logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Ładowanie akumulatora - czy można doładować nie odłączając?

cofe 28 Gru 2008 13:24 82493 12
  • #1 5912727
    cofe
    Poziom 12  
    Mam pytanie do elektryków, czy elektroników dobrze znających się na elektronice samochodowej.

    Czy można doładowywać akumulator nie odłączając go od instalacji, stosując normalne prostowniki. Auto to Ford Escort z 1998 roku.
    Pozdrawiam
  • #2 5912770
    bandzior2
    Poziom 26  
    Należy odłączyć akumulator od instalacji a najlepiej go wyjąć żeby pryskający elektrolit nie zniszczył karoserii.
  • #3 5913100
    jacur
    Poziom 32  
    bandzior2 napisał:
    Należy odłączyć akumulator od instalacji a najlepiej go wyjąć żeby pryskający elektrolit nie zniszczył karoserii.


    A co gotujesz elektrolit w akumulatorze ?? :) W czasie jazdy tez odepniesz akumulator żeby elektrolit się nie wychlapał jadąc po dziurawym asfalcie ??

    Jeżeli masz taka możliwość to podłączasz prostownik do akumulatora i ładujesz nie wyciągając go z samochodu. Nie przekraczając 1/10 C.
  • #4 5914158
    kierbedz4
    Poziom 36  
    Ładuj akumulator zamontowany w samochodzie .Nie zapomnij poluzować korków akumulatora jeśli takowe są w nim zabudowane.ładowanie prądem 1/10 pojemności akumulatora w czasie nie większym niż 10 godz.W trakcie ładowania uchyl maskę samochodu celem wentylacji zapobiegając korozji w przedziale silnikowym.Po naładowaniu najpierw odłącz prostownik od sieci a potem kable od akumulatora.Nigdy odwrotnie.W ten sposób unikniesz iskrzenia odłączanych kabli od akumulatora mogących spowodować wybuch zgazowanego akumulatora i jego rozerwanie.
  • #5 5916268
    telwisalfa
    Poziom 21  
    Witam.
    Z tym ładowaniem akumulatora nieodłączonego od instalacji to ja nie był bym taki pewien, znam przypadki uszkodzenia regulatora prądu ładowania przy takim podłączeniu prostownika.
    Pozdowionka.
  • #6 5916311
    mklos1
    Poziom 25  
    Witam!

    Radzę nie eksperymentować z ładowaniem akumulatora który jest podłączony do instalacji. Możesz go pozostawić w komorze silnika, ale klemy trzeba zdjąć. No i oczywiście trzeba odkręcić korki na celach.
  • #7 5917125
    cofe
    Poziom 12  
    Zasady ładowania znam oczywiście. Do tej pory odłączałem klemy a instalację podłączałem do małego zasilacza na 12V, żeby nie skasować zapisów w radio i komputerze. Akumulator mam bezobsługowy.
    Chodziło mi tylko o opinie, czy ładować podłączonego czy nie. Czytałem gdzieś, że są prostowniki do ładowania przez gniazdo zapalniczki, więc ładowanie musiało by się odbywać przez podłączony akumulator.
    Pozdrawiam.
  • #8 5917167
    mklos1
    Poziom 25  
    Oczywiście można ładować akumulator podłączony do instalacji pod warunkiem warunkiem, że będziesz pewien co do sposobu ładowania. Czystałem o stosowaniu prądu impulsowego do ładowania głęboko rozładowanych akumulatorów, ale tego raczej nie spotyka się w standardowych prostownikach. Wciąż jednak pozostaje ta niepewność. W przypadku jakiejkolwiek awarii, czy w prostowniku czy w aku, straty będą większe niż w przypadku ładowania poza samochodem.
  • #9 5917471
    mczapski
    Poziom 40  
    Ja mam jedynie dylemat co oznacza określenie normalne prostowniki. Ale wyobrażam sobie, że są to urządzenia przeznaczone do ładowania akumulatorów ołowiowych. W efekcie ich pracy na zaciskach akumulatora ustala się napięcie rzędu 14,2 - 14,8 V. Jeśli tak nie ma o czym dyskutować. Oczywiście, że tak. Teoretykom od różnych problemów zaleca wyjmowania akumulatora z samochodu na czas jazdy. Wówczas też się ładuje i może nastąpić nieprzewidziana awaria w tym podwyższenie napięcia ponad 15 V.
    Kolego mklos1. 230 V spotkamy jescze w odkurzaczu, lutownicy itp. Czy zatem nie włączamy ich w samochodzie? Rady z zakresu rozważań co było gdyby.
  • #10 5918076
    mklos1
    Poziom 25  
    Prostownik podłączany jest do sieci 230V. Chociażby dlatego bym wyjmował...
    Zawsze można twierdzić, ze jest bezpiecznik, transfomator etc. Ale jak pod gwarancją, że się nic nie stanie, to się nie podpisuję.
  • #11 5918749
    cofe
    Poziom 12  
    mczapski - tak mam na myśli zwykły prostownik ze sklepu taki jakich wiele a marketach. Słyszałem wiele opinii, ale każdy mówi " chyba ", nikt nie powie konkretnie.
    Myślę, że jeśli są jakieś przeciwwskazania to konkretne a nie raczej nie bo może się np. komputer uszkodzić. Zawsze coś się może uszkodzić. Nawet podczas podłączania naładowanego akumulatora do instalacji.
    Dużo uszkodzeń elektroniki powstaje właśnie w czasie podłączania lub odłączania zasilania.
  • #12 5918832
    telwisalfa
    Poziom 21  
    Witam!
    To Forum jest po to by dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem w dziedzinie na której się znamy. Autor postu zadał konkretne pytanie i jeśli my chcemy pomóc to powinniśmy odpiwiedzieć najlepiej jak potrafimy. Szuknie definicji dla urządzenia którym ładuje się akumulatory na nic się przyda pytającemu. Wiemy doładnie jakie bywają prostowniki którymi ładuje się akumulatory... lepsze i gorsze. Wiemy tez że akumulator może więcej wytrzymać jak elektronika auta dlatego pytającemu należy zwrócić na to uwagę. Natomiast najwieksze ryzyko poniesie Autor postu słuchając któregoś z nas podpowiadających.
    Pozdrawiam.
  • #13 5929422
    nitroxsz
    Poziom 11  
    Ja od dawna ładuje akumulator w samochodzie nie odpinając go od instalacji, i jaszcze nigdy nie miałem z tego powodu żadnego kłopotu.

    A tak w ogóle to jeśli ma ktoś auto z benzynowym silnikiem z grupy VAG ze sławnym nastawnikiem przepustnicy to po odpięciu akumulatora raczej na pewno będzie musiał wykonać adaptację tego nastawnika.

    Takie jest moje zdanie z którym pewnie wielu się nie zgodzi ale to już ich sprawa.
REKLAMA