Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

zabezpieczenie prostownika

krzysiek2987 15 Gru 2008 20:11 12420 13
  • #1 15 Gru 2008 20:11
    krzysiek2987
    Poziom 11  

    Witam ralizuje prostownik na tryrystorze z wyłączeniem po naładowaniu i ze ściemniaczem jako sterowanie napięciem. Chciałbym go jakoś sensownie zabezpieczyć przed zwarciem + i -. Czytałem że można to zrobić przez diodę ale nie wiem jak, podobno można to wykonać także przez przekaźnik . Proszę o pomoc i rysunek rozwiązania. Z góry dziękuje za wszelkie uwagi.
    https://obrazki.elektroda.pl/19_1229367868.gif

    0 13
  • Relpol
  • #2 15 Gru 2008 20:57
    And!
    Admin grupy Projektowanie

    Przed zwarciem zabezpieczy bezpiecznik.
    Jeżeli chcesz aby układ przeciwzwarciowy działał szybciej, można spróbować wykonać zabezpieczenie elektroniczne, czyli monitorowanie spadku napięcia na rezystancji, po przekroczeniu pewnej wartości można rozłączyć zasilanie.

    1
  • #3 15 Gru 2008 21:27
    krzysiek2987
    Poziom 11  

    Kolego wiem do czego służy bezpiecznik mi chodzi o rozrysowanie jakiegoś konkretnego rozwiązania. Myślałem o zwykłym esie na zerze. Jednak chciałem coś bardziej praktycznego jakiś przekażnik który po zwarciu lub po złym podłączeniu nie uruchomi układu słyszałem o takim rozwiazaniu ale go nie widziałem.

    0
  • #4 15 Gru 2008 22:12
    janek_66
    Poziom 19  

    Proponuję zajrzeć do tematu:https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=152383&highlight= Jest tam stosunkowo prosty i sprawdzony układ zabezpieczenia autorstwa JózefaG. Osobiście stosuję układ nieco inny, tylko że posiada on zabezpieczenie przed odwrotnym podłączeniem, nie wyłączając po naładowaniu. W komputerze schematu nie mam, a skanera nie posiadam. Po kilkugodzinnym siedzeniu mógłbym go narysować np. w paincie.
    Przepraszam podany skrót zawiera coś innego. Proponuję wpisać na elektrodzie - "prostowniki do ładowania akumulatorów samochodowych".

    0
  • Relpol
  • #6 16 Gru 2008 17:25
    janek_66
    Poziom 19  

    Podany przez grzeko1 układ jest dobry w wyniku swej prostoty. Ma jednak wadę. Po podłączeniu akumulatora przekaźnik załącza i pomimo odłączenia od akumulatora, cewka trzyma nadal. Wystarczy wtedy zamienić bieguny ... i mamy bum - czyli coś się musi przepalić. Opracowałem układzik w którym po odłączeniu akumulatora, przekażnik puszcza i załącza tylko przy prawidłowym podłączeniu. Jak wcześniej wspominałem nie mam go w komputerze, ale jeśli ktoś będzie zainteresowany mogę go przedstawić.

    0
  • #7 16 Gru 2008 23:46
    krzysiek2987
    Poziom 11  

    kolego Janek_66 mógłbyś przedstawić swoją wersję byłbym wdzięczny mi to raczej bardziej chodzi o ochrone przed zwarciem zacisków chociaż przed odwrotnym podłączeniem też by mi się przydała. Myślałem o podwójnym esie na + i - tylko nie wiem czy przy tym moim napięciu termobimetal się odkształci bo to będzie regulacja gdzieś od paru V do 18V. Tak jak pisałem przedstaw swoje rozwiązanie. Dzięki.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Słyszałem także coś jeżeli chodzi o zabezpieczenie przeciw zwarciowe o dwóch połączonych ze sobą tranzystorach ale nie mam zielonego pojęcia jak to działa.

    Dodano po 5 [godziny] 25 [minuty]:

    koledzy doradźcie coś!!!

    0
  • #8 17 Gru 2008 12:59
    janek_66
    Poziom 19  

    Przedstawiam schemat zabezpieczenia przed odwrotnym podłączeniem i zwarciem zacisków prostownika.
    Działanie zabezpieczenia:
    Po włączeniu do sieci i prawidłowym podłączeniu do akumulatora tranzystor T3 zostaje wysterowany i załącza przekaźnik P. Jeśli na chwilę odłączymy zaciski od akumulatora, na wyjściu (zaciski) pojawi się napięcie pulsujące, osiągające w części okresu wartość 0V. Wartość ta przez diodę D1, tranzystor T1, rezystor R5 spowoduje ładowanie kondensatora C2 i wysterowanie tranzystora T2. Tranzystor ten blokując bazę T3 wyłącza przekaźnik P. Dioda LED sygnalizuje działanie lub nie przekaźnika P.
    Przy zwarciu zacisków prostownika nie płynie prawie żaden prąd ponieważ przekaźnik P nie jest załączony.

    0
  • #9 18 Gru 2008 00:31
    grzeko1
    Poziom 21  

    Witam.
    Przyznam, że nie sprawdzałem jak zachowa się układ jeżeli zdejmę przewody z akumulatora podczas pracy prostownika, muszę to sprawdzić, ale generalnie tak nie wolno robić.
    Powinno się wyłączyć prostownik i dopiero odłączyć przewody jeśli nie chce się mieć przypadkiem bum.
    A widziałem taki przypadek na szczęście z daleka.
    Pozdrawiam.

    0
  • #10 10 Sty 2010 16:21
    uu
    Poziom 12  

    Witam mam pytanie co do tego schematu zmontowałem taki układ i po zadaniu napięcia z prostownika zapala się żółta dioda i przekaźnik zwiera styki, na wyjściu tam gdzie ma być akumulator jest normalny prąd taki jak z prostownika ale po odwrotnym podłączeniu akumulatora nadal jest prąd? a przecież to ma zabezpieczać przed zwarciem i złym podłączeniem zacisków proszę o pomoc co może być przyczyną? ze ten układ nie działa poprawnie? dzięki.

    0
  • #11 22 Sty 2010 07:04
    janek_66
    Poziom 19  

    Układ kilka razy montowałem i działa na pewno. Warunkiem poprawnego działania jest dokładne zaprojektowanie płytki i prawidłowy montaż sprawdzonych elementów. Dodatkowym warunkiem jest zasada, że za mostkiem prostowniczym nie można montować żadnych kondensatorów elektrolitycznych (oprócz tych na schemacie). Układ działa jako detektor kształtu napięcia na zaciskach akumulatora. Po podłączeniu akumulatora napięcie na zaciskach jest stałe, w zakresie od 0 do wartości napięcia akumulatora. Z chwilą odłączenia akumulatora napięcie na zaciskach nie ma stałej wartości, lecz zmienia się od 0 do Umaks prostownika (ponad 20V), z częstotliwością 100Hz. Tranzystor T1 wykrywa impulsy zbliżania się do 0V przebiegu napięcia, i blokuje pracę przekaźnika P. W skrócie tak ten układ działa. Pozdrawiam

    0
  • #12 22 Sty 2010 08:31
    mczapski
    Poziom 38  

    Opornik 43/0,5 powoduje, że prąd płynie przy podłączeniu obciążenia każdego. A więc gdyby regulator zasilić tylko od strony akumulatora to nie popłynie prąd przy zwykłym zwarciu odbioru.

    0
  • #13 22 Sty 2010 12:08
    twazny
    Poziom 26  

    Kiedyś zrobiłem podobny prostownik i służy mi do dziś.
    Przedstawiony schemat ma "niezręcznie" wpięty tyrystor.Dużo praktyczniej jest umiejscowić go przy minusie, jest wtedy bardziej elastyczna aplikacja i można jego sterowanie w części zasilić z podpiętego aku. W konsekwencji bardzo łatwo zrobić różne zabezpieczenia:
    - nie odpali bez podłączonego aku czyli jest odporny na zwarcie
    - pomyłka odwrotnego połączenia nie pali wszystkiego włącznie z kablami
    -łatwo wstawić ograniczenie prądu poprzez zmianę kąta zapłonu tyrystora.
    Nie znajdę szybko tego schematu bo lat trochę minęło ale bardzo podobna koncepcja jest tutaj:
    http://www.badabum.hut2.ru/izmer_/zar.html
    W moim prostowniku są dwa tyrystory i dwie diody,ale zasada podobna

    0
  • #14 24 Sty 2010 20:41
    janek_66
    Poziom 19  

    Z zasilaniem z akumulatora kolega mczapski ma rację, jednak zależało mi na zmniejszeniu rozładowania akumulatora, przez cewkę przekaźnika (prąd kilkadziesiąt miliamper). Ważne to było wtedy, gdy regulacja tyrystorowa posiadała funkcję wyłączenia ładowania, po osiągnięciu przez akumulator napięcia około 14,5V. Istotne w przypadku pozostawienia podłączonego prostownika dłuższy czas po naładowaniu. Jeszcze jedno - bez podłączenia akumulatora styki przekaźnika zawsze są rozwarte, czyli na krokodylkach nie występuje żadne napięcie. Jeśli akumulator był podłączony, po przerwaniu obwodu przekaźnik natychmiast rozwiera styki (zadziała układ detekcji zera w napięciu wyjściowym).
    Z uwagą kolegi twazny całkowicie się zgadzam, lecz układ był montowany dodatkowo do istniejącego rozwiązania, z regulacją w "plusie" mostka prostowniczego.

    0