Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy jesteście za budową tarczy antyrakietowej w Polsce?

03 Sty 2009 09:30 2569 30
  • #1 03 Sty 2009 09:30
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #2 03 Sty 2009 10:27
    bandzior2
    Poziom 26  

    Jeżeli USA zniesie nam wizy to jestem skłonny być na tak za tarczą. My tyle dla USA zrobiliśmy a oni nie chcę nam wiz znieść (wojna w
    Iraku).

    0
  • #3 03 Sty 2009 10:55
    wzagra
    Poziom 33  

    Pytanie jakby ciut za późno...
    Osobiście jestem przeciwny i uważam, że więcej będzie z tym kłopotów niż korzyści. Poczynając od problemów z amerykańskimi marines, po (na razie hipotetycznie) ataki terrorystyczne skierowane bezpośrednio w tarczę albo sojusznika USA.
    Jeżeli chodzi o wizy - Polska, jako "najbliższy" sojusznik USA powinna z automatu być zwolniona z obowiązku wizowego, a jeżeli tego nie znieśli, to i po instalacji tarczy też nie zniosą.

    wyborcza napisał:
    w 2009 r. bez wiz do USA jeździć będą obywatele Czech, Słowacji, Węgier, Litwy, Łotwy, Estonii, Malty, Cypru oraz Grecji

    Link.
    ...i o ile Czesi będą mieć element tarczy, to w pozostałych krajach nic specjalnego dla USA nie zrobiono.
    To chyba kwestia polityki zagranicznej i szacunku dla drugiego kraju. Mam wrażenie, że Polacy są traktowani przez administrację USA (nie chcę napisać "przez Amerykanów") tak jak to przedstawiają polish jokes.

    0
  • #4 03 Sty 2009 12:09
    pioart
    Poziom 37  

    To co piszecie jest przykre ale i prawdziwe. Jak tyko sięgnąć pamięcią to zawsze jest to interes USA a nie nasz , inwestycje amerykańskie praktycznie zostały na papierze, buble finansowe i obietnice czego my nie zyskamy jeśi tylko... a nic z tego w większości nie wyniko i nie wyniknie. Tarcza poza kolejnym większym lub mniejszym zagrożeniem, paroma miejsczmi pracy więcej ,no i może mniejszymi inwestycjami w obrębie budowy i nic poza tym nie zyskamy. A tak poza tym to nic się nie zmienia , bo zagrożenie zawsze było tylko sojusznik jest inny. Kiedyś były instalacje rakietowe CCCP a teraz USA i zawsze będziemy na pierwszej lini, czy ostatniej to bez znaczenia.Od zawsze byliśmy poletkiem doświadczanym.
    Wiza jest czy jej nie ma to i tak bez znaczenia bo i tak bez podania przyczyny mogą was cofnąć do kraju z lotniska w USA.
    Nie przemawiają do mnie jakiekolwiek obietnice jestem na NIE ale co z tego
    Pozdrawiam

    0
  • #5 03 Sty 2009 13:36
    Krzysztof L.
    Poziom 34  

    Precz z tarczą antyrakietową!

    0
  • #6 03 Sty 2009 15:24
    arti13
    Poziom 32  

    Jestem na NIE. Nie będzie korzyści z tego, wiz nie zniosą.... Ruscy zacznął sie uzbrajać czy coś... i w ogóle więc nie. Może nie zauważam dóbr płynących z budowy tarczy w Polsce, więc jak ktoś widzi takowe niech piszę :D

