Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

lampka halogenowa, jakiś czujnik ?

Atheo 12 Gru 2008 20:29 963 5
  • #1 12 Gru 2008 20:29
    Atheo
    Poziom 11  

    witam,
    mam lampkę halogenowa biurkową taką, na żarówkę 20W G4 i nagle przestała mi świecić... już sie nie zapala. Pierwsze co to wymieniłem na nową żarówkę bo byłem przekonany ze to ona właśnie padła ale okazuje sie że nie. Transformator też raczej bym wykluczył.
    Ale podczas dobierania sie do niej, zaraz za transformatorem zobaczyłem tak jakby jakiś był "czujnik temperatury, przepięciowy czy cuś", nie wiem za bardzo co to jest, ale obstawiam że to właśnie "to" uległo uszkodzeniu.

    Moje pytanie czy jak bym pominął to "coś" czyli wyrzucił i połączył bez tego, to czy duże zagrożenie, np. pożarowe mogę stworzyć ?

    pozdrawiam

    0 5
  • #2 12 Gru 2008 20:44
    marcin_266
    Poziom 11  

    witam. też kiedyś miałem taki problem, raz włączyłem i wszystko dobrze a za parę minut już się nie chciała włączyć. Możesz pominąć ten "czujnik" tylko najpierw podłącz trafo "na sucho" bez żarówki i zmierz napięcie, jak będzie dobrze to podłącz dalej
    w moim przypadku tak było
    powodzenai

    0
  • #3 12 Gru 2008 20:52
    mariann
    Poziom 35  

    Witam
    Prawdopodobnie mówisz o bezpieczniku termicznym. Skoro tam jest, to znaczy, że powinien być. Ktoś go po coś tam włożył, nie tylko by ładnie wyglądał. Jak pominiesz ten element, to następnym razem gdy transformator się nagrzeje do granicznej temperatury i nie będzie go miało co wyłączyć - ulegnie spaleniu. (kto wie czy tylko on)
    Chyba lepiej wymienić element za kilka groszy czy zł, niż później dawać dużo więcej kasy na nowy transformator lub nową lampkę.
    Pozdrawiam

    0
  • #4 12 Gru 2008 20:53
    Alana
    Poziom 37  

    Rownierz "naprawialam" z powodzeniem kilka transformatorow w ten sposob. Radze jednak dobrze sprawdzic transformator czy nie zachowuje sie podejzanie np nie grzeje sie na biegu jalowym lub ma rozjechane napiecia. Takie cos oznacza ze moglo dosjc do zwarcia miedzyzwojowego i wtedy trafo tylko do wyrzucenia.
    Jak sie nie znasz, nie masz miernika itp to lepiej sie nie bawic ale zainwestowac w sprawna lampke.

    0
  • #5 12 Gru 2008 21:56
    Atheo
    Poziom 11  

    Dziękuje za odpowiedzi. Dokładnie chodziło mi o ten bezpiecznik termiczny jeśli to fachowo sie tak nazywa. No nic, wymienię sobie go skoro on kosztuje jakieś grosze i mam nadzieje ze wówczas odpali. O transformator bym nie podejrzewał..

    Dodano po 1 [minuty]:

    Alana napisał:
    Radze jednak dobrze sprawdzic transformator czy nie zachowuje sie podejzanie..

    sprawdzę, to wtedy owszem lampka leci do kosza :)

    0
  • #6 12 Gru 2008 22:10
    wladek83
    Poziom 32  

    Historia będzie o pominięciu bezpiecznika termicznego : kolega z "fabryki" poprosił mnie o naprawę czajnika elektrycznego, bo właśnie odmówił posłuszeństwa. Przepaleniu uległ ów bezpiecznik termiczny. Nie mając go poinformowałem kolegę, że trzeba czajnik do śmietnika skierować. On pyta czy coś nie można zrobić, zewrzeć na krótko. Tak więc zrobiłem. Zabrał go i po dłuższym czasie słyszę krzyki i zadymę na korytarzu. Co się okazało - kolega włączył go i poszedł, czajnik się nie wyłączył, bezpiecznik termiczny nie zadziałał, bo i jak. Zapaliła się plastikowa obudowa czajnika, zapalił się drewniany stolik pod nim oraz kosz na śmieci pod stolikiem. A gdyby to się stało gdy nikogo nie było ?Szok ! Nigdy więcej już nie pominąłem zabezpieczenia termicznego ... Czego i tobie radzę.

    Pzdr.

    0