Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermoPasty.pl
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak wyczyścić i nasmarować wentylator?

Mery84 24 Gru 2008 01:09 73876 11
  • #1 24 Gru 2008 01:09
    Mery84
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Każdy z nas chyba spotyka się z tym problemem.
    Po pewnym czasie wentylator staje się nieznośnie głośny, brudny i dokuczliwy.
    Wydałeś pewną kwotę na dobry wentylator ale każdy z nich prędzej czy później zaczyna hałasować.
    Poniższy poradnik jest całkowicie mojego autorstwa. Nie ma tu kopiowanych tekstów, zdjęcia są zrobione przeze mnie oraz opisana metoda jest stosowana przeze mnie od dawna.
    Można ją stosować dla wentylatorów procesorów, kart graficznych czy dodatkowych wentylatorów chłodzenia obudowy. W zależności od danego modelu wentylatora może ona się nieco różnić. Podstawowe różnice to:
    typ łożyska wentylatora,
    zastosowana zawleczka metalowa bądź plastikowa,
    inna metoda zabezpieczania osi łopatek wentylatora w łożysku i korpusie wentylatora.

    Do rzeczy :).

    Nasz bohater to wykopany z szuflady nie używany obecnie Qoltec SilentLine QF1225 - 12V 0.18A 1500RPM 22dB. Zastosowane łożysko to podwójne kulkowe.
    Jak wyczyścić i nasmarować wentylator?
    Odklejamy naklejkę z logo producenta oraz danymi technicznymi wentylatora.
    Jak wyczyścić i nasmarować wentylator?
    Najczęściej znajdziemy pod nią plastikowy korek osłaniający łożysko wentylatora przed nadmiarem kurzu. Qoltec jej nie zastosował. Na zdjęciu widać plastikową zawleczkę, której usunięcie da nam dostęp do rozmontowania wentylatora.
    Jak wyczyścić i nasmarować wentylator?
    Zawleczkę delikatnie podważamy małym śrubokrętem uważając aby nie odskoczyła. Zgubienie zawleczki uniemożliwi poprawne zmontowanie ponownie wentylatora! Staramy się nie uszkodzić jej podczas demontażu oraz zbytnio nie powyginać. W przypadku plastikowej zawleczki wyprostowanie jej w palcach nie jest problematyczne, natomiast w przypadku metalowej należy być ostrożnym aby jej nie złamać.

    Po wyjęciu zawleczki łopatki wentylatora delikatnie wypychamy w dół równocześnie uważając aby nie zgubić łożyska. W przypadku tego wentylatora dwa łożyska kulkowe są oddzielone sprężynką, która może wypchnąć jedno z łożysk. W omawianym przypadku brud trzymał łożyska na miejscu więc problemu nie miałem :).




    Jak wyczyścić i nasmarować wentylator?
    Na zdjęciu wyżej widać zestaw łożysk wraz ze sprężynką.
    Rozbierając wentylator pamiętajcie, z której strony wasz model ma montowane łożysko - później musicie je ponownie tam założyć.

    Jak wyczyścić i nasmarować wentylator?
    Jak widać wydobyłem łopatki wentylatora wraz z osią.
    Widać również jak czyste one są ;). Włos który nie wiadomo skąd się na osi napatoczył :).
    Przystępujemy do czyszczenia.
    Ja stosuję do tego celu widoczny na zdjęciu preparat w spray`u CX-80.
    Jak wyczyścić i nasmarować wentylator?
    Jego odpowiednikiem jest również Ronson czy WD-40. Jest to środek konserwująco naprawczy ale również silnie odrdzewiający i rozpuszczający różne zabrudzenia.
    Czyścimy dokładnie łopatki wentylatora, oś, a w trudniej dostępnych miejscach czy w mniejszych wentylatorach pomagamy sobie typowymi patyczkami kosmetycznymi.

    Trochę cierpliwości i otrzymujemy efekt jak widać:
    Jak wyczyścić i nasmarować wentylator? Jak wyczyścić i nasmarować wentylator?

    Kolejny element, który wymaga czyszczenia to korpus wentylatora.
    Jak wyczyścić i nasmarować wentylator?
    Zajmujemy się nim podobnie jak łopatkami i po chwili pracy:
    Jak wyczyścić i nasmarować wentylator?

