Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

jazda samochodem bez filtra powietrza!

19 Gru 2008 19:00 27518 18
  • Poziom 16  
    Witam
    między znajomymi rozgorzała ostatnio dyskusja na temat filtra powietrza w samochodzie.. Jedni twierdzą, że jazda bez filtra usprawni pracę silnika ?! a na pewno nie zrobi szkody. Reszta natomiast twierdzi, że jazda bez filtra powietrza silnika może doprowadzić do zwykłego zatarcia jednostki napędowej, a co najwyżej jakiegoś uszkodzenia..
    Jak to faktycznie wygląda z praktyczniej strony.. czy mieliście do czynienia z jakimiś awariami z powodu braku filtra ?

    pozdrawiam

    dodam tylko, że chodziło dokładnie o silnik benzynowy niedużej pojemności (1,3l)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 39  
    filtr ma oczyścić powietrze z kurzu
    "zakurzone" powietrze nie spowoduje zatarcia silnika tylko jego szybsze zużycie (to tak jakby dodać np pył diamentowy do oleju) a skrajne przypadki (piach i woda w dużej ilości) raczej b.rzadko występują ale też ilość zasysanego piasku zależy od umiejscowienia wlotu filtra a woda jeśli już zostanie zassana to przez tradycyjny papierowy filtr też przejdzie chociaż z dużym oporem co wydaje się przemawiać za tym żeby filtr jednak był (zawsze troszkę się opóźni moment katastrofy)
  • Poziom 12  
    na pewno praca bez filtra dla silnika nie pomaga chodź jak wiadomo bez niego też działa:). widziałem silnik który przejechał bez filtra powietrza ok 10 tyś km. to smarując się tym piachem to między cylinder a tłok można było włożyć śrubokręt. a spalanie takiej jednostki ( opel 1.6) wynosiło ok.17 gazu i ponad litr oleju na 100.:)
  • Poziom 11  
    Kazdy kto wymienial kiedykolwiek wlasnorecznie filtr powietrza chyba zdaje sobie sprawe po co on jest... i co dzieki niemu nie dostaje sie do komory silnika... BEZ KOMENTARZA.
  • Poziom 30  
    [quote="student_] Jedni twierdzą, że jazda bez filtra usprawni pracę silnika ?! a na pewno nie zrobi szkody.[/quote]To zadaj im pytanie czy widzieli ile zanieczyszczeń jest na wkładzie filtra po roku jazdy ? I zapytaj czy wiedzą co się dzieje gdyby te zanieczyszczenia dostawały się do silnika i w połączeniu z olejem smarującym gładź cylindrów robiły pastę ścierną . Wtedy sami sobie odpowiedzą czy to nie robi szkody i nie wpływa na trwałość mechanizmów .
    Co bo poprawy sprawności pracy silnika to odpowiem że tak poprawi ale kosztem jego trwałości . Każdy filtr stawia jakiś opór i jego wyeliminowanie zmniejszy opory zasysania powietrza potrzebnego do spalania paliwa . Co za tym idzie , więcej tlenu to lepsze spalanie = większa moc . Takie metody stosuje się tylko w sporcie wyczynowym np. karting i wyścigi torowe gdzie ważniejsze są osiągi niż trwałość (nie dotyczy crossu i rajdów w dużym zapyleniu ). Cały czas mówię o silnikach wolno ssących czyli bez doładowania ,
  • Poziom 33  
    W malych odsniezarkach, do uzytku domowego w ogole nie montuje sie filtru powietrza. Moze zamarznac.
    Faktem jest, ze zima to okres kiedy mniej jest kurzu w powietrzu. Te silniki to jednak wyjatek.
  • Poziom 39  
    w silnikach do łodzi motorowych też jest tylko siateczka albo cienka gąbka a we współczesnych montują filtry stożkowe pewnie wiecie dlaczego hahaha no ale na wodzie to raczej duzo kurzu nie ma i pewnie dlatego papierowy filtr nie jest potrzebny
  • Poziom 32  
