Witam, posiadam rovera 214 SI.
jakieś 2/3 tygodnie temu pojawił się problem, mianowicie wszystkie światła mijania, drogowe, stopu, cofania, czy to kontrolki, lampka w kabinie i podświetlanie zegarka (dosłownie wszystko), mruga do mnie... nie tak żeby gasły zupełnie tylko trochę przygasają, nie raz na jakiś czas tylko że tak powiem migają jak kolorofon. zauważyłem też że obroty na biegu jałowym są nieco niższe niż normalnie, zawsze było na poziomie 1000rpm/min a teraz jest ok 800 może troszkę więcej, to nie wszystko także na biegu jałowym słychać że silnik nie pracuje równo, a podczas jazdy kiedy puszczam gaz to chwilami trochę szarpie, cholera nie wiem co jest grane, pewnie będę musiał odwiedzić mechanika, a nie bardzo mogę sobie pozwolić na wstawienie samochodu na warsztat (codziennie jeżdżę do pracy 40 kilometrów), postanowiłem zapytać tutaj może to jakiś pierdół (świeca do wymiany czy coś).
Mam nadzieję że ktoś z was mi pomoże, dodam jeszcze że jakieś 3miesiace temu remontowany był alternator, zostały wymienione szczotki diody i regulator, jednak na wszelki wypadek sprawdzałem ładowanie i jest ok 14,5 V więc chyba dobrze.
Będę wdzięczny za pomoc, z góry dziękuje i pozdrawiam.
ps. jeśli wybrałem złe forum, to proszę moderatora żeby przeniósł na właściwe
jakieś 2/3 tygodnie temu pojawił się problem, mianowicie wszystkie światła mijania, drogowe, stopu, cofania, czy to kontrolki, lampka w kabinie i podświetlanie zegarka (dosłownie wszystko), mruga do mnie... nie tak żeby gasły zupełnie tylko trochę przygasają, nie raz na jakiś czas tylko że tak powiem migają jak kolorofon. zauważyłem też że obroty na biegu jałowym są nieco niższe niż normalnie, zawsze było na poziomie 1000rpm/min a teraz jest ok 800 może troszkę więcej, to nie wszystko także na biegu jałowym słychać że silnik nie pracuje równo, a podczas jazdy kiedy puszczam gaz to chwilami trochę szarpie, cholera nie wiem co jest grane, pewnie będę musiał odwiedzić mechanika, a nie bardzo mogę sobie pozwolić na wstawienie samochodu na warsztat (codziennie jeżdżę do pracy 40 kilometrów), postanowiłem zapytać tutaj może to jakiś pierdół (świeca do wymiany czy coś).
Mam nadzieję że ktoś z was mi pomoże, dodam jeszcze że jakieś 3miesiace temu remontowany był alternator, zostały wymienione szczotki diody i regulator, jednak na wszelki wypadek sprawdzałem ładowanie i jest ok 14,5 V więc chyba dobrze.
Będę wdzięczny za pomoc, z góry dziękuje i pozdrawiam.
ps. jeśli wybrałem złe forum, to proszę moderatora żeby przeniósł na właściwe