Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

VirtualBox OSE czyli o Windows w Linux.

Mery84 15 Sty 2009 00:28 37969 2
  • #1
    Mery84
    VIP Zasłużony dla elektroda
    VirtualBox Open Source Edition

    Chcesz przesiąść się na Linuksa jednak czegoś tam brakuje, czegoś co masz tylko na Windows? Chcesz mieć Linuksa ale nie chcesz definitywnie rozstawać się z Windowsem choćby z faktu gier czy niechęci do ciągłego restartowania i zmiany systemu? Opiszę zatem jak zabrać ze sobą Windowsa przesiadając się na Linuksa.

    Opisana metoda zadziała na pewno w dystrybucjach opartych na Debianie czyli sam Debian, Ubuntu, Kubuntu itp. Pozostałe dystrybucje od opisanej metody samego instalowania Windowsa różnią się tylko w procesie instalacji VirtualBoxa. Nie wiem czy wasza dystrybucja oferuje go jako dostępny pakiet czy będziecie musieli sami sobie kompilować.
    Ja wykonuję instalację na Kubuntu 8.10 x86_64.

    Instalacja VirtualBoxa

    Dla wspomnianych dystrybucji wystarczy w konsoli wklepać:
    Code:
    sudo apt-get install virtualbox

    W ramach zależności system pobierze jeszcze kilka pakietów i program zostanie zainstalowany. Można również wykorzystać do tego celu Adepta czy Synaptica.

    Jeśli apt zwróci, że nie odnalazł pakietu to musisz do swojego pliku sources.list dodać źródła.
    Możesz również pobrać program w postaci paczki z tej strony:
    VirtualBox.org
    Wybór dla różnych dystrybucji jest bogaty.
    Podane na tej stronie są również wpisy do etc/apt/sources.list do pobrania za pomocą menedżera pakietów. Pamiętaj, że dodać musisz tylko linię odpowiednią dla twojej wersji systemu np. Ubuntu 8.10 to Intrepid Ibex i wpis dla niego to:
    Code:
    deb http://download.virtualbox.org/virtualbox/debian intrepid non-free


    Masz już zainstalowany program więc pora na instalację naszego Windowsa.

