Zadanie przedstawianego urządzenia jest proste - ma zmierzyć jak bardzo wykonawcy i publiczność są zaangażowani w koncert. Wyniki "pomiarów" można wyświetlać, publikować w internecie, czy nawet wykorzystywać do organizowania zawodów pomiędzy artystami grającymi równocześnie koncerty w różnych miejscach.
Pierwszym czujnikiem, z którego odczytuje się dane jest Kapelusz Rocka - mierzy on ilość potrząśnięć głową, które wykonuje osoba mająca go na głowie. Pomiar zrealizowano w oparciu o trzyosiowy akcelerometr.
Podłoże wyłożone jest matami wykrywającym ruch, a siłomierz pozwala sprawdzić nacisk publiki na barierkę odgradzająca ją od sceny.
Kamera internetowa mierzy ruch publiczności - obraz dzielony jest na 6x8 prostokątów, po czym komputer zlicza różnice pomiędzy pikselami w poszczególnych klatkach obrazu, co daje 48 wartości(1 dla każdego prostokąta) na sekundę.
Muzyka jest oceniana na podstawie trzech kryteriów - głośności, pasma częstotliwości(im szersze tym lepiej, bo będziemy mieli do czynienia z efektem "ściany dźwięku") i rytmu. Każdy czujnik przetwarza mierzoną przez siebie wartość na liczbę naturalną z przedziału 0 - 9, które są wyświetlane w formie słupków na dużym ekranie. Najciekawszym sposobem prezentacji wyników jest naturalnych wymiarów gitara, wskazująca poziom intensywności koncertu.
Czujniki są obsługiwane przez moduły Arduino połączone z komputerem mac book, który analizuje dane i steruje ekranem oraz gitarą - wskaźnikiem.
Artykuł
Fajne? Ranking DIY