To jeszcze radzę:
1. kupić 2 zestawy (jednego używasz, drugi w tym czasie się ładuje; niektórzy zalecają
3 zestawy - masz jeden w aparacie, drugi zapasowy, a trzeci się ładuje - i odpowiednio
zmieniać, żeby zawsze mieć choć jeden świeżo i do pełna naładowany)
- i oznaczyć zestawy - by nie zamieniać akumulatorków między zestawami!
2. zadbać o dobrą ładowarkę (są np. jakieś czeskie mikroprocesorowe poniżej 40zł)
- większość oferowanych ładowarek skutecznie niszczy akumulatory, jeśli zapomnisz
na czas wyłączyć - nie patrz na renomowane firmy, ani nie licz na to, że sprzedawca
powie Ci prawdę, bo wielu oszukuje, czytaj instrukcję - wyłącza się po naładowaniu?
tak? a jakim prądem wtedy doładowuje? nie pisze? to znaczy, że się nie wyłącza
i niszczy akumulatorki - bujać to my, panowie szlachta! (z Tuwima);
-albo- zrobić samemu układ ograniczjący napięcie ładowania do 1.45V - jedna firma
(w Polsce) robiła ładowawki, które miały taki układ, i poza mikroprocesorowymi, i to
tylko tymi niezbyt szybkimi, były to jedyne bezpieczne ładowarki jakie spotkałem
(wszystkie inne niszczą akumulatory i nabijają kasę ich producentom) - tylko nie
wiem, czy robili dla rozmiaru AAA, i czy jeszcze firma istnieje (nazywała się LEMA).