    witam, można stosować takie filtry które na zasadzie cyklonu (siła odśrodkowa)odrzucają ciężkie frakcje zanieczyszczeń do zasobnika, jest oczywiste że wszelkie układy oczyszczajace niepoprawiają napełnienia silnika w mieszankę ale można wspomóc ten proces poprzez np. turbiny które tłoczą już oczyszczone powietrze w/g niektórych producentów filtrów 5-10 mikronów i wieksze zanieczyszczenia mają byc zatrzymywane we filtrze, oczywiste że wpływa to na żywotność silnika około 10 krotnie , widziałem silniki sam, ciężkich pracujące w Iraku , filtry były wielkości beczki 200litrowej a wnętrze było wypolerowane przez pył piaskowy, zdarzały się też samochody oczyszczone z farby po przejściu burzy piaskowej :), koledzy mają racje że decydujace znaczenia ma warunki eksploatacji , ale w samochodach użytkowych znaczenie pierwszorzędne ma trwałość konstrukcji silnika a tego bez filtrów niestety nie osiagnie się długotrwałości takiej konstrukcji, pozdrawiam
  • Poziom 19  
    a co z filtrami sportowymi bo moim zdaniem one zatrzymują co najwyżej kamienie i liście. jaka jest wasza opinia na ten temat??
  • Poziom 39  
    Jak wszystko w sportowym aucie nastawionym na wynik- silnik do wymiany po jednym sezonie lub wyścigu- zależy od klasy wyścigów i zasobności właściciela i sponsora...
  • Poziom 28  
    Witam serdecznie. W zamierzchłych czasach jak sprowadzilem sobie zachodnie autko a części można było jedynie kupić na zachodzie zdarzało mi się jeździć z filtrem wykonanym z pończochy. Niestety często musiałem zmieniać ale autko paliło mniej. Oczywiście stosowałem ten półsrodek tylko awaryjnie do czasu dostawy nowego wkładu filtra.
  • Poziom 30  
    WITEK1952 napisał:
    Oczywiście stosowałem ten półsrodek tylko awaryjnie do czasu dostawy nowego wkładu filtra.
    To nie jest półsrodek to żaden środek . Przez pończochę to można przecedzić farbę ale nie filtrować powietrze do silnika .
  • Poziom 28  
    bruns napisał:
    WITEK1952 napisał:
    Oczywiście stosowałem ten półsrodek tylko awaryjnie do czasu dostawy nowego wkładu filtra.
    To nie jest półsrodek to żaden środek . Przez pończochę to można przecedzić farbę ale nie filtrować powietrze do silnika .
    Masz rację ale wtedy nie miałem wyjścia. Długo to nie trwało ale tak jak napisałem mniej palił.
  • Poziom 16  
    Ciekawe, dlaczego firmy produkujące filtry dążą do uzyskania dobrego współczynnika filtracji i przy tym najmniejszych oporów przepływu?
    Gdy sylnik jest nowy, czy też po kapitalce to lepiej nie zakładać mu filtra powietrza(można też bez olejowego) i wtedy szybciej się dotrze:D(zawory-szczególnie ssące, cylindry, tłoki i pierścienie).
    Najlepiej wjechać na polną drogę(latem, po kilku dniach ładnej, słonecznej pogody) i przodem puścić kumpla żeby zrobił zadymę jakimś gazikiem.
    Silnik będzie się czuł w 7 niebie, będzie na pełnym wdechu:D..
    A jakiego później będzie miał "kopa".
    Kumpel z gazikiem ogromnie wtedy się przyda.
    Po co robić wykresy zużycia poszczególnych elementów w zależności od setek tyś. km(przez X lat)-można to zrobić w 1 dzionek!
  • Poziom 41  
    gdyby mozna bylo jezdic bez to by go nie było...
  • Poziom 28  
    Uwzieliście się czy co? Napisałem wyraźnie, że nie szło w Polsce kupić wkładu i zanim dojechał jak musiałem jeździć to kombinowałem. Nigdzie nie napisałem, że powinno tak się robić.
  • Poziom 16  
    Ja się wcale nie uwziąłem. Napisałem tylko co myślę o próbach jazdy bez filtra bez jakiejkolwiek przyczyny powodujących te próby(np. oznaki ogólnego osłabienia silnika czy niemożność dokupienia pasującego-trzeba się ratować tak jak TY).
    W Oplu Astrze(benz. 93r.) gdybym go wyjął to musiałbym najpierw dokładnie odkurzyć i wyczyścić dolną część obudowy, w której zbierają się ziarenka piasku, brud, kurz itp. itd. odbite od filtra. Czyli to co nie ugrzązło w samym filtrze. Gdybym tego nie zrobił i przegazował to mógłbym od razu szukać silnika np. na allegro.
    Tylko wyraziłem to co myślę o jeździe bez filtra-co jest tematem postu.
    Zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt:!::D
  • Użytkownik usunął konto