Witam. W swojej toyotce mam alarm space, który jak ją kupiłem był odłączony. Wczoraj chciałem odpalić samochód i nic. za 3razem rozrusznik lekko przekręcił a potem zaczęły sie jaja;/ włączył sie alarm i za chiny nie da sie go wyłączyć, ani jednym ani drugim pilotem(kilka razy mi sie udało ale immobilizer sie nie wyłączał). Gdy kluczyk jest w pozycji zapłonu to alarm milknie ale odpalić nie pozwala. Jak przekręcam na rozruch to wskazówka od obrotów podchodzi pod ~800 opada i nic. Jak zrobie to 3 razy to załącza sie alarm... Niestety nie wiem jaki to model alarmu( ma czujniki ruchu ), załączam zdjęcia centralki i pilota
. Proszę o pomoc, co moge zrobić we własnym zakresie aby auto odpaliło?