    Przystępujemy teraz do poskładania naszego pacjenta.
    Przypominam podstawy mechaniki, że nie łożysko obraca się na wałku tylko siedzi ono stabilnie na wałku, a obracają się pierścienie łożyska.
    Łożyska po wyczyszczeniu preparatem CX-80 oraz usunięciu resztek preparatu za pomocą benzyny ekstrakcyjnej smaruję smarem teflonowym w spray`u. Jest to błyskawicznie przywierający smar, wodoodporny, spełniający swoją rolę w zakresie temperatur od -20°C do +110°C.
    Jak wyczyścić i nasmarować wentylator?

    W tym miejscu również informuję, że absolutnie nie wskazane jest stosowanie:
    - oleju roślinnego (kuchennego)
    - typowych smarów maszynowych
    - olejów silnikowych
    Z przypadkami stosowania powyższych środków spotkałem się czytając różne fora.
    Od siebie jako sprawdzony środek mogę polecić olej dołączany do maszyn do szycia. Jest to bardzo płynny olejek, o bardzo dobrych właściwościach smarujących.

    W moim przypadku pierwsze łożysko osadzamy na osi łopatek, drugie od frontu korpusu wentylatora. Między łożyskami umieszczamy sprężynkę. Wkładamy łopatki wentylatora w sprężynkę oraz oś przekładamy przez drugie łożysko. Całość zabezpieczamy od frontu usuniętą wcześniej zawleczką. Przypominam aby robić to z uczuciem.
    Pamiętaj również, że twój wentylator może mieć zupełnie inną budowę, a tym samym jego ponowne poskładanie jest zależne od jego konstrukcji.

    Tu widać naszego pacjenta po wyczyszczeniu oraz zmontowaniu.
    Jak wyczyścić i nasmarować wentylator?

    Moim skromnym zdaniem poświęcenie 15-20 minut na doprowadzenie wentylatora do stanu jest zdecydowanie bardziej rozsądne niż kupno nowego. Szczególnie tyczy się to wentylatorów procesorów czy kart graficznych, których wymiana jest zdecydowanie utrudniona w przypadku niestandardowej konstrukcji chłodzenia. Często wymiana samego wentylatora jest wręcz nie możliwa i zostajemy zmuszeni do wymiany całego układu chłodzenia.

  • TermoPasty.pl
  • #2 17 Sty 2009 22:55
    IzzyMan!
    Red. Komputery FAQ

    Pozwolisz ze dodam coś od siebie.
    Do smarowania takze bdb. jest
    -olej wazelinowy ( ok. 20zł za 2L )
    -smar łożyskowy ( Jest to tańszy sposób dostępny w sklepie rowerowym koszt ok. 4zł )
    Osobiście używam smar łożyskowy ze względu na cenę.

    Łożyska kulkowe zamknięte: Ich problem polega na tym że nie dostaje się do nich w żadne sposób smar. Widoczne na zdjęciu Mery84.
    Jedyne łożyska, które możemy nasmarować są typu otwartego. Niestety są one rzadko spotykane.
    Jak wyczyścić i nasmarować wentylator?
    Ja osobiście na nie natrafiłem w boxowym coolerze AMDx2 4600+. Podejrzewam ze to nie jedyny przypadek.

  • #3 23 Sty 2009 15:51
    Tomek331
    Poziom 26  

    Przepraszam, ale dodam swoje 5 groszy. Smar łożyskowy daje niewielki opór, jest on stosowany przecież do wianków rowerowych, gdyż oporu się nie odczuwa, ale z doświadczenia własnego, taki wiatraczek nie będzie się tak kręcić jak wcześniej. Olej wazelinowy jest śliski, więc to, że jest droższy to ta różnica i tak jest niewielka a różnice w działaniu można zauważyć.

  • TermoPasty.pl
  • #4 02 Lut 2009 13:09
    t.catch
    Poziom 16  

    Teraz ja - też przetestowałem sporo, człowiek z natury jest leniwy, ale nie należy nikogo ganić za tzw "lenistwo konstruktywne" - czyli na przykładzie wiatraka, "skoro inni czyszczą i smarują co 3 miesiące, to ja pokombinuję aby można było robić to rzadziej" :idea:
    Z mich doświadczeń wyżej cenię smar grafitowy - czemu? Bo nawet gdy czynnik mineralny (tłuszcz) wyschnie, grafit nawet na sucho smaruje całkiem nieźle. Jedyny jego minus - paprze wszystko niemiłosiernie podczas nanoszenia.
    Co do łożysk uszczelnianych - faktycznie jest kłopot, bo rozebrać ich się nie da, wiec kłopot i z wyczyszczeniem i z ponownym smarowaniem. Tu propozycja metody przedwojennej, używanej do smarowania łańcucha rowerowego. Najpierw czyszczenie - kąpiel np w benzynie ekstrakcyjnej, można spróbować środków do czyszczenia części rowerowych - np z serii FINISHLINE. Jeśli ktoś jest perfekcjonistą i ma dostęp - pewnie sprawdzi się myjka ultradźwiękowa (chociaż to już będzie sztuka dla sztuki).
    I teraz przedwojenne smarowanie - dobre smary do łożysk są w stanie stałym lub półpłynnym - więc w żaden sposób nie "wciśniemy" ich przez mikroszczeliny do środka łożyska. Trzeba więc taki smar stopić - oczywiście go nie gotując ani nie przegrzewając - np łaźnia wodna jest dobrym pomysłem (czyli smar w swoim naczyniu, które zanurzone jest częściowo w podgrzewanej w większym naczyniu wodzie). Gdy smar zrobi się płynny - wrzucamy do niego wyczyszczone łożyska i zostawiamy do zastygnięcia. Potem "wydłubujemy" je ze smaru i czyścimy - ale już bez chemii, tylko szmatką. Po tym zabiegu mamy łożysko, do którego na pewno coś tam wniknęło.
    Oczywiście w przypadku takich łożysk godne polecenie są smary rowerowe z teflonem - tam czynnik płynny jest głównie nośnikiem teflonu - po jakimś czasie wyparuje a teflon jako smar zostanie. I ma jeszcze taki plus, że słabo lepią się do niego różnie śmieci - tylko wybierajcie smar na pogodę suchą (w przypadku FINISHLINE to będzie ten z zielonym korkiem - nie czerwony), bo ten na deszcz zachowuje się bardziej jak oliwa.

  • #6 14 Lut 2009 17:26
    orinoco
    Poziom 13  

    t.catch napisał:

    Co do łożysk uszczelnianych - faktycznie jest kłopot, bo rozebrać ich się nie da, wiec kłopot i z wyczyszczeniem i z ponownym smarowaniem. Tu propozycja metody przedwojennej, używanej do smarowania łańcucha rowerowego. Najpierw czyszczenie - kąpiel np w benzynie ekstrakcyjnej,


    Może jest to dobra metoda do łańcucha rowerowego, na pewno nie do zakrytego łożyska. Nie uda się usunąć całej benzyny spod dekli łożyska - będzie uwalniała się stopniowo po złożeniu łożyska. Zasada jest taka, że łożysk zakrytych się nie smaruje - nie brudzą się to nie ma potrzeby. Jedyną możliwością jest wyschnięcie smaru - wtedy łożysko się wymienia.
    Tyle teoria.
    Praktyka pokazuje jednak, że wymaganych łożysk zdobyć się nie da, a nawet gdy się da - hałasują tak samo jak stare. Co zrobić?
    Jest wyjście:
    - należy delikatnie otworzyć łożysko z jednej strony usuwając zakrywającą blaszkę zwykła igłą do szycia średniej wielkości.
    - Następnie myje się łożysko (co jest pod ręką i rozpuszcza smar).
    - dokładne suszenie
    - Kolejny etap to wprowadzenie na kulki kropli oleju - z łatwiej dostępnych jest olej wazelinowy - w każdym razie ma to być niezbyt gęste.
    - zakręcić kilka razy łożyskiem by rozprowadzić olej
    - nasmarować nowym smarem (dobrej jakości, może być grafitowy)
    - składać wentylator w ten sposób by części oryginalnie zakryte łożysk były skierowane do siebie (do środka wentylatora) - odkryta część łożysk na zewnątrz.
    Metoda ta sprawdza się w stosunku do każdej wielkości łożysk, dając znaczne wyciszenie. Oczywiście pod warunkiem, że łożysko nie jest zwyczajnie zużyte (wytarte bieżnie i kulki).

  • #7 16 Lut 2009 11:17
    t.catch
    Poziom 16  

    Zgadzam się, że przenikanie smaru i czyszczenie szczelnego łożyska jest trudne - ale jeśli łożysko wymaga smarowania to znaczy, ze już nie jest takie szczelne - i wtedy moja metoda się sprawdzi. No i bardzo ważny, poruszony dopiero przez mojego przedmówcę problem - zaczynamy OD SPRAWDZENIA stanu zużycia łożyska. Bo jeśli ma luzy i da się wyczuć nierówną pracę - to już tylko nadaje się na złom.

  • #8 19 Lut 2009 19:26
    szymon021990
    Poziom 15  

    Mery84 napisał:
    W tym miejscu również informuję, że absolutnie nie wskazane jest stosowanie:
    -typowych smarów maszynowych


    A co z oliwą do maszyn? Sam wielokrotnie jej używałem i wentylator (łożysko ślizgowe) chodzi już kilka lat bez problemów.

  • #9 22 Lut 2009 15:48
    orinoco
    Poziom 13  

    Do łożysk ślizgowych może być i oliwa maszynowa. Warstwa czynnika smarującego jest cieniutka, oliwa dość dobrze penetruje szczelinę.
    Natomiast nie mogę się zgodzić z kategorycznym twierdzeniem, że typowych smarów maszynowych nie można stosować do łożysk wentylatorów. Problemem może być jedynie dość duża gęstość, co zwiększa opory toczenia niewielkiej w końcu mocy wiatraka.
    Co do smaru w sprayu - nie znam tego wynalazku z praktyki, ale tego smaru trzeba dość sporo wtłoczyć, inaczej nie starczy na długo - smar będzie na bokach bieżni a kulki będą toczyły się po suchym.
    Podany wcześniej przeze mnie sposób z podaniem kropli oleju ma za zadanie zwilżenie kulek co ułatwia potem "przyjęcie" zasadniczego smaru. Sam olej/oliwa nigdy nie wystarczy do skutecznego (długotrwałego) smarowania łożysk tocznych. No, chyba że pracuje w kąpieli olejowej, ale to nie ta kategoria urządzeń...

  • #10 01 Mar 2009 15:53
    Radtke
    Poziom 12  

    Najlepiej zastosować starą metodę: łożysko tzw "zetkę", czyli obustronnie zamkniętą można nasmarować wciskając palcami smar w szczeliny obudowy kulek . Kiedy będzie widać efekt? Jak z drugiej strony łożyska zacznie wychodzić smar o innym kolorze, tzn. brudny. Paluszki i łapki trzeba będzie sobie smarem ubabrać nieco, ale efekt murowany, bez ryzykownego zdejmowania obudów kulek. Jaki smar stosować? Rzadki, (wazelinowy), do gęsty po pewnym czasie staje się twardą skorupą. Przed wciskaniem można zwilżyć stary smar olejem do maszyn szwalniczych.
    Tak wciskany smar wyprze wszystkie brudy razem z starym smarem.

  • #11 22 Mar 2009 16:04
    tvl
    Poziom 12  

    1 - Smar grafitowy jest świetny do smarowania zawiasów, łańcuchów rowerowych, przegubów homokinetycznych i innych wysoko obciążonych i wolno trących części. NIE NADAJE SIĘ do smarowania łożysk tocznych.
    2 - Smary ciekłe są b.dobre do łożysk (małe opory toczenia), ale często trzeba uzupełniać. Dużo trwalszy efekt uzyskamy stosując smar do łożysk tocznych (może być syntetyczny). Należy pamiętać o zasadzie, że łożysko napełniamy smarem stałym w 1/3 objętości.

  • #12 21 Maj 2009 08:06
    norbi45
    Poziom 33  

    Głośne łożyska to skutek wyrobienia się elementów tocznych, które to elementy nie były smarowane lub poprostu przewidziany ich czas pracy dobiegł końca. Poprostu części mechaniczne się zużywają.

    W samochodach jeśli łożyska są "głośne" każdy mechanik i kierowca przyzna, że trzeba je wymienić, a nie smarować. Na smarowanie łożysk jest czas kiedy jeszcze są sprawne.

    Moim zdaniem, jeśli wentylator zaczyna robić się głośny to jest już za późno by go ratować. Wtedy już się go wymienia. Smarowanie łożysk bez względu jakie by nie były to poprostu "chwilowe zatykanie luzów łożyska".
    Wentylatorki kosztują parę złoty, a nowy znowu pochodzi parę lat.

    Pozdrawiam.