Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Napad.pl
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mały lodówkowy kompresor do aerografu

majster.uzwojenia 30 Gru 2008 11:11 89989 86
  • #1 30 Gru 2008 11:11
    majster.uzwojenia
    Poziom 14  

    Mały lodówkowy kompresor do aerografu

    Chciałbym zaprezentować kompresor, który początkowo miał być tani i jak najbardziej prosty.
    Jednak w czasie budowy stopniowo dochodziłem do wniosku, że nie chcę potem siedzieć przy nim i uważać żeby sam się nie uszkodził przez np. zbyt duże ciśnienie - pojawił się wyłącznik ciśnieniowy.
    Nie widziałem też sensu odwadniacza, do czasu kiedy to z kompresora zamiast powietrza wyleciała spora ilość wody zmieszanej z olejem - pojawił się odwadniacz.
    Aerograf, czy pistolet malarski pracuje na niższym ciśnieniu niż utrzymuje się w butli.
    Zastosowanie reduktora i wyłącznika ciśnieniowego sprawiło, że kompresor stał się w pełni automatyczny. Działa to tak: sprężarka załącza się przy ciśnieniu 5,5 bar a wyłącza przy 8 bar. Reduktor zaś zapewnia stałe ciśnienie, jakie ustawię w zakresie od 0 do 5 atmosfer. Jeśli tylko ilość pobieranego powietrza nie przekroczy wydajności agregatu, kompresor jest bezobsługowy i nie wymaga żadnej uwagi...

    Trochę co do konstrukcji:
    Sprężarka pochodzi od starej lodówki polar. Trochę zdziwił mnie więc napis "made in Spain":) Jako filtr zasysanego powietrza zastosowałem kawałek flamastra wypchany watą.
    Mały lodówkowy kompresor do aerografu

    Jako zbiornik służy butla gazowa.
    Mały lodówkowy kompresor do aerografu

    Całość przymocowana jest do płyty wiórowej, która spoczywa na czterech nóżkach - odbijakach drzwiowych.
    Mały lodówkowy kompresor do aerografu

    Tu widać "sens" odwadniacza ;)
    Mały lodówkowy kompresor do aerografu

    Poglądowy kosztorys:
    1. Płyta wiórowa - 5,50
    2. Wyłącznik - 7,50
    3. Wyłącznik ciśnieniowy - 40
    4. Manometr - 19
    5. Odwadniacz - 29
    6. Reduktor -30
    7. węże igielitowe - ok. 8
    8. trójniki, kolanka, szybkozłącze - ok. 45
    9. opaski zaciskowe, obejmy, śruby itd - ok. 15
    10. odbijaki drzwiowe - 12

    Całość kosztowała mnie ok 211 zł

    Mały lodówkowy kompresor do aerografu
    Mały lodówkowy kompresor do aerografu

    Pozdrawiam
    majster.uzwojenia


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • Napad.pl
  • #2 30 Gru 2008 11:21
    joy_pl
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Czy zrobiłeś w tej butli jakiś dodatkowy zaworek do spuszczania wody?

  • #3 30 Gru 2008 12:16
    Stary1952
    Poziom 33  

    Ładnie to wykonałeś , widać dużą staranność . Mam małą uwagę , otóż uważam , że założyłeś za wysoką wartość ciśnienia maksymalnego " 8 bar " z takim ciśnieniem zaworki w kompresorku nie wytrzymają długo . :?:
    Pozdrawiam .

  • #4 30 Gru 2008 14:40
    majster.uzwojenia
    Poziom 14  

    joy_pl napisał:
    Czy zrobiłeś w tej butli jakiś dodatkowy zaworek do spuszczania wody?