    0
  • #7 03 Sty 2009 15:43
    Chris_W
    Poziom 37  

    Jest druga sprawa. Niewiadomo czy ta tarcza wogóle będzie przed czymkolwiek bronić nasz kraj. Tzn. będzie bronić przed konwencjonalnymi atakami balistycznymi, tylko że, wtedy nikt nie zmarnuje takiej rakiety. Skuteczne za to okażą się 'brudne' rakiety które z zasady działania samej tarczy będą rozbijane nad naszym krajem. Więc dochodzimy do absurdu, że potencjalny pocisk nawet nie musi zawierać materiałów wybuchowych aby rozpylić zanieczyszczenia promieniotwórcze - zrobi to antyrakieta wysadzająca rakietę nośną. Dla USA ta tarcza spełnia swoje zadanie - żaden pocisk jakiegokolwiek typu nie doleci do ich granic, jednak nad Polską będą strącane potencjalnie niebezpieczne obiekty.
    To wyjaśnia dlaczego nie montują tej tarczy na zachodnim i wschodnim wybrzeżu swojego kraju - tam spełniłaby tylko część swojej roli - likwidowałaby tylko konwencjonalne rakiety, wszelkie inne np. 'brudne' rakiety, spadałyby lub wybuchały bezpośrednio nad ich terytorium.
    Ponieważ terroryzm zaczyna się nasilać, należy liczyć się z atakami 'brudnymi' pociskami - ich twórcy często - fanatycy nie będą liczyć się z konsekwencjami użycia odpadów promieniotwórczych lub broni biologicznej/chemicznej. Tymczasem propaganda usiłuje wmawiać że wszyscy wrogowie będą używać klasycznych pocisków balistycznych - jakby byli oni głupkami i nie zdawali sobie sprawy z działania tarczy.

    0
  • #8 03 Sty 2009 15:49
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #9 03 Sty 2009 16:03
    5bkera
    Poziom 18  

    Stanowczo jestem na NIE!!!.Robią sobie z nas ... jak zwykle wielkie ,,jaja,,.Będziemy tarczą dla tych darmozjadów i przy byle jakiej okazji to my będziemy bici po d....
    PS: Po co nam wizy ????:-)

    0
  • #10 03 Sty 2009 16:04
    submariner
    Poziom 32  

    pomimo swinstwa wizowego oraz prawie policyjnego panstwa - nawet nie lubie mentalonosci amerykanskiej jestem za tarcza .
    Tak wogole to zawsze jestem za takim kontrolowanym wyscigiem zbrojen to chyba jedyna motywacja ludzi do pracy innej niz malpie show jakim sa nafaszerowane media .
    Takie odmozdzanie nastapilo wlasnie po okresie zimnej wojny oprocz komputerow i TV ktore sluza mediom chyba wiekszych postepow nie zanotowano no moze jeszcze medycyna jest do przodu cala reszta od lat 50-70tych jest tylko udoskonalana.
    Z tych to powodow jestem za tarcza w nadziei ,ze swiat nie bedzie sie krecil wokol tancow i filmow to tak dobre jak medytacje w sredniowieczu.

    0
  • #11 03 Sty 2009 17:23
    Krzysztof L.
    Poziom 34  

    Submariner.

    Będziesz za...

    Cytat:
    kontrolowanym wyscigiem zbrojen
    ...kiedy bliski wschód, czy inne dziczej nastawione państwa się spienią i pacną rakietki w nasz "piękny" kraj, tak że się nie pozbieramy..?

    0
  • #12 03 Sty 2009 17:30
    ozzman
    Poziom 26  

    NIE, wolałbym żeby Palestyna zrobiła tutaj tarczę niż USA. To jest (USA) socjalistyczne państwo policyjne.

    0
  • #13 03 Sty 2009 17:34
    mczapski
    Poziom 38  

    Wprawdzie mam inne spojrzenie na zagadnienie od poprzedników, ale zdecydowany sprzeciw wobec pomysłów na tarczę. Nie wiązałbym tego z wizami, chociaż owe wizy świadczą jak poważnie traktuje nas władza w |USA. Ja po pierwsze mam jeszcze ich wizę po drugie nie mam problemu z jej otrzymaniem a po trzecie nie specjalnie chcę tam bywać. Nie znoszę natomiast, kiedy ogranicza się naszą suwerenność niezależnie od strony, która to czyni. Nikt mnie nie wytłumaczy, że taka lokalizacja broni będzie działała na naszą korzyść. Malutko mówi się o kosztach, ale dowiemy się po czasie jak to będzie wyglądało. Obce wojska na terytorium znoszą w zasadzie pokonani. A do tego proszę przyjąć do wiadomości, że interesy z gospodarką USA trudno ustawić na swoich warunkach. Z czasem dowiadujesz się, że tamci przedsiębiorcy inaczej pojmują interesy nż ty. A skutki mogą być takie jak aresztowania i procesy obcych obywatel, schwytanych na obcych terytoriach w związku z działaniami niezbyt odpowiadającymi interesom USA. Czyli taka swoista demokracja dla siebie. Tylko naiwni wierzą w przyjaźń narodową.

    0
  • #14 03 Sty 2009 21:08
    DJ MHz
    Poziom 24  

    Ja też jestem na NIE! Kolejny ich głupi pomysł. Niech spiep... z naszego kraju. Tyle mam do powiedzenia.

    0
  • #15 03 Sty 2009 21:53
    submariner
    Poziom 32  

    Krzysztof wlasnie o to chodzi zeby sie nie bac ,ze jakas banda religijnych fanatykow bedzie chciala zasypac mnie rakietami z dwojga zlego to niech oni umieraja niech oni sie boja , ja ich nie atakuje. Jak nie mam kasy to nie morduje nikogo i pewno jak bym byl glodny to tez nikogo bym nie zabijal tak jak to tlumacza rzekomi bojownicy i tak glodnej ciemnocie arabskiej. Nie ma dla nich usprawiedliwienia i nie mam zadnego wspolczucia dla rzekomych bojownikow to zwykli mordercy , przestepcy ktorzy probuja znalezc swoje 5 min i wywyzszyc sie nad innymi , kazdy gangster tak robi.
    Niestety takie fanatyczne podejscie do kultu jednostki czy religijny fanatyzm to wiele cierpien i trupow w imie boga takiego czy innego , juz to wszystko przerabialismy.
    NAJWAZNIEJSZE NIE PRZESZKADZAC LUDZIE BEZ TYCH WIELKICH SOBIE SAMI LEPIEJ PORADZA.

    0
  • #16 03 Sty 2009 22:29
    Tommy82
    Poziom 39  

    A ja jestem na tak.
    Nasz kraj jest słaby i taki już pozostanie. Bo mocarstwem atomowym to my nie zostaniemy w najbliższym czasie. Lądowy atak na Polskę trwał by tydzień (tak twierdzi przynajmniej niejaki gen Polko). Nie jesteśmy też specjalnie niestrawnym kąskiem i prowadzenie walki partyzanckiej na naszym terenie jest praktycznie niemożliwe chociażby ze względu na brak odpowiedniej ilości broni i amunicji w społeczeństwie i tak dalej, nie było by czym walczyć a straty jakie mogli byśmy zadać są wrogowi są jak najbardziej akceptowalne.
    Z historycznego punktu widzenia jedynie Amerykanie są sojusznikami wartymi zaufania i gotowymi do poświęceń (w szczególności w obronie swoich interesów).
    Anglia coś tam nam pomagała ale bez brawury. Sojusze z Francuzami się nie opłacają oni nawet sami się nie chcą bronić, a relatywnie najwartościowszą częścią ich wojsk jest legia cudzoziemska.
    Z klasyki :

    "Wolę mieć niemiecką dywizję przed sobą, niż francuską za sobą".
    George Patton

    Amerykanie to jedyny cokolwiek wart sojusznik ich instalacje na naszym terenie są pewna formą odstraszania jedyną na jaka nas stać. Jesteśmy takim zajączkiem z kawałów o zajączku wilku i niedźwiedziu. Oni ataki na siebie biorą całkiem na poważnie. I maja odpowiedni potencjał militarny. USA ataku na swoje instalacje nie zbagatelizuje każdy komu by taki pomysł do głowy przyszedł musi się z tym liczyć.

    Co do samolotów F 16 to uważam ze był to wybór optymalny ponieważ tylko te samoloty są w ciągłym użytku bojowym i są ciągle unowocześnianie. A kwestie usterek to problemy czysto techniczne i rozdmuchiwane, bardzo niewielki procent z nich miał by w warunkach bojowych jakikolwiek wpływ na przebieg misji, tylko w czasie pokoju się tym ktoś przejmuje to z jednej strony kwesta procedur a z drugiej fakt ze nikt nie che wziąć na siebie ewentualnej odpowiedzialności za za samolot za miliony i ja się nie dziwię wcale. A dziennikarze mają tanią pożywkę. Jedyny problem to mamy ich za mało.

    Co do kwestii ataków terrorystycznych to wole żeby atakowali tarcze antyrakietową niż jakieś polskie przedszkole. W szerszym ujęciu to i tak nie ma znaczenia czy mamy tarcze czy nie i tak jesteśmy uważani za sojuszników USA. A co do samych ataków to należy mieć na uwadze ze dzisiaj w dobie środków masowego przekazu itp i tak nie ma różnicy gdzie atak zostanie przeprowadzony i tak dowie się o nim cały świat byle tylko był skuteczny. Terrorystą nie chodzi o osiąganie celów taktycznych czy operacyjnych w sensie stricte ale o realizacje swoich celów strategicznych poprzez zastraszenie i sianie paniki. I ataki będą przeprowadzane tam gdzie to będzie najłatwiej przeprowadzić a nie tam gdzie się jakimś terrorystą umyśli.

    A w kwestii naszej suwerenności to jest ona dość wątła. Wprowadzanie zawodowej arami uważam za krok w dobrą stronę jednak należy mieć na uwadze fakt ze prze to tracimy zdolności obronne w postaci rezerwy mobilizacyjnej (której i tak pewnie w razie czego nie było by jak wyposażyć i zorganizować itp chociażby dla tego ze było by na to mało czasu), ale to kwestia dalszej przyszłości. I przy okazji podzielę się pewnymi moimi przemyśleniami, kiedyś jak nad tym myślałem doszedłem do wniosku ze przydały by się takie wakacyjne obozy dla młodzieży. Na zasadzie ze "państwo funduje wakacje", będzie kupa pustych koszar itp które w wakacje można by zapełnić młodzieżą która by chętnie pojechała na obóz gdzie dostali by do reki AK i mogli postrzelać z rożnej broni, mogli by skoczyć na spadochronie, ponurkować, pobiegać po lesie z paintballem porzucać granatami, garnąc się czołgiem itp, a jednocześnie powstała by "rezerwa" pewnego rodzaju rezerwa mobilizacyjna.

    0
  • #17 03 Sty 2009 23:17
    pioart
    Poziom 37  

    Częściowo się z tobą Tommy82 zgadzam,ale no właśnie
    Nie będę polemizował na temat tarczy każdy ma prawo do swojego zdania, ale chciałbym się odnieść do wojska i tzw armii zawodowej. Z jednej strony to dobrze że jest już zawodowa i idą tam ludzie z wyboru mają szansę na awans zawodowy i zaspokajanie swoich ambicji, jednak z sentymentem wspominam moje 2 lata w MON ie i powiem że dostałem w d...ę ale coś z tego wyniosłem .Nauczyłem się szacunku i nie tyko dla zwierzchników ale i dla podwładnych do ludzi , nauczyłem się szanować to co mi powierzono a to / tak mi się wydaje / procentuje dziś. Zobaczcie dzisiaj co reprezentuje nasza młodzież .Oczywiście nie uogólniam. Aktualnie jestem pewien że gdybym dostał broń i dostał bym powołanie to wiedział bym jak się nią posługiwać i tym ja i mi podobni jesteśmy lepsi. Pod koniec sł wojskowej z poboru to nasze wojsteczko nie miało nawet broni na stanie, jednostki były ochraniane przez Firmy Ochroniarskie, sprzątaczki na etatach a nasi poborowi pisali do mamy że tęsknią do domu do mamusi i chyba się zabiją bo FALA ich dręczy a nawet nie mieli przedsmaku TEJ FALI. Tak więc nie ma się co martwić co będzie brońmy się sami bo nikt nas nie obroni.
    Co do F/16 to niech się jak najwięcej knocą to będę się mógł raz po raz zdrzemnąć po pracy, nawet nie potrafię opisać co to jest mieszkać na linii ich startu
    Z poważaniem

    0
  • #18 03 Sty 2009 23:22
    563113
    Użytkownik usunął konto  
  • #19 04 Sty 2009 00:28
    Chris_W
    Poziom 37  

    kpp_jacek napisał:
    Może mi to ktoś wytłumaczy?

    Realizacja imperialnej polityki obrony - poprzez możliwość wyprowadzenia wcześniejszego ataku - nikt zapewne nie wykluczy, że z tej tarczy można również zatakować wrogów - w razie potrzeby.

    0
  • #20 04 Sty 2009 00:41
    563113
    Użytkownik usunął konto  
  • #21 04 Sty 2009 01:22
    Tommy82
    Poziom 39  

    F16 się knocą bo to pożywka dla dziennikarzy tak naprawdę nic wielkiego się nie dzieje skoro są w stanie dolecieć na lotnisko i wylądować były by w stanie działać w warunkach bojowych.

    F16 są jako model stare ale tak naprawdę to w wojskowości najlepsze są rozwiązania sprawdzone. Działo pokładowe A 10 thunderbolt to rozwiązanie konstrukcyjne pochodzące z wojny secesyjnej. W użyciu jest amunicja z przed 100 lat (chodzi o typ a nie wiek konkretnego naboju ), a kałasznikow ma ponad 50 lat. M16 jest niewiele młodsze. Colt już w 1911 opracował pistolet który jest porównywalny dzisiejszymi modelami, obecnie w Iraku amerykanie używają dalej karabinów M-14 z lat 50 tych jako karabinów wyborowych a podczas pierwszej wojny w Iraku na wyposażeniu żołnierzy były jeszcze M3 Grease Gune znane z IIWŚ (a opracowane jeszcze wcześniej). A i amerykanie w najbliższym czasie nie będą f16 złomować. Poza tym wyprodukowano tego samolotu kilka tysięcy.

    Tarcza antyrakietowa to bron stricte defensywna. Używająca tylko i wyłącznie energii kinetycznej, nawet jeśli komuś przyszło by do głowy uzbrojenie tego w jakąś głowice to będziemy mieć tego na stanie kilka, zagrożenie ofensywne dla kogokolwiek ich strony jest co najmniej nikłe. Poza tym może się okazać ze przezbrojenie tego żeby było w stanie w ziemie trafić będzie raczej nieopłacalne. Znacznie bardziej ofensywne są wyrzutnie tomahawków na okrętach klasy Los Angeles na przykład czy bombowce B2, nie mówiąc już o rakietach zdolnych do przenoszenia broni jądrowej odpalanych czy to z ziemi czy z okrętów podwodnych. Wartość ofensywna tarczy rakietowej to jak pierdniecie muchy w pancerz.

    Co do uczestnictwa w misjach w Iraku czy Afganistanie to pomijając kwestie polityczne bardzo dobrze obnażają nasze słabości i pozwalają wyciągnąć wnioski na przyszłość tak w kwestii dowodzenia, szkolenia żołnierzy jak i samego sprzętu (broni łączności transportu....), teoretycznie na poligonie wszytko działa dobrze ale rożne dziwne rzeczy wychodzą w praktyce.

    0
  • #22 04 Sty 2009 10:11
    563113
    Użytkownik usunął konto  
  • #23 04 Sty 2009 10:37
    Chris_W
    Poziom 37  

    Tommy - A może ona od razu jest defensywno-ofensywna i nie trzeba nic przerabiać? Jesteś coś dziwnie pewny swojej jedynie obronnej koncepcji tej tarczy.
    Jak na ofensywny (kontratakujący) charakter działania tej tarczy, dość dziwne by było gdyby nie mogła ona zestrzelić dowolnego celu w zasięgu - wrecz dziecinne podejście musieliby wykazać amerykanie - gdyby tak to odbierali. A ponieważ nie wierzę w głupotę twórców jeśli chodzi o takie przedsięwzięcia - dlatego mam podstawy sądzić, że skoro można upiec na jednym ogniu dwie pieczenie to tak będzie, tarcza będzie miała możliwość bezpośredniego ataku - bo to podstawowe, wręcz logiczne podejście - w alltruizm jakiejkolwiek władzy nie wierzę, więc logika podpowiada że będą próbować osiągać maksimum efektów przy minimalnym nakładzie - ten warunek jest spełniony jeśli tarcza będzie ofensywno-defensywna.

    0
  • #24 04 Sty 2009 12:21
    submariner
    Poziom 32  

    Tommy ma racje , oczywiscie mozna przezbroic tak rakiete by mogla niszczyc inne cele tyle ,ze to bez sensu bo szkod narobi tyle co nic.
    Rakieta za pare milionow nikt nie bedzie niszczyl czolgu bo domu juz nie rozwali i zadnej realnej glowicy nuklearnej nie przeniesie.
    Te pociski maja byc glownie super szybkie i super celne zawsze w gotowosci.
    Rosja jest oczywiscie niezadowolona bo taka bron moze zneutralizowac jej potencjal atomowy , najlepiej zeby sama zaczela prace nad swoja tarcza antyrakietowa nawet Amerykanie powinni jej w tym pomoc bo bedzie kolejna rewolucja.
    Dla jakichs fanatykow taka bron dlugo bedzie nieosiagalna wiec na jakis czas bedzie bezpieczniej.

    0
  • #25 04 Sty 2009 12:32
    ZGG
    Poziom 27  

    Czy jesteście za budową tarczy antyrakietowej w Polsce?Czy jesteście za budową tarczy antyrakietowej w Polsce?Czy jesteście za budową tarczy antyrakietowej w Polsce?Co gorsza ja mam toto mieć, i będę napromieniowywany.Jakieś 7km ode mnie.A przy okazji fajne zbrojenie co??

    0
  • #26 04 Sty 2009 12:37
    submariner
    Poziom 32  

    a co to ? :) bo chyba nie owe slynne rakiety.

    0
  • #27 04 Sty 2009 12:40
    keseszel
    Poziom 26  

    Byliśmy państwem wiernopoddańczym dla ZSRR to i możemy być dla USA. Ewentualny konflikt za czasów komunistycznych zakładał utworzenie na naszych ziemiach terenu działań nuklearnych . Teraz też nic się nie zmieniło oprócz tego czyim wasalem jesteśmy. Cały czas żyjemy marzeniami o wspaniałych przyjaciołach za wielką woda zapominając, że tam jest kult dolara i liczą się wyniki nie sentymenty. Ładujemy się w jakieś szemrane interesy typu awantura iracka, które nic nam nie dają . Więcej korzyści odniosły z tej awantury państwa, co powątpiewały w sens tego niż my co na amerykańskie skinienie ruszyliśmy na ślepo . I co mamy ? G..... Tylko "bohaterów" co zginęli mordując za amerykańskie pieniądze... Podsumowując, ten elaborat co się robi powiem krótko - ZWISA mi czy mamy tarcze, czy nie .. Podobnież jest u wielu osób w mej okolicy, żyjąc z kuroniówki mają głęboko w ... czy mamy tarcze czy mieczyk...

    0
  • #28 04 Sty 2009 15:36
    Rocky Horror
    Poziom 31  

    Z punktu widzenia obronności kraju, budowanie u siebie instalacji obronnych innego kraju jest strategicznym absurdem. W przypadku konfliktu zbrojnego, będzie niemal pewne, że jako "sojusznik USA" staniemy się celem ataków wszystkich tych nastawionych przeciwko USA, czyli:
    - rosjan
    - islamskich ekstremistów
    - Korei północnej
    - ...

    Za całe negocjacje w tej sprawie w ogóle zabieramy się od d... strony. Wizy mieliśmy dostać już dużo wcześniej, za wsparcie w misji stabilizacyjnej w Iraku. I nic nie dostaliśmy. Amerykanie nauczyli się, że można głupich polaczków wodzić za nos. Zakup F16 był tak na prawdę transakcją wiązaną - za to że dokonaliśmy inwestycji w amerykańskie samoloty, amerykanie mieli uczynić kilka inwestycji u nas. Oczywiście nigdy do niczego nie doszło. F16 to bądź co bądź bardzo dobre maszyny, problem leży w mizernym wsparciu technicznym, z którym USA też się na nas wypięło. Po zainstalowaniu tarczy pewnie również dostaniemy figę z makiem, a już tylko totalny kretyn by wierzył, że gdy w przypadku wojny większego formatu jakiś agresor upatrzy sobie nas jako cel, to bohaterscy żołnierze amerykańscy przyjadą do nas i skopią mu tyłek.

    Dlatego zgodę na założenie instalacji powinniśmy wyrazić dopiero ewentualnie po otrzymaniu wiz. Ultimatum po prostu. Bo w przeciwnym razie nie doczekamy się tych wiz do usranej śmierci. Oczywiście możliwe jest, że nigdy byśmy nie doczekali się ich, lecz wtedy przynajmniej nie stracimy na tym tak jak do tej pory

    Jestem całkowicie przeciwny temu przedsięwzięciu, jak i w ogóle jako-takiemu militarnemu uzależnianiu się od innych. Dobrze funkcjonujący kraj powinien mieć całkowicie niezależną gospodarkę, infrastrukturę i armię. Dopiero jak spełnimy te założenia, to ewentualnie będzie można pakować się w jakieś układy z innymi. A póki co, to jest komedia i dawanie ciała komu się da...

    0
  • #29 04 Sty 2009 15:50
    ozzman
    Poziom 26  

    Najlepiej gdyby Polska zaczęła budować bombę atomową, albo chociaż postraszyła takimi planami. Zobaczcie jak to było z np. Iranem. Ile zachęt gospodarczych i innych proponowali mu za to żeby tego zaniechał. Teraz ma już pewnie tą broń i każdy liczy się z jego zdaniem bo się po prostu boją że może tą broń wykorzystać. Polska skorzystałaby bardzo dużo na takim straszeniu.

    0
  • #30 04 Sty 2009 16:00
    keseszel
    Poziom 26  

    Czyli jesteśmy za grzebaniem w atomie = elektrownia atomowa :-) Ciekawe co by było gdybyśmy zabrali się za modernizację F16 sami. Wiecie, produkcja podzespołów, itp...Czy potrafimy ? Hm, wystarczy wspomnieć Beskida i jego następce Twingo :-), następce Syrenki...nie pamiętam dokładnie. Przed wojną mieliśmy produkcję uzbrojenia, którą przerwała II W.W. A bubli nie zaczęliśmy wtedy produkować... Co do straszenia - niezły pomysł :-) Myślę, że byłby nawet skuteczniejszy niż wszystkie negocjacje polityków...

    0