potrzebuje jak najwiecej informacji o przekladce freelandera najlepiej krok po kroku
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie taminvx napisał:
i bron panie borze przed takimi "gwałcicielami mechaniki". Przekladka owszem - ale tylko w tedy, gdy efekt koncowy JEST NIE DO ODROZNIENIA od fabrycznego auta a kierownica po lewej. Przeklada sie wszytsko lacznie z naklejkami ! i maluje sie odkrecane srubki, by byly jak nowe (oczywiscie te lakierowane).
nie ma czegos takiego jak przerobka instalacji elektrycznej. Wymienia sie cale wiazki, a nie tnie i skreca kabelki ...
chyba w kazdym:
- maglownica
- lampy
- lusterka (i to nie wklady, zazwyczaj geometria mechanizmów jest różna !)
- siedzenia przednie (kierowca zazwyczaj ma wieksza mozliwosc regulacji jak pasazer)
- sterowanie szybami (kierowca ma 4 przyciski) - do tego dochodzi zmiana silownikow - jesli np. tylko kierowca ma impulsowy+ z jakimis bajerami jak przyciecie palcow
- wszelkie naklejki ... np. ostrzegajace ze na miejscu paszaera nie moza dziecka tylem do kierunku jazdy posadzic
- no i ... deska ... a to sie wiaze z wymiana całem masy okablowania !
wlos sie jerzy nie tylko na glowie, jak sie czyta o jakichs pomyslach dopasowania innej przekladni !!
nie ma zadnego wycinania otworow w sciankach ... na kierownice itp. demontuje (wycina) sie cale elementy, ktore sa dostepne jako czesci zamienne - i te sie wmontwuje (wspawuje, zgrzewa itp), tak samo ze wszelkimi wsornikami, uchwytami itp.
tnac, sztukujac, skladajac z 10 aut to mozna sobie ciagniczek zrobic kolo domu.