    Nie ma sensu osłabiać butlę. Wylewanie wody przewidziałem następująco:
    1) Włączam kompresor żeby zrobił w butli ciśnienie.
    2) Zakręcam zawór w butli wyłączając uprzednio sprężarkę.
    3) Odkręcam węża z butli, odwracam ją do góry dnem i odkręcam zawór. Reszty dokona zgromadzone w niej powietrze i grawitacja :D

    Co do dużego ciśnienia to nie wiem. Dałem 8 bar, żeby sprężarka zbyt często się nie włączała, bo to akurat na pewno jej zaszkodzi.
    W razie gdyby jednak zdechła to idę na jakiś złom i mam nową za grosze...

  • #5 30 Gru 2008 14:45
    bslaw
    Poziom 17  

    Fajna konstrukcja. Ale - w kontekście smarowania kompresora mam pytanie - jak długo pracuje u ciebie? Czy istnieje problem ubywania oleju? A może go uzupełniasz?

  • Napad.pl
  • #6 30 Gru 2008 14:48
    wosiekpl
    Poziom 21  

    Witam

    Konstrukcja bardzo ladna , tez zastanawiam sie nad zbudowaniem kompresora do aerografu. Dlatego tez mam pytanie , jaka jest droga sprezanego powietrza. Ze zdjec niezbyt dobrze wnioskuje. Z kompresora wychodzi cienki waz ktory jest podlaczony do wylacznika cisnienia, reduktora i regulatora. Zas do butli idze gruba rurka ktora takze jest podlaczona do wylacznika cisnieniowego. Tego wlasnie niezbyt rozumie bo nie widze dokladnie. Mozesz dokladniej opisac polaczenia. Ja widzialem kompresory ktore byly podlaczone w nast sposob. Ze sprezarki powietrze szlo do butli. Na butli byl zamontowany wylacznik cisnienia , po osiagnieciu ustawionego powietrza silnik sie wylaczal. Innym wyjsciem sprezone powietrze podawane bylo na filtr , odstojnik i regulator ( moze kolejnosc jest inna ) i na przylacze. Dodatkowo na butli byl zamontowany mechaniczny czujnik cisnienia.

    Pozdrawiam

  • #7 30 Gru 2008 15:06
    majster.uzwojenia
    Poziom 14  

    Kompresorem bawię się już prawie tydzień, wiadomo - pluje olejem i możliwe, że za jakiś czas trzeba będzie uzupełnić. Jednak ilość jaka wydostała się ze sprężarki to może jak na razie objętość łyżeczki do herbaty...

    Wosiekpl, jak widzisz wszystkie elementy układu są ze sobą połączone. Nie jest ważne, czy ze sprężarki powietrze idzie do butli i potem dalej, czy do trójnika, z którego rozchodzi się na poszczególne elementy. U mnie butla, która jest wpięta z boku działa tak samo jak w innych kompresorach - jest jakby powiększeniem objętości układu. A takie podłączenie butli eliminuje możliwość dostania się do niej oleju ze sprężarki...
    Za miejscem wpięcia zbiornika już chyba nie muszę tłumaczyć. Powietrze przechodzi przez odwadniacz, gdzie jesz osuszane, potem przez reduktor i do wyjścia...

    Tu jest zdjęcie z opisem:
    Mały lodówkowy kompresor do aerografu

  • #8 30 Gru 2008 17:22
    kloszi
    Poziom 20  

    No nie wiem

    Cytat:
    długo nie pociągnie bez oleju
    . Ja używam takiej sprężarki do pompowania kół. Na samym początku całkowicie opróżniłem olej i chodzi mi ona już ładnych parę lat (ok 10 lat)...