    Przygotowanie maszyny wirtualnej
    Uruchamiamy program. Przywita nas takie okienko:
    VirtualBox OSE czyli o Windows w Linux.
    Klikamy w ikonkę nowy i otrzymamy kreator:
    VirtualBox OSE czyli o Windows w Linux.
    Klikamy w next i kolejne okienko jakie zobaczymy to pytanie o nazwę naszej maszyny wirtualnej oraz jaki system będzie w niej zainstalowany.
    VirtualBox OSE czyli o Windows w Linux.
    Na potrzeby instruktażu maszyna nazywa się u mnie TEST, a wybrany system to WindowsXP. Z rozwijanej listy można wybrać dowolną wersję Windowsa, inną dystrybucję Linuksa czy nawet Mac OS lub Solarisa.
    Klikamy next i przechodzimy do pytania na temat ilości pamięci ram dostępnej dla maszyny wirtualnej.
    VirtualBox OSE czyli o Windows w Linux.
    Linux pozwoli nam ustawić rozmiar będący sumą fizycznej pamięci RAM i wielkością partycji swap. W moim przypadku jest to 2GB ram + 2GB Swap. W oknie programu dostępne jest tylko 3584MB - reszta jest zajęta przez uruchomiony system wraz z KDE4.
    WindowsXP do przyzwoitej pracy da sobie radę z 1GB. Pamiętajcie, że ustawiona przez was maszyna musi spełniać wymagania instalowanego systemu.
    Klikamy next. Następnym pytaniem jest wybór wirtualnego dysku.
    VirtualBox OSE czyli o Windows w Linux.
    Jeśli jest to twoja pierwsza wirtualna maszyna to dysku jeszcze nie posiadasz więc trzeba go stworzyć. W treści kreatora widać również jaki zaleca on rozmiar partycji bootowalnej dla wybranego przez nas systemu operacyjnego. Dla WindowsXP zaleca on 10240MB czyli 10GB. Taką też stworzę. Klikamy w przycisk nowy.
    Trafimy do nowego kreatora.
    VirtualBox OSE czyli o Windows w Linux.
    Na tym etapie musimy odpowiedzieć na pytanie czy wirtualny dysk ma mieć stały odgórnie ustalony rozmiar czy ma być dyskiem dynamicznym, który będzie automatycznie zwiększał swoją pojemność wraz z zapotrzebowaniem systemu. Dla większej wydajności oraz stabilności szczególnie Windowsów zalecam utworzyć obraz o stałym rozmiarze.
    Pamiętaj, że na ten cel Linux poświęci wybraną przez ciebie ilość miejsca na twojej partycji, w której znajduje się twój katalog /home. Domyślnie właśnie tam VB zakłada obraz dysku - jeśli życzysz sobie inaczej zmień to w ustawieniach programu.
    Na potrzeby instruktażu tworzę dysk o etykiecie TEST i rozmiarze 10GB.
    VirtualBox OSE czyli o Windows w Linux.
    Po kliknięciu next pojawi się pasek postępu tworzenia wirtualnego dysku. Na tym etapie idź sobie zrób kawę/herbatę albo po piwo po na X2 4200 i 2GB DDR2 800MHz + dysk Sata2 proces trwał dla partycji 10GB około 5-7min. Gdy proces dobiegnie końca ujrzysz uaktualnione okienko na temat dysku
    VirtualBox OSE czyli o Windows w Linux.
    W polu dysk bootowalny nadrzędny pojawi się ścieżka docelowa do naszego wirtualnego obrazu oraz jego nazwa.
    Klikamy next. Zostanie nam wyświetlone podsumowanie informacji zebranych przez kreator. Jeśli wszystko się zgadza klikamy w finish.
