Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

"samostartujacy" przekaznik z wylaczaniem... (???)

gromik 28 Gru 2008 01:45 2133 3
  • #1 28 Gru 2008 01:45
    gromik
    Poziom 10  

    Witam!
    Tytul moze troche dziwny, ale nie wiedzialem, jak skrocic problem.aby zmiescil sie w temacie.
    W sieci TNC chce zainstalowac kontrole prawidlowosci podlaczenia fazy.
    Problemem czesto wystepujacym w zasilaniu w 220V jednostek plywajacych w portach jest nieprawidlowe podlaczenie gniazd na pomostach.
    Pomiedzy N a PE chce wlaczyc lampe sygnalizacyjna i jakis buzzer. Skomplikowalem sobie zycie, gdyz wymyslilem, ze buzzer powinien miec mozliwosc wylaczania.
    Reasumujac:
    1. po podaniu 220V na gniazdo przylaczeniowe jednostki plywajacej, w przypadku zamienienia L1 i N, zapala sie lampka kontrolna i uruchamia sie buzzer.
    2. wylacznikiem chwilowym (nie przelacznikiem) chce wylaczyc buzzer. Ma byc wylaczony do momentu, gdy instalacja bedzie podlaczona do 220V. Oczywiscie po odlaczeiu jednostki od sieci ladowej rowniez nie bzyczy :)
    3. po odlaczeniu od sieci ladowej uklad sie "restartuje", czyli w przypadku ponownego podlaczenia do nieprawidlowo podpietego zasilania ponownie sygnalizuje awarie.

    Dla wyjasnienia: oczywiscie w przypadku nieprawidlowej konfiguracji podlaczenia portowego powinno sie instalacje odlaczyc. W ukladzie znajduje sie jednak trafo separacyjne, czyli z punktu widzenia bezpieczenstwa jest OK, gdyz za trafem faza podpieta juz jest do prawidlowego przewodu. W tej sytuacji mozna dalej korzystac z zasilania portowego, jednak dla informacji pozostaje zalaczona lampka kontrolna odwrocenia fazy sieci portowej. Jednak brak mozliwosci wylaczenia buzzera "zabije" uzytkowniko jednostki. NIe chce zastosowac zwyklego przelacznika, gdyz to nie gwarantuje aktywnosci sygnalizatora dzwiekowego po kolejnym podlaczeniu.

    Szukam schematu niejako samostartujacego przekaznika z samopodtrzymaniem i mozliwoscia jego wylaczenia. Chyba kiepsko z moim logicznym mysleniem (albo z wiedza), gdyz kombinuje jakby tu zblokowac dwa przekazniki i niewiele mi z tego wychodzi :(

    Moze ktorys z Kolegow juz cos takiego projektowal i podrzuci mi troche informacji lub schemat, bo kopie od kilku dni w necie i nie jestem nic a nic madrzejszy :(

    Pozdrawiam poswiatecznie :)

    0 3
  • Relpol
  • Pomocny post
    #2 28 Gru 2008 03:49
    rastabiba
    Poziom 22  

    Nie za bardzo rozumiem jak to się dzieje, że na N lub PE pokazuje się faza ;]
    Ale układ taki da się prosto zrobić z dwóch przekaźników.
    Jeden przekaźnik to wiesz jak zamontować, jak się pojawia napięcie to łapie przekaźnik i wyje wyjec. Drugi przekaźnik musisz podłączyć pomiędzy pierwszy i wyjec, ale tak , że gdy przekaźnik nie trzyma to wyjec wyje.Przyciskiem monostabilnym (dzwonkowym) podajesz na chwilę napięcie na drugi przekaźnik i wtedy on łapie i wyjec przestaje wyć.Drugim stykiem tego przekaźnika podajesz napięcie na cewkę tego przekaźnika i masz samo podtrzymanie :)
    Układ sam się zresetuje jak zniknie napięcie.
    Nabazgrałem też rysunek może się czegoś dopatrzysz ;]


    "samostartujacy" przekaznik z wylaczaniem... (???)




    Po zastanowieniu, muszę powiedzieć, że włączenie przekaźnika pomiędzy N i PE jest błędem. W ten sposób , przekaźnikiem uziemia się odseparowaną instalację. Jeżeli transformator separujący działa poprawnie, to nigdy nie powinien pojawić się potencjał na N w stosunku do ziemi. Chyba , że popełniam jakiś błąd w rozumowaniu ;]

    0
  • Relpol
  • #3 28 Gru 2008 20:34
    gromik
    Poziom 10  

    Dzieki, Rastabiba !!!
    Dokladnie o to chodzilo!

    A przy okazji - Twoje zdziwienie, jak to moze byc, ze na N lub PE pojawia sie faza, jest calkowicie uzasadnione! Niestety, jest tak, ze w wielu portach elektryk poprostu pozamienial kable. Problem dotyczy glownie zamiany N i L, PE zwykle jest OK. Dzieje sie tak nawet w DE, choc zdawaloby sie, ze niemiecke instalacje sa "baaardzo porzadne"... Jako informacje badz przestroge dla kolegow, ktorzy zetkna sie planowaniem instalacji jachtowych, moge tylko radzic, aby ten problem uwzgledniali...
    Natomiast ostatnia uwaga, o skutecznosci transformatora, jest oczywiscie rowniez sluszna. ZA transformatorem jest juz wszystko ok, jedynie PRZED nim wystepuje ten problem, jednak dla uzytkownika wazna jest informacja o wadliwej instalacji. Zreszta instalacja PRZED trafem jest krociutka. Od gniazda polaczeniowego kable ida bezposrednio na wejsciowy bezpiecznik oraz powyzszy uklad sygnalizacyjny, a nastepnie juz trafo.
    Odrebnym problemem jest fakt, ze rzeczywiscie przekaznik zewrze PE i N, co jest niejako problemem innych uzytkownikow zasilania...
    Moze prostym wyjsciem bedzie podpiecie pierwszego przekaznika rowniez przez styki tego drugiego, na trzeciej parze stykow, dokladnie tak, jak wyjec. Po stwierdzeniu wadliwej instalacji uzytkownik wylaczajac wyjca rozlacza rowniez pierwszy przekaznik. Informacja o wadliwej instalacji zostala przekazana uzytkownikowi i przez niego potwierdzona, wiec nie ma powodu do dalszego korzystania z niniejszego ukladu. A w kolejnym porcie zaczynamy od poczatku :)

    Tak czy inaczej, serdeczne dzieki za pomoc!!! :)

    0
  • #4 28 Gru 2008 20:57
    rastabiba
    Poziom 22  

    Spoko :)
    Bardzo lubię takie zagłostki ;]

    Pozdrawiam

    0