  • #9 30 Gru 2008 17:31
    ic_735
    Poziom 15  

    Witam

    Ładnie i estetycznie wykonane.
    Co mi się nie podoba:
    - Przyłącze do przewodu ciśnieniowego - chyba lepiej aby było zamocowane na czymś bardziej stabilnym.
    - umiejscowienie pokrętła reduktora ciśnienia wymuszone zwartością konstrukcji.
    - - -
    Osobiście wykonałem kompresor, jednak wsadziłem to w obudowę.
    Wygląda lepiej, elementy regulacji, przyłącza i manometry mam na przedniej ścianie obudowy. Jednak niestety mój jest większy, oraz wymagał zastosowania większej ilości przewodów, oraz kształtowników.
    Co wpłynęło na cenę wykonania.
    - - -
    Mój działa bezawaryjnie ponad rok. Nie ma z nim problemów.
    Do budowy kompresora NIE NALEŻY stosować starych i nie do końca sprawnych agregatów. W sprawnym agregacie wypluwanie oleju praktycznie nie występuje.
    Jako zbiorniki wyrównawcze doskonale nadają się np butle od turystycznych kuchenek gazowych oraz butle po gaśnicach samochodowych. Jako wejściowy filtry powietrza można zastosować tani (kilka złotych) filtr paliwa np od fiata 129p.

    Sprawny agregat, oraz filtry powietrza praktycznie eliminują obecność oleju w powietrzu wyjściowym !!!

    Dla mnie bardzo istotną zaletę tego typu kompresorów jest cicha praca.

    Schemat hydrauliczny mojego wygląda jak na obrazku:

    Pozdrawiam

  • #10 30 Gru 2008 17:48
    shazzy
    Poziom 14  

    Poza odwadniaczem istnieje cos takiego jak odolejacz wez zamontuj odolejacz i daj powrot oleju zniego do kompresora proste i banalne zarazem pozdrawiam :D

  • #11 30 Gru 2008 17:54
    majster.uzwojenia
    Poziom 14  

    Celna uwaga z tym mocowaniem przyłącza do węża. Zastanawiam się nad dołożeniem jakiegoś kształtownika z obejmami...

  • #12 30 Gru 2008 18:57
    Rysio4001
    Specjalista - systemy grzewcze

    Witam.
    Konstrukcja wykonana dosyć ładnie, ale do rzeczy.
    Proponuję zastosować jeszcze zawór bezpieczeństwa, bo może się zdarzyć że wyłącznik ciśnieniowy się zatnie i nie wyłączy (bywały takie przypadki), a te sprężarki chłodnicze z powodzeniem wyciskają ciśnienie 25 bar i więcej (wiem bo w szkole chłodniczej robiliśmy takie testy).

    shazzy napisał:
    Poza odwadniaczem istnieje cos takiego jak odolejacz wez zamontuj odolejacz i daj powrot oleju zniego do kompresora proste i banalne zarazem pozdrawiam :D

    To jest bardzo zły pomysł. W odolejaczu będzie się gromadził nie tylko olej, ale i woda. Jeśli będziesz to z powrotem wlewał do sprężarki, to bardzo szybko ją zniszczysz.

    Jeśli chodzi o pracę bez oleju (ze zbyt małą ilością oleju), oczywiście nie mam na myśli pracy całkiem na sucho, to myślę że nie wykończy jej to za szybko. Ja mam zrobioną sprężarkę w ten sposób. Rozciąłem agregat ponieważ silnik był uszkodzony, usunąłem silnik, na wał po silniku nabiłem koło pasowe, przykręciłem to do deski i obok inny silnik z kołem pasowym, pasek klinowy, przewód zasilający, i gotowe. Zrobiłem to kilka lat temu na szybko, i do tej pory działa, a przepracowała sporo, tylko od czasu do czasu wpuszczam parę kropli oleju w pracujące miejsca (bywa nawet że raz na parę tygodni).

    Jeśli chodzi o ciśnienie 8 bar, to raczej jej nie zaszkodzi, ponieważ w układach chłodniczych te sprężarki też pracują przy podobnych ciśnieniach sprężu, a bywa że i wyższych. Bardziej mogą im zaszkodzić zanieczyszczenia i wilgoć.
    Pozdrawiam.

