co kilka dni w mojej skarbonce pojawia się problem z odpalaniem, pada akumulator. jeżdze po 10km dzienne. czy to wina alternatora,dodam że kontrolka ładowania się nie zapala nawet na wolnych obrotach.
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamrico37p napisał:Akumulator w moim cc raz zeszłej zimy odmówił posłuszeństwa.. Trzymam go w zwykłym drewnianym nieocieplonym garażu do którego włazi mróz.. naładowałem prostownikiem i postanowiłem zabezpieczyć akumuator przez mrozem gdyż aku w drugim samochodzie który stoi pod domem w ogrzewanym garażu ma już 8 lat i jeszcze nie był ładowany prostownikiem, nigdy nie odmówił.. Wniosek? trzeba u cc zabezpieczyć albo garaz przed mrozem albo akumulator.. jako ze akumulatoj jest "odrobinke" mniejszy więc ocieliłem akumulator i już od tej pory tamtej zimy ani razu nie zawiódł mimo mrozów i tej także nie mimo że nieraz nocowało autko przez kilka dni nawet na polu..Nie wiem skąd się wzięła moda na ocieplanie aku w PF126 . Czy widzieliście w aucie zachodnim opatulony akumulator. Problem jest w tym że ludzie kupują tanie aku w supermarketach i pózniej są problemy .Moim zdaniem trzeba zmierzyć napięcie ładowania na akumulatorze
tranzystor1204 napisał:Ludzie czy wy czytać nie umiecie?? Przecież autor napisał wyraźnie co kilka dni pada akumulator!!! akumulator pada przez zatarte tulejki?? akumulator pada bo nie łączy masa?? nie bądźcie śmieszni.. Autor wyraźnie pisze ze akumulator pada co kilka dni.. Czyli jak postoi na polu kilka mroźnych nocy to aku pada.. Nie pisał autor ze gdy w pojedzie gdzieś to wtedy nie moze tez zapalic.. wyraźnie napisał że co kilka dni pada aku więc problem jest z akumulatorem BO PADA!! A pada przez niska temperature..