    Wrócisz tym samym do podstawowego okna VirtualBoxa i ujrzysz
    VirtualBox OSE czyli o Windows w Linux.
    swoją maszynę prawie gotową do działania.

    Konfiguracja wirtualnej maszyny.
    Zaznacz swoją maszynę i kliknij u góry przycisk ustawienia. Trafisz do panelu opcji.
    VirtualBox OSE czyli o Windows w Linux.
    W tym oknie masz możliwość zmiany przydzielonej pamięci ram oraz przydzielanie pamięci karty graficznej. W tym miejscu spotykasz na ograniczenie. Linux pozwoli Ci przydzielić dla wirtualnej maszyny tylko połowę pamięci karty graficznej. W przypadku mojego X800GTO 256MB jest dostępne tylko 128MB. Tyle też przydzieliłem.
    Masz również w tym miejscu możliwość zmiany nazwy swojej maszyny.
    W zakładce Zaawansowane masz dostęp do zmiany kolejności bootowania. Klikasz na interesujące Cię urządzenie czyli u mnie napęd CD i strzałką obok przenosisz wpis wyżej na liście. Dyskietkę przenieś na sam dół jeśli nie masz zamiaru się z niej bootować, a CD/DVD na samą górę - z niego uruchomisz instalację swojego windowsa.
    Po lewej stronie masz listę pozycji konfiguratora.
    Klikając w dyski twarde trafisz do panelu zarządzania wirtualnymi obrazami. Możesz dodać nową partycję, zmienić parametry już posiadanej czy usunąć je.
    My udajemy się dalej. Klikamy w CD-DVD-ROM
    VirtualBox OSE czyli o Windows w Linux.
    Potrzebny Ci napęd do zainstalowania systemu. Zaznaczasz u góry opcję zamontuj napęd, a z listy Napęd Gospodarza wybierasz jakie urządzenie ma być dostępne dla Windowsa. Ja wybrałem CD-RW HL-DT-ST GCE-8526B czyli nagrywarkę CD od LG. Możesz również zamiast fizycznego napędu zamontować obraz iso. Wybierasz opcję poniżej i przeglądasz do interesującego Cię pliku iso. VirtualBox sam utworzy wirtualny CD z zawartością obrazu iso.
    Następna opcja z lewej to dyskietka. Ja się nad nie rozwodzę - nie mam stacji dyskietek ;). Przechodzimy dalej klikając po lewej w dźwięk.
    VirtualBox OSE czyli o Windows w Linux.
    Zaznaczamy Enable Audio jeśli chcemy mieć kartę dźwiękową pod Windowsem. Jako Host Audio Driver najlepiej wybrać ALSA, a Audio Controller swoją kartę dźwiękową - u mnie to zintegrowany kodek AC97.
    Kolejne co przyjdzie nam skonfigurować to sieć.
    VirtualBox OSE czyli o Windows w Linux.
    W zależności od waszych potrzeb aktywujecie ile wam kart potrzeba. Zaznaczamy opcję włącz kartę sieciową, jako Adapter-type wybieramy PCnet-FAST III.
    Attached to ustawiamy na NAT. W ten sposób linux powinien nasze aktywne połączenie internetowe przekierować do fikcyjnej karty sieciowej i tym samym udostępnić nam połączenie internetowe w wirtualnej maszynie.
    Na tym koniec podstawowej konfiguracji maszyny. Reszta zależy już od waszych indywidualnych potrzeb. Google wyjaśnią szczegóły jeśli będą wam potrzebne. Klikamy OK i wracamy do głównego okna programu.

