Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Radio na lampach PFL200

28 Gru 2008 19:02 15445 60
  • Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Specjalista-oldradio
    qba_rozpruwacz napisał:

    Zauważyłem, że niejednokrotnie ktoś poruszył kwestię radyjka na PFL200, jednak nie zauważyłem ani jednego schematu...

    Wobec tego bardzo proszę o schemacik, jeśli to możliwe Bo składa się, że mam tego kilka (naście) sztuk na dnie szuflady. Najbardziej urządziłby mnie zakres 5-7MHz AM (o ile dobrze pamiętam to tam słychać najwięcej stacji zagranicznych) Choć może być w zasadzie jakikolwiek zakres.

    Może być dwulampówka - czyli odbiornik na jednej, wzmacniacz na drugiej PFLce.


    Skopiuj dowolne jednoobwodowe radio z dwoma pentodami - np. Philipsa 102A czy Elektrita Kadeta. Stopień reakcyjny możesz zachować bez zmian, stopień mocy dostosuj do części L lampy PFL200 (opornik katodowy, transformator głośnikowy, opornik siatki drugiej).
  • Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Admin Grupy Retro
    qba_rozpruwacz napisał:
    A jak z doborem elementów?

    Kwestię tę opisano w poście wyżej :)

    Ze swojej strony dodam, że zbudowanie takiego odbiornika jest jak najbardziej możliwe na jednej PFL200. Przy użyciu pręta ferrytowego - bez żadnej anteny dodatkowej - wyraźnie słyszalna jest Jedynka na falach długich. Ponieważ Ciebie interesują wyższe częstotliwości, taka sztuczka nie będzie możliwa, konieczna jest antena w postaci drutu.

    Muszę Ci też powiedzieć, że odbiór czegokolwiek na falach krótkich bez dobrej pętli ARW jest bardzo utrudniony. Powodem są :arrow: zaniki :idea:
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista-oldradio
    qba_rozpruwacz napisał:
    Dziwne... niedawno zbudowałem odbiornik na dwóch tranzystorach, refleksowy. O ile się nie mylę to nie miał ARW. pierwotnie działał na falach długich, jednak ostatnio przestroiłem go właśnie na krótkie. Odbiór jest niezły i to bez anteny drutowej. Konieczne jest tylko uziemienie (celowo dałem za dużą cewkę sprzęgającą). Zaników nie ma.


    Sam detektro reakcyjny jest mocno nieliniowy jeżeli chodzi o czułość i sam działa jak z ARW, ale jego skuteczność jest o wiele mniejsza od 'prawdziwego' ARW, zaniki potrafia byc dośc upierdliwe.

    qba_rozpruwacz napisał:
    Właśnie zaczynam zabawę ze schematami.

    Radio na lampach PFL200

    Tą część w ramce dam radę zrobić spokojnie, tylko jak zrobić wejście? Bo wydaje mi się że tu nie podejdzie równoległy LC, bo k. strojeniowy już jest na schemacie i musiałby być w szeregu... Może ktoś machnąć sam schemat obwodu strojącego?

    Zależy mi tylko na zakresie KF 5 -7MHz


    Akurat tutaj jest dość nieczytelnie podłączony obwód wejściowy, ze względu na rodzaj przełącznika. Obwód rezonansowy to ta środkowa cewka, prawa to cewka reakcyjna. Spokojnie możesz podłączyć ją równolegle do kondensatora strojeniowego. 10nF na dolnym końcu obwodu możesz pominąć, podobnie jak cały przełącznik. Sprzężenie z anteną do wyboru - indukcyjne tak jak na tym schemacie lub pojemnościowe jak top się typowo robiło w tamtych latach dla fal krótkich. Przy pracy tylko na KF Lepsze efekty dostaniesz jak dasz kondensator strojeniowy mniejszy np. 50 czy 100pF. Warto też w szereg lub równolegle z cewką reakcyjną dać opornik tłumiący zmniejszający dobroć obwodu rezonansowego reakcji, bo układ może ci się na tej częstotliwości wzbudzić.
  • Admin Grupy Retro
    http://felektr.katalogi.pl/Radio_lampowe...-t9669.html
    Popatrz na schemat tam zamieszczony, jest zbliżony do tego co posiadasz. Część reakcyjną zostaw w spokoju poza obwodem rezonansowym. Jak już tszczesn napisał, zastosuj kondensator strojeniowy o górnej wartości pojemności 50-100pF co zwiększy dobroć tego obwodu - zważywszy na fakt, że jest to odbiornik jednoobwodowy, ma to duży wpływ na selektywność. Dopiero po zdobyciu odpowiedniego kondensatora oblicz cewkę, nie zaś odwrotnie.
    Niebawem postaram się wrzucić nieco materiałów dotyczących obliczania obwodów rezonansowych.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Admin Grupy Retro
    qba_rozpruwacz napisał:
    Kondensator strojeniowy mam tylko 1. Czterosekcyjny: największa 360, mniejsza 320, dwie najmniejsze po 14.7.

