nadal nie mam ogrzewania w inne partie samochodu, jak tylko na szybę. Podejrzewam, że to może być elektryka. Wcześniej po przekręceniu gałki kierunku nawiewu było słychać jak charakterystyczne pukanie (siłowniki ustawiały się w odpowiednich położeniach). Teraz tego nie słychać i wieje mi cały czas na szybę, bez względu na położenie gałki (na kropce nie wieje). Siła nawiewu jest zgodna z odpowiadającymi jej cyferkami.
Jak pisałem wcześniej, podczas mojego garażowego majsterkowania spadł mi zacisk i kiedy świeciłem lampą w okolicach silnika, zawadziłem jej metalowym haczykiem na obudowie o jakieś druty, które znajdują się nad filtrem oleju, pod interkulerem. Poszły snopy iskier!
!!! nie grzebałem bezpośrednio przy nagrzewnicy !!!
odkęciwszy interkuler dostałem się do gumowych przewodów doprowadzających do niej płyn chłodniczy, które były zaraz pod nim.
Tak zrobiłem płukanie nagrzewnicy, a więc nie możliwym jest, żebym ruszył jakiś kanał powietrzny.
??? tutaj moje pytanie ???
skoro podczas ruszania gałką strumienia nawiewu było słychać pukanie siłowników, ustawiających się w odpowiednich pozycjach, wnioskuję że musi działać elektryka. Wiem, że jest gdzieś tam jakiś akumulatorek od siłowników, ale przecież musi on mieć jakiś bezpiecznik, który najprawdopodobniej spaliłem, kiedy dotknąłem metalową obudową przewodów (co poszły iskry).
??? czy wie ktoś może, gdzie ten bezpiecznik się znajduję, jeśli oczywiście mój tok myślenia, po uprzedniej analizie, jest poprawny ???
Piotr