Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kto, jak i z czego lubi słuchać muzyki?

16 Gru 2008 11:41 3290 12
  • Poziom 24  
    Założyłem nowy temat ponieważ podczas dyskusji Jak wydłużyć żywotność sprzętu? Rozwiną się nowy wątek którego nie ma sensu kontynuować w tamtym temacie. Zapraszam więc wszystkich do wypowiedzi jak lubicie słuchać i na czym słuchacie muzyki w domu? Przytoczę tutaj ostatni post z tamtego tematu, który dotyczył głośnego słuchania.

    A.Junski napisał:
    przepraszam za offtop, ale...
    Cytat:
    Mnie kręci duża moc, a żeby uszy nie bolały to jest proste rozwiązanie podbić basy bo to tak nie daje po uszach.
    ...to raczej dusza masochisty...


    Tak sie składa że młodzież w dziśiejszych czasach lubi "dobre imprezy", oznacza to nie tylko klimat w klubie czy rodzaj granej muzyki, ale także głośną muzykę i potężny bas. Myśle że większość osób które organizowało imprezy ma zamiłowanie do głośnego słuchania muzyki. Nie uważam żeby to było masochizm jako że nie sprawia to bólu, a głośna muzyka sprawia iż rytm sie dosłownie czuje. Lubię czysty niezniekształcony dźwięk dobrej jakości, ale lubię też czuć moc głośników i uderzenie basów rozchodzące sie po całym ciele. Znam bardzo wiele osób które lubią to uczucie i lubią słuchać muzyki bardzo głośno (np. mój ojciec, właśnie od niego się tym zaraziłem). Większość starszych osób pewnie tego nie rozumie, jest to trochę jak z szybkimi, sportowymi samochodami, dla jednych szaleństwo a dla innych pasja! Mnie słuchanie głośnej muzyki relaksuje :) Jednak bólu nie lubię i szkoda mocno niszczyć słuch wiec wyciszam sobie te częstotliwości które nasze ucho odbiera najlepiej. Niskie częstotliwości bardziej czuć w klatce piersiowej i np na spodniach a przy tym nie sprawiają że bolą uszy. W pokoju mam sprzęt estradowy (na szczęście najbliższy sąsiad to rodzina), wiele osób uważa że to przesada. Ja to po prostu lubię i nikt mi tego nie zabroni jeśli nie przeszkadzam innym. Chętnie mógłbym się zajmować nagłaśnianiem imprez a nawet koncertów :)

    W poprzednim temacie został też poruszony problem jakości dźwięku odtwarzanego z mp3 oraz płyt CD. Tak sie składa że niejednokrotnie w sklepach można kupić mp3 (320kbps), która brzmi lepiej niż muzyka z płyty. Do tego dobra karta muzyczna np. SB i jakość jest całkiem przyzwoita. Wiele ludzi zapomina że dzisiaj większość muzyki robi sie przy pomocy urządzeń elektronicznych lub programów, a więc i tam mamy doczynienia z sygnałem cyfrowym a nie analogowym. Co innego gdy nagrywane są instrumenty "żywe" na winylu, do tego wzmacniacz lampowy i jest się czym pochwalić. Przy obecnym rozwoju techniki cyfrowej dźwięk oddawany jest coraz wierniej i być może w niedługim czasie ucho najwybredniejszego melomana nie będzie w stanie odróżnić co jest co. Tak na marginesie to większość ludzi nie jest w stanie odróżnić mp3 w jakości 192kbps od 320kbps.

    Dodano po 48 [sekundy]:

    Jeśli ktoś uważa że nie ten dział to proszę przenieść na ogólny albo "na wesoło"
  • Poziom 28  
    nie wiem jakim cudem mp3ka która jest formatem stratnym ma lepiej brzmieć od profesjonalnie nagranej płyty audio CD?? No chyba, że konwersja na mp3 była 1:1 ;] Tylko wtedy pytanie po co??
  • Poziom 25  
    Mp3 od audio idzie odróżnić, ale mp3 w jakości jaką podał kol. koleszka jest moim zdaniem wystarczająco dobre.