    Można próbować połączyć szeregowo sekcje 360 i 320pF - użyć wyprowadzeń podłączonych do statora. Można też potestować z połączeniem równolegle sekcji 14,7pF. Zakres interesujących Cię częstotliwości jest niewielki, więc taka sztuczka może się udać.

    Obiecane fotografie. Pochodzą z książki "Naprawa i strojenie odbiorników radiowych" autorstwa Anny i Kaziemierza Lewińskich.

    Radio na lampach PFL200

    Radio na lampach PFL200
  • Specjalista-oldradio
    qba_rozpruwacz napisał:
    Kondensator strojeniowy mam tylko 1. Czterosekcyjny: największa 360, mniejsza 320, dwie najmniejsze po 14.7. Obudowa to o ile pamiętam końcówka wspólna. Da się tego konda zastosować do tego projektu, czy trzeba kombinować jakiś inny?


    Spróbuj użyć obu sekcji 14.7pF połączonych równolegle. Równolegle do niego dodaj kondensator (trymer) ok 30pF - skoro potrzebujesz zakres 5 do 7MHz do zakres zmian pojemności gołego kondensatora będzie za duży.
  • Poziom 17  
    A propos: która elektroda kondensatora strojeniowego powinna być połączona z masą: stator czy rotor?
    I czy to może zależeć od układu radioodbiornika? Coś mi się wydaje że trafiałem na różne warianty...
  • Admin Grupy Retro
    Z masą winna być połączona obudowa kondensatora. Z reguły rotor, ale nie zawsze tak jest.
    Czy to zależy od układu odbiornika? Przecież kondensator nie ma biegunów...

    Poszukaj też jeszcze jednej sztuki na kondensator regulujący reakcję.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Admin Grupy Retro
    50-100pF będzie wystarczający. Korekty będzie wymagać także uzwojenie cewki reakcyjnej, ale to już jest zagadnienie do rozsupłania przy uruchamianiu układu.

    Wyprzedzając pytanie: daj jej na razie 40 zwojów z możliwością odwinięcia nadmiaru.
  • Specjalista-oldradio
    qba_rozpruwacz napisał:
    A mniej więcej jaką pojemność Cmax ma miec ten do reakcji?


    Dość dowolną, jego pojemność zależy od ilości zwojów cewki reakcyjnej i siły jej sprzężenia. Jak nie masz kondensatora, a możesz się trochę mechaniką pobawić to zrób reakcję indukcyjną. W tym układzie kondensator jest stały (np. 100pF), a regulacja sprzężenia będzie mechaniczna, np. poprzez obrót cewki reakcyjnej czy jej odsuwanie od cewki siatkowej. Jeżeli reakcja będzie za silna zmniejszasz kondensator i tak aż do skutku, czyli akceptowalnie regulowanej reakcji.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator
    Cześć mocy (L) audio tej lampy najlepiej pracuje przy napięciu rzędu 220V stałego (dla wzmacniaczy audio - oryginalnie ten stopień pracował jako niskooporowy szerokopasmowy stałoprądowy stopień wzmacniacza wizji i średnie napięcie anodowe wynosiło około 160V.
    Część pentodową (F) najlepiej jest zasilać znacznie mniejszymi napięciami. Pierwotnie ta cześć lampy pracowała jako kluczowany regulator ARW odbiornika i napięcia jakie tam występowały to około 50V. Podanie niższego napięcia spowoduje, ze stopień reakcyjny będzie dział dużo stabilniej. Dobrą praktyka było zasilanie detektorów reakcyjnych z napięcia stabilizowanego przy pomocy stabilizatorów jarzeniowych - SG4S lub STR150/30 - wówczas napięcie wynosiło około 140V (150V wychodzi ze stabilizatora).
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator
    Jeżeli trafo daje 180V napięcia skutecznego AC to po wyprostowaniu powinno być (dla prawidłowo dobranych elektrolitów w zasilaczu) około 240V.
    Jeżeli zrobisz układ dokładnie taki jaki jest na schemacie to na anodzie pentody (F) będzie poniżej 20V. Te wartości które są na schemacie odnoszą się do lampy AF7 (produkowanej przed 1939 rokiem). Ona miała znacznie mniejsze wielkości prądów przy tych samych napięciach. Nie pamiętam parametrów lampy PFL200 ale części pentody (F) ma bardzo duże nachylenie charakterystyki (wielokrotnie większe niż te co było w AF7) i proste wstawienie PFL200 w ten układ może zakończyć się tym, że stopień reakcyjny nie będzie pracował w ogóle lub w sposób niezadowalający.
    Moc transformatora: nie dawałbym mniejszego niż 80W, zawsze to lepsza sprawność i mniej mocy traconej w ciepło. Im mniejszy transformator tym mniejsza sprawność (najczęściej).
    Całe urządzenie będzie pobierało z sieci moc w granicach 20W.
  • Specjalista-oldradio
    qba_rozpruwacz napisał:
    Jakie napięcia powinien dawać transformator do tego OR? 5V żarzenia AZ1 pomińmy, jako że tam już dałem półprzewodnikową. Żarzenie P to jest 300mA, mam gdzieś wypis z karty katalogowej gdzie pisało 17V dla tej lampki...
    Ile dać anodowego?