  • #13 30 Gru 2008 19:56
    Moulder
    Poziom 23  

    Stary1952 napisał:
    Ładnie to wykonałeś , widać dużą staranność . Mam małą uwagę , otóż uważam , że założyłeś za wysoką wartość ciśnienia maksymalnego " 8 bar " z takim ciśnieniem zaworki w kompresorku nie wytrzymają długo . :?:
    Pozdrawiam .


    Na jakiej podstawie sądzisz, że 8 bar to za dużo ? Przecież to sprężarka chłodnicza.

    Apropo konstrukcji to wystarczyło umieścić butlę nad sprężarką, a dwukrotnie zmniejszyła by się zajmowana powierzchnia.

    Proponuję zmierzyć czas przyrostu ciśnienia np. 0 - 8bar z tym "filtrem powietrza" i bez (na nagrzanej lub zimnej sprężarce za każdym razem).

  • #14 30 Gru 2008 21:05
    elktro
    Poziom 18  

    Estetyczna konstrukcja. Mam takie pytanie tylko, używasz jej do "areografu i pistoletu malarskiego". Czy próbowałeś może coś lakierować pistoletem na tej sprężarce (przy lakierowaniu jest zwiększone zapotrzebowanie powietrza)? jak jest z wydajnością układu, czy jesteś w stanie podać jakąś przybliżoną wydajność w l/min ew. w jakim czasie agregat jest w stanie napełnić tą butlę?
    dzięki

  • #15 30 Gru 2008 21:28
    arek59
    Poziom 29  

    Konstrukcja ładna i staranna. Ze względu na wysokie ciśnienia 8 bar moze coś wybuchnąć lub strzelić, warto by było zrobić jakąś osłone metalową która uchroni przed ekspodującymi kawałkami i częsciami. Dołozenie obudowy poprawi także bezpieczeństwo przeciw porazeniowe i wydląd kompresora.

  • #16 30 Gru 2008 21:29
    leszek.wit
    Poziom 10  

    Bardzo fajna konstrukcja sam posiadam podobny sprzęcik i bardzo dobrze się sprawuje jako sprężareczka do pompowania kół samochodowych,bądź też do ciśnieniowego sprawdzania instalacji hydraulicznych (np centralnego ogrzewania ze względu na poręczne rozmiary).
    Jako sprężarka do zasilania pistoletu malarskiego z pewnością się nie nada chyba ze zastosujemy 20 takich sprężarek co może i tak być mało wydajnym systemem.
    Kompresorek jest dość dobrze zabezpieczony pod względem termicznym (o ile go ktoś przedtem nie zdemontował ) a w ekstremalnych warunkach potrafi osiągnąć ciśnienie nawet 15 barów :D

    Poprawiłem
    /Faces/

  • #17 30 Gru 2008 21:50
    Spider1
    Poziom 13  

    Z tymi eksplozjami nie boj zaby. Ta butla napewno wytrzyma, a i pozostale elementy sa cisnieniowe. Pierwsze co poleci to te wezyki i dobrze, swego rodzaju zawor bezpieczenstwa. A taki wezyk chyba nikogo nie zabije.

  • #18 30 Gru 2008 22:08
    zyleta67
    Poziom 11  

    Oj, oj ale wy kombinujecie i robicie z igły widły. Już dawno temu zbudowałem taki kompresor i to maksymalnie uproszczony. Kompresor + butla po gaśnicy halonowej + manometr i filtr paliwa z malucha. Reduktor i zawór bezpieczeństwa mam zrobiony w bardzo prosty sposób. Przewierciłem rurkę wychodząca z agregatu i wkręciłem w nią śrubkę, w zależności od tego jak bardzo wkręcę lub wykręcę śrubę to proporcjonalnie mniej lub więcej powietrza ucieka na zewnątrz i maksymalne ciśnienie jest wyższe lub niższe. Wadą wydawałoby się jest fakt że kompresor musi pracować non stop ale ja swój użytkuję 8 lat do zasilania aerografu i nic mu się nie stało jeszcze! Pracuje po 30 min do 1h non stop a raz to zapomniałem wyłączyć i szedł przez 3h. Nagrzał się niemiłosiernie ale po wystygnięciu działa dalej. Kompresor rocznik 76 ze złomowiskaJ Filtr paliwa na wyjściu w zupełności wystarcza a przy tym bardzo wygodny, bo widać kiedy trzeba wymienić. Dobra rada, to najlepiej żeby wąż który wychodzi z agregatu na jak największej długości był umieszczony pionowo. Powoduje to samoczynne spływanie „wyplutego” oleju do agregatu. Budowa prosta i niezawodna.

