Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

126p - pada akumulator czy to wina alternatora?

15 Gru 2008 18:40 2037 10
  • Poziom 8  
    co kilka dni w mojej skarbonce pojawia się problem z odpalaniem, pada akumulator. jeżdze po 10km dzienne. czy to wina alternatora,dodam że kontrolka ładowania się nie zapala nawet na wolnych obrotach.
  • Poziom 18  
    Jeśli trzymasz samochód na polu lub w nieocieplonym garażu akumulator pada przez temperaturę na polu jaka teraz panuje min w nocy.. dobrze jest obłożyć aku steropianem lub jakimś innym materiałem izolującum i wtedy lekkie mrozy wytrzyma.. a moze masz poprostu już stary zużyty akumulator i już pada.. opisz dokładniej wiek i czy garażujesz samochód..
  • Poziom 8  
    właśnie skończyła się gwarancja na aku więc nie jest stary a maluszek stoi pod chmurka i nie jeździ codziennie. latem problemów nie było żadnych
  • Pomocny post
    Poziom 18  
    Czyli już wie pan w czym problem.. Akumulator pada przez niska temperature,.. niech pan go naładuje prostownikieim i okręci bardzo dobrze jakimś materałem izolującym, steropian, jakieś płutno ociepleniowe, wata, wszystko sie nada byle by okrecić dobrze i jak najgrubiej.. lekkie mrozy powinien wytrzymać a jeśli bedą większe musi pan poprostu na noc aku ściagac i chować gdzies do ciepła i rano zakłądać.. Albo poprostu garażować samochód w garazu gdzie mróz nie wejdzie :)
  • Poziom 28  
    Nie wiem skąd się wzięła moda na ocieplanie aku w PF126 . Czy widzieliście w aucie zachodnim opatulony akumulator. Problem jest w tym że ludzie kupują tanie aku w supermarketach i pózniej są problemy .Moim zdaniem trzeba zmierzyć napięcie ładowania na akumulatorze
  • Poziom 18  
    rico37p napisał:
    Nie wiem skąd się wzięła moda na ocieplanie aku w PF126 . Czy widzieliście w aucie zachodnim opatulony akumulator. Problem jest w tym że ludzie kupują tanie aku w supermarketach i pózniej są problemy .Moim zdaniem trzeba zmierzyć napięcie ładowania na akumulatorze
    Akumulator w moim cc raz zeszłej zimy odmówił posłuszeństwa.. Trzymam go w zwykłym drewnianym nieocieplonym garażu do którego włazi mróz.. naładowałem prostownikiem i postanowiłem zabezpieczyć akumuator przez mrozem gdyż aku w drugim samochodzie który stoi pod domem w ogrzewanym garażu ma już 8 lat i jeszcze nie był ładowany prostownikiem, nigdy nie odmówił.. Wniosek? trzeba u cc zabezpieczyć albo garaz przed mrozem albo akumulator.. jako ze akumulatoj jest "odrobinke" mniejszy więc ocieliłem akumulator i już od tej pory tamtej zimy ani razu nie zawiódł mimo mrozów i tej także nie mimo że nieraz nocowało autko przez kilka dni nawet na polu..
    Twoim zdaniem rico akumulator pada przez noc w zimie dlatego ze źle ładowany jest przez alternator a zaś w lecie ten sam alternator ładuje bardzo dobrze? hmm... Jedyną różnicą między latem a zimą mogącą wpłynać na akumulator jest temperatura wiec stąd ten pomysł..
  • Poziom 11  
    Ocieplenie napewno nie zaszkodzi, ale koniecznie zmierz napięcia ładowania, zmierz napięcie przy rozruchu, a może rozrusznik płata jakiegoś figla? Zatarte, zużyte tulejki itp., sprawdź też połączenie minusa baterii do masy i gruby przewód +, od baterii do samego rozrusznika. Acha jeszcze masa silnika- taka miedziana plecionka do sprawdzenia.
  • Poziom 31  
    ja w moim maluszku mam 6 letnią centrę i maluszek czasem stoi miesiąc pod blokiem nie ruszany i mrozy nie mrozy pali normalnie,przy minus 20 też palił i będzie palić tylko trzeba mieć dobry akumulator,dobry rozrusznik oraz dobre ładowanie ponieważ ja też nie robie setek kilometrów tylko po kilka km co jakiś czas i akumulator zawsze jest w dobrej kondycji.
  • Poziom 18  
    Ludzie czy wy czytać nie umiecie?? Przecież autor napisał wyraźnie co kilka dni pada akumulator!!! akumulator pada przez zatarte tulejki?? akumulator pada bo nie łączy masa?? nie bądźcie śmieszni.. Autor wyraźnie pisze ze akumulator pada co kilka dni.. Czyli jak postoi na polu kilka mroźnych nocy to aku pada.. Nie pisał autor ze gdy w pojedzie gdzieś to wtedy nie moze tez zapalic.. wyraźnie napisał że co kilka dni pada aku więc problem jest z akumulatorem BO PADA!! A pada przez niska temperature..
  • Poziom 38  
    LRY dar, zainteresuj się stanem izolacji układu zapłonowego szczególnie WN. Osłabiona izolacja, trochę wilgoci i kłopoty z rozruchem. W ciemności na zapalonym silniku (zimnym) rozpylaczem zroś wodą: cewkę zapłonową, aparat zapłonowy, przewody WN i świece. Tam gdzie jest osłabiona izolacja będzie się jarzyć lub skakać będą iskry. Co z tym zrobić chyba nie trzeba pisać. Jeżeli jest kopułka i palec rozdzielczy to wskazane byłoby wymyć palec i kopułkę wewnątrz denaturatem.
    Doraźnie powinno pomóc zmniejszenie przerwy na świecach.
  • Poziom 31  
    tranzystor1204 napisał:
    Ludzie czy wy czytać nie umiecie?? Przecież autor napisał wyraźnie co kilka dni pada akumulator!!! akumulator pada przez zatarte tulejki?? akumulator pada bo nie łączy masa?? nie bądźcie śmieszni.. Autor wyraźnie pisze ze akumulator pada co kilka dni.. Czyli jak postoi na polu kilka mroźnych nocy to aku pada.. Nie pisał autor ze gdy w pojedzie gdzieś to wtedy nie moze tez zapalic.. wyraźnie napisał że co kilka dni pada aku więc problem jest z akumulatorem BO PADA!! A pada przez niska temperature..


