Przepraszam za tak długą nieobecność ale zupełnie zapomniałem o tym temacie

bo nie często bywam w tym dziale.
A więc zaczynam: Dawno, dawno temu ... Czujnik pomiarowy w pierwotnej wersji fotopletyzmografu składał się z miniaturowej żaróweczki oświetlającej badaną tkankę (palec) oraz fotorezystora służącego do pomiaru odbitego światła. Przeprowadzone próby wypadły pomyślnie, jednak ze względu na znaczny wpływ oświetlenia zewnętrznego oraz nadmierne grzanie się żaróweczki (trochę smażyło wspomniany palec

), zastosowałem czujnik oparty na promieniowaniu podczerwonym. W ostatecznej wersji czujnika zastosowałem diodę świecącą oraz fototranzystor (oba IR).Czujnik stanowił klamerkę zakładaną na dowolny palec. Dioda oświetlała część paznokcia przylegając do palca w miejscu gdzie "wyrasta paznokieć" (jak będą potrzebne wyjaśnienia to postaram się narysować ale z góry podkreślam że nie jestem zbyt dobry w szkicach anatomicznych

) natomiast fototranzystor przylegał do opuszka palca. Schemat czujnika został przedstawiony na rys 1. Elementy zostały dobrane eksperymentalnie a przebieg obserwowałem na oscyloskopie. Ważne jest aby ręka leżała swobodnie.
Sygnał z czujnika ekranowanym przewodem poprzez wtyk i gniazdo typu „jack” stereo trafiał do układu wzmacniającego. Jest to typowy układ wzmacniacza nieodwracającego z ujemnym sprzężeniem zwrotnym ( rys 2.)
Układ zasilany jest napięciem +/-5V ; czujnik ze względu na możliwość zwarcia na gnieździe "Jack" przez bezpiecznik polimerowy - stąd V1.
Oba rysunki sa w Wordzie ponieważ po "wydłubaniu" ich z dokumentu traciły bardzo na jakości

.
W razie problemów służę pomocą.
:sm19: