Pomysł z użyciem 4017 jest dobry, ale dalej połączyłbym trochę inaczej - choćby
dlatego, że niektóre układy cyfrowe mogą nie lubić powoli zmieniających się napięć
- do wyjść 4017 proponuję dołączyć potencjometry (lub oporniki, jeśli to nie musi być
dokładnie ustawione), i szeregowo z nimi diody - anody do oporników od 4017,
katody razem do kondensatora, drugi koniec kondesatora do masy. Ten kondensator
do wejść NE555, a wyjście NE555 na wejście zegarowe 4017. I ma to działać tak:
na początku resetujesz 4017; przez opornik podłączony do Q0 ładuje się kondensator,
jak się odpowiednio naładuje, to NE555 go rozładowuje, jednocześnie dając impuls
zegarowy dla 4017; teraz kondensator ładuje się przez opornik podłączony do Q1....
Dekodowanie "stan 4017" -> "akcje" zostawiasz bez zmian.
Podłączenie NE555: 2,6,7 do kondensatora, 4 (reset) i 8 (Vcc) do +, 1 do masy,
3 to wyjście, 5 można zostawić niepodłączone, o ile masz stabilne napięcie zasilania,
lub podłączyć do dodatkowego kondensatora, np. 200uF - żeby tłumić tętnienia.
Generuje impuls "0", gdy napięcie na kondensatorze osiągnie 2/3 napięcia zasilania,
i w trakcie tego impulsu rozładowuje kondensator do 1/3 napięcia zasilania; jeśli między
nóżkę 7 a kondensator (i katody diód) włączysz opornik, to przedłużysz ten impuls
(tylko nie dawaj za dużego opornika, bo może przedłużyć się w nieskończoność...).
Poprawka: jak się włącza opornik między 7 a kondensator, to katody diód do 7,
a nie do kondensatora, i wtedy nie grozi przedłużanie impulsu w nieskończoność.