witam,jestem nowy na forum.Szukalem wszedzie odpowiedzi na moje pytanie ale nie znalazlem.Prosze o pomoc.Wczoraj jechalem do miasta(10 km) maluchem rok '91 i po przejechaniu1 km zaczelo cos delikatnie szarpac i zgasl.Probowalem zapalic ale nie zapalil,dopiero zapalil na "pycha".dojechalem do miasta i po 30 minutach wracalem,ponownie mi zgasl i poszedl dopiero na pycha. Po przejechaniu 4 km zgasl i nawet na pycha nie zapalil.Co to moze byc?? bardzo prosze o pomoc.Dodam ze niedawno wymienilem filtr powietrza,czyscilem gaznik.Dziekuje z gory za pomoc