Tak tam się smaruje łożysko wentylatora.
Jednak samo nasmarowanie to nie wszystko. Po pierwsze trzeba łożysko wyczyścić. Wiatraczek po wyjęciu tej zaślepki, którą widzisz na czarnym wiatraku będzie miał w zależności od jakości plastikową lub metalową zawleczkę. Delikatnie ją wyjmujesz i nie zgub. W ten sposób wydostaniesz łopatki wentylatora wraz z łożyskiem lub zostanie ono wewnątrz korpusu (zależy od konstrukcji).
Teraz opis mojej metody:
1. Łożysko oraz oś wentylatora dostaje dawkę CX-80 odpowiednik WD-40 czy Ronsona. Pomaga to rozpuścić brudy i usunąć zabrudzenia.
2. Benzyna ekstrakcyjna i sprzątam po CX-80 i szmatką i w trudniej dostępnych miejscach patyczkami kosmetycznymi usuwamy resztę benzyny i CX-80.
3. Na wyczyszczoną i suchą oś wiatraka nakładam cienką rozsądną warstwę smaru teflonowego w spray`u Berner Premium. Alternatywą dla takiego smaru jaką znam i jest często stosowana i często polecana na różnych forach jest oliwa do smarowania elementów maszyny do szycia. Jest to delikatna i bardzo rzadka oliwa.
Absolutnie odradzam stosowanie idiotyzmów typu olej roślinny (kuchenny), smar czy skrajności klasy olej syntetyczny(silnikowy).
Po skończeniu wiatraczek składasz nie zapominając o zawleczce i zamykasz koreczek osłaniający łożysko.
Nie muszę pisać chyba tak oczywistych rzeczy jak fakt, że łopatki i korpus wentylatora również czyścimy do porządku.