Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Listwa zasilająca-wyłącznik

15 Sty 2009 13:33 12774 22
  • Poziom 10  
    Witam!

    Posiadam listwę zasilającą do której podpięty jest komputer. Listwa ta posiada podświetlany wyłącznik. Problem jest następujący:
    -gdy wyłączam listwę prąd jest nadal i to w 2 "dziurkach" jakby brak zera
    -gdy jest włączona wszystko jest w porządku.

    Dlaczego tak się dzieje?
  • Poziom 13  
    otwórz listwe i sprawdź czy nie ma na przewodach przegrzanej izolacji albo innych objawów uszkodzenia listwy, jeśli tak - zdjęcia
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    Zapomniałem dodać , że listwa w gniazdku bez uziemienia działa poprawnie tzn. wyłącznik odcina prąd.
    Listwa w środku wygląda tak
    Listwa zasilająca-wyłącznik
  • Poziom 12  
    Odwróć wtyczkę w gniazdku i powinno być już dobrze, jeśli nie masz gniazdka z bolcem. Jeśli jest bolec (powinien być przy zasilaniu urządzeń komputerowych) to jak kolega napisał wcześniej musisz zamienić w gniazdku zero i fazę.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    Pomogła zamiana kabli. Dziękuje za pomoc.
  • Poziom 32  
    robin16mp napisał:
    Pomogła zamiana kabli. Dziękuje za pomoc.

    Ażeby nie mieć kłopotu w przypadku podłączania się do innego gniazda najlepiej było by wymienić włącznik na dwubiegunowy . :D
    Pozdrawiam .
  • Poziom 11  
    Podpinam się pod stary wątek...

    Główna moja obawa, która nie została tu jeszcze omówiona: W takim układzie, gdy w obu bolcach jest faza - jak to oddziałuje na podłączony sprzęt?

    W instalacji mam gniazdka podwójne (bez możliwości osobnego okablowania, w obu jest "na odwrót"), zakupiłem kilka listew antyprzepięciowych (Belkin F9H400ep2M) i po przełączeniu "pstryczka" jest tak jak kolega OP opisuje.

    Zaleca się w takiej sytuacji wymienić gniazdka, czy jest to problem mniejszej istoty (i po prostu uważać, żeby listą "trafić" w odpowiednie gniazdko)?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator
    Hoaxx napisał:

    Główna moja obawa, która nie została tu jeszcze omówiona: W takim układzie, gdy w obu bolcach jest faza - jak to oddziałuje na podłączony sprzęt?


    Kolego, żeby twierdzić, że wszędzie jest faza, należy wiedzieć co się mierzy, czym to należy mierzyć i umieć interpretować uzyskane wyniki. Przestańcie wypisywać głupstwa, lepiej poczytać nieco tematów na forum. Było o tym pisane kilkadziesiąt razy.
  • Poziom 11  
    Może i było gdzieś na forum, ale tak na chłopski rozum, jak mam - jako ktoś, kto nie zna najwidoczniej sedna problemu - to odnaleźć, albo w ogóle dojść do tego, że powinienem szukać dalej, skoro konsens tego wątku tutaj jest jednoznacznie i bez zaprzeczeń, że jest to "faza" - może i jest to błędne, ale ja jedynie kontynuuje określenia, do których doszli inni użytkownicy (którym przez ~4 lata nikt nie zaprzeczył), a nie wymyślam nowych stwierdzeń.

    Zatem mam wskaźnik/próbnik/tester napięcia prądu oznakowany zakresem od 125 do 250 V ...dioda świeci. Jak to nie "faza", to z czym mam tu do czynienia - i dlaczego nie ma żadnej reakcji próbnika, gdy wtyczkę listwy umieszczę w gniazdku o "odwrotnym okablowaniu"?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator
    Hoaxx napisał:

    Zatem mam wskaźnik/próbnik/tester napięcia prądu

    Nie istnieje "napięcie prądu".
  • Moderator Samochody
    Hoaxx napisał:

    Zatem mam wskaźnik/próbnik/tester napięcia prądu oznakowany zakresem od 125 do 250 V ...dioda świeci. Jak to nie "faza", to z czym mam tu do czynienia - i dlaczego nie ma żadnej reakcji próbnika, gdy wtyczkę listwy umieszczę w gniazdku o "odwrotnym okablowaniu"?