    akumulator sam z siebie nie pada,dobry sprawny akumulator kręci rozrusznikiem zawsze czy to plus 60 czy minus 30, przy których ma zdecydowanie słabszą zdolność rozruchową, niemniej jego stan oraz nadmiar tej mocy rozruchowej pozwala spokojnie uruchomić auto.Jeśli kolega we fiaciku nie ma ładowania, to akumulator jest ciągle niedoładowany i będą występować problemy,jeśli kolega ma prądożerne radio które na czuwaniu wsysa duże ilości prądu to efekt będzie ten sam czyli niemożność uruchomienia autka na drugi dzień.Tak samo zużyty rozrusznik w którym wytarte tulejki powodują ocieranie wirnika o stojan powoduje że silnik nie zapali a akumulator pracujący na praktycznie pełnym zwarciu będzie grzał klemy i padał momentalnie.Już nie te czasy co kiedyś,że akumulatorów nie było,trzeba było biegać z nimi do domów bo miały znikomą zdolność rozruchową i dbać o nie pieścić aby nie mieć problemów z rozruchem rano.Dzisiejsze akumulatory mają takie duże zdolności rozruchowe,że jeśli akumulator jest dobrze dobrany do typu pojazdu i jest w dobrym stanie to jego właściciel poza oczywistą kontrolą jego stanu co jakiś czas nie musi się martwić o rozruch swego silnika.