    Instalacja systemu.
    Gdy zaznaczysz swoją maszynę z prawej strony będziesz widział szczegóły na temat jej konfiguracji. Jeśli w linijce kolejność bootowania pierwszym jest twój CD/DVD to możesz włożyć twoją płytę z Windowsem do napędu i w oknie u góry kliknąć uruchom.
    Po chwili powinieneś zobaczyć znajome Ci okienko:
    VirtualBox OSE czyli o Windows w Linux.
    Będzie one umieszczone w oknie programu virtualbox. Procesu instalacji Windowsa tłumaczyć nie zamierzam. Postępujesz identycznie jak w przypadku tradycyjnej instalacji Windowsów.
    Gdy klikniesz kursorem w oknie instalatora pojawi się komunikat programu o przekierowaniu myszki i klawiatury do wewnętrznego systemu. Pisze tam również, że aby odzyskać myszkę i klawiaturę do pracy w Linuksie musisz wcisnąć Host Key - domyślnie jest nim prawy CTRL.
    Gdy dotrzesz do procesu wyboru partycji dla systemu
    VirtualBox OSE czyli o Windows w Linux.
    Zobaczysz, że dostępny tam dysk ma dokładnie taki rozmiar jak utworzony przez ciebie wirtualny dysk. Wybierz go i tradycyjnie sformatuj jako NTFS.
    VirtualBox OSE czyli o Windows w Linux.
    Dalej postępujesz jak z tradycyjną instalacją windowsa - nie różni się ona absolutnie niczym.
    Gdy instalacja dobiegnie końca system uruchomi się jak tradycyjny windows. Wyjmij płytkę instalacyjną z napędu i zmień kolejność uruchamiania w VirtualBox ustawiając HDD jako pierwszy.
    Uruchom maszynę i zobaczysz WindowsaXP. Uruchomi on się w małym okienku o rozdzielczości 640x480. Zmianę rozdzielczości robisz łopatologicznie w windowsie klikasz prawym na pulpicie i właściwości, a tam najzwyczajniej ustawiasz inną rozdzielczość. Widok w VirtualBoxie dopasuje się do ustawionej tam rozdzielczości. Miej tym samym na uwadze, że nawygodniej ustawić sobie rozdzielczość Windowsa na minimalnie mniejszą od rozdzielczości używanej w Linuksie. Ja używam 1280x1024 więc w Windowsie ustawiłem sobie 1152x864. Okienko VirtualBoxa mam tym samym wraz z obramowaniem na cały pulpit linuksowy.
    Gotowy system niczym się nie różni od windowsa jaki znasz.
    VirtualBox OSE czyli o Windows w Linux. VirtualBox OSE czyli o Windows w Linux.
    Jest w nim zwykły menadżer urządzeń działający tak samo jak w tradycyjnym systemie itp. Wszystko instalujesz tak samo jak robisz zawsze i tak samo to działa tylko działasz w ciut innym oknie.
    Jak widzisz wirtualna karta sieciowa przekierowuje internet, wirtualny dysk widnieje w systemie jako tradycyjny dysk C, a CD jako znany Ci CD-ROM czy nagrywarka. System działa tak jak go znasz na codzień. Jest w nim rejestr, dotykają go te same problemy co zwykle czyli infekcje, wirusy, zwisy, BSOD. Różnica tylko taka, że dzieje się to pod twoją kontrolą. Dlatego wirus z windowsa nie trafi do Linuksa czy rzeczywistych partycji NTFS, nie uszkodzisz sobie MBR i każda znana Ci przypadłość windowsa będzie dla ciebie tylko wydarzeniem wewnątrz programu będącego uruchomionym na Linuksie.
    Niestety taka emulacja nie jest idealna za dobrze by było. Z tego co czytałem na temat VirtualBox to zdecydowana większość gier windowsowych działa. Instalujesz sterowniki grafiki, DirectX i teoretycznie możesz sobie zagrać. Teoretycznie tylko niestety. Ja natomiast mogę powiedzieć, że wszystkie znane mi programy Windowsowe działały mi do tej pory bez problemów.
    Minusem natomiast wielkim jest brak dostępu z poziomu emulowanego systemu do prawdziwych partycji Windowsa. Masz dostęp tylko do emulowanych partycji, a resztę plików czy nawet całe katalogi możesz sobie udostępnić w VirtualBoxie i w windows przeglądać jak serwer ftp.
    Gdy będziesz miał ochotę zamknąć Windows to tradycyjnie robisz start i zamknij i po chwili trafisz do okna programu VirtualBox. Gdy ten program zamkniesz zwolni on zasoby pamięci RAM, które pozwoliłeś przydzielić emulowanym systemom czy pożyczoną pamięć grafiki. Tylko przestrzeń na dysku wykorzystana na potrzeby stworzenia wirtualnej partycji będzie tak długo zajęta aż nie usuniesz z poziomu programu VirtualBox wirtualnego obrazu dysku. Usuwasz obraz odzyskujesz swoją przestrzeń na dysku.

    Na koniec muszę dodać, że instalując w ten sposób Windowsa nie zwalnia Cię to z konieczności przestrzegania warunków licencji. To samo dotyczy innych instalowanych systemów. Każdy system jaki instalujesz pod kontrolą VirtualBoxa musisz instalować zgodnie z dotyczącą go licencją. Jeśli jest to Linux na licencji GNU, darmowy Solaris czy płatny Windows.
  • #2
    Jarosx9
    Poziom 35  
    Do tematu należałoby dodać że na linuksa jeszcze jest zwykły VirtualBox, który również jest darmowy, ale nie jest Open Source i nie można go skompilować bo ma zamknięte źródła - kompiluje się tylko moduł jądra. Ma za to dodatkowo kilka użytecznych funkcji (obsługa USB, kontroler SATA, RDP Server i USB over RDP) których brak VirtualBoxowi OSE.
  • #3
    mbartosi
    Poziom 16  
    Otwarty VirtualBox OSE także ma obsługę USB, nawet w wersji 2.0 (po instalacji dodatku Oracle VM VirtualBox Extension Pack).