    Daj jak już tu było mówione te 200 - 220V. O detektor reakcyjny się nie martw, na tej lampie i tak będzie coś ze 20V. Zrób wg. schematu to detektor będzie działał dobrze. Napięcie żarzenia to jest jak piszesz 17V.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Należy pamiętać o napięciu siatki drugiej systemu L lampy PFL200. Napięcie to nie powinno być większe niż 150V. Napięcie anodowe całego radia może być niskie, np. 110V. Nie potrzeba tu wysokich napięć. Ja dałbym 150V. Rezystor katodowy systemu L (wzmacniacz mocy m.cz.) będzie miał wtedy oporność 51Ω. Podpasuje dowolny transformator głośnikowy od lampy E(P)CL86 czy EL84. Prąd anodowy systemu L powinien wynieść w tych warunkach około 32mA.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista-oldradio
    qba_rozpruwacz napisał:
    Czyli transformator anodowy dający 100v zmiennego wystarczy (po wyprostowaniu będzie więcej)? Czy ma być te ~ 200 bo ja już nie rozumiem. Byłoby nieźle gdyby wystarczyło 100 - mniej nawijania :) . Głośnikowy mam tylko jeden: TG5-53. Można zastosować?


    Wystarczy 100V, aczkolwiek przy 200V radio będzie czulsze i głośniejsze. Jak masz 200V to napięcie siatki drugiej możesz obniżyć szeregowym rezystorem. Co do transformatora - w praktyce każdy transformator głośnikowy będzie dobry, nieoptymalny poskutkuje spadkiem mocy maksymalnej wzmacniacza m.cz. i pewnym wzrostem zniekształceń, ale przy źródle sygnału (AM z detektora reakcyjnego) to i tak w praktyce nie ma znaczenia.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Admin Grupy Retro
    Duże nachylenie charakterystyki ma tę zaletę, że będzie łatwo wzbudzić reakcję. To raczej zaleta niż wada. Odstrajanie (lekkie) obwodu rezonansowego będzie się odbywać poprzez regulację reakcji, nachylenie charakterystyki anodowej nie ma tu nic do rzeczy. Chyba Kolego średnio wiesz o czym piszesz...
  • Poziom 43  
    Proponuję rozważenie pomysłu z podwajaniem napięcia w zasilaczu, to wymaga tylko 2 diod i 2 kondensatorów, a z 100V AC można uzyskać po wyprostowaniu 280V DC. Poniewaz aż tyle nie trzeba, więc można nawinąć np. 70 - 80V AC.

    Chociaż z drugiej strony, z charakterystyk tej lampy wynika, że bardziej liniowe są przy niższych napięciach anodowych i niszych prądach siatki 2.
    Tu jest zestaw charakterystyk:
    http://www.r-type.org/pdfs/pfl200.pdf
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 43  
    Podstawka ma sens dla ew. wymienności lamp. Jeśli robisz tylko 1 sztukę, to nie musisz się przejmować podstawką, która może okazać się znacznie trudniejsza do zdobycia (i nawet droższa!) niż lampa!
    Zrób spiralki z cienkiego drutu miedzianego - takie, by dało sie (z trudnościa) wsunąć je na nóżki lampy, podlutuj przewody i wciagnij na to koszulki izolacyjne (mogą być termokurczliwe). Koszulki opisz flamastrem, a lampę przymocuj do konstrukcji jakąkolwiek obejmą, lampa nie musi "stać"!
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    tszczesn napisał:


    Wystarczy 100V, aczkolwiek przy 200V radio będzie czulsze i głośniejsze.

    Niekoniecznie, gdyż przy wyższych napięciach mamy mniejsze nachylenie, bo hiperbola mocy admisyjnej zmusza nas do punktu pracy dla mniejszych prądów. Będzie potrzeba większa amplituda do wysterowania, choć fakt, że jeden wolt w tę czy w tę stronę jest bez znaczenia. Głównie chodziło mi właśnie o Us2. Już przy 170V ujawnia się dość znacznie zjawisko dynatronowe, przy większych niebezpieczeństwo wzbudzenia będzie jeszcze większe.
    tszczesn napisał:

    Jak masz 200V to napięcie siatki drugiej możesz obniżyć szeregowym rezystorem. Co do transformatora - w praktyce każdy transformator głośnikowy będzie dobry, nieoptymalny poskutkuje spadkiem mocy maksymalnej wzmacniacza m.cz. i pewnym wzrostem zniekształceń, ale przy źródle sygnału (AM z detektora reakcyjnego) to i tak w praktyce nie ma znaczenia.

    Owszem, ale po co dawać wysokie Ua skoro przy niższym będzie to samo, a z transformatorem od PCL86 czy EL84 jeszcze lepiej? Skleciłem naprędce stopień końcowy na części L. Ua=Us2=150V, Rk=47Ω. Bez problemu daje się w pełni wysterować wprost z odtwarzacza CD. Maksymalna moc wyjściowa to jakieś 1.4W, w zupełności wystarczy.
  • Użytkownik usunął konto