    Bo tak ma być- nie jest to nic nie normalnego, ani patologicznego, a wynika z właściwości prądu elektrycznego i powodowanych przez niego zjawisk. Dwa przewodniki w bliskiej odległości to już kondensator - prąd pomiędzy okładzinami kondensatora płynie - już masz pierwszy powód dlaczego na drugim przewodzie pojawia się jakiś potencjał, dalej - indukcja elektromagnetyczna - w skrócie, jeden przewód podłączony do napięcia przemiennego działa jak antena nadawcza, drugi blisko obok jak antena odbiorcza - drugi powód, dlaczego pojawia się napięcie na drugim przewodzie. Do tego jeszcze można dorzucić upływność izolacji - z wszystkich tych powodów neonówka może świecić. Oczywiście wartości płynącego prądu są o kilka rzędów wartości niższe niż wartości przyjmowane jako niebezpieczne - po prostu neonówka pobiera uA prądu. Wskaźnik neonowy będzie świecił nawet w polu elektrycznym przewodu w/n telewizora, bez dotykania czegokolwiek.
  • Poziom 11  
    Dziękuje, robokop, za ludzkie podejście.

    Tylko czy to dobrze rozumiem: listwa tego typu rozłącza tylko jeden biegun (+ lub -) i w zależności od tego jak on jest usytuowany w gniazdku będzie to raz faza, raz neutral (+/-) (mowa o podwójnych gniazdkach z bolcem uziemienia oraz jedną parą wtyków instalacyjnych, gdzie w efekcie górne wejście na wtyczkę ma inaczej ułożone bieguny niż dolne wejście).

    Rozumiem to w ten sposób:
    Listwa zasilająca-wyłącznik
    (wiem, że schemat nie fachowy, ale mam nadzieje, że wynika z niego o co mi chodzi...)

    Po wyłączeniu listwy przyciskiem nie ma zamkniętego obiegu i tym urządzenia podpięte do listwy zostają odłączone od zasilania. Dla urządzeń pozostaje bez różnicy, czy rozłączona została faza czy neutral, jednak czy dla większego bezpieczeństwa otoczenia (awaria urządzenia, dziecko) można przyjąć jako korzystniejsze, gdy listwa będzie podłączona tak do gniazdka, aby rozłączeniu podlegała faza, przez co na wyjściach listwy nie będzie napięcia i żadnych zjawisk wynikających z właściwości prądu elektrycznego?

    Sorry, że zanudzam takimi prostotami...
  • Moderator Samochody
    Najkorzystniej będzie w momencie, gdy obydwie linie obwodu będą odłączane - uniknie się wtedy pomyłek. Tym bardziej że przedłużacze i listwy made in PRC ani trwałością, ani parametrami stricte użytkowymi nie grzeszą.
  • Poziom 11  
    To tak, oczywiście obydwie było by najlepiej.

    Mi chodziło o lepszą opcję dla typu listwy jaką posiadam - a że mam ich większą ilość, wolę się jak najlepiej dostosować, niż od razu wszytko wymieniać.
    W tej chwili podłączyłem wszystkie w taki sposób, aby próbnik po wyłączeniu przycisku na listwie niczego nie wykazywał. Listwy są używane bardzo "stacjonarnie" (na stałe do TV, AVR, DVR itd.), tak że powinno obejść się bez pomyłek.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 17  
    Hoaxx napisał:
    Mi chodziło o lepszą opcję dla typu listwy jaką posiadam

    Może zacznij od podstawy zasilania tej listwy - gniazdo z bolcem uziemiającym
    Hoaxx napisał:
    niż od razu wszytko wymieniać.

