Witam jestem nowy na tego typu forum.
Mam mianowicie następujący problem:
Fiat 600 (Seicento) 1.1 06r.
Samochód po nocnym postoju nie chce zapalić. Problem jest praktycznie zawsze kiedy są zimne wieczory, a wygląda to tak;
po przekręceniu kluczyka na zapłon wszystko jest ok (kontrolki, pompa) kiedy usiłuje zapalić silnik łapie normalnie ale dosłownie natychmiast gaśnie i zaświecają sie ponownie kontrolki od poduszki i wtrusku...Mało tego w tym momencie kiedy silnik się zatrzymuje kasuje się również zegarek na godz. 00:00 i licznik dzienny.
jest możliwość odpalenia po przez lekkie dodanie pedału gazu - silnik łapie ale nierówno chodzi. Trzeba terche potrzymać na gazie aż zacznie równo pracować i już puzniej jest ok. Wcześniej jak puszcze gaz to gaśnie.
Akumulator jest naładowany,masa dobra, świece ok. W ASO powiedzieli ze nie wykryto żadnych błędów, a gwarancja się już skończyła.
Prosze o jakąś pomoc, podpowiedź, i te irytujące zerowanie godziny
Dodam jeszcze, że autko ma przejechane 14000km
Mam mianowicie następujący problem:
Fiat 600 (Seicento) 1.1 06r.
Samochód po nocnym postoju nie chce zapalić. Problem jest praktycznie zawsze kiedy są zimne wieczory, a wygląda to tak;
po przekręceniu kluczyka na zapłon wszystko jest ok (kontrolki, pompa) kiedy usiłuje zapalić silnik łapie normalnie ale dosłownie natychmiast gaśnie i zaświecają sie ponownie kontrolki od poduszki i wtrusku...Mało tego w tym momencie kiedy silnik się zatrzymuje kasuje się również zegarek na godz. 00:00 i licznik dzienny.
jest możliwość odpalenia po przez lekkie dodanie pedału gazu - silnik łapie ale nierówno chodzi. Trzeba terche potrzymać na gazie aż zacznie równo pracować i już puzniej jest ok. Wcześniej jak puszcze gaz to gaśnie.
Akumulator jest naładowany,masa dobra, świece ok. W ASO powiedzieli ze nie wykryto żadnych błędów, a gwarancja się już skończyła.
Prosze o jakąś pomoc, podpowiedź, i te irytujące zerowanie godziny
Dodam jeszcze, że autko ma przejechane 14000km