  • #19 30 Gru 2008 22:49
    jarek2704
    Poziom 2  

    witam konstruktorów i forumowiczów. ja takze wykonałem podobne urządzenie jednak zastosowalem spręzarke od klimatyzatora , u mnie problem polega na tym ,ze po napełnieniu butli powietrzem po wyłączeniu sprężarki powietrze wycofuje sie przez spręzarke i przez wejscie powietrza wyrzuca mi olej na filtr który zamontowalem na ssaniu spręzarki. moje pytanie brzmi: czy wasze kompresory (spręzarki) takze wyrzucaja olej? gdzie tkwi problem?

  • #20 30 Gru 2008 23:37
    ic_735
    Poziom 15  

    Witam

    jarek2704 napisał:
    witam konstruktorów i forumowiczów. ja takze wykonałem podobne urządzenie jednak zastosowalem spręzarke od klimatyzatora , u mnie problem polega na tym ,ze po napełnieniu butli powietrzem po wyłączeniu sprężarki powietrze wycofuje sie przez spręzarke i przez wejscie powietrza wyrzuca mi olej na filtr który zamontowalem na ssaniu spręzarki. moje pytanie brzmi: czy wasze kompresory (spręzarki) takze wyrzucaja olej? gdzie tkwi problem?


    Najbardziej logiczną przyczyną cofania się powietrza po wyłączeniu agregatu jest uszkodzony zawór zwrotny, lub jego brak. Gdy zamocujesz zawór zwrotny na przewodzie którym wychodzi sprężone powietrze z agregatu nie nastąpi jego cofnięcie.

    Pozdrawiam

  • #21 31 Gru 2008 01:19
    Morpheusss
    Poziom 15  

    @arek59: No ciekawe z jakiej blachy musiałaby być osłona chroniąca przed rozerwaniem takiej butli? 5mm? 10? Po to stosuje się zawór bezpieczeństwa. Tak - powiesz - zawór może się zatkać. Pierwszy zostanie rozerwany wąż albo po prostu wyślizgnie się z cybanta. Kocham teorie spiskowe ;)
    Pozdrawiam!!

  • #22 31 Gru 2008 02:22
    shazzy
    Poziom 14  

    Sa specjalne siatki na butle wprzypadku pekniecie butli absorbuja cala energie poprzez swoja elastyczna nature uzycie dodatkowje blachy do ochrony to jak dolozenie srutu do prochu:P a co do odolejacza mozna go zamontowac za odwadniaczem zawsze bedzie cos zawierac wode ale nie wiecej juz niz zwykle zasyne powietrze jedna tak wykonana sprezarka chodzi u mnie juz 12lat ;)

  • #23 31 Gru 2008 07:36
    w@mpir
    Poziom 18  

    http://www.firepol.pl/?kat=7&pdk=46 pod tym linkiem są pewne informacje o butlach na propan, testowane są one ciśnieniem 2,5MPa około 25A ciśnienie rozrywające dla takiej butli to pewnie coś koło 60A, raczej nie jest możliwe by taki kompresor spowodował rozerwanie butli gazowej wyprodukowanej zgodnie z jakimiś tam normami do przechowywania propanu butanu, jeżeli nikt nie majstrował w konstrukcji butli a skorzystał tylko z fabrycznego gwintu by się do niej podłączyć. Więc może przestaniecie ludzie pisać, że wybuchnie i pozabija wszystkich i nie będzie niczego :-)