    Co do pytania "Kto, jak lubi słuchać muzyki?"
    Różnie, zależnie od nastroju.
    Cicho, bez korekcji, głośno, z mocnym basem, tak jak akurat mam ochotę :wink: ma na to wpływ też rodzaj muzyki, której mam aktualnie ochotę posłuchać. Oczywiście w granicach rozsądku, żeby mi nic nie buczało, pierdziało, trzeszczało, świdrowało wysokimi tonami w mózgu, poza tym niema żadnej reguły :P

    p.s. Dział ogólny chyba byłby rzeczywiście odpowiedniejszym miejscem.
  • Poziom 24  
    Dziub-Dziub napisał:
    nie wiem jakim cudem mp3ka która jest formatem stratnym ma lepiej brzmieć od profesjonalnie nagranej płyty audio CD?? No chyba, że konwersja na mp3 była 1:1 ;] Tylko wtedy pytanie po co??


    No właśnie profesjonalnej nagranej płyty CD... z czym niejednokrotnie jest problem. Co do mp3 to jestem ciekawy czy odróżnił byś mp3 320 kbps zakodowaną dobrym kodekiem od płyty CD nie wiedząc kiedy z jakiego formatu jest odtwarzana muzyka? Poza tym tanie CD mimo że oryginalne pozostawiają wiele do życzenia, dlatego przestałem kupować tego typu nośniki bo to strata kasy, a drogie CD to strata pieniędzy. Przynajmniej kiedyś tak było oczywiście takie są moje odczucia. Ponadto mając w domu zwykłą wierze średniej klasy jeszcze trudniej ocenić z jakiego źródła jest odtwarzana muzyka. To trochę taka nagonka producentów muzyki żeby ludzie kupowali oryginalne CD. Co z tego że ktoś kupi CD zamiast mp3 i sie tym chwali skoro większość z tych ludzie nie odróżni 190kbps od 320kbps a co mówić dopiero 320kbps od dobrej CD. Trzeba rozgraniczyć sytuacje co i kiedy ma sens? Jeśli tak jak pisałem ktoś posiada wzmacniacz lampowy, super przewody audio oraz świetny zestaw głośnikowy to wtedy może sobie powybrzydzać. Wracając do tematy kompresji to sama zamiana sygnału analogowego na cyfrowy już jest stratna, pytanie tylko ile kbps potrzeba aby najdoskonalsze ucho ludzkie nie było w stanie odróżnić dźwięku rzeczywistego od cyfrowego? Jeśli rozwój techniki cyfrowej posunie się tak daleko aby skompresowane pliki były w stanie przekazać tak dużo informacji na sekundę aby ludzkie ucho nie było w stanie wyłapać różnicy to poza świadomością utraty części danych nie pozostanie nam nic. Poza tym pamiętajmy że instrumenty wytwarzają harmoniczne których nie słyszymy, a mimo to zachodzą zjawiska fizyczne i ma to też wpływ na to co słyszymy (co prawda niewielki). Dla tych którzy uważają, że nie da sie oszukać naszych narządów podaje przykład oka :) Jakby postawić 100Hz TV przed dowolną osobą niewiedzącą jak odbywa się wyświetlanie, to każda z tych osób odpowie że widzi płynny niemigoczący obraz. Wracając do tematu kompresji, to należało by zadać pytanie ile zbędnych danych niesie ze osoba plik audio bez kompresji oraz ile z tych danych można odzyskać poprzez aproksymację w przetwornikach C/A?
  • Poziom 28  
    Masz dużo racji i 320kbps w MP3 to świetna jakość. tylko jak już porównujesz nagranie CD z taką MP3ką to porównuj tylko jeśli plik MP3 jest zrobiony z tej dokładnie płyty a nie np z lepiej nagranej bo to jest fałszywe porównanie
  • Poziom 24  
