JendrekMak napisał: sorry "koleszko" nie obrażając ale to co napisałeś dyskwalifikuje cię jako audiofila. po pierwsze bezkompromisowość a słuchanie z kompa to jest kompromis. po drugie jak z kompa to z reguły mp3 więc kompresja stratna itd...
Co nie znaczy że siebie uważam za audiofila chociaż muzyka w moim życiu zawsze była ważna ale póki co wystarczy że w samochodzie muszę słuchać mp3 natomiast w domu nigdy.
Powiedziałem iż można powiedzieć że jestem audiofilem. Może powinienem napisać że mam dusze audiofila. Słucham z kompa bo na razie mnie nie stać na inne rozwiązania, jednak mam dobrą kartę muzyczną Sound Blaster-a, a wszystkie mp3 w słabszej jakości wywalam z dysku. Jak skończę studia to na pewno kupie sobie o wiele lepszy sprzęt. A swoją drogą jakoś płyt CD w dzisiejszych czas często nie różni się od mp3. No chyba że słuchasz z winylu i masz wzmacniacz lampowy to szacunek. Jak na razie to tylko mogę o tym pomarzyć. Niestety znów odbiegamy od tematu ale chciałem to wyjaśnić. Co do jakości mp3 320 kbps, to zgadzam sie z tobą, nie rzadko lepsza niż na niektórych CD. Lubię czasem robić imprezy i mam bzika na punkcie potężnego basu (jednak nie wiem czy jest jakieś określenie dla takich osób)

Ogólnie to w domu mam sprzęt estradowy i lubię sobie posłuchać na maxa. Wiem jaka jest różnic po miedzy wiernym odwzorowaniem a słuchaniem z podbitym basem wiec proszę oszczędzić mi wykładu. Mnie kręci duża moc, a żeby uszy nie bolały to jest proste rozwiązanie podbić basy bo to tak nie daje po uszach.
Skoro już tak rozwineliśmy ten temat to może kolega
Jovik napisze w jaki sprzęt sie zaopatrzył? Ja poza sprzętem estradowym mam wierze Pioneer-a, trochę starsza ale bardzo dobra i rozbudowana przy tym świetnie zabezpieczona że nie sposób jej ubić.