Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ładowanie akumulatora - czy można doładować nie odłączając?

cofe 28 Gru 2008 13:24 43472 12
  • #1 28 Gru 2008 13:24
    cofe
    Poziom 12  

    Mam pytanie do elektryków, czy elektroników dobrze znających się na elektronice samochodowej.

    Czy można doładowywać akumulator nie odłączając go od instalacji, stosując normalne prostowniki. Auto to Ford Escort z 1998 roku.
    Pozdrawiam

    4 12
  • #2 28 Gru 2008 13:31
    bandzior2
    Poziom 26  

    Należy odłączyć akumulator od instalacji a najlepiej go wyjąć żeby pryskający elektrolit nie zniszczył karoserii.

    3
  • #3 28 Gru 2008 14:24
    jacur
    Poziom 32  

    bandzior2 napisał:
    Należy odłączyć akumulator od instalacji a najlepiej go wyjąć żeby pryskający elektrolit nie zniszczył karoserii.


    A co gotujesz elektrolit w akumulatorze ?? :) W czasie jazdy tez odepniesz akumulator żeby elektrolit się nie wychlapał jadąc po dziurawym asfalcie ??

    Jeżeli masz taka możliwość to podłączasz prostownik do akumulatora i ładujesz nie wyciągając go z samochodu. Nie przekraczając 1/10 C.

    2
  • #4 28 Gru 2008 17:27
    kierbedz4
    Poziom 33  

    Ładuj akumulator zamontowany w samochodzie .Nie zapomnij poluzować korków akumulatora jeśli takowe są w nim zabudowane.ładowanie prądem 1/10 pojemności akumulatora w czasie nie większym niż 10 godz.W trakcie ładowania uchyl maskę samochodu celem wentylacji zapobiegając korozji w przedziale silnikowym.Po naładowaniu najpierw odłącz prostownik od sieci a potem kable od akumulatora.Nigdy odwrotnie.W ten sposób unikniesz iskrzenia odłączanych kabli od akumulatora mogących spowodować wybuch zgazowanego akumulatora i jego rozerwanie.

    3
  • #5 28 Gru 2008 22:59
    telwisalfa
    Poziom 21  

    Witam.
    Z tym ładowaniem akumulatora nieodłączonego od instalacji to ja nie był bym taki pewien, znam przypadki uszkodzenia regulatora prądu ładowania przy takim podłączeniu prostownika.
    Pozdowionka.

    2
  • #6 28 Gru 2008 23:05
    mklos1
    Poziom 25  

    Witam!

    Radzę nie eksperymentować z ładowaniem akumulatora który jest podłączony do instalacji. Możesz go pozostawić w komorze silnika, ale klemy trzeba zdjąć. No i oczywiście trzeba odkręcić korki na celach.

    2
  • #7 29 Gru 2008 08:36
    cofe
    Poziom 12  

    Zasady ładowania znam oczywiście. Do tej pory odłączałem klemy a instalację podłączałem do małego zasilacza na 12V, żeby nie skasować zapisów w radio i komputerze. Akumulator mam bezobsługowy.
    Chodziło mi tylko o opinie, czy ładować podłączonego czy nie. Czytałem gdzieś, że są prostowniki do ładowania przez gniazdo zapalniczki, więc ładowanie musiało by się odbywać przez podłączony akumulator.
    Pozdrawiam.

    4
  • #8 29 Gru 2008 09:01
    mklos1
    Poziom 25  

    Oczywiście można ładować akumulator podłączony do instalacji pod warunkiem warunkiem, że będziesz pewien co do sposobu ładowania. Czystałem o stosowaniu prądu impulsowego do ładowania głęboko rozładowanych akumulatorów, ale tego raczej nie spotyka się w standardowych prostownikach. Wciąż jednak pozostaje ta niepewność. W przypadku jakiejkolwiek awarii, czy w prostowniku czy w aku, straty będą większe niż w przypadku ładowania poza samochodem.

    2
  • #9 29 Gru 2008 10:50
    mczapski
    Poziom 38  

    Ja mam jedynie dylemat co oznacza określenie normalne prostowniki. Ale wyobrażam sobie, że są to urządzenia przeznaczone do ładowania akumulatorów ołowiowych. W efekcie ich pracy na zaciskach akumulatora ustala się napięcie rzędu 14,2 - 14,8 V. Jeśli tak nie ma o czym dyskutować. Oczywiście, że tak. Teoretykom od różnych problemów zaleca wyjmowania akumulatora z samochodu na czas jazdy. Wówczas też się ładuje i może nastąpić nieprzewidziana awaria w tym podwyższenie napięcia ponad 15 V.
    Kolego mklos1. 230 V spotkamy jescze w odkurzaczu, lutownicy itp. Czy zatem nie włączamy ich w samochodzie? Rady z zakresu rozważań co było gdyby.

    1
  • #10 29 Gru 2008 13:24
    mklos1
    Poziom 25  

    Prostownik podłączany jest do sieci 230V. Chociażby dlatego bym wyjmował...
    Zawsze można twierdzić, ze jest bezpiecznik, transfomator etc. Ale jak pod gwarancją, że się nic nie stanie, to się nie podpisuję.

    3
  • #11 29 Gru 2008 15:54
    cofe
    Poziom 12  

    mczapski - tak mam na myśli zwykły prostownik ze sklepu taki jakich wiele a marketach. Słyszałem wiele opinii, ale każdy mówi " chyba ", nikt nie powie konkretnie.
    Myślę, że jeśli są jakieś przeciwwskazania to konkretne a nie raczej nie bo może się np. komputer uszkodzić. Zawsze coś się może uszkodzić. Nawet podczas podłączania naładowanego akumulatora do instalacji.
    Dużo uszkodzeń elektroniki powstaje właśnie w czasie podłączania lub odłączania zasilania.

    3
  • #12 29 Gru 2008 16:12
    telwisalfa
    Poziom 21  

    Witam!
    To Forum jest po to by dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem w dziedzinie na której się znamy. Autor postu zadał konkretne pytanie i jeśli my chcemy pomóc to powinniśmy odpiwiedzieć najlepiej jak potrafimy. Szuknie definicji dla urządzenia którym ładuje się akumulatory na nic się przyda pytającemu. Wiemy doładnie jakie bywają prostowniki którymi ładuje się akumulatory... lepsze i gorsze. Wiemy tez że akumulator może więcej wytrzymać jak elektronika auta dlatego pytającemu należy zwrócić na to uwagę. Natomiast najwieksze ryzyko poniesie Autor postu słuchając któregoś z nas podpowiadających.
    Pozdrawiam.

    2
  • #13 31 Gru 2008 16:45
    nitroxsz
    Poziom 2  

    Ja od dawna ładuje akumulator w samochodzie nie odpinając go od instalacji, i jaszcze nigdy nie miałem z tego powodu żadnego kłopotu.

    A tak w ogóle to jeśli ma ktoś auto z benzynowym silnikiem z grupy VAG ze sławnym nastawnikiem przepustnicy to po odpięciu akumulatora raczej na pewno będzie musiał wykonać adaptację tego nastawnika.

    Takie jest moje zdanie z którym pewnie wielu się nie zgodzi ale to już ich sprawa.

    6