    Wiele zależy też kodeka i jego ustawień. Dobrze skompresowana mp3 (najlepiej prosto z pliku źródłowego który nigdy wcześniej nie był kompresowany), niejednokrotnie przewyższa jakość tanich CD. Więc aż tak bym nie gardził mp3-kam, poza tym organizując imprezę nikt na sali nawet nie zauważy czy to leci z 190 czy 320kbps, pewnie nawet 128kbps by nie zauważyli ;) Innym ciekawym wątkiem jest to że płyty CD powoli zaczynają wychodzić z użycia jako nośniki. O wiele lepsze rozwiązanie a przede wszystkim tańsze i wygodniejsze to elektroniczne pamięci masowe. Napisałem tańsze mając na myśli cenę urządzeń odtwarzających nie posiadających czytnika laserowego. Inne zalety to energooszczędność i mniejsza awaryjność oraz to iż nie są czułe na wstrząsy (super rozwiązanie do samochodu). Oraz tańsze pod względem że za pamięć płacimy raz a potem muzykę o wiele taniej kupujemy przez internet. Myśle że muzyka na CD powoli będzie wypierana.
  • Poziom 28  
    myślę, że jeszcze minie kilkadziesiąt lat zanim płyty odejdą do lamusa. A co do jakości 128kbps to jest słyszalna spora różnica w porównaniu do 320kbps.
  • Poziom 24  
    Ja obstawiam że CD z muzyką odejdą już niedługo, bo coraz więcej jest urządzeń audio w których producenci rezygnują z czytnika CD. Jeśli chodzi o płyty w ogólnym znaczeniu to zapewne będzie się nagrywać filmy na płytach o dużej pojemności jeszcze przez długi czas. Co do różnicy pomiędzy takimi mp3, ja też to słyszę jednak tacy ludzie to zdecydowana mniejszość.
  • Poziom 28  
    vinyle tez powinny dawno odejść a weszły zamiast tego lepsze i z nich jest w sumie chyba najlepsze brzmienie :)
  • Poziom 24  
    Nie chyba tylko na pewno! Stosuje się tam zapis analogowy dlatego jakość jest tak dobra. Pomysł był od samego początku bardzo dobry tylko w tamtych czasach brakowało odpowiedniej technologii aby uzyskać naprawdę czysty dźwięku. Jednak nie są one w powszechnym użyciu, i nie są produkowane masowo. Weszły ponownie dzięki jakości jaką można z nich uzyskać. Zalety tej nie posiadają płyty CD, bo tak samo jak na nośnikach danych stosowany jest zapis cyfrowy, a niewielkie nośniki mają o wiele więcej zalet.
  • Poziom 15  
    Witam. A jeśli już cyfra, to polecam zewnętrzny przetwornik C/A. Pierwsze odczucia w porównaniu z nVidia audio, dobrym jak na integrusa, przyniosły odsiew mp3, jedne zabrzmiały zadziwiająco dobrze, innych nie dało się słuchać. Podobnie obecnie, na płycie Asusa, audio Realtek. Przetwornik na AD1865 i filtrze Yamahy, ze zdechłego cd "Optimus", do tego odbiornik SPDiF PD0052 z wieży Akai. Amplituner RR200 Telefunkena, trochę mi trąci Kenwoodem. Przy okazji szukam jakichkolwiek informacji na temat tego amplitunera. Pozdrawiam, Wesołych Świąt!
  • Poziom 24  
    Grunt to dobry przetwornik C/A, przyznam że kiedyś pożyczyłem koledze swojego SB bo chciał sobie coś ponagrywać, a sam zmuszony byłem słuchać ze zintegrowane. Myślałem że sie pochlastam... różnica była ogromna! Więc zgadzam sie z kolegą rubin714 ;) Dziękuję i również życzę wszystkim Wesołych Świąt!
  • Poziom 31  
    Co do rozróżniania mp3 o przepływności 256 czy 320kb/s od nagrania CD-Audio: przy dobrym sprzęcie zazwyczaj daje się zauważyć jakąś różnicę, ale nie można stwierdzić, które nagranie to CD a które mp3.
    Odkąd zbudowałem wzmacniacz lampowy, stwierdzam, że nagrania skompresowane bezstratnie brzmią znacznie lepiej od typowych mp3 (128, 160 itp), i intenstywnie poszukuję nagrań flac, wv, ape i płyt cd :)