jeżeli jeszcze nic nie ruszałeś ze ssaniem to nie ruszaj. w gaźnikach automatyczne ssanie jednocześnie podnosi obroty, żeby zimny silnik nie gasł. moja rada jest taka (jeżeli jeździsz tylko na gazie) - zdejmij filtr powietrza na zimnym silniku. następnie nieodpalając silnika sprawdź czy przepustnica ssania (okrągła blaszka w gardzieli gaźnika jest całkowicie zamknięta. jeżeli nie, to musisz napiąć sprężynę bimetalu (te trzy śrubki itd... o których pisano wcześniej, aż się przepustnica zamknie. następnie włącz zapłon(nieodpalaj silnika) i zmierz czas w którym przepustnica całkowicie ustawi się w pionie (musisz co kilka sekund naciskać gaz, żeby zadziałała mechanika gaźnika. to ma trwać od dwóch do trzech minut. jeżeli jest mniej lub więcej - reguluj sprężyną bimetalu. za każdym razem musisz czekać, aż wystygnie. następnie odkręć dwie śrubki, którymi przykręcona jest przepustnica ssania i ostrożnie wyciągnij ja z ośki. efekt jest taki, że po odpaleniu na gazie masz przez chwilę wyższe obroty, ale silnik nie jest dławiony ssaniem. zanim to wszystko zrobisz - sprawdź, czy do bimetalu dochodzi prąd, bo jeżeli nie, to cała ta czynność nie ma sensu. pozdrawiam.