Witam
Sprawa wygląda następująco, wzmacniacz pali bezpieczniki (2x30A), braciszek wzial samochod, przejechal 200 m okazało sie ze skrzynia nie gra. Zajrzał do tyłu, podejrzewam że nie wyłączył radia, okazało się że kabel + od skrzyni wyleciał ze wzmacniacza, wepchnął go pewnie przy włączonym radiu i to było powodem tej awari. Oczywiscie gra głupka ale nie chce mi się wierzyć że to tak bez powodu sie stało, wcześniej wzmacniacz hulał niesamowicie. Wkładałem bezpieczniki 30 A , 25 A wszystkie pali odrazu przy dotknięciu do styków. Ile moze kosztowac naprawa tego? jest ktos z Warszawy kto zrobiłby to ? Ewentualnie jakieś instrukcje może jestem w stanie sam coś zdziałać. Mam go już w domu zaraz wrzuce fotki.
Sprawa wygląda następująco, wzmacniacz pali bezpieczniki (2x30A), braciszek wzial samochod, przejechal 200 m okazało sie ze skrzynia nie gra. Zajrzał do tyłu, podejrzewam że nie wyłączył radia, okazało się że kabel + od skrzyni wyleciał ze wzmacniacza, wepchnął go pewnie przy włączonym radiu i to było powodem tej awari. Oczywiscie gra głupka ale nie chce mi się wierzyć że to tak bez powodu sie stało, wcześniej wzmacniacz hulał niesamowicie. Wkładałem bezpieczniki 30 A , 25 A wszystkie pali odrazu przy dotknięciu do styków. Ile moze kosztowac naprawa tego? jest ktos z Warszawy kto zrobiłby to ? Ewentualnie jakieś instrukcje może jestem w stanie sam coś zdziałać. Mam go już w domu zaraz wrzuce fotki.