Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

LPG 2 generacja zagazowany silnik escorta nie rusza

R2M 31 Gru 2008 18:28 2620 5
  • #1 31 Gru 2008 18:28
    R2M
    Poziom 13  

    Witam.
    Odstawiłem samochód z pełnym bakiem i dwa dni później okazało się że nie szło wałem przekręcić i odpalić auta.
    Podniosłem maskę i cała góra silnika łącznie z instalacją gazową była oszroniona tak z pół centymetra śniegu.
    Po dwóch dniach można było już kręcić silnikiem z akomulatora i próbować odpalić na benzynie.
    Zamarzły wtryski i cały wlot powietrza do silnika.
    Samochód udało się odpalić ale chodził jak traktor, myślałem że kable wysokiego mają przebicie.
    Obecnie nie tankowałem gazu i jeżdżę od tygodnia na benzynie i samochód o dziwo pięknie zapala i dobrze chodzi, nawet lepiej jak był gaz w butli zanim przełączył się na gaz.
    Sądzę że są dwie możliwości albo dwa zawory elektromagnetyczne puszczające gaz do silnika są złe i jeden się zawiesił albo komputer po prostu podał sobie te 12V zasilania na te zaworki.
    Zdarzyło się mi to kiedy to zapaliłem auto i przejechałem 6 km ale silnik przełączył się na pracę z instalacji gazowej.
    Z początku myślałem że może to elektrozawory przymarzły bo rzadko kiedy w nocy o mrozie odpalam auto a jak już to robię długie trasy.

    Nie wiem czy wszystkie elektrozawory są zasilane z jednej linii z komputera i czy po drodze nie ma przekażnika bo chciałbym odłączyć zasilanie z elektrozaworów kiedy nie jadę.
    Jak to sprawdzić czy się komp zawiesił czy zawory do wymiany.
    Rzadko kiedy tankuję do pełna i auto stoi, zawsze tankuję przed trasą więc mogło to różnie być z tymi zaworkami.

    Nie wiem z którego kabla wychodzi prąd na zawory, potrzebował bym schemat tej instalacji jeżeli jest do zdobycia.
    Trochę sam rozrysowałem połączenia w aucie.

    LPG 2 generacja zagazowany silnik escorta nie rusza

    LPG 2 generacja zagazowany silnik escorta nie rusza

    LPG 2 generacja zagazowany silnik escorta nie rusza

    LPG 2 generacja zagazowany silnik escorta nie rusza

    0 5
  • #2 31 Gru 2008 18:51
    tomus2k
    Poziom 24  

    Nie chce się mądrzyć , ale tankuj gaz gdzie indziej i raczej na dobrych stacjach. Masz pewnie zanieczyszczony układ. Jeśli będzie ci zamarzał na trasie to masz też za mało płynu w chłodnicy lub zapowietrzony układ chłodzenia .

    0
  • #3 31 Gru 2008 20:44
    virus123456
    Poziom 16  

    na butli musi byc pokretło za pomocą którego możesz odciąć dopływ gazu pod maskę.
    zazwyczaj elektrozawór na butli i na reduktorze jest zasilany od jednego kabla.
    a sprawdzić czy napięcie leci na elektrozawory można kilkoma sposobami.miernikiem.po zgaszeniu sciągnac wtyczkę z elektrozaworu na reduktorze lub cała wtyczkę od centralki.jezeli będzie lecieć napiecie ,to po odłączeniu usłyszysz jak się zamknie.

    0
  • #4 01 Sty 2009 18:24
    gimak
    Poziom 38  

    R2M, wybacz że to tak ujmę - zmierzasz do celu jak koziołek do Pacanowa zamiast iść najkrótszą drogą. Tak jak kolega virus napisał na butli jest pokrętło do odcinania gazu i zawsze w sytuacji podbramkowej można z niego skorzystać.
    Prawdopodobnie zatankowałeś gaz zanieczyszczony olejami parafinowymi i powiesiły się oba elektrozawory i przyblokowany reduktor, bo gdyby zaciął się jeden elektrozawór to nie miałbyś zamarzniętego pół silnika.
    Zatankuj parę litrów gazu (przy zakręconym zaworze na butli) na przypadek gdyby trzeba butlę opróżnić). Gdzieś na wolnym powietrzu na zgaszonym silniku zdejmij gumowy przewód gazowy z reduktora i odkręć zawór gazu na butli parę obrotów i posłuchaj-powąchaj czy z reduktora wydostaje się gaz. Jeżeli tak to masz zacięte (otwarte) oba elektrozawory, bo nie przypuszczam aby cewki elektrozaworów były pod napięciem (ale sprawdź), zakręcić zawór na butli. elektrozawory uruchomić (przemyć) lub wymienić. Jeżeli nie wydostaje gaz to założyć przewód na reduktor, odkręcić zawór całkowicie i eksploatować silnik na gazie i obserwować zachowanie się elektrozaworów szczególnie po wyłączeniu silnika. To mógł być przypadek jednorazowy. Przy w miarę czystym gazie (pozbawionym olejów parafinowych) elektrozawory nie zamarzają (zacinają się). I instalację gazową nie chuchaj jak na pisklaka bo to też szkodzi.

    0
  • #5 01 Sty 2009 20:42
    R2M
    Poziom 13  

    Też tak sądzę że zatankowany gaz mógł być brudny bo zdarzyło mi się to dokładnie rok temu w święta i też tankowałem na BP.
    Cały rok jeździłem tankować na Shell i nie miałem problemów.
    Ale sprawdzę instalację jak piszesz, co prawda napięcia nie mam na zaworach przy wyłączonym silniku.
    Nie wiem też czy komputer sam nie mógłby zwariować i przekaźnik nie przełączył by tego napięcia po wyłączeniu silnika.
    Na razie sprawdzę tankując pełną butlę gazu i zakręcając zawór na butli.
    Następnie odetnę zasilanie elektrozaworu i jak będzie wszystko dobrze to pozostanie mi tankować gdzieś indziej.
    Dzwoniłem w tej sprawie do mechanika który zakładał gaz w skrzyszowie koło jastrzębia i zaśpiewano mi 600zł za komputer i 160 za wymianę bo to najprawdopodobniej on się zawiesił.
    Niestety nie wspomniano mi że to mogło zdarzyć się z powodu brudnego gazu.
    Też jestem z jastrzębia i tankowałem dzień przed wigilią na bp koło bili.

    To co ten mechanik mi nagadał to podjąłem decyzję o rozłączeniu elektrozaworów.
    Pozdrawiam.

    0
  • #6 03 Sty 2009 22:54
    gimak
    Poziom 38  

    R2M napisał:

    To co ten mechanik mi nagadał to podjąłem decyzję o rozłączeniu elektrozaworów.
    Pozdrawiam.


    Nie wiem co masz na myśli. Jeżeli tylko to, żeby po wyłączeniu silnika nie było na nich napięcia, to w pewnym sensie droga do nikąd. Nie wiem co ci nagadał mechanik (mogę się tylko domyślać). Jeżeli obawiasz się, jak sugeruje mechanik powieszenia się komputera (nie bardzo wierzę w taką możliwość) to nie będziesz miał nad tym kontroli czy coś takiego ma miejsce. Sądzę po szkicach w pierwszym poście, że w elektryce masz jakieś rozeznanie, więc na Twoim miejscu zrobiłbym sobie sygnalizację obecności napięcia na elektrozaworach (żaróweczka, dioda) i wtedy wszystko byś miał jak na łopacie (oczywiście tylko po stronie elektrycznej, mechaniczna – zacięcia byłyby nadal poza kontrolą). Co do jakości gazu na poszczególnych stacjach to po jednym razie nie przekreślałbym od razu takiej stacji (jak mówią – jedna jaskółka wiosny nie czyni). Ja miałem taki przypadek, że po tankowaniu do pustej butli na stacji gdzie mam 80% tankowań, na drugi dzień miałem problemy z reduktorem, ale nie wykreśliłem tej stacji. Natomiast raczej unikam stacji na których zatankowano mi więcej gazu niż pojemność butli – stwierdzając na moją uwagę, to dlatego, że mają taki dobry gaz.

    0