojnie dotuje taką np. budowę autostrad (więc cementownie również).

    Socjalizm bohatersko zwalcza problemy nie występujące w żadnym innym ustroju /Kisiel/

    a...i jeszcze wpuścić czerwonych na pustynię, to po kilku latach zabraknie piasku. Niestety nie ma takiego silnego, który by rozpędził tę bolszewię.
  • #89
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Kiedy studiowałem, koleżanka z roku zwróciła uwagę, że u nas, w socjaliźmie, jest tak, że dopóki coś się nie zawali, to
    nikt (przynajmniej z tych, co mają władzę) się nie przejmuje tym, że może się zawalić. Dotyczyło to między innymi spraw
    ekologicznych - wzrastającego skażenia środowiska. Przyszła gospodarka rynkowa, i okazała się podobna...

    ---

    Może napiszę (ale niewiele, bo nie mam czasu na długie wywody) coś o tym, co znalazłem w Internecie.
    Szukałem przez Google (i nie tylko, ale np. na arXiv nic nie znalazłem) danych na temat właściwości CO2
    - głównie chodziło mi o pochłanianie podczerwieni - np. w angielskiej Wikipedii było "citation needed".
    A przy okazji trafiłem na parę wypowiedzi w stylu, że efekt cieplarniany to mit, powtarzanych w wielu
    miejscach w sieci. Jedna z nich, której autor przedstawia się jako Tom Kondis, to prawie same oceny,
    bez faktów, które by je uzasadniały, na tak niskim poziomie, że nie warto jej omawiać. Ciekawsza jest
    druga, której autor przedstawia się jako T.J.Nelson, dużo bardziej rzeczowa i wyważona, z podaniem
    źródeł informacji (na stronie autora 21, na kopiach mniej - starsza, niepełna wersja), ale i w niej jest
    sporo omyłek: autor powołuje się na prawo Beer'a jako uzasadnienie logarytmicznej zależności wzrostu
    temperatury od stężenia CO2, i pomylił się co do tego, po której stronie równania ma być logarytm -
    wychodzi eksponencjalna, a poza tym nie prawo Beer'a to opisuje, raczej równanie transportu, które
    przewiduje liniową zależność (nieliniowość jest skutkiem konwekcji i jej zależności od temperatury);
    autor zauważa, że ogromna pojemność cieplna oceanów spowalnia globalne zmiany temperatury, ale
    przegapia to, że występowanie zauważalnych zmian w połączeniu z tą pojemnością cieplną oznacza, że
    skala tych zmian będzie dużo większa, jeśli nie obniżymy poziomu CO2 w atmosferze; niemniej jednak
    przekazuje sporo solidnej wiedzy, można się od niego dużo nauczyć, tylko trzeba uważać na błędy.
    I jakiś wykład - to już bez zaangażowania "antyekologicznego", i chyba w miarę zrozumiały dla laików.
  • #90
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    Idzie zimno

    Dzisiaj jakiś szmatławiec o tym napisał (widziałem w kiosku). Tak więc mamy do wyboru co chcemy, ocieplenie, ochłodzenie, a w sumie to ocipienie. Pismaki robią se jaja z ludzi, a durny naród wszystko łyka. To co? Teraz powołamy agendę ONZ do walki z Golfstromem i będziemy sypać sól do morza (taka akcja - cały naród soli Atlantyk), no bo trzeba przecież ratować Europę przed zlodowaceniem. Jak znam życie, to owszem ochłodzi się, ale na drugiej półkuli i będzie konieczna kolejna akcja. Byle ekolodzy nadążali za zmianami klimatu, który jest dla nich taki złośliwy.