Testy krwi wymagają obecnie albo urządzeń wielkości lodówki, które kosztują setki, tysiące dolarów, albo wyszkolonych techników, którzy ręcznie identyfikują i zliczają komórki pod mikroskopem. Być może za niedługo takie metody przejdą do historii. Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskego przystosowali telefon komórkowy (SE W810i) do badania krwi. Aby zbadać komórki nałożono próbkę krwi na odsłonięty przetronik aparatu i podświetlono przefiltrowanym źródłem światła. Takie światło pomaga w rozróżnieniu komórek pod względem jakościowym. Po zrobieniu zdjęcia, odpowiedni software przetwarza dane i w przeciągu minuty podaje wynik badania. Utworzono też prototyp takiego urządzenia o nazwie LUCAS i obecnie autorzy są na etapie poszukiwania producenta. Jeśli urządzenie trafi do masowej produkcji, będzie to na pewno szansa na walkę np z HIV czy malarią dla mniej rozwiniętych krajów.
Źródło: http://www.wired.com/science/discoveries/multimedia/2008/12/gallery_microscope_phone
Fajne? Ranking DIY
