Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Escort 1,6 16V ZETEC `93 Nie zapala

31 Gru 2008 16:14 2751 10
  • Poziom 9  
    Problem z Escortem zaczęły się od tego, że podczas jazdy po około 20km gasł silnik i przez kilka minut nie chciał zapalić mimo, że rozrusznik kręcił dobrze. Po kilku dniach po takiej akcji odpalił ale moc spadła drastycznie a po następnym razie już nie odpalił. Na holu też nie zaskoczył (rozrusznik nadal kręcił). Żeby było ciekawiej po 2 dniach postoju zapalił bez problemu. Przelutowałem skrzynkę bezpieczników Nadal rozpędzał się jak żółw, ale na biegu jałowym wchodził dobrze na obroty. Rozgrzałem silnik i wnętrze samochodu (chodził jakąś godzinkę) i nie gasł ale mocy nadal nie miał. Po kilku dniach wpadł znajomy, żeby zobaczyć co się dzieje a tu pompa paliwa padła. Pod akumulatorem działa... Iskry na zapłonie też nie ma. Jest za to mały wyciek oleju przez górną pokrywę silnika, nie działający czujnik włączający wentylator silnika i zerwane przewody od sondy lambda (wypiąłem wtyczkę żeby zwarć nie było) ale to chyba nie jest przyczyna... Przy okazji wywaliliśmy alarm bo przewody były tylko skręcone i zaizolowane. Ma ktoś jakieś pomysły od czego zacząć sprawdzanie? Od razu dodam, że odłączenie przepływomierza i czujnika temperatury powietrza zasysanego nic nie daje.
  • Poziom 20  
    Po rozlączeniu alarmu przewody zostały połączone Pomierzyc napiecia na module zapłonu bezpiecznikach
  • Poziom 9  
    Przewody połączone i polutowane (kolor w kolor). Jutro postaram się odczytać kody błędów i sprawdzić czujnik położenia wału.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Sądze że masz nadal problem w skrzynce bezpieczników. Konkretnie gdzieś zimny lut w okolicy przekaźników. Już kilka escortów miałem okazje lutować i zawsze jak nie skrzynka bezpieczników to przekaźnik ten główny od zasilania (trzeba go rozebrać) albo kostka za stacyjką. Sprawdź czy masz +12 na cewce po właczeniu zapłonu.
  • Poziom 12  
    ciężko wyrokować, bo w sumie trochę namieszane, ale w kwestii spadku mocy- jak dodajesz gazu ( na postoju) to jak idą spaliny? może to i głupie, ale ja walczyłem z silnikiem a miałem zapchany tlumik z katalizatora,który się rozleciał..... zanim pójdziesz w koszta, sprawdź to...
  • Poziom 9  
    W sumie to tłumik czysty nie jest, leci jakaś sadza, ale spadek mocy nie był stopniowy. Nie wydaje mi się, że mógłby się zapchać w sekundę i to aż w takim stopniu. Poza tym nie było problemów z obrotami na biegu jałowym.
  • Poziom 9  
    Jutro ponownie rozbieram skrzynkę bezpieczników. Chciałem odczytać błędy, ale dioda świeci cały czas. Przekaźnik główny i ten od pompy paliwa - sprawne. Napięcia na bezpieczniku od pompy brak.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Przelutuj dokładnie góre skrzynki gdzie masz przekaźniki. Tak jak pisałem gdzieś jeszcze masz zimny lut.
    To jest robota jak sie ma wprawe na półtorej godzinki ;)
    na początku mi zeszło z tym ok 4.
  • Poziom 12  
    ja przelutowywałem całą skrzynkę, zeszło się trzy dni..... a i to spoiwo strasznie toporne
  • Poziom 2  
    bo nie trzeba było nic lutować tylko wymienić uszczelkę przy pompie paliwowej bo była pewnie pęknięta i dostawało się powietrze jak dobrze zassał to działał, a pęknięta uszczelka to spadek mocy i pozostałe problemy, trzeba było nie wymieniać połowy auta tylko uszczelkę
  • Poziom 12  
    no niestety, to nie była uszczelka,tylko skrzynka; poprzelutowaniu jak ręką odjął..... z resztą to typowa wada tego modelu (patrz forum forda)