  • #24 31 Gru 2008 08:05
    majster.uzwojenia
    Poziom 14  

    elktro napisał:
    Estetyczna konstrukcja. Mam takie pytanie tylko, używasz jej do "areografu i pistoletu malarskiego". Czy próbowałeś może coś lakierować pistoletem na tej sprężarce (przy lakierowaniu jest zwiększone zapotrzebowanie powietrza)? jak jest z wydajnością układu, czy jesteś w stanie podać jakąś przybliżoną wydajność w l/min ew. w jakim czasie agregat jest w stanie napełnić tą butlę?
    dzięki


    Z tym pistoletem malarskim to pewnie przesadziłem, trzeba by robić przerwy w malowaniu aż sprężarka wyrówna ciśnienie. Ale do aerografu czy pompowania np. kół wystarczy...
    Wydajności kompresora nie znam, mogę powiedzieć, że nabicie od 0 do 8A zajmuje mu ok 4-5 minut.

    Nie przewidziałem zaworu bezpieczeństwa. Rozerwanie butli jest praktycznie nie możliwe, m. in. dlatego z nią nie kombinowałem. Jako pierwszy puści któryś z węży a on nie powinien nikomu zrobić krzywdy - ot taki zawór bezpieczeństwa:D

    zyleta67 napisał:
    Oj, oj ale wy kombinujecie i robicie z igły widły. (...) Reduktor i zawór bezpieczeństwa mam zrobiony w bardzo prosty sposób. Przewierciłem rurkę wychodząca z agregatu i wkręciłem w nią śrubkę, w zależności od tego jak bardzo wkręcę lub wykręcę śrubę to proporcjonalnie mniej lub więcej powietrza ucieka na zewnątrz i maksymalne ciśnienie jest wyższe lub niższe.


    No nie wiem czy można to nazwać reduktorem O.o To po prostu działa jak zawór...

  • #25 31 Gru 2008 10:32
    michau86
    Poziom 10  

    Kompresor całkiem całkiem. Sam się przymierzam do zrobienia własnego.
    Choć awaryjnie do polowych warunków używam samej sprężarki, to wbrew obiegowej opinii opony które były pompowane tą sprężarką nie pękły. Dodam, że od dwóch lat tego patentu używam. Choć nie powiem nie jest dobre rozwiązanie.
    Co do ciśnienia 8 bar to nie uważam, że jest zbyt duże, ponieważ sprężarki np. na czynnik R12 (a taka tu na pewno jest)
    ciśnienie maksymalne ma do 12 bar.
    Jeszcze słowo co do oleju. Sprężarki hermetyczne i ogólnie chłodnicze zawsze wypuszczają pary olejowe. Czynnik chłodniczy taki jak R12 rozpuszcza w sobie olej a przy powrocie do sprężarki olej znowu jest oddzielony i wypełnia karter (czynnik w postaci gazu i syfonowanie rurociągów). Tak więc od oleju można się uwolnić nawet domowej roboty separatorem oleju, ale i tak już kompresor wystarczy na domowe warunki.

  • #26 31 Gru 2008 11:12
    _JAG_
    Poziom 15  

    Sam osobiście mam coś podobnego ale za 250 zł można kupić chińską tandetę (1,5kW, 25l zbiornikiem, 280l/min (teoretyczna na ssaniu)), który ma wszystko czego trzeba. (Nawet można ją zgłośić bez problemu do UDT, ale kto to robi prywatnie)
    Ja zasilam tą chińszczyzną nawet klucz pneumatyczny 1/2" (Kuken 700Nm) - z przerwami na uzupełnienie ciśnienia daje sobie radę.
    Oczywiście do aerografu chyba lepszy jest z agregatu ze względu na głośność.
    Inna sprawa to olej w agregacie - zazwyczaj to są oleje parafinowe bardzo wrażliwe na wilgoć (duża higroskopijność) oraz bardzo mała lepkość powodująca powstawanie mgły olejowej, która jest największą przeszkodą przy malowaniu.
    Aby ją zlikwidować trzeba zrobić separator przed zbiornikiem oraz na wyjściu zastosować filtr paliwa najlepiej od diesla, oraz dosyć długi wąż zasilający, który co jakiś czas warto przepłukać benzyną ekstrakcyjną.

    Próbowałem zasilić palnik na olej przepracowany takim agregatem ale zbyt mocno się nagrzewał (po 2h.). teraz stosuję go do wytwarzania podciśnienia.

  • #27 31 Gru 2008 14:08
    krystian08
    Poziom 16  

    Czy wydajność tego agregatu wystarczy do malowania? Sam mam taki sprzęt ale używam go tylko jako pompki samochodowej.

  • #28 31 Gru 2008 19:49
    Mateusz14_1994
    Poziom 9  

    Dosyć staranne wykonanie, ciekawy pomysł. Bardzo mi się podoba

  • #29 31 Gru 2008 20:01
    dyuk
    Poziom 12  

    Mały lodówkowy kompresor do aerografu

    Witam forumowiczów .Z takiej okazji , że te konstrukcje były już poruszane kilkakrotnie na tym forum dołączę się do tematu kolegi i pochwalę się podobnym urządzeniem . Budowa jest w zasadzie identyczna , no poza zbiornikiem . Do tego celu użyłem starej gaśnicy . Specjalnie odwróciłem ją gwintowaną szyjką do dołu , aby jakieś ewentualne czynniki jak woda bądź olej nie gromadziły się w nim . Pozostałe elementy układu są takie same . Jedyną rzeczą jaką bym jeszcze zamontował to zawór zwrotny , ponieważ ciśnienie które jest w układzie ucieka poprzez agregat z lodówki .Jest to nie zauważalne podczas pracy , ale po 2 godzinach od momentu wyłączenia zasilania , ciśnienie w kompresorze spada do zera.Jak ktoś ma ochotę może ten układ poprawić o ten element . Z góry przepraszam za brak estetyki . Malowanie było w planie , ale ten brak czasu ... później zresztą pomyślałem ,żeby to wszystko wmontować w obudowę komputera , ale znowu ten czas :(
    Istotą jest jednak to , że konstrukcja się sprawdzą w 100% . Atuty tego urządzenia to przede wszystkim cicha praca , łatwość wykonania (wszystkie elementy zakupione w Castoramie , agregat z lodówki ) no i bezawaryjna praca . Ja używam go do malowania areografem i chyba tylko do tego się najbardziej nadaja no i może do mini pistoletów . Mój areograf pracuje na ciśnieniu około 2 bar . Kompresor załącza się , gdy ciśnienie w układzie spadnie poniżej 3 bar , a następnie pompuje do około 6 bar i się rozłącza .
    Mały lodówkowy kompresor do aerografu

    Życzę wszystkim szczęśliwego nowego roku :)

  • #30 01 Sty 2009 13:14
    gosp
    Spec od drukarek

    Witam

    Osobom wątpiącym w trwałość takiego lodówkowego agregatu powiem iż pracowałem kiedyś w firmie, w której z agregatu podobnej konstrukcji zasilany był automat do montażu SMD który pracował nieraz po 8 i więcej godzin - faktem jest że agregat grzał się nieraz znacznie , ale wytrzymał tak 4 lata (i nie został uszkodzony) - lecz zamieniony na dwugłowicówkę o większej wydajności (doszła frezarka do laminatów).
    Jako ciekawostkę dodam iż dentyści i technicy dentystyczni kupują podobne "specjalne" :D agregaty (również na bazie 1÷2 agregatów lodówkowych) i płacą za nie (o zgrozo) ok 1500PLN - także młotki w ruch !!! :D

    Pozdrawiam