Myślę że powinieneś podejść do problemu w bardziej kompleksowy sposób.
Podstawową kwestią jest fakt iż trojany powinny zostać unieszkodliwione już w momencie ich próby zagnieżdżenia się w systemie a nie "raz na jakiś czas". Postaram się to przedstawić obrazowo: to tak jakbyś chciał wkładać kask jadąc motorem. Musisz go zakładać za każdym razem a nie wtedy gdy przyjdzie ci na to ochota.
Jeżeli chcesz czuć się bezpieczny przed zagrożeniem utraty danych przez ich zniszczenie, wykradnięcie itp powinieneś spełnić kilka podstawowych warunków:
1. Aktualizacje systemu i to każdego windows czy linux nie ma znaczenia. Każdy ma dziury i do każdego można się włamać!
2. Dobry ale nie obciążający systemu program antywirusowy. Gorąco polecam czeskiego Avasta, który jest darmowy do zastosowań domowych.
3. Jeżeli masz stałe łącze to bezwzględnie potrzebujesz osobistej ściany ogniowej. Tu w zasadzie króluje Kerio 2 lub 4 ale znajdziesz masę innych aplikacji. Z Kerio „darmowość” wygląda podobnie jak w przypadku Avasta.
4. Na koniec pozostawiłem właśnie oprogramowanie wykrywające konie trojańskie. Znam i mogę polecić SpySweepera. Już nieraz raportował i skutecznie czyścił moje komputery z niechcianego "zdalnego sterownia", które próbowało się zagnieździć w najmniej oczekiwanych momentach. Nawet nie masz pojęcia z jakimi popularnymi aplikacjami potrafi przychodzić wszelki spywere wysyłające twoje dane!
Zestaw który Ci podałem to kompleksowa ochrona komputera, bez której nie można mówić o jakimkolwiek bezpieczeństwie w sieci! Zastanów się dobrze i zastosuj moje rady na swoim komputerze a będziesz mógł spać spokojnie J
Pozdrawiam PabloII