Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Ile dolać wody demineralizowanej do akumulatora bez skali?

15 Dec 2008 23:14 89996 28
  • Level 2  
    Witam. Ja w Mazdzie 323F BA Z5 z 1996 roku, mam akumulator TITANA 55041 12V 50Ah 220A. Ma normalne "cele" z odkręcanymi korkami. Niestety na obudowie nie ma podglądu poziomu elektrolitu. W każdej z "cel" wszystkie płytki są w całości zanużone w elektrolicie. Przy odkręconym korku i patrzeniu w "celę" dokładnie z góry, widać w środku celi takie dwie zagięte blaszki grubości 2mm, biegnące naprzeciwko siebie od góry (korka wlewu) w stronę elktrolitu. te blaszki (ich zagięte końcówki w kształcie litery "L") nie są zanurzone w elektrolicie. PYTANIE: Czy to jest granica dolewania wody destylowanej oraz czy te blaszki powinny być zanurzone w elektrolicie? Czy doładowując akumulator prostownikiem, muszą być odkręcone "cele" (korki mają w sobie małe dziurki) Pozdrawiam.
  • Helpful post
    Level 17  
    trzymaj się tego poziomu dolej wody do blaszek (L) a co do korków podczas ładowania pod prostownikiem raczej je należy poluzować pozdro
  • Helpful post
    Level 31  
    poziom elektrolitu wyznaczony jest przez te wypustki w kształcie litery L,elektrolit ma pokrywać się z poziomą jej częścią, korki posiadają odpowietrzenie i na dzisiejsze czasy żaden akumulator nie ma hermetycznie zamkniętej obudowy i nie trzeba nic odkręcać tylko po prostu ładować akusia i nic się nie stanie ;)
  • Level 2  
    Bardzo dziękuję za pomoc.

    I tu kurcze, kolejne pytanie.
    Jak poziom jest nie na wysokości podstawy blaszki "L", tylko 5-10 mm nad nimi i je zakrywa elektrolit? To od góry jakieś 10 mm do korka. jakie to może mieć skutki (dobre :D czy złe :cry:), oraz czy lepiej usunąć ten nadmiar do dolnego poziomu blaszek?
  • Helpful post
    Level 30  
    Zostaw . samo odparuje z czasem .
  • Landline phones specialist
    Grunt ,żeby płyty były zakryte.
  • Level 10  
    ja mam podobną sytuacje, otworzyłem swój akumulator, odkręciłem korki a tam sucho. wydaje mi się że tak nie powinno być, mam 300A akumulator, 6 celowy. Czyli ja rozumiem to tak, wodą destylowaną zalać tak żeby nie było widać tych 'harmonijek' ?
  • VIP Meritorious for electroda.pl
    tak
  • Level 39  
    Ja do lat, w akumulatorach w których mam dostęp do cel, utrzymuję poziom elektrolitu ok. 10mm ponad płytami.
  • Level 1  
    Tak czytałem wasze posty i powiem wam jedno... Jesteście blisko , ale nie dokońca rozumiecie sposobu działania płyt, kwasu w poszczególnych celach.. A taki jeden pan stwierdził że od kilku lat ma w akumulatorze poziom wody ponad "harmonijkę".... Oby nie lał za dużo. Bo po wyżej, kilka milimetrów pod zakryciem akumulatora są klemy łączące poszczególne płyty, a one są metalowe obojętnie elektryczne, i gdy poziom wody jest tak wysoki że zaczyna podtapiać oby dwie klemy łączące bieguny dodatnich płyt od ujemnych, powstaje zwarcie rozładowujące daną celę. Aby woda nie chlupotała w celi, należy prawidłowo dolewać wody jedynie do poziomu płyt. Tak by te płyty wciąż było widać. Ale by były lekko podtopione. W ten sposób zabezpiecza się cele i ogólnie akumulator przed niedopuszczalnym chlupotaniem.
    Sam osobiście przeszukałem wiele serwisów, i przeczytałem wiele prac. I większość osób które wykonało te prace wogule nie ma pojęcia jaka jest zależność między celami, płytami i kwasem ( elektrolitem) A to jest bardzo ważne do dobrego użytkowania akumulatora. Nie wspominając już że nie powinno się dopuszczać do pełnego rozładowania. Lepiej przy pierwszych oznakach osłabienia akumulatora powinno się doładować go by utrzymać stałe napięcie, i po to by nie wywołać zasiarczeniu ogniw co sprawia że one tracą swoje właściwości kumulacyjne.
  • Level 10  
    Pozwalam sobie odświeżyć temat, bo mam podobne pytanie. Mianowicie, kupiłem samochód i nie wymieniłem akumulatora przed zimą. Niestety przez ostatnie 3 miesiące rozładowany akumulator był w samochodzie na dworze, ponieważ nie udało mi się odczepić klemy, gdyż "stopiła" się z biegunem baterii. Dopiero kilka dni temu pomyślałem, że przecież mogę odkręcić klemę od kabla (ma się ten refleks :) ). Niestety podejrzewam, że bateria jest już na wykończeniu, ponieważ dwukrotne ładowanie przez całą noc nie przyniosło efektów - samochód zakręci raz rozrusznikiem i koniec. Dzisiaj pomyślałem, że może to wina braku elektrolitu i stąd moje pytanie w tym wątku.
    Dołączam zdjęcia akumulatora - może komuś coś powiedzą, bo ja jestem w tym kompletnie zielony.
    Z góry dzięki za wszelką pomoc.
  • Level 34  
    Moim zdaniem to nie baw się już tym złomem tylko załóż nowy akumulator, z tego to już raczej nie będzie pożytku tylko same kłopoty.
  • Level 10  
    Zdaję sobie tego sprawę ale aktualnie nie mam w planach finansowych obciążenia rzędu 200 zł, więc potrzebuję czegoś tymczasowego :)
    Lać czy nie lać? :)
  • Level 10  
    klamocik wrote:
    A jednak uzupełnij wodą destylowaną


