Witam. Panowie mam następujący problem. W sierpniu kupiłem Lanosa. Sprzedawca zapewniał że jest w nim nie dawno kupiony akumulator (swoją drogą na taki nie wyglądał a ja z tego pośpiechu zapomniałem zapytać o gwarancję na niego). Samochód dzień w dzień odpalał bez jakichś tam poważniejszych objawów, problem się pojawiał gdy stał jeden dzień bez odpalania, wtedy można było zapomnieć o odpaleniu, alarm ledwo słyszalny i ledwie świecące kontrolki. Akumulator do ładowania. I tak historia parę razy się powtórzyła. W tym czasie sprawdziłem ładowania akumulatora, jest ok 14,5V. Zaryzykowałem kupno nowego akumulatora, no i po miesiącu historia się powtórzyła, rozładowało mi nowy akumulator. Parę dni temu wyjąłem wszystkie bezpieczniki ze skrzynki w kabinie pasażera i zacząłem sprawdzać wartość prądu poszczególnych bezpieczników w czasie postoju, i tak np. wyszło mi że na bezp. F1 (ośw. wnętrza i bagażnika, antena, tylna lampa przeciwmgłowa) pokazało wartość 73mA (żadne światło się nie paliło), na F2 (zegar, sygnalizator dźwiękowy, lampa sygnalizacyjna otwartych drzwi, immobilizer) 0,53mA, a na F6 (radio) 160mA :szok:
Zmierzyłem całkowity prąd jaki akumulator oddaje w stanie czuwania i wyszło 0,36A
- po odłączeniu alarmu spadło do 0,21A
- po odłączeniu radia do 61mA
Pozostał immobilizer i komputer z gazu ...i dalej nie wiem co robić? Co może być przyczyną tak dużych poborów prądu?
Zmierzyłem całkowity prąd jaki akumulator oddaje w stanie czuwania i wyszło 0,36A
- po odłączeniu alarmu spadło do 0,21A
- po odłączeniu radia do 61mA
Pozostał immobilizer i komputer z gazu ...i dalej nie wiem co robić? Co może być przyczyną tak dużych poborów prądu?