    Po co ci w ogóle ta listwa jest potrzebna- może wystarczy zwykły rozgałęziacz
    Hoaxx napisał:
    powinno obejść się bez pomyłek.

    Nad wyciąganymi wnioskami trzeba poważnie się zastanowić bo one też mogą być omylne.
  • Poziom 11  
    Francelektryk napisał:
    Może zacznij od podstawy zasilania tej listwy - gniazdo z bolcem uziemiającym

    Są to moduły podwójne, z tego co mi mówiono, bez opcji zmiany okablowania dla poszczególnych gniazd, fabrycznie tak dostosowane, że w jednym faza jest z lewej, w drugim z prawej (Simon Basic moduł BMGZ2M oraz Simon Akord AGZ2).

    Francelektryk napisał:
    Po co ci w ogóle ta listwa jest potrzebna- może wystarczy zwykły rozgałęziacz

    Są to listwy antyprzepięciowe z ubezpieczeniem sprzętu i wieczystą gwarancją. Może i sama listwa nic nie zabezpieczy, może ubezpieczenia nie wypłacą (wiadomo, takie obawy przy tym typie urządzeń zawsze padają), ale myślę, że lepiej mieć niż nie mieć.

    Francelektryk napisał:
    Hoaxx napisał:
    powinno obejść się bez pomyłek.

    Nad wyciąganymi wnioskami trzeba poważnie się zastanowić bo one też mogą być omylne.

    Masz rację. Mi w tym całym temacie chodziło tylko o weryfikację, czy sprzęt działa jak powinien. Zrozumiałem bardziej jego działanie i postaram się go używać odpowiednio. Nie będą one wykorzystywane do majsterkowania.

    Bronek22 napisał:
    Nie ma to absolutnie żadnego znaczenia. Ani wpływu na bezpieczeństwo.
    To czy faza jest z lewej strony,czy z prawej to może mieć znaczenie dla elektryka usuwającego awarie.
    Dlaczego napisąłem o tym, że powinny być rozłączane dwa bieguny ?
    Tutaj chodzi o laików. O błędny wniosek wyciągniety z braku świecenia wskaźnika na wyłączniku, i nieuprawnione manipulacje wewnątrz urządzeń podłączonych do listwy.

    Nie do końca rozumiem, piszesz ogólnie o potencjalnej sytuacji gdzie ktoś by się sugerował stanem przełącznika i nie wiedział (nie zdawał sobie sprawy) czy rozłączona jest faza czy neutral (czyli wnioski wyciągnięte mimo nieświadomości), czy stwierdzasz, że ingerencja była by tak samo niebezpieczna, gdyby połączony pozostał sam neutral?
  • Poziom 17  
    Hoaxx napisał:
    Francelektryk napisał:
    Po co ci w ogóle ta listwa jest potrzebna- może wystarczy zwykły rozgałęziacz

    Są to listwy antyprzepięciowe z ubezpieczeniem sprzętu i wieczystą gwarancją. Może i sama listwa nic nie zabezpieczy, może ubezpieczenia nie wypłacą (wiadomo, takie obawy przy tym typie urządzeń zawsze padają), ale myślę, że lepiej mieć niż nie mieć.

    Listwa jest podłączona do zwykłego gniazda i nikt nawet grosza ci nie wypłaci a wręcz przeciwnie możesz zostać oskarżony o wyłudzenie ubezpieczenia.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Hoaxx napisał:
    Nie do końca rozumiem, piszesz ogólnie o potencjalnej sytuacji gdzie ktoś by się sugerował stanem przełącznika i nie wiedział (nie zdawał sobie sprawy) czy rozłączona jest faza czy neutral

    Jeżeli coś się stanie to ubezpieczyciel i prokurator czepia się szczegółów.
  • Poziom 11  
    Francelektryk napisał:
    Listwa jest podłączona do zwykłego gniazda i nikt nawet grosza ci nie wypłaci a wręcz przeciwnie możesz zostać oskarżony o wyłudzenie ubezpieczenia.

    A do jakiego gniazda musiała by być podłączona?