Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Silnik Liniowy

01 Kwi 2004 14:34 10216 12
  • Poziom 11  
    Witam.
    Chcem zrobić elektrycznie otwieraną brame wjazdową i zastanawiam się nad zastosowaniem jako napędu silnika liniowego. Zrobienie tego silnika zlecił bym znajomemu który przewija uzwojenia, ale nie wiem czy taki silnik się sprawdzi. Czy można wykonać taki silnik jako jednofazowy (ale żeby można było zmieniać kierunek pracy). Z czego powinna byc wykonana szyna przymocowana w zdłuż bramy i jakie powinna mieć wymiary. Jakiej mocy by musiał być ten silnik żeby pociągnął 4m brame (lekką) i co z jego gabarytami ( jaki jest stosunek mocy takiego silnika do jego gabarytów)? Może zna ktoś jakąś stronke na której mozna coś na ten temat znaleźć.
  • Poziom 11  
    Dzięki za zainteresowanie tematem, ale mi chodzi konkretnie o zastosowanie silnika liniowego, a nie o sterowanie. Brama jest wjazdowa (przesówna) a nie garażowa.
  • Poziom 21  
    Z tgo co się orientuję to linowy silnik do tego się nie nadaje. Po zatym musiałby mieć duuuże rozmiary, wielki prąd.
    No chyba że do bramy uchylnej- zamiast siłowników hydro.
    O wiele prościej na zwykłym silniku. A na Elektrodzie już temat gdzieś jest, z gotowym układem sterowania.
  • Poziom 14  
    Raaf napisał:
    Z tgo co się orientuję to linowy silnik do tego się nie nadaje. Po zatym musiałby mieć duuuże rozmiary, wielki prąd.
    No chyba że do bramy uchylnej- zamiast siłowników hydro.
    O wiele prościej na zwykłym silniku. A na Elektrodzie już temat gdzieś jest, z gotowym układem sterowania.

    Dokładnie tak, i chodzi tu przede wszystkim o koszty - bo jaki jest sens budować "rozwinięte" uzwojenie silnika o długości co najmniej 2,5m (brama wjazdowa). Najrozsądniejsze jest zarzucić pomysł i skorzystać z gotowych, tradycyjnych rozwiązań. No chyba, że ma się dużo pieniędzy do wyrzucenia (oprócz kosztów, duża awaryjność - zanieczyszczenia - brama wjazdowa - więc już widzę utrzymanie trasy bramy w czystości - i nie mówię tu o kurzu, tylko o wszelkim atmosferycznym tałatajstwie takim jak resztki liści jesienią, błoto itp.). Ogólnie rzecz biorąc pomysł jest ciekawy, ale nie do wjazdu na posesję (osobiście widzę to w jakimś laboratorium - tylko po co?).
  • Poziom 11  
    Uzwojenie takiego silnika nie musi być rozłorzone na długości bramy. Chdzi mi raczej o umocowanie w zdłuż bramy na jej boku szyny np. aluminiowej (pełniacej rolę "wirnika" klatkowego). Silnik byłby na jej końcu a jego wymiary (długość) ograniczały by się jedynie do upakowania potrzebnej liczby uzwojeń. Takie rozwiązanie powinno być moim zdaniem mniej awaryjne niż jakiekalwiek inne "konwencjonalne". W tym przypadku pozbywam się wszelkich mechanicznych elementów. Zostaje tylko silnik nie wydający praktycznie żadnych dźwięków i jest odseparowany od bramy poduszką powietrzną. Wprawia on w ruch liniowy szynę no i co za tym idzie brame.
    Może i jest to troche wymyślne, ale mam przy mojej bramie zwykły napęd który trzeba konserwować, czyścić, a na dodatek chałasuje, gdyby zrobić to na silniku liniowym było by dużo sprawniejsze.
  • Poziom 29  
    Witam
    Zobacz jak to robia inni
    W wyszukiwarce -w www.onet.pl wpisz SCelektronika
  • Poziom 19  
    A myślałeś nad tym jaki jest potrzebny moment rozruchowy żeby ruszyć bramę? Silnik liniowy jest "gorszą" odmainą silnika klatkowego który ma mniejszy moment rozruchowy i siłę "ciągu" zależną od rodzaju materiału użytego na bieżnię, ponadto moc zależną od szczeliny powietrznej pomiędzy stojanem a bieżnią (o ile pamiętam to chyba zależność jest odwrotnie proporcjonalna i to w kwadracie czyli dwukrotna zmiana odległości to czterokrotna zmiana mocy, mówimy o szczelinie roboczej rzędu 1mm). Gdyby to było takie proste to bramy by juz były napędzane takimi silnikami a jak na razie to jest tylko kolej eksperymentalna w Japonii, Niemczech i Francji.
  • Poziom 27  
    Raczej bym odradzał wykonanie będzie bardzo trudne a moc pobierana przez taki silnik będzie rzędu kilowatów żeby uciągnąć bramę. Z tą szczeliną jest dokładnie tak jak pisze kolega „balt” , tolerancja 1mm czy 2mm na zębatce napędzającej to nie problem przy silniku liniowym to katastrofalna różnica .
  • Poziom 19  
    jeśli już koniecznie liniowy to nie jedno stronny tylko dwu to znaczy blacha aluminiowa między dwoma silnikami liniowymi siły oddziaływania będą blache cetrować. Ale przy zwykłaej bramie to naprawde perwersia. Oczywiście piszemy o asynchronicznymym bo najtańszy. Momet rozruchowy mały ale jak się zacznie rozpedzać to można niezłą predkość uzyskać wiec charakterystyka zupełnie nie przydatna do bramy. Mój znajomy właśnie buduje napęd bramy na wiertarce akumulatorowej z supermarketu jak zobacze efekty to napisze jak wyszło :).
  • Poziom 19  
    wiertarka to chyba nie te moce, to znaczy pociągnie ale brama będzie się otwierała z pół godziny. A może silnik trójfazowy z reduktorem (przekładnią) i napęd łańcuchem? Sterowanie proste, łancuchy rowerowe tanie, silnik z reduktorem mozna kupić gdzies z demobilu za nieduże pieniądze jak się trafi to można znaleźć z regulowanym przełożeniem. Same zalety.
  • Poziom 19  
    No faktycznie wiertarka może niedać rady :( ale to od bramy zależy jeśli jest lekka i dobrze łożyskowana (kolega jeszcze nie zrobił wiec niebede się upierał). Nie rozumie czemu wszyscy chcą stosować silniki na napiecie przemienne ? Przecierz dając silnik prądu stałego to mamy dużo lepsze parametry bo główny opór to przy starcie wiec momet rozruchowy musi być maksymalny.Może rozrusznik od jakiegoś auta? ma to wady trzeba by dać duże trafko albo akumulator ale jeśli już damy akumulator to brama bedzie pracować nawet po odcieciu zasilania :).
  • Poziom 19  
    Silnik prądu zmiennego ma jedną niezaprzeczalną zalete: brak szczotek i komutatora oraz problemów z tym związanych czyli konserwacja, wymiana szczotek itp.