    Do jakiego poziomu (opierając się na dołączonych przeze mnie zdjęciach)?
  • Level 30  
    10-15mm ponad płyty, lej do tych mostków i nie zwracaj uwagi na jakieś mityczne zwarcia o których mowa była wyżej.
  • Level 10  
    Czyli te "mostki" mają być ponad wodą?
  • Level 39  
    W tych akumulatorach z którymi miałem styczność poziom elektrolitu był 10-15 mm ponad płyty, a w Centrach to te mostki były minimalnie zalane.
  • Level 30  
    Mostki to jest kolejny jakiś głupi wymysł, cele w normalnych akumulatorach są od siebie odizolowane plastikiem nie mają możliwości się połączyć, nalanie za dużo wody spowoduje jej wylanie przez korek w czasie ładowania.
  • Level 10  
    Niby wszystko ok - od 2 h ładuje. Ale... Prostownik podczas ładowania zaraz po podłączeniu pokazywał ok 3A ale już po chwili (mniej więcej 10-15 minut) było 0A i tak jest cały czas. Jak jednak przyłożę ucho do akumulatora to słyszę charakterystyczne "bulgotanie". Pytanie więc brzmi: czy to ustrojstwo się w ogóle ładuje?
  • VIP Meritorious for electroda.pl
    Już naładował! Problem w tym, że akumulator ma pewnie setną część pojemności i nadaje się na złom.
  • Level 28  
    remekb wrote:
    Pytanie więc brzmi: czy to ustrojstwo się w ogóle ładuje?

    Odpowiedź brzmi: nie, może minimalnie. Odgłosy natomiast oznaczają, że nadaje się już tylko na złom. Jak napisał kol. wojtek1234321 szkoda czasu.
    Nawet jak uda Ci się uruchomić silnik, to w każdej chwili może odmówić posłuszeństwa.
    Nie rozumiem stwierdzenia, że 200zł za akumulator to dużo.
    Pomyśl tak: nowego używasz co najmniej kilka lat a jedno tankowanie (nie LPG) to często powyżej 200zł a nie tankujesz raz na kilka lat tylko chyba częściej?
  • Level 34  
    remekb wrote:
    Niby wszystko ok - od 2 h ładuje. Ale... Prostownik podczas ładowania zaraz po podłączeniu pokazywał ok 3A ale już po chwili (mniej więcej 10-15 minut) było 0A i tak jest cały czas. Jak jednak przyłożę ucho do akumulatora to słyszę charakterystyczne "bulgotanie". Pytanie więc brzmi: czy to ustrojstwo się w ogóle ładuje?

    Najbardziej prawdopodobne zjawisko to:
    Zasiarczony akumulator.
    http://www.akumulator.pl/ekspert-radzi/zasiarczenie-akumulatora
  • Level 28  
    Podejrzewam bardziej że rozładował się i zamarzł. Tak wygląda. Odsiarczanie tu nic nie da.
  • Level 34  
    zibq wrote:
    Podejrzewam bardziej że rozładował się i zamarzł. Tak wygląda. Odsiarczanie tu nic nie da.

    Zamarzł to napewno, zasiarczyć to mógł się wcześniej gdy doszło do całkowitego, nadmiernego rozładowania i w związku z tym do zasiarczenia. Zasiarczony akumulator ma niską gęstoścelektrolitu (w pełni naładowany to 1,28 g/cm3, a zasiarczony to zaledwie 1,1 g/cm3, przy gęstości 1,15 g/cm3 już następuje zasiarczenie w rozładowanym akumulatorze) i tym bardziej marznie.
    Masz rację, z odsiarczaniem nie ma się co bawić, bo i tak nic z tego nie będzie, jak pisałem wcześniej - złom.
  • Level 30  
    Zasiarczenie jest jak najbardziej wyleczalne, nie wyleczalne są zwarcia, korozja płyt, oberwanie obwodu i opad masy . Co dolega akumulatorowi w tym przypadku, to trzeba by najpiere zdiagnozować. Zmierzyć napięcie z i bez obciążenia, zmierzyć gęstość, zobaczyć czy wszystkie cele "pracują" podczas ładowania, sprawdzić po kodzie datę produkcji.
  • Level 10  
    Dzięki za tyle odpowiedzi. Widać, że złomu już nie uratuję :)
    Jedno mnie tylko zastanawia, teraz, po mniej więcej 2 godzinach, znów do niego zajrzałem, a na prostowniku pokazuje 3A!
    O co kaman?
  • Level 30  
    remekb wrote:

    O co kaman?

    Prawdopodobnie siarczan ołowiu powoli schodzi i trup zaczyna ożywać. Ładuj go małym prądem długo i namiętnie.
  • Level 10  
    Wlodek22 wrote:
    i trup zaczyna ożywać


    Akuś zombie czy co? :)