Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

polonez caro 92 gasnie jak zimny na lpg

01 Sty 2009 12:02 3026 15
  • Poziom 9  
    witam mam taki problem posiadam poloneza 1.6 gle (gazinkowy) i rano gdy jest zimno musze sie sie mordowac aby zapalił. Gdy pale go na gazie to samochód łapie i gasnie i tak trzeba powtórzyć 10 razy aby odpalił. Na benzynie nie patrzyłem bo siadła mi pompka . Czego moze byc wina ze pali i gasnie ??? prosze o pomoc z góry dziekuje
  • Poziom 13  
    Silnik powinienes odpalać na benzynie.
    Na gaz przełączać dopiero jak temperatura płynu chłodniczego osiągnie ok.50 stopni.
    Jeśli robisz inaczej to masz jak masz !!!
    Ponadto szybko wykończysz silnik.

    Ps. tłumaczenie dlaczego tak a nie inaczej zajeło by mi wiele czasu, musisz to przyjąć jako aksjomat.
  • Poziom 24  
    Zajmuje chwilę : W lecie można palić z gazu w zimie nie
    Powodem jest zamarzanie parownika
    Parownik jak sama nazwa wskazuje ma za zadanie odparować gaz propan butan ( podobnie dzieje się w lodówkach freon w stanie ciekłym jest przekształcany w postać gazową - po szczegóły z fizyki odsyłam do google)
    Reasumując załatwisz parownik i samochód odpalając zimą na gazie. A pewniej prędzej padnie parownik. Napraw tą pompkę bo to jest proste.
  • Poziom 17  
    Pompka kosztuje grosze,parownik wiele wiecej,dlaczego ludzie ,az tak do przesady oszczedzaja,masakra
  • Poziom 13  
    Aby odpalic zimny silnik na gazie wstrzyknij ok. 20 gram benzyny do gaźnika, pokrywę filtra powietrza trzeba odkręcić a po wstrzyknięciu zakręcić i odpalić silnik.

    Ale jak wspominałem wykończysz autko bardzo szybko.
  • Poziom 17  
    Kumpel tak zribil i tak mu dekiel wywalilo od filtra,ze maske wybrzuszylo heheh
  • Poziom 17  
    Najprawdopodobniej masz juz zuzyty reduktor sa juz sztywne mebrany i do puki sie nie rozgrzeje samochud i mebrany nie zrobia sie miekkie to takie zachowanie jest wytłumaczalne poprosty reduktor puszcza wtedy duza ilosc gazu do kolektora ssacego
  • Użytkownik obserwowany
    POmpka jest mechaniczna a polonez wykończony.
  • Poziom 12  
    Montuję instalacje gazowe już 7 lat i od siedmiu lat słyszę to samo pytanie(szczególnie w zimie),czemu nie chce odpalać na gazie,ludzie bo nie powinien ,ma odpalać na benzynie.Nie mogę się nadziwić dajemy takie książeczki gwarancyjne,gdzie jest krótka instrukcja instalacji,tam tłustym drukiem pisze:odpalamy,samochód na benzynie i po nagrzaniu silnika do minimum 30 stopni przełączamy na gaz i co i nic od siedmiu lat to samo pytanie.A już największe zdziwienie ludzi budzi fakt,że przez pierwsze lata po założeniu instalacji,to samochód odpalał na gazie,ano odpalał,ale to że odpalał na gazie na zimnym silniku spowodowało to że parownik szlag trafił.Można oczywiście co te dwa lata wymienić ten parownik(nawet nia jest taki drogi około 200 złotych)i wtedy z rok lub dwa poodpala na gazie.Uf całe szczęście że wymyślili sekwencje tam nie można przejść na gaz bez osiągnięcia właściwej temperatury.Choć np.w Stagu jest możliwość odpalenia awaryjnego,ale po co ja to piszę za chwilę będą przejeżdżać klienci i dopytywać się czemu auto nie chce odpalić na gazie.Polak potrafi.
  • Użytkownik obserwowany
    Nie-----
    będą przyjeżdżać i pytać jak szybciej przełaczyć na gaz i jak oszukać czujnik temperatury.
  • Poziom 16  
    no nie tylko stag potrafi odpalić na gazie.
    ale jest jeszcze jedno.....jak klijent odpali kilka razy awaryjnie ,to zablokuje się komputer i bedzie musiał pojechać do fachowca.więc nie warto odpalać sekwencje na gazie.
  • Poziom 10  
    RAZMUS masz całkowitą racje...
    ale nie pisz wszystkiego bo nic nie zarobimy,, znam przypadki gdzie sami wymieniają MEMBRAMY A POTEM ...stary zrób że co bo wogule nie pali,strzela ,zbyt wiele pali,pływa na wolnych obrotach. To po chlere tam łapy pcha ja wiem tylko tyle że stary nie pali zimą na zimnym silniku spoko wymienimy parownik i będzie palił nawet mogą wyjąć całkiem instalacje bęzynową. Ja nie mam nic przeciwko tylko niech nie płaczą że nie pali jak sami to roią na własne życzenie tłumaczysz aniektórzy swoje wiedzą. Kiedyśczytałem na jakimś forum ktoś tam pisał że wystarczy wkleić zapałkew silnik krokowy i pływanie silnika ustaje no obłend.

    PS. wszystkim wolno się doktoryzować jepiej dla mnie pozdrawiam.
  • Poziom 12  
    Wiem że nie tylko Stag,ale jego najczęściej montuję i dlatego podałem to jako przykład.A co do instalacji,uważam że należy mówić wszystko.Już teraz jesteśmy chłopcami do bicia(montażyści),zobacz po forach wszędzie "gaziorz do kitu",i gdyby nie nadludzka inteligencja(klienta),to wyrwał by ten "gaziorz" od niego pieniądze.Ja już mam dosyć tych opini,i zachowań rodzaju "przyjeżdża klient i mówi ,samochód nie chce rano odpalić przy 10-stopniowym mrozie,zobaczył by pan co to jest" To tylko przykład jednej z wielu podstawowych usterek,i jak mu tej usterki nie usuniesz w ciągu 35 sekund to jesteś kiep.Dlatego uważam,że trzeba ludzią tłumaczyć pewne rzeczy,części z nich uda się przynajmniej usunąć jakieś proste usterki.A co do kasy nie wiem jak wy,ale nie biorę pieniędzy od gościa,któremu spadła wsuwka z elektrozaworu.Swoją drogą przydało by się forum tylko dla montażystów.Trochę zboczyliśmy z tematu,ale myślę że przynajmniej wyjaśniliśmy że zimny Polonez na gazie odpalać nie powinien(bez niszczenia parownika)a częsta wymiana parownika może przekroczyć wartość tegoż Poloneza.
  • Poziom 34  
    Próba odpalania silnika na gazie w zimie to samobójstwo.Zmrożona membrana ulega odkształceniom co spowoduje w najmniej oczekiwanym momencie uszkodzenia parownika.Tylko odpalenie fury na benzynie i zagrzanie układu chłodzenia wraz z tym parownika do minimalnej temperatury 30*C i przestrzeganie tej procedury powoduje długą bez niespodzianek pracę membrany parownika.Właśnie min.temperatura jest potrzebna do nadania elastyczności membrany.I na nic się zdają liczne zaklęcia w tym temacie.
  • Poziom 10  
    To proste ile byś nie tłumaczył i tak to nieda, ale kolega "km19" dowiedzial sie pare praktycznych rzeczy,ale to i tak mu da wiele do myślenia i wiele nowych pytań

    pozdrawiam Marcin
  • Poziom 13  
    Ja kiedyś w polonezie przy 20-sto stopniowym mrozie polewałem wrzątkiem z czajnika :spoko: Parownik, znaczy się. Bo se dobrą benzynę zalałem i zamarzła :bad-words:
    Ale to tylko jeden raz.:D
    A teraz mam astrę 1.4 8V z instalacją Lo gas (włoska oczywiście, taką już kupiłem) i właśni przestała mi chodzić na wolnych. JA jej nigdy na zimnym nie paliłem z gazu... Na wysokich nie szarpie, na benzynie cacy. Noga z gazu i z miejsca gaśnie. Nie gubi obrotów powoli tylko od razu gaśnie. Podejrzewam silnik krokowy. Co wy na to? Pójdzie na warsztat, wymienię